Czy można stworzyć udany związek/małżeństwo…?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 18)
  • Autor
    Wpisy
  • #119254

    femine

    Mam pytanie. Co sądzicie o związkach, które rozpoczęły się od seksu? Czy mają szansę na przetrwanie?

    #5652719

    qr-chuck

    Od czegoś trzeba zacząć…



    #5652720

    monikachorzow

    jedni mają w głowie i zaczynają znajomość od miłych inteligentnych rozmów alby się lepiej poznać….
    inni mają w……. i zaczynają od seksu…. bywa i tak….
    a czy przetrwa … to zależy czy prócz zwierzęcej kopulacji coś jeszcze ze sobą robią…

    #5652721

    fr-ania

    Zamieszczone przez femine
    Mam pytanie. Co sądzicie o związkach, które rozpoczęły się od seksu? Czy mają szansę na przetrwanie?

    Jak ze sobą rozmawiają i się rozumieją to tak.

    #5652722

    figa

    Zamieszczone przez MONIKACHORZÓW
    jedni mają w głowie i zaczynają znajomość od miłych inteligentnych rozmów alby się lepiej poznać….
    inni mają w……. i zaczynają od seksu…. bywa i tak….
    a czy przetrwa … to zależy czy prócz zwierzęcej kopulacji coś jeszcze ze sobą robią…

    Na szczęście na dowód słuszności swoich przekonań,
    autorka powyższych słów zaczyna znajomość od miłej, inteligentnej konwersacji
    dzięki czemu możesz Femine poczuć na własnej skórze,
    jak ważne jest by mieć przede wszystkim w głowie 😉

    W temacie wątku – to jak znajomość się zaczyna ma mz mniejsze znaczenie niż to, jak się rozwija potem.
    Dla mnie to żaden dramat zacząć związek od „zwierzęcej kopulacji” :cool:, dramat to do seksu związek ograniczyć.

    #5652723

    femine

    No właśnie mój związek tak się zaczął, ale do tego się nie ograniczył i po wielu zakrętach, jesteśmy naprawdę szczęśliwi 🙂 ale moja koleżanka, która wie, jak się zaczęło, ciągle ujmuje mojej relacji i wróży najgorsze, bo nie zaczęliśmy od kawy ;// Strasznie mnie to denerwuje, bo jesteśmy już razem ponad 1,5 roku. Dlatego szukam kogoś o podobnych doświadczeniach.



    #5652724

    ontom

    Wiadomość dla Twojej kolezanki.
    Zaczynać związek od kawy? Straszne! Kawa jest przeciez straszliwie perwersyjna. Gorąca, mokra…
    Jeśli związek zaczyna sie od kawy – nie wróżę mu najlepszej przyszłości…przeciez to jakby niemalze poznac sie w domu publicznym…

    #5652725

    femine

    [QUOTE=OnTom;4357736Kawa jest przeciez straszliwie perwersyjna. Gorąca, mokra…
    Jeśli związek zaczyna sie od kawy – nie wróżę mu najlepszej przyszłości…przeciez to jakby niemalze poznac sie w domu publicznym…[/QUOTE]

    hahahaha :))) w sumie masz rację, zamiast się z nią kłócić i przekonywać do swojego zdania, lepiej przeistoczyć to w żart. A poza tym, to tylko krowa zdania nie zmienia 😉

    #5652726

    kantalupa

    znam zwiazek, ktory rozpoczal sie od procesu sadowego (dwoje ludzi budowalo obok siebie domy, facet wszedl budyneczkiem gospodarczym babce na posesje)
    posadzili sie troche, w koncu spisali ugode, a potem, jako sasiedzi zaprzyjaznili sie ze soba
    i to dobre kilkanascie lat wstecz
    para sa do teraz

    chyba nie o to chodzi, jak sie cos zaczyna, ale co z tego wychodzi, prawda?

    #5652727

    mimi

    Zamieszczone przez kantalupa
    znam zwiazek, ktory rozpoczal sie od procesu sadowego (dwoje ludzi budowalo obok siebie domy, facet wszedl budyneczkiem gospodarczym babce na posesje)
    posadzili sie troche, w koncu spisali ugode, a potem, jako sasiedzi zaprzyjaznili sie ze soba
    i to dobre kilkanascie lat wstecz
    para sa do teraz

    chyba nie o to chodzi, jak sie cos zaczyna, ale co z tego wychodzi, prawda?

    Tez tak myślę 🙂



    #5652728

    femine

    Po prostu denerwuje mnie obłuda ludzi, którzy sami mają swoje za uszami, a krytykują związki innych. Moja koleżanka odbębniła 3 randki do pocałunku, 10 do łóżka, tworzy nieudany związek, w którym się męczy. Nie pasują do siebie i ona mówi o tym otwarcie, ale mają kredyt i dziecko, więc trudno, lepiej się przemęczyć. Wiem, że obydwoje rozglądają się na boki. A krytykuje mnie tylko dlatego, że nie zaczęłam standardowo, a jestem szczęśliwa. Zazdrość ją zżera chyba.

    #5652729

    qr-chuck

    Zamieszczone przez femine
    Po prostu denerwuje mnie obłuda ludzi, którzy sami mają swoje za uszami, a krytykują związki innych. Moja koleżanka odbębniła 3 randki do pocałunku, 10 do łóżka, tworzy nieudany związek, w którym się męczy. Nie pasują do siebie i ona mówi o tym otwarcie, ale mają kredyt i dziecko, więc trudno, lepiej się przemęczyć. Wiem, że obydwoje rozglądają się na boki. A krytykuje mnie tylko dlatego, że nie zaczęłam standardowo, a jestem szczęśliwa. Zazdrość ją zżera chyba.

    Sorry… ale ile masz latek?

    Bo jakoś nie chce mi się wierzyć, żeby dorosła kobieta liczyła randki do pocałunku :Niepewny:…



    #5652730

    etruska

    Tworzenie takich reguł w związkach, typu kiedy już można do łóżka, jest nieżyciowe i dziecinne moim zdaniem. Ludzie sobie, a życie sobie. Związki zaczynają się różnie, to normalne rzecz. I zwykle rozkładają się na lata, po kilku już się ledwo pamięta, jak się zaczęły. Tak samo trwały może być związek osób, które czekały z seksem do ślubu, co tych, którzy poszli do łóżka za pierwszym razem. Uczucia są uczuciami właśnie dlatego, że nie można ich zamknąć w takie proste ramy.

    #5652731

    zofijad

    Na to nie ma zasady. Seks czy rozmowy, wszystko może się udać albo nie. To nie zależy od sposobu w jaki poznały się te osoby

    #5652732

    nerevar007

    Zamieszczone przez etruska
    Tworzenie takich reguł w związkach, typu kiedy już można do łóżka, jest nieżyciowe i dziecinne moim zdaniem.

    A pójście do łóżka z kimś, o kim nie wiesz praktycznie nic (włącznie z tym czy nie ma żony/męża, HIV albo wyroku za gwałt lub zabójstwo) uważasz za życiowe i dojrzałe?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 18)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close