Filmowe szpitale

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 19)
  • Autor
    Wpisy
  • #31284

    lea

    Wkurza mnie to już no.. Na dobre i na zł nie oglądam, ale widze inne i tez mam dosyc… taki np. Na wspólnej
    Lekarz a Cenrtum przychodzi do rodziny za darmo, nie chce pieniedzy za leczenie dziecka bo „wyszlo ono wczoraj ze szpitala wiec jest jeszcze pod specjalna opieką” hyhy 🙁 (a rodzina bogata i nie o to chodzi że on sie lituje, tylko w ogóle nie bierze od nikogo!)
    w szpitalu i w domu gada z rodzicami godzinami, jakby tylko to jedno dziecko miał na dyżurze; rozmawia z nimi o ich sprawach osobistych, doradza zyciowo
    bleeee co za kłamstwa
    to samo w Klanie
    to samo w innych filmach
    a ja siedzęi mną trzęsie
    dlaczego ktoś nie pokaże jak rzeczywiscie jest w naszych szpitalach i jak ciezko maja mamy małych, chorych dzieci?
    to chyba nie przez oglądalność, bo pokazanie takiego sensacyjnego materiału na pewno by ją tylko podniosło
    a tak jest cukierkowo, fałszywie, irytująco…
    sam fałsz

    Ale aż taka zła nie jestem, bo wczoraj urodził się synek mojej koleżanki, Filipek :-))) jej pierwsza córeczka zmarła rok temu kilka tygodni po narodzinach, bo miałą wrodzoną wade nerek (której nikt w naszym genialnym miescie nie wykrył i okazało się tuż przed porodem, na usg w innym miescie)
    synek jest zdrowy a mama czuje sie dobrze i jest pełna optymizmu i to mnie bardzo, bardzo cieszy :-))))

    Lea i Mateuszek (14.03.03)

    #413934

    Anonim

    Re: Filmowe szpitale

    hehe..tez teraz ogladam „Na wspolnej” i smiac mi sie chce z tej farsy..szkoda, ze rzeczywistosc wyglada inaczej:-((((((
    Ula i Adaś



    #413935

    nika73

    Re: Filmowe szpitale

    Ostatnio nawet w „M jak miłosć” otworzyli pieknąprzychodnię w starym dworku i oczywiście wizyty za darmo tzn.w ramach funduszu zdrowia. Farsa!!!!

    Wczoraj mojej koleżanki mama dowiedziała się, że choruje na nwotwora złośliwego. Nastepna wizytę ustalili jej na początek stycznia, bo w tym roku wszystkie refundowane wizyty zostały wyczerpane. A przecież przy tej chorobie czas jest bardzo ważny…

    Nika i Dominika (10,09,03)

    #413936

    Anonim

    Re: Filmowe szpitale

    a ja sobie mysle tak:
    jak ludzie zobacza (chocby w telewizji), ze mozna inaczej, to beda tego samego oczekiwac w realu…wiec moze co dobrego z tego wyniknie…w koncu wiele naszych zalow pod adresem lekarzy wynika z tego ze im sie czasem nie chce chciec…

    Gaba i Marysia + Fasola! (13 tyg.)

    #413937

    jusi22

    Re: Filmowe szpitale

    Mnie też to wkurza!
    Pokażą w tv jak to wspaniałą mamy służbe zdrowia a jak pojedziesz do szpitala z chorym dzieckiem (mówię na podstawie własnych doświadczeń) to potraktuja Cie jak natrętną muche.Gdy moja córcia miała dwa tygodnie pojechaliśmy z nią w środku nocy na ostry dyżur bo miała problemy z kupką i przerazliwie płakała.My świeży rodzice nie wiedzieliśmi\y jak jej pomóc, jak zrobić lewatywe,byliśmy spanikowani, zresztą po to do cholery jest szpital i ostry dyżur.Na wstępie zaspana wściekła ,że ją obudziliśmy,lekarka-pediatra oznajmiła ,że wypisuję karte pobytu dziecka w szpitalu,my wielkie oczy i pytamy czy żeby zrobić lewatywe dziecku trzeba je zostawić w szpitalu?!
    To jakiś obłęd, mała ma dwa tygonie, problem z kupką , wystarczy zrobić lew. i po kłopocie.Oczywiście po kłótni z tą lekarką, która notabene raczej niewłaściwie wybrała zawód,wzięliśmy Milenke do domu i sami sobie poradziliśmy.
    Szpitale z tv to jeden wielki ZART!

    Jusi i Milenka ur.27.05.03.

    #413938

    jagoda

    Oby nam sie chciało chcieć!

    Ale przecież w „kupie” siła a nas jest tutaj sporo. Może same mogłybyśmy coś zrobić aby było lepiej. Jest teraz taka akcja szpital z sercem. Popatrzmy na siebie i szpitale w naszym otoczeniu i zacznijmy działać. Może to my uczymy lekarzy brać pieniądze bo sami im je dajemy. Ja jestem zwolenniczką gratyfikacji w naturze a nie w pieniądzu i to po fakcie a nie przed
    Wkurza mnie, że wszyscy narzekają na płatne porody w państwowych szpitalach a jak przyjdzie ich poród to sami płacą.
    Zastanówmy się wspólnie co można by zrobić aby było lepiej. W końcu to my jesteśmy matkami, jest nas wiele i chyba nam się chce chcieć!
    Żądajmy swoich praw i straszmy w razie potrzeby może nawet tym forum. W końcu opinia mam jest ważna a może któraś z nas pracuje w jakiejś gazecie lub telewizji i można by zrobić program lub napisać artykuł o tym jak to jest naprawdę w polskiej służbie zdrowia.
    Może jestem idealistką ale jeszcze chce mi się działać i oby innym też się chciało

    Basia z Jagódką (28.06.2003)



    #413939

    ala25

    Re: Filmowe szpitale

    grają nam tylko na nerwach. Ja ostatnio czekałam prawie miesiac na konsultacje dermatologiczną w szpitalu.Zapisana byłam na godzine.Ja k tam poszłam i zobaczułam kilkaset osób w jednym waskim korytarzu poprosty stamtąd uciekłam. Teraz sobie skojarzyłam, ze moja,,panstwowa” ginekolog jak byłam w ciązy nie bez powodu mówiła, ze ona zwolnioen nie daje bo i jaki miałaby w tym interes.Czaekała, az przyjde do niej prywatnie. Wtedy co 2 tyg. wizyta i nie ma sprawy :((((((((((((


    Ala i Filipek
    ur.29.07.2003

    #413940

    anastazja

    Re: Filmowe szpitale

    Dlatego ciesze sie ze nie mieszkam w Polsce . Tu lekarze wlasnie sa tacy uprzejmi i jak dasz im kwiatki i np czekoladki to ze 3 razy podziekuja a czekoladkami beda zaraz czestowac zarowno ciebie jak i reszte personelu. Polozna po porodzie lazi do ciebie i pomaga przy dziecku tak sama od siebie bo od tego jest pielegniarka , jak chcesz to po porodzie mowisz ze nie dasz rady i przychodzi do ciebie kazdego dnia ( kilka razy dziennie ) pielegniarka do pomocy przy dziecku . Rodzilam sama na sali i po porodzie procz gratulacji od personelu byly ciasteczka taka tradycja 🙂
    A w Polsce to wszystko to nie jest raczej realne 🙁 no chyba ze w serialu .

    Pozdrowionka !

    Anastazja i bardzo wyczekiwana Jagoda (01. 08. 03)

    #413941

    Anonim

    Re: Oby nam sie chciało chcieć!

    śmiechu warte! Sama niedawno przekonałam się co to znaczy SZPITAL Z SERCEM!

    Kaśka z Natusią (19,5 miesiąca 🙂

    #413942

    jagoda

    Re: Oby nam sie chciało chcieć!

    To moze nam o tym opowiesz, jesli to w Krakowie to bede wiedziała gdzie nie isc.

    Basia z Jagódką (28.06.2003)



    #413943

    pikpok

    Re: Filmowe szpitale

    Sprzedawcy snów i marzeń, wciskają nam ten radosny kit, żebyśmy nie dostali niestrawności przy obiedzie .
    W Złotopolicach jedynymi osobami które nie mają pieniędzy są Kreczkowska i Kwaśniewski bo inni to wypchani są forsą jak amerykańsko przysłowiowy indyk nadzieniem. Hi,Hi

    Kwaśniewski wiadomo dlaczego nie ma (nazwisko podpowiada jak należy rozumieć polityczną przeszłość bohatera serialu Hi,Hi).
    Kreczkowska to wdowa, no i tu muszę przyznać biedna tylko dla egzotyki i urozmaicenia serialu, bo gdyby jej nie było można by podejrzewać, że jest to serial o renomowanym osiedlu z ochroną, którego mieszkańcy z wyboru się folkloryzują .

    Lekarze : dr Julia i dr Gaston.
    Julia widać, że latka swoje ma i powinna nauczyć się już życia.. Nic z tego; ona nawet rad osobistych w zastępstwie psychologa (nie pobierając żadnych opłat) udziela… Tłumaczyć to może długotrwały pobyt Julii za granicami naszego kraju. W Nigerii widać nie takie jak u nas obyczaje…
    Zresztą scenarzysta wysłał już do Nigerii dwie młodsze bohaterki, żeby trochę tego światowego obycia nabrały…
    One już wróciły i zamiast zaskakiwać widza niekonwencjonalnymi sposobami rozwiązywania problemów życiowych, zastanawiają się ciągle co to teraz z tego wyjazdu wyniknie black or white czy też zwyczajnie czarno na białym coś zupełnie innego, bo scenarzysta ciągle żyw jako żywo namieszać jeszcze może, oj może…

    Gaston też zapracowany biedaczysko – ale my wiemy dlaczego. Pan reżyser Bareja nam powiedział… „Murzyn zawsze zrobi swoje!” 🙂

    Nie ma się co denerwować:) Na pociechę dla Ciebie Lea moge napisac. że ja nie chciałabym byc leczona ani przez dr Julie ani przez dr Gastona ani przez zadnego innego serialowego lekarza… no bo jak tu zawierzyć swoje zdrowie aktorowi???

    Pozdrawiam

    Aga i Olo
    http://wieland.webpark.pl/

    #413944

    pikpok

    Re: Filmowe szpitale

    Hi,hi słodkich snów kochanie…

    Seriale telewizyjne kształtują świadomość ekonomiczno społeczną narodu????

    Wątpię

    Aga i Olo
    http://wieland.webpark.pl/



    #413945

    lea

    Re: Filmowe szpitale

    Przypomnialo mi sie, jak reklamowano na początku serial Na wspolnej… ze to taki serial o kazdym z nas, o zwyklych ludziach
    i pierwszy odcinek… apartamenty, lokale, firmy budowlane…. kurde no rzeczywiscie o kazdym z nas! ;-P

    Lea i Mateuszek (14.03.03)

    #413946

    pikpok

    Re: Filmowe szpitale

    Tak, tak szara rzeczywistość Hi,Hi
    Rysiu i Bożenka z Klanu jacy biedni… nieboraczki a mieszkania się szast prast i dorobili . Tylko ciekawa jestem jaki wniosek powinny dla siebie po takim serialu wyciągnąć osoby takie jak Ja i Ty Lea, które na prawdę się borykają z problemami finansowymi.

    No cóż możemy sobie pomyśleć optymistycznie, że i nam się w końcu kiedyś trafi …, złapać haczyk zastawiony przez sprytnych TV marketingowców (będących w zmowie ze scenarzystą) i słać sms-y na idiotele w nadziei, że wygramy samochód i dorobimy się na nim przynajmniej na utrzymanie trójki dzieci i niepracującej drugiej połowy… Takie wnioski wyciągnąć mogliby tylko wyjątkowo „bezkrytyczni”.

    Możemy również załamać się i popaść w melancholię, uświadamiając sobie swoją beznadziejność, brak perspektyw i w ogóle… No bo skoro najbiedniejsi Klanowicze mają lepiej niż my… to my musimy być już chyba na takim dnie, że tego dna z poziomu na którym znajduje się scenarzysta w ogóle nie widać…

    Moja metoda sposób na to wszystko i sposób na życie: „Nie marnować czasu na duperele i oglądanie głupich seriali.” Biorę życie jakim jest, mam plan i go realizuję… Pewnie, że rzeczywistość skrzeczy ale czasem jest „jak w serialu”

    Aga i Olo
    http://wieland.webpark.pl/

    #413947

    lea

    Re: Filmowe szpitale

    hihihi tylko nie mysl ze ja tak przylepiona do tv i zazdrosnie rozpaczająca… seriale ogladam przypadkowo, zazwyczajsłucham.. i to niwiele… ale lubeie miec właczony telwizor.. a jesli juz chce sobie obejrzec film… zazwyczaj zasypiam cokolwiek leci
    ale zastanawia mnie, czemu sie nie pokazuje tego wszystkiego… czyżby oni naprawde wierzyli ze tak wyglada ubóstwo? 🙁

    Lea i Mateuszek (14.03.03)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 19)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close