jak to jest z tym kochaniem?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 22)
  • Autor
    Wpisy
  • #22997

    chmurka

    Pytanie kieruje szczególnie do sierpniówek, wrzesńówek i październikówek, a głównie to chodzi mi o kochanie się ze swoim facecie na końcowym etapie ciąży,
    czy kochacie się jeszcze w tym okresie?
    Mi lekarz nie dał żadnych przeciwskazań więc chyba nie ma nic w tym złego, no i takie dość intymne pytanie,,,, czy kochacie się do końca czy na facet wyjmuje … przed końcem,,,
    bo ja jak wczoraj kochałam sie ze swoim chłopakiem to do końca, i dziś rano miałam dość gęsty śluz, wydaje mi sie że pojawił się on jako zabezpieczenie, żeby żadne bakterie się nie pojawiły,,,,,, co o tym myślicie,,,,

    sorki za tak intymne pytanka !!! ale nie wiem co myśleć 😉


    chmurka 21.09

    #313538

    monikaapj

    Re: jak to jest z tym kochaniem?

    Mój gin śmieje się,że jesteśmy bardzo monotematyczni; zawsze na wizycie pierwsze dwa pytania to czy jest pewien płci i czy możemy się kochać. No więc możemy (pomimo tego,że biorę fenoterol), tylko-jak to ujął-bez maratonów i ekstremalnych figur . I do końca można.
    Inna sprawa,że teraz to już coraz mniej wygodnie…a i Tata Basi chyba się boi,że coś nam zrobi…Basia też nie zawsze umie się zachować i w pewnych momentach zaczyna tańczyć i kopać, co skutecznie nas wybija z nastroju…a ja z kolei czasem wolałabym masaż krzyża niż bzykano…ech, a kiedyś było się tym demonem seksu…

    Monika i Basia (05.10)



    #313539

    effcia

    Re: jak to jest z tym kochaniem?

    he he, jak nic sie nie dzieje to swobodnie mozna do konca! chociaz przyznam, ze mi to juz srednia przyjemnosc sprawia, bardziej sie namecze i nasapie przez te moja kulistosc .
    podobnoz pod koniec ciazy seks moze dzialac przyspieszajaco na rozwiazanie, ale jak widac nie koniecznie, dzis moj termin i co? i nic!

    pozdruffka

    Effcia+ FRANUŚ (11.08.03)

    #313540

    dercia

    Re: jak to jest z tym kochaniem?

    Chmurko !!
    U mnie lekarz też mówił, że nia ma żadnych przeciwwskazań. Tak więc pod koniec 37 tyg kochaliśmy się z mężem. Na drugi i trzeci dzień po tym, zauważyłam u siebie gęsty śluz… bardzo gęsty. Jak się później okazałó, był to czop śluzowy. Na czwarty dzień a raczej w nocy z czwartego na piaty dzień odeszły mi wody…i na świecie pojawiła się Natalka – malutka, kruchutka ale zdrowa.
    Początkowo winą za wcześniejszy poród obarczyłam upały… a potem skojarzyłam fakty i z całą pewnością mogę stwierdzić, że nasz sexik się do tego przyczynił – noo był jednym z czynników.
    Tak więc uważaj..:) Ponoć sperma i orgazm przyspiesza poród ale też tylko wówczas, gdy szyjka jest już na to gotowa.
    Pozdrowionka
    Renia i Natalcia

    Renia (12.08 lub 05.08.03)

    #313541

    effcia

    Re: jak to jest z tym kochaniem?

    ech, komu przyspiesza, temu przyspiesza…….

    Effcia+ niepunktualny FRANUŚ (11.08.03)

    #313542

    chmurka

    Re: do derci

    a powiedz mi dercia …ile tego śluzu było…? bo u mnie był tylko rano i nie umiem wytłumaczyć ile go było…


    chmurka 21.09



    #313543

    renta111

    Re: jak to jest z tym kochaniem?

    No to jak to jest z tym kochaniem ? Zaraz jeszcze powiesz ze nie dosc ze wolno ci sie kochac, i jeszcze do konca, to pewnie jeszcze chodzisz sobie w najlepsze? Moze ta moja ginka jakas przewrazliwiona, bo na nic mi nie pozwala, a fenoterol boire 6×1. Ochote na sex mam wciaz przeogromna – jak na zlosc.
    Renata i chyba synus 22.10

    #313544

    dorotam

    Re: do derci

    No to mnie trochę przestraszyłyście z tym czopem śluzowym. U mnie dzisiaj pojawił się bardzo gęsty śluz. Czy to może być czop? I czy to oznacza, że za niedługo będzie poród? Jest trochę za wcześnie. Czy czop może odchodzić partiami?

    Dorota mama Mikołaja (26.09.2003)

    #313545

    chmurka

    Re: do derci

    no mógłby nam ktoś odpowiedzieć ..no nie… a ja wczoraj rano miałam też malutko takiej brązowawej wydzieliny,,, tylko troszke. hmmmm ..no ciekawe .


    chmurka 21.09

    #313546

    dorotam

    Re: do derci

    Wiesz co, ja się zastanawiam czy się jutro nie przejść do lekarza. Rany, poród w 34 tygodniu to trochę za wcześnie. Chciałabym dotrwać choć do 37.
    A Ty co zamierzasz?

    Dorota mama Mikołaja (26.09.2003)



    #313547

    chmurka

    Re: do derci

    no ja też bym chciała do września dotrzymać,,, szkoda że ginek mój nie zrobi mi już usg bo chodze państwowo,przynajmniej bym wiedziała ile juz waży.


    chmurka 21.09

    #313548

    aluna

    Re: do derci

    Ten temat był poruszany u mnie w szkole rodzenia, więc odpowiadam.
    Kiedy szyjka staje się drobna i rozwarta, zamykający macicę w kanale szyjki “korek” ze śluzu zostaje wypchnięty. Ten galaretowaty czop może ukazać się na zewnątrz zarówno na kilka tygodni przed porodem lub na jego początku. Tak więc nie jest powiedziane, że zaraz po wydobyciu się czopu zacznie się poród, ale istnieje taka szansa i dobrze jest mieć torbę spakowaną. Nie zawsze też czop daje się zauważyć, czasami zostaje wydalony niezauważenie (np. pod prysznicem lub w toalecie).
    Gorąco pozdrawiam

    Ania i córcia Wiktoria albo Malinka (02.09.03)



    #313549

    monikaapj

    Re: jak to jest z tym kochaniem?

    A wolno, wolno , inaczej byśmy oszaleli! Wolno mi chodzić ,ale nie dłużej niż pół godzinki-godzinkę, zresztą więcej nie daję rady-strasznie ze mnie ociężały spaślaczek jest…wszyscy mówią,że wyglądam jakbym zaraz miała rodzić…no oby nie, fenoterolek tak mi smakuje
    buźka

    Monika i Basia (05.10)

    #313550

    Anonim

    Re: jak to jest z tym kochaniem?

    No to skoro juz mowa o tym…ja tez niedawno próbowałam, stwierdziłam, ze skurczy jest mało a w nocy coraz częsciej sny erotyczne mnie nachodziły…i w tym momencie budziłam sie ze skurczem..he he…niezbyt przyjemne…pomyślałam sobie, ze mozeby tak rozładowac napiecie ;).No i …juz po wszystkim…skurcz się pojawił.A po pół godzinie…baaardzo gęsty śluz. I to mnie przekonało, zeby zaniechac dalszych rozładowań ;).Stwierdziłam, ze przynajmniej ja musze zaczekac do porodu, zeby go przypadkiem wcześniej nie wywołac.Zeby jeszcze w nocy nic mi się takiego nie sniło…to by było dobrze.Zazdroszcze parom, które nadal moga się kochac.Po porodzie to tez nie bedzie sielanka…wiec trzeba korzystac ile sie da ;).
    Pozdrawiam

    Mola(5.10.03)

    #313551

    renta111

    Re: jak to jest z tym kochaniem?

    Ja tez mam sny erotyczne i to dosc czesto. Obiecuje sobie ze jesli dotrwam do 37 tygodnia, to potem bede sie kochac codziennie az do porodu. Ciekawe czy nie przejdzie mi ochota 😉
    Renata i chyba synus 22.10

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 22)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close