In vitro – polityka a kościół :(

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 93)
  • Autor
    Wpisy
  • #105894

    jaga

    Posłowie, którzy świadomie poprą ustawy dopuszczające metodę in vitro, mrożenie i selekcję zarodków, automatycznie będą poza wspólnotą Kościoła – podkreśla w wywiadzie udzielonym PAP przewodniczący Zespołu Konferencji Episkopatu Polski ds. bioetycznych abp Henryk Hoser:

    I fragment wypowiedzi:

    „Ustawy, które zakazują zapłodnienia pozaustrojowego, będą akceptowane przez Kościół.”

    A o politykach, którzy są ZA:

    „Jeżeli są świadomi tego co robią i chcą, by taka sytuacja zaistniała, jeżeli nie działają w kierunku ograniczenia szkodliwości takiej ustawy, to moim zdaniem automatycznie są poza wspólnotą Kościoła.”

    Nie potrafię tego zrozumieć 🙁

    #3901052

    bertolumia

    ja też 🙁
    przecież dla Koscioła pojęcie Rodziny powinno być priorytetem:Niepewny:



    #3901053

    jaga

    Nie potrafię zrozumieć tego, że ten, kto ivf popiera ma być wyrzucony z tej wspólnoty katolickiej.

    #3901054

    viola86

    dla mnie nie zrozumiałe jest mieszanie sie kościoła jako instytucji w polityke 😮 przecież ta polityka ma służyć zarówno ludziom o wierze katolickiej jak i nie … dla mnie to jest co namniej nie normalne …
    w Polsce nie ma refundacji kosztów leczenia niepłodności ani wspomaganego rozrodu z NFZ bo za dużo w polityke „place wsadza kościół”.
    Ja szanuje każdego wole,przekonania ale niech kazda kobieta,każda para ma prawo do swojego wyboru.Każdy ma prawo sam decydować czy skorzystać z invitro czy nie.Chyba żyjemy w wolnym kraju.Sama mam problem z zajściem w ciąze i jedyną metoda bedzie metoda wspomganego rozrodu dlatego jeszcze bardziej potęguje sie we mnie złość na ‚tych co tam wtrącaja” się do polityki.
    A juz usuwanie ze wspólnoty takich ludzi co to popra dla mnie jest absurdalne.. to tak jakby ktoś decydował o tym czy ktos w Boga wierzy czy nie

    #3901055

    telimena

    Niestety stanowisko kościoła w sprawie in vitro jest od lat takie samo 🙁 Pewną nowością jest wykluczanie ze wspólnoty kościoła tych którzy to popierają. Pierwszy raz słyszałam o tym „pomyśle” chyba kilka miesięcy temu wypłyneło to z tego co kojarze z kręgów Radia M. Zabolało mnie to stanowisko i to mocno – wierząca jestem a popieram więc też już poza nawiasem… tyle że mnie nie wywołają z nazwiska a konkretnego posła czy senatora już tak… Smutny ten nasz kraj gdzie jeśli nie mogą argumentami merytorycznymi przekonać kogoś o odmiennym zdaniu to odwołują się do wiary. A z drugiej strony kto im dał prawo oceniać w ten sposób innych – przecież każdy powinien to rozważyć we WŁASNYM sumieniu czy jest za czy przeciw, a nie być zmuszamym pod groźbą publicznego linczu…

    #3901056

    paszulka

    Dziewczyny jeszcze nie tak dawno kościół nie uznawał transfuzji krwi. Dajmy im czas. IMO ich opinia wynika z braku wiedzy na temat ivf.
    Nie ładnie postępują potępiając ludzi… ale to właśnie mnie zraziło w tej instytucji… metoda bata a nie marchewki. Jesteśmy, źli, grzeszymy, będziemy potępieni itp… kto jak kto ale rodzice do ivf z potrzeby miłości podchodzą… za to potępiać?!



    #3901057

    ma-ma

    Ja też nie potrafię zrozumieć, jestem katoliczką ale popieram w pełni in vitro, w końcu po tą metodę sięgają głównie pary które z jakichś względów nie mogą począć dziecka naturalnie a bardzo chcą dać nowe życie. Takie stanowisko kościoła jest wymysłem tych którzy prawo kościelne w tym momencie wymyślają (pierwotnie nigdzie nie było zapisu że każda metoda poza naturalną jest potępiana), tak jak pisze Paszulka za 10 czy ileś tam lat nowe władze kościelne przyjmą in vitro tak jak przyjęli transfuzję krwi za normalną.

    #3901058

    monika3r

    A ja sie wyspowiadałam z in vitro, zaznaczając wyraźnie, że nie żałuję i… rozgrzeszenie dostałam:Hmmm…:

    #3901059

    karolakoj

    Dla mnie postawa kościoła rzymskokatolickiego jest żałosna i nieludzka, nie będę próbowała inaczej tego nazwać. NIe chodzi o niewiedzę (bo w obecnych czasach nietrudno ją zdobyć – robią to, z powodzeniem, miliony niepłodnych par na całym świecie), jakoś tylko kościół nie ma ochoty zaznajomić się z tematem?? 😉 Jeśli istnieje Bóg, to mam nadzieję, że kiedyś skopie po tyłkach kleryków wyższej rangi… szkoda tylko, że wtedy będzie za późno dla niektórych par, które marzą o dziecku.

    monika3r … trafiłaś na myślącego księdza… oby więcej Takich 🙂

    Nie tylko in vitro są przeciwni… nawet inseminacja jest złem… bo nasienie mężczyzny jest pozyskiwane w wyniku masturbacji ( i tu dziękuję losowi za to, że mam grzesznego męża… dzięki temu dane jest mi być mamą).

    Co do polityków… mamy, jakich mamy, sami wybralismy… chcę wierzyc w to, że będą decydować z użyciem rozumu, zgodnie z własnym sumieniem, nie pod dyktando.

    Ech… wkurza mnie ten tamat !!

    #3901060

    jaga

    Miałam nadzieję, że Nobel za in vitro zainicjuje jakąś głębszą dyskusję. Merytoryczną ogólnoświatową dyskusję, bo to w końcu ważna nagroda. Kościół potępił i cześć.

    Teraz jedynie hierarchowie kościoła w Polsce będą straszyć posłów, bo ustawy o in vitro będą dyskutowane. Ustawy, które tak na prawdę nie wniosą nic więcej niż ew. aprobatę lub dezaprobatę państwa dla tej metody. Bo ta cała refundacja – to kropla w morzu i nie o nią chodzi.



    #3901061

    talka

    Dłuższą chwilę zastanawiałam się, czy się odezwać…
    To prawda, kościół potępia zbyt łatwo, zbyt łatwo przypisuje sobie jedynie słuszną rację, często wkladając ją w usta Boga – zawsze było mi trudno i nadal jest trudno to zrozumieć i zaakceptować, nie tylko w tej sprawie.

    Ale in vitro nie jest we mnie spokojną i poukładaną sprawą.
    Czasem nie ma dodatkowych zarodków, które idą do „poczekalni”, a czasem są… czasem nigdy się nie doczekają na swoją szansę życia, mimo że już żyją. Tego nie akceptuję.

    #3901062

    paszulka

    Zamieszczone przez Talka
    Ale in vitro nie jest we mnie spokojną i poukładaną sprawą.
    Czasem nie ma dodatkowych zarodków, które idą do „poczekalni”, a czasem są… czasem nigdy się nie doczekają na swoją szansę życia, mimo że już żyją. Tego nie akceptuję.

    Też miałam taki problem moralny (jako osoba niewierząca)… dlatego zdecydowałam się na mniejszą ilość zapłodnionych komórek jajowych. Tzn nie zapłodniłam wszystkich. W tej chwili istnieje możliwość witryfikacji komórek jajowych. Zapładniasz tylko tyle i będzie przeznaczonych do transferu a mrozisz komórki jajowe. Nauka daje coraz więcej możliwości. ‚
    Chodzi o to, aby rozmawiać, aby znaleźć kompromis…. wykazać się zrozumieniem i troską wobec niepłodnych par.

    A co do tego czego nie akceptuje kościół …. ivf, IUI….. nie ale antykoncepcja też nie…. w związku z tym znam kilka dzieciaków poczętych na pielgrzymkach. 😉



    #3901063

    talka

    Zamieszczone przez paszulka
    Też miałam taki problem moralny (jako osoba niewierząca)… dlatego zdecydowałam się na mniejszą ilość zapłodnionych komórek jajowych. Tzn nie zapłodniłam wszystkich. W tej chwili istnieje możliwość witryfikacji komórek jajowych. Zapładniasz tylko tyle i będzie przeznaczonych do transferu a mrozisz komórki jajowe. Nauka daje coraz więcej możliwości. ‚
    Chodzi o to, aby rozmawiać, aby znaleźć kompromis…. wykazać się zrozumieniem i troską wobec niepłodnych par.

    Paszulka, nie wiedziałam, że można same jajeczka zamrozić, a dopiero kiedyś ewentualnie je połączyć – dzięki, bo jestem mądrzejsza…

    #3901064

    bambamek

    Dodam jeszcze ze mozna podchodzic do invitro w cyklu naturalnym produkujac np 1 komorke jajowa – jest na tym watku dziewczyna ktorej wlasnie dzieki takiej metodzie sie powiodlo i popieram Paszulke – Kosciol nie stara sie rozmawiac, zrozumiec, wmawiaja swoim wiernym ze ta metoda to morderstwo zamrazanych zardokow itp. Wiem rowniez ze wielu ksiezy popiera invitro ale po cichu …szkoda … Kosciol musi dorosnac do tej metody. Nie popieram i zaciskam zeby zeby nie cisanac czyms w TV jak slucham tych ludzi z klapkami na oczach ale wiem ze i tak ksieza nie uciekna przed onvitro, to musi zostac zalegalizowane – mam nadzieje tylko ze madrze politycy do tego podejda i nie zrobia jakiegos kolejnego bubla politycznego krzywdzacego ludzi i tak juz skrzywdzonych przez los

    i marze o tym zeby kosciol zostal odciety od polityki

    #3901065

    ito

    właśnie odsłuchałam część listu biskupów w tv – zrobiło mi się strasznie przykro, jak wiele jest w nim niespójnych sformułowań i krzywdzących, nie oddających w pełni idei metody i jeszcze ta mowa o bezpłodności……. scyzoryk się otwiera na takie przejawy niekompetentnego, populistycznego przekazu,

    na ostatniej wizycie mój gin cieszył się z nobla dla invitro i stwierdził, że kościół najzwyczajniej nie nadąża za medycyną i ma nadzieję, że kiedyś się to zmieni

    dla mnie jest jeszcze ważną kwestią w rozwiązaniu ustawowym to, że o ile Polska to niby katolicki kraj, ale żyją tu nie tylko katolicy i mają pełnię praw obywatelskich i akurat im Kościół katolicki nie powinien narzucać światopoglądu, tego jakoś nie chcą zauważyć……….. ech

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 93)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close