Czy u Was też tak jest?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 62)
  • Autor
    Wpisy
  • #107675

    edysia

    Cześć kobitki 🙂

    Jestem ciekawa jak w szkołach podstawowych waszych dzieci wygląda sytuacja nauczania 6 latków?

    W „naszej” podstawówce są pierwsze klasy łączone dla 6 i 7 latków.
    Szkoła publiczna, klasy mają 20 – 25 dzieci.
    Wczoraj się dowiedziałam, że wszystkie dzieci 6 letnie uczęszczają na zajęcia wyrównawcze :Strach:

    Szkoła a raczej nauczyciele wysoko trzymają poziom i dzieci 6 letnie by dorównać 7 latką maja takie zajęcia wyrównawcze jak dobrze pamiętam 3 razy w tygodniu.

    Zastanawiam się czy w innych szkołach podstawowych się też takie techniki stosuje?
    I co na ten temat myślicie.

    Mi zawsze mówiono, by nie zapisywać dziecka do szkoły w wieku 6 lat jak są klasy łączone z 7 latkami ale o takich praktykach nie słyszałam :Hmmm…:

    #4429540

    yoko

    gdzieś była??!!



    #4429541

    edysia

    Zamieszczone przez bruni
    gdzieś była??!!

    na odwyku od DI 🙂 😉
    Kurde jakie tu reklamy denerwujące teraz są.

    A w temacie coś napiszesz?

    #4429542

    cszynka

    Zamieszczone przez Edysia
    A w temacie coś napiszesz?

    u nas klasy łączone
    program wg mnie dostosowany do dzieci , które ukończyły „zerówkę” wg nowej podstawy programowej
    czyli bardziej pod takie 6-latki z Twojego postu dostosowany
    Jeśli dzieci (często te 7-latki, ale u nas i 6-latki) radzą sobie lepiej niz reszta grupy wówczas pani daje zadania dodatkowe tak, żeby żadne się nie nudziło.
    Nic o zajęciach wyrównawczych nie słyszałam.
    Prawdopodobnie kierowane byłyby na nie dzieci , które nie radzą sobie z programem.
    A ten wg mnie jest dostosowany do „przeciętnego” 6-latka

    #4429543

    yoko

    Zamieszczone przez Edysia
    na odwyku od DI 🙂 😉
    Kurde jakie tu reklamy denerwujące teraz są.

    A w temacie coś napiszesz?

    nie, dopóki się nie dowiem konkretów:)

    #4429544

    bratek

    Edysia :Wow!: sto lat….

    w podstawówce, do której chodzi Maks klasy są łączone ale program dostosowany pod 6-latki
    czyli 7-latki powtarzają to co miały w zerówce
    sa zajęcia wyrówawcze ale dla nielicznych jeśli mają bardzo poważne kłopoty



    #4429545

    frida

    u nas jest jedna klasa 6-latków – liczy 20 dzieci i 2 klasy 7-latków ( w tych klasach jest więcej dzieci ale nie wiem dokładnie ile)
    nie ma łączonych klas

    6 i 7 – latki mają inne książki i prawdopodobnie inne tempo nauki
    od razu na zebraniu na początku roku mówiono nam, żeby nie liczyć na to że 6-cio i 7-mio latek będzie umiał tyle samo na koniec I klasy
    dopiero po 3 latach nauki powinny się zatrzeć różnice pomiędzy dziećmi 6 i 7-letnimi i na koniec III klasy będą umieć dokładnie 😉 tyle samo

    #4429546

    ciapa

    U mojego młodego ponad połowa klasy wymiennie chodzi na wyrównawcze i dzieci, które mają jakieśtam problemy i takie których w szkole np. nie było

    Ja się bardzo cieszę, ze moje dziecie uczęszcza bo czeto go nie ma i graficznie nie teges (tzn ja tego nie widze ale pani widzi 🙂 więc się przychylam ku jej doświadczeniu)

    U nas jest jeden 6-latek – akurat bardzo bardzo zdolny, ale też chodzi bo grafomotorycznie trochę w tyle

    Poziom nauczycielka trzyma wysoki i wiele 7 latków ma trudność to siłą rzeczy 6 latki są w trudniejszej sytuacji

    #4429547

    kotagus

    W klasie Mateusza jest jedna godzina wyrównawcza, pani zaraz na początku zapisała na nią np. nieczytające dzieci. Pytała rodzica o zgodę. Ja taką wyraziłam, bo faktycznie Mati we wrześniu ledwo co czytał…Teraz jest niemalże 😉 w czołówce klasy i pani od dwóch wywiadówek mówi mi, że chce go wypisać. A Mati nie chce, bo podobno fajne rzeczy robią na tych wyrównawczych 🙂 I je woli niż świetlicę. Ja tych zajęć jako ujmy na honorze nie traktuję, były dla mnie niejako oczywiste, skoro młodszy to musiał jakoś wyrównać.

    #4429548

    edysia

    Czyli jak to zwykle bywa, to nie MEN decyduje o dostosowaniu programu tak, by wszystkie dzieci dawały sobię radę tylko same szkoły robią jak im wygodnie 🙁

    Patrząc na to co się dzieje w podstawówce do której od września pójdzie Natalka cieszę się, że zrezygnowałam w zeszłym roku do posłania jej do szkoły.
    Znając ambicje mojego dziecka i to, że we wszystkim chce być najlepsza to by się bardzo zraziła do szkoły.



    #4429549

    cszynka

    Zamieszczone przez kotagus
    W klasie Mateusza jest jedna godzina wyrównawcza, pani zaraz na początku zapisała na nią np. nieczytające dzieci.

    To mnie zastanowiło. Twój Mateusz w I klasie jest, prawda? Dlaczego wymagano od dzieci umiejętności czytania skoro one nie muszą znać liter, dopiero je przecież od zera poznają w pierwszej klasie?

    #4429550

    ewike

    A co w tych zajęciach złego poza nazwą?
    Może z dziećmi wszystko o.k. tylko
    panie muszą dodatkowe godziny wyrobić



    #4429551

    Anonim

    U nas jest jedna godzina wyrównawcza i jedna dla dzieci ktore radza sobie lepiej niz inne z zadaniami trudniejszymi niz na lekcjach

    #4429552

    aborka

    u nas tez są takie zajęcia. w pon po lekacjach. pani wzieła na nie te dzieci które i tak siedzą dłuzej w świetlicy. moze dzieci któe sobie mniej radzą chodzą dodatkowo (znaczy specjalnie zostają po lekcjach).

    #4429553

    edysia

    Zamieszczone przez cszynka
    To mnie zastanowiło. Twój Mateusz w I klasie jest, prawda? Dlaczego wymagano od dzieci umiejętności czytania skoro one nie muszą znać liter, dopiero je przecież od zera poznają w pierwszej klasie?

    Tak niby miało być ale nie wszędzie jest.
    Wszystko zależy od szkoły i poziomu nauczania w niej
    W szkole gdzie idzie moja córka dzieci muszą umieć czytać oraz liczyć.
    (dodawanie i odejmowanie )
    w przedszkolu ( zerówce ) mają już zadania matematyczne na dodawanie i odejmowanie na 2 strony A4 – około 40 zadań i to na ocenę !!!

    Moja ostatnio dostała 6 🙂

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 62)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close