Dieta Montignac

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 19)
  • Autor
    Wpisy
  • #47914

    lwica

    Szukałam dla siebie odpowiedniej diety i chyba spróbuję właśnie tej. Osoby chetne serdecznie zapraszam 🙂 http://www.dzieckoinfo.com/forum/showflat.php?Cat=&Board=.&Number=556446&page=0&view=collapsed&sb=5∂=

    lwica z Natalką 05.11.2003<img src=”http://www.babyboardrent.nl/diversen/clipart/gif/13.gif”>

    Edited by lwica on 2004/06/12 20:56.

    #620178

    beatab

    Re: Dieta Montignac

    a tu masz forym Montignaca, jakbys potrzebowała wsparcia:-)
    http://iportal.nano.pl/montignac/forum/list.php?f=3

    Beata&Patryk(03.03.03)



    #620179

    ciku

    Re: Dieta Montignac

    czytalam ksiazke o tej diecie pt. „szczupla bez wyrzeczen” – jak dla mnie to same wyrzeczenia. Gosc trzepie kase i moze faktycznie troche sie zna na dietetyce. To jest po prostu nierealne zeby sie tego trzymac, przynajmniej dla mnie, szczegolnie fazy 1 , a ta 2 duzo sie nie rozni…….Jedyne czego pozytecznego dowiedzialam sie z tej ksiazki to troche cennych informacji jakie produkty zywnosciowe warto jesc, a jakie nie. Jesli wytrzymasz ta diete to moze faktycznie schudniesz, ale chyba bedzie Ci ciezko, oj ciezko….zycze powodzenia papa

    Kacperek – 12.02.2004

    #620180

    Anonim

    Re: Dieta Montignac

    slyszalam o niej. Moj kolega ja stosowal, efekty sa wspaniale. W ciagu roku schudl 30 kg!!!!
    Polecam zakup ksiazki Montignaca „jesc aby schudnac” czy cos takiego:-)))
    Ula i Adaś + bąbelki

    #620181

    figa

    Re: Dieta Montignac

    Wcale nie jest tak trudno

    Beata i Ptysia (30.01.03)

    #620182

    anastazja

    Re: Dieta Montignac

    Ja mam w planie zakup wlasnie tej ksiazki

    Jagodzia01.08.03



    #620183

    kleeo

    Re: Dieta Montignac

    wcale nie jest ciezko 🙂 Najgorzej jest na poczatku, ale pozniej wcale sie nie czuje ze to jakies wyrzeczenia, bo mozna sie naprawde najadac. Ja zastosowalam ta diete juz ponad rok temu, schudlam 8 kg i nie wrocim mi ani gram. Za to do dzis nie jem chleba i ziemniakow, czasem ciemne pieczywo (ale bez masla) albo frytki ale bez miesa. To wlasciwie nie tyle dieta ile inny sposob zywienia, a przy okazji sie chudnie i czlowiek dochodzi do swoejj optymalnej wagi.


    kleeo, Natalia 22m i Milosz 12l.

    #620184

    kleeo

    Re: Dieta Montignac

    jest tez „Montignac nad Wisla” z przepisami dostosowanymi do polskiej kuchni i produktow u nas dostepnych, super


    kleeo, Natalia 22m i Milosz 12l.

    #620185

    lwica

    Re: Dieta Montignac

    Czy żywisz się wg. tej metody ??? Tez mi się wydaje ” nie taka straszna”
    U mnie problem polega na tym, że muszę trochę inaczej gotować dla siebie, a inaczej dla mężą i syna

    lwica z Natalką 05.11.2003

    #620186

    lwica

    Re: Dieta Montignac

    Wczoraj ją kupiłam, a teraz studiuję . Jest bardzo ciekawa

    lwica z Natalką 05.11.2003



    #620187

    lwica

    Re: Dieta Montignac

    A jak żywi się Twój mąż i syn ???? Mój mąż jak usłyszał, że rezygnuję z cukrów i że np. ziemniaki tuczą – patrzy na mnie podejrzanym wzrokiem ? On sobie życia nie wyobraża bez słodyczy.

    Wprowadzenie zmian w ich nawykach żywieniowych jest wielkim wyzwaniem. Chociaż wczoraj orzekli, że zjedzą wszystko co ugotuję (żeby tylko sami nie musieli gotować .

    lwica z Natalką 05.11.2003

    #620188

    figa

    Re: Dieta Montignac

    Byłam na MM rok temu. Pierwszą fazę trzymałam prawie 3 miesiące. Schudłam mało w porównaniu z innymi osobami, odchudzającymi się w tym samym okresie. Ale ja mam usuniętą prawie całą tarczycę, a resztki, które mi zostały zachowują się dziwnie .
    Inni chudli 12-16 kg w tym samym czasie.
    Drugiej fazy nie było, bo Ptysia wylądowała w szpitalu i tam nie dało się jeść co 4 godziny i trudno było zdobyć potrawy MM. Zresztą nie to było wtedy najważniejsze 🙂
    Potem przez kilka miesięcy wróciły chyba 2 kg, a po ponownym ścisłym MM przez miesiąc poleciało 6 kg.
    Teraz nie jem ziemniaków, makaronów i ryżu. Nie jem kukurydzy i gotowanej marchwi (bo jej nie znoszę ;)), nie łączę potraw tłuszczowych z węglowodanowymi, staram się nie jeść po 19.00.
    I nie tyję, a to bardzo cieszy :))) bo przy problemach z tarczycą o dodatkowe kgmy nietrudno….

    PS. U mnie problem polegał na tym, że wogóle nie miałąm jak gotować, bo Ptyśka ciągle wisiała mi na rękach ;)))
    Możesz przecież gotować różne potrawy MM i dorzucać dla męża ziemniaki czy inny wypełniacz 😉 albo mięsko do węgli.
    Dzieciom MM nie zaszkodzi na pewno 🙂 Niedawno pojawiła się książka o MM dla dzieci. Zainteresuję się tym po powrocie z wakacji i może powtórzę kurację? Kto wie ;)??? I może Ptysia też na tym skorzysta… chociaż ona lubi solidnie przyprawione potrawy… No nie wiem,. zobaczymy 🙂

    A Tobie życzę powodzenia 🙂
    I polecam forum MM http://iportal.nano.pl/montignac/forum/list.php?f=3
    To prawdziwa skarbnica wiedzy 🙂 Coś jak dziecko-info

    Beata i Ptysia (30.01.03)



    #620189

    lwica

    Re: Dieta Montignac

    Dzięki,
    ja im te ziemniaki itd. dorzucam, chociaż dzisiaj spróbuję dać synowi obiad mm .
    U mnie jest tak jak u Ciebie, trudno jest gotować, bo Nati ciągle przy mnie. Ale nic to, powalczę,

    To forum już znam. Na razie czytam i dowiaduję się sporo z niego

    lwica z Natalką 05.11.2003

    #620190

    kleeo

    Re: Dieta Montignac

    no wlasnie, oni sie zywia tym co ugotuje 🙂 tzn obiady jemy takie same, tylko ja np nie nakladam sobie ziemniakow, ale za to full surowki. Przyzwyczaili sie natomiast do salatek, codziennie jemy glowke salaty czasem dwie, oni jedza do kanapek, a ja sama. Mam zrobiony sos z oliwy zp tlocz i octu balsamicznego z ziolami i czosnkeim, dlatego zrobienie kazdmeu saltaki zajmuje chwilke, robi oddzielnie dla kazdego na talerzu i dodaje to co kazdy lubi, sobie dorzucam zolty ser lub wedline pokrojone w paski, pycha. A zup prawie nie jemy, czasem robie dla natalki i mroze wiecej,a le ona raczej je to co my


    kleeo, Natalia 22m i Milosz 12l.

    #620191

    lwica

    Re: Dieta Montignac

    Mój syn, dostał dzisiaj obiad mm. Na początek zjadł trochę sałaty z sosem, potem porcję mięsa i odrobinkę kalafiora …, pozostałych surówek nie tknął
    oN jest na etapie „nie lubię warzyw” .
    Więcej nie eksperymentuję będę im robić ziemniaki, a inne warzywa niech sobie jedzą albo nie; ja wyjem wszystkie

    No i z innej beczki – Czy wiesz co zrobić żeby sałata nie gorzkniała?
    Wczoraj umyta i wysuszona była pyszna, a dzisiaj (postała przez noc w lodówce) zgorzkniała.
    A ja chyba nie dam rady więcxej niż pół główki dziennie.

    lwica z Natalką 05.11.2003

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 19)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close