Ja z nów o nianiach…

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 18)
  • Autor
    Wpisy
  • #32896

    goha

    Poprzedniej niani podziękowaliśmy w zeszłym tygodniu. Baliśmy się tego momentu i nie potrzebnie, bo obyło się bez scen, poprostu podziękowała i wyszła.

    Przez dwa dni testowałam młodą, 20-letnią dziewczynę. Niestety bardzo zagubioną, zalęknioną i zieloną, ale fantastycznie bawiącą się z Dareczkiem. Przemiła dziewczyna z fantazją. Przy starszym dziecku sprawdziłaby sie rewelacyjnie!!!! gdyby Dareczek miał z 1,5 roczku…
    Może którejś forumowej mamusi się by przydała??

    Dziś i jutro czas spędzam z 58 letnia panią. Bardzo energiczna i konkretna pani!!!! Widać, żei ma wnuki, obycie i doświadczenie wychodzi na każdym kroku. Bawi się też z Dareczkiem tak po babciowemu. I gdy mały spał nie mogła na miejscu usiedzieć, pytała się czy w tym czasie będzie mogła coś robić np: prasować, gotować.

    Tym razem postanowiłam zaufać swojemu instynktowi i raczej bezpieczniej czuję się ze starszą panią.
    Dziewczyny, trzymajcie kciuki bym w końcu trafiła na odpowiednią osobę. Psychicznie ta zmiana niani kosztuje mnie sporo…

    GOHA i Dareczek 7 m-cy (02.04.03)

    #434207

    beatab

    Re: Ja z nów o nianiach…

    oj, Goha, w końcu może trafiłaś w szóstkę:))))
    oby się sprawdziła!

    Beata&Patryk(03.03.03) http://betka.prv.pl



    #434208

    wasia

    Re: Ja z nów o nianiach…

    Szkoda mi tej młodej, ale mam nadzieje, ze tym razem trafiłaś dobrze. Trzymam kciuki, żeby było oki!
    Pozdrawiamy!

    Asia i Ola (9 i 1/2m-ca!)

    #434209

    goha

    Re: Ja z nów o nianiach…

    Mi też szkoda, najchętniej zatrudniłabym obie

    GOHA i Dareczek 7 m-cy (02.04.03)

    #434210

    Anonim

    Re: Ja z nów o nianiach…

    Trzymam kciuki, żeby ta niania była strzałem w dziesiątkę!

    Kaśka z Natusią (20 miesięcy 🙂

    #434212

    cat

    Re: Ja z nów o nianiach…

    Trzymamy kciuki.
    W sumie podobna sytuacja jak u moich znajomych, mają nianię w takim wieku jak Twoja. Też jakimś cudem znajduje czas, żeby im posprzątac, poprasować, a nawet czasem ugotować (!). A Dziecko ją uwielbia i świetnie się razem bawią. To właśnie kierując się ich przykładem sugerowałam w poprzednim Twoim poście, że obstawiłabym starszą nianię.
    Powodzenia!

    Kasia i Łukasz (20.12.2002)



    #434213

    goha

    Re: Ja z nów o nianiach…

    Wiem, wiem pamiętam
    Każda z nich miała równe szanse.

    GOHA i Dareczek 7 m-cy (02.04.03)

    #434214

    magdzik

    Re: Ja z nów o nianiach…

    Trzymam kciuki! Przypuszczam że przybrana „babcia” sie sprawdzi lepiej, bo zna chociażby więcej zabaw. Nie ma co, osoba zajmująca się dzieckiem, musi miec najpierw własne.

    P.S. Ta wiadomość obyła sie bez wsparcia merytorycznego mego męża

    Pozdrawiamy,

    Magda i Albercik ur. 8.09.03

    #434215

    goha

    Re: Ja z nów o nianiach…

    Magdo, nawet nie wiesz jak bardzo bym chciała by był to kres naszych poszukiwań. Zamęczam dyskusjami o niani (którą wybrać), mężą, przyjaciółkę, mamę i jeszcze forum…

    P.S. To widać Twoja wypowiedź jest sensowna

    GOHA i Dareczek 7 m-cy (02.04.03)

    #434216

    pora

    Re: Ja z nów o nianiach…

    My też przerabiamy problem niani.
    Po kilku rozmowach zdecydowaliśmy się na panią po pięćdziesiątce, wydawało nam się, że powinna być jak „zastępcza babcia”. Przyszła na próbę podczas mojej obecności zająć się Julkiem. Mądrzyła się strasznie, a to ma miejsce do zabawy w nie odpowiednim miejscu, a to za często go przebieram (używamy pieluch tetrowych więc jak mały się zsika to śpiochy i body do wymiany), a to znowu niepotrzebnie zakładam mu majteczki itp. Za to jak ona przebierała Julcia to aż mną telepało, szarpała nim na wszystkie strony, pielucha się zwinęła, co jej zupełnie nie przeszkodziło. Po prostu koszmar! Wychodziłyśmy na spacer i ona ubierała Julka przed wyjściem, wyszłam na chwilę do innego pokoju, wracam, a ona szybko rzuciła wtedy zasikaną Julkową pieluchę i pośpiesznie zaczęła mu ubierać drugą warstwę ciuszków! Po powrocie okazało się, że mały strasznie ulał i prawdopodobnie wycierała małego zasikaną!!! pieluchą i szybko go ubierała, żebym nie widziała. Ta kobieta już na pewno nigdy więcej nie przekroczy progu naszego domu.
    Dzisiaj mamy się spotkać z młodą 21 letnią dziewczyną, jak się okazało córką znajomych, która opiekowała się dziećmi swojego brata. Zobaczymy. Jak nie, to jeszcze jedną młodą dziewczynę mamy w odwodzie, kocha dzieci i zamierza studiować pedagogikę.
    Jedyny problem to to, że przez przygody z poprzednią nianią mamy tylko tydzień na przetestowanie nowej przed moim pójściem do pracy!

    Ada i Juliusz… …Cezar (17.07.03)



    #434217

    goha

    Re: Ja z nów o nianiach…

    Wstrętna baba!!!!

    Wiesz, nie martw się, że masz tylko tydzień, bo już sama przekonałam się, że pewne rzeczy widać na pierwszy rzut oka – ten dryg do dziecka. Wytstarczą dwa dni na dokonanie weryfikacji.

    Ja też od poniedziałku znów do pracy. Teraz jet właśnie ta druga, starsza pani i po jednym dniu już całkiem nieźle zna mojego synka. Trudnością są dla niej smoczki: 1;2; 3-przepływowy, ale akurat tego się szybko nauczy

    Życzę ci jak najszybszego znalezienia niani-anioła

    P.S. Cudny ten Twój Juliusz … Cezar!!!! Kapitalne zdjęcie

    GOHA i Dareczek 7 m-cy (02.04.03)

    #434218

    tao

    Re: Ja z nów o nianiach…

    GOHA,
    a możesz zdradzić, skąd „bierzesz” te nianie? Właśnie zabieram się do poszukiwań i nie mogę się zdecydować, czy przez agencję, czy przez znajomych.
    Poza tym boję się okropnie i nie wiem w końcu, czy ma być młoda, czy starsza. Z poprzedniej dyskusji wyciągnęłam wnioski, że jednak młoda, bo teraz Igim zajmuje się babcia, ktora trochę denerwuje mnie swoją „babciowatością”. Nie łapie, o co proszę, a najgorsze, że mówi do małego infantylnym językiem, a w zasadzie w ogóle nie mówi :((
    Pomyślałam, że młoda nie będzie miała takich naleciałości, ale w świetle tego, co piszesz… :((
    Pocieszam się, że wszystko zależy od osoby, nie tylko od wieku. O czym zresztą swiadczy Wasz przypadek z 58-letnią panią. Jeszcze może Wam posprząta, albo ugotuje, ha! 🙂

    Najgorsze jest to, że ja nie umiem odmawiać. Jak po takim teście powiedzieć dziewczynie, że się nie sprawdziła?

    Tao i Igor (17.12.2002)



    #434219

    przem

    Re: Ja z nów o nianiach…

    Wiem co przeżywasz-powodzenia z obecną nianią

    Indianiec@indianiątko 11,5 m !!

    #434220

    goha

    Re: Ja z nów o nianiach…

    Ja szukam niań przez znajomych, z polecenia.
    Wydaje mi się, że dla twojego synka to przydałaby się młoda niania. Twój Igorek jest juz duży ( w porównaniu z moim Dareczkiem). Gdyby mój był starszy to bym się nie zastanawiała i wzięła tą młodszą.
    Wiesz ta moja młoda niania dotychczas opiekowała się 2 latkiem i jakieś tam doświadczenie ma. Poza tym jest po szkole gastronomicznej i z nią też się umawiałam na gotowanie.
    Właśnie dziś mam do niej dzwonić i jej podziękować. To też jest dla mnie bardzo trudne
    Ale może Ty chcesz ją przetestować, jeżeli tak to daj znac na prv, ok??

    GOHA i Dareczek 7 m-cy (02.04.03)

    #434221

    goha

    Re: Ja z nów o nianiach…

    Czyli Ty też po przejściach… Dziękuję za wsparcie

    GOHA i Dareczek 7 m-cy (02.04.03)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 18)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close