“Jesteś uzależniona od tego swojego dziecka!”

…to usłyszałam od koleżanki. Dziewczyny mam pytanie, czy ja jestem inna? jakaś dziwna? Chcę spędzać z moim dzieckiem każdą wolną chwilę. Pewnie dlatego, że pracuję 10 godz dziennie. Po pracy pędzę jak najszybciej do domu. Spotkania ze znajomymi w tygodniu nie wchodzą w grę (chyba że u nas). W weekendy też bez dziecka nie chcę się nigdzie ruszać. Gdy już muszę, mam wyrzuty sumienia. Ale takie szczere, tęsknię za nią wtedy bardzo i smutno mi, ze kolejne godziny spdęza beze mnie. Ja myślę o niej bez przerwy! Wszystko jest jej podporządkowane. I jest mi z tym naprawdę dobrze. Cokolwiek bym nie robiła, towarzyszy temu myśl o moim dziecku. Dziewczyny proszę napiszcie, że jest więcej takich, bo jak dotąd na stwierdzenia “jesteś uzależniona od swojego dziecka” odpowiedałam z uśmiechem “no jestem” i to było dla mnie najnormalniejsze w świecie. Ale może ze mną jest coś nie tak???

Ostatnio wpadłam po pracy do koleżanki, coś tam odebrać. Była 18:00. Wychodzę do pracy o 7:30. Do domu mam jeszcze 40 min jazdy samochodem. Koleżanka chciała, żebym została na kawkę, poplotkowałybyśmy trochę. ja oczywiście mówię, że nie mogę. Ona się strasznie zdziwiła. Powiedziałam, że powrocie do domu mam tylko jakieś 2 godziny dla dziecka, potem idzie spać. Na co ona “no to pójdzie, przecież babcia ją może uśpić” i “kurcze Ty już żyć normalnie nie możesz bez tego dziecka”. Wkurza mnie określenie “TEGO dziecka”.

Trochę się rozpisałam, ale jestem ciekawa, jakie Wy macie do tego podejście. Pewnie inaczej podchodzą do tego mamy pracujące, inaczej te, które nie pracują.

Pozdrawiam,
Marta i Lenka 15.01.2004

38 odpowiedzi na pytanie: “Jesteś uzależniona od tego swojego dziecka!”

mirabelka792004-09-30 09:08:19

Re: “Jesteś uzależniona od tego swojego dziecka!”

ja mam coprawda inne uczucia bo nie pracuje i jestem z Gosia non stop ale mysle ze doskonale Cie rozumiem. 10 godzin to naprawde kupa czasu, to przeciez praktycznie caly dzien kiedy nie widzisz Lenki…ja wtedy tez bylabym napewno tak stekniona jak Ty za swoja coreczka.
u mnie jest troche inaczej bo ja czasem czuje “przesyt” macierzynstwem i tesknie nie za Gosia ale za….samotnoscia, i byciem tylko ze soba i dla siebie…z utesknieniem czekam na spacer meza z Gosia zeby pobyc sama ze soba i nacieszyc sie “wolnoscia” od dziecka.
i masz racje napewno inaczej podchodza do tego mamy pracujace i te ktore cala dobe spedzaja przy dziecku.

zapewniam Cie ze nie jestes “inna”:) ja tez myslalam ze jestem dziwna bo nie chce poswiecac calej swej uwagi dziecku ale po napisaniu wlasnie takiego postu dowiedzialam sie ze jest cala masa dziewczyn ktore czuja i mysla tak jak ja, wiec juz czuje sie calkiem normalnie:)

pozdrawiam

Ala i Małgosia (16.12.2003)

monikaapj2004-09-30 09:14:08

Re: “Jesteś uzależniona od tego swojego dziecka!”

no to ja też jestem uzależniona.
Ja po prostu lubię być z Basią, też pracuję 10 godzin dziennie i dla mnie normalne jest to,ze kiedy mogę, spędzam z nią każdą wolną chwilę, przecież tak nieiwele czasu z nią spędzam. dla mnie nie ma problemu,żeby na spotkanie ze znajomymi iść z Basią, mnie ona nie przeszkadza i im również. Owszem, chodzimy sami na sobotnie imprezy czy do kina, ale generalnie w weekendy jesteśmy głównie dla Basi.A w tygodniu, kiedy wracam do domu o 18 to po prostu nie mam siły na jakieś spotkania, no chyba że w domu

Monika i Basia (22.09.2003)

effcia2004-09-30 09:41:08

Re: “Jesteś uzależniona od tego swojego dziecka!”

mamy niepracujace tez bez swoich dzieci zyc nie moga:-))))

Effcia z FRANULKIEM (20.08.03)

krzemianka2004-09-30 09:44:03

Re: “Jesteś uzależniona od tego swojego dziecka!”

Mirabelko, ja mam bardzo podobne odczucia do Twoich, przesyt macierzyństwem nie jest mi obcy. Tym bardziej, że z dziecmi (jednym, bądź dwójką) jestem caly czas.
Ale wyobrażam sobie, ze gdybym pracowala tyle co założycielka tego wątku też tęsknilabym do dzieci i jak najszybciej chciałabym z nim być…

Igor(14 m.) i Hubert (17.8.04)

ewa2502004-09-30 09:46:09

Re: “Jesteś uzależniona od tego swojego dziecka!”

tez pracuje i nie ma mnie w domu jakies 9 godzin (z dojazdami), pedze do domu szybko i jak najbardziej staram sie spedzac z Jasiem wiecej czasu……… jestem uzalezniona ale to chyba normalne. Co innego gdybym nie pracowala, pewnie mialabym troszke inne odczucia i chcialabym sie czesciej wyrwac z domu. Teraz tez czasami gdzies wyskoczymy sami ale najczesciej jak Jasio juz idzie spac.

Ewa i roczny Jaś

qr-chuck2004-09-30 09:53:45

Re: “Jesteś uzależniona od tego swojego dziecka!”

Ja od dwoch tygodni pracuje na pol etatu – nie ma mnie jakies 5 godzin. I jak wracam, to corki od siebie nie puszczam… Podam Ci przyklad – chce kupic wozek. Sklep jest jakies 200 metrow od mojego domu (po drodze z parkingu). Codziennie sobie obiecuje, ze wracajac z pracy tam zajrze… i nie moge – szkoda mi czasu…
NIe wyobrazam sobie co bedzie, jak za 3 miesiace bede pracowac na caly etat…
JESTEM UZALEZNIONA!
Pozdrawiam,
Anka i Aska (29.04.2004)

lawinia2004-09-30 10:02:50

Re: “Jesteś uzależniona od tego swojego dziecka!”

JESTEM UZALEŻNIONA OD NIKOSIA DO TEGO STOPNIA ŻE JAK PEWNEGO DNIA POSZŁAM Z MĘŻEM NA WESELE I MAŁY ZOSTAŁ U BABCI TO JUŻ NAD RANEM MI GO BRAKOWAŁO. NIKT NIE STĘKAŁ. CISZA. AŻ NIENATURALNIE. SZKODA TYLKO ŻE NIKOŚ NAWET NIE ZAUWAŻYŁ MOJEJ NIEOBECNOŚCI. A NA CODZIEŃ JAK PRZYCHODZĘ PO PRACY TO CZASAMI NAWET OBIADU NIE CHCE MI SIĘ GOTOWAĆ BO WOLĘ TEN CZAS POŚWIĘCIĆ DZIECKU.

Lawinia i Nikoś (25.09.2003)

marta-g2004-09-30 10:35:08

Re: “Jesteś uzależniona od tego swojego dziecka!”

Alu, wiem wiem, czytałam Twój wątek. Będąc na macierzyńskim czułam siępodobnie jak Ty. Ehhh dziwne to macierzyństwo. I tak źle i tak niedobrze 🙂 Weź tu bądź mądry człowieku. Ideałem byłaby praca na 1/2 etatu. Życzę znalezienia takiej! Jeśli dobrze pamiętam, pisałaś, że masz 25 lat. Przecież Ty jesteś młodziutka! Wszystko przed Tobą. Praca czeka 🙂 Nawet jeszcze trochę z pewnością może poczekać.

Marta i Lenka 15.01.2004

2004-09-30 10:36:31

Re: “Jesteś uzależniona od tego swojego dziecka!”

Wprawdzie nie pracuję , ale podejscie mam bardzo podobne.I rzeczywiscie życ bez mojego dziecka nie mogę ;-).Tak sie jakos dzieje, ze kocham go na zabój i nikt tego raczej nie zmieni. Nie dazyło się tak, zeby ktos tak do mnie powiedzial.I nie wstydze sie tego..bo kto ma kochac to moje dziecko..jak nie ja?

Pozdrawiam

Mola i Antoś(16.10.03)

marta-g2004-09-30 10:45:11

Re: “Jesteś uzależniona od tego swojego dziecka!”

No dziewczyny, widzę, że jednak jestem normalna!
No przynajmniej pod tym względem 🙂

Co do zakupów, ja je wszystkie robię w czasie pracy. Moją przedłużoną przerwę na lunch wykorzystuję na zakupy (pracuję obok niedaleko centrum handlowego).

Aniu, za 3 m-ce… Będziesz biegła przez ten parking do domu 🙂 Nawet nie zauważysz, jak ten sklep 200 m od Twojego domu przestanie istnieć i powstanie tam inny. Ty pójdziesz kupić wózek, a tam sklep spożywczy!

Marta i Lenka 15.01.2004

marta-g2004-09-30 11:02:02

Re: “Jesteś uzależniona od tego swojego dziecka!”

Oj ja się też nie wstydzę. Wręcz przeciwnie. Szczycę się tym, że jestem mamusią, że jestem już inna 🙂 Uwielbiam być uzależniona od mojego dziecka. Ta mała istotka kocha mnie najbardziej na świecie a ja najbardziej na świecie kocham ją. I dlatego każda chwila jest teraz jej podporządkowana.

A od znajomej, której to przeszkadza, po prostu się odsuwam…

Marta i lenka 15.01.2004

marta-g2004-09-30 11:05:14

Re: “Jesteś uzależniona od tego swojego dziecka!”

No mam nadzieję, że też 🙂

Marta i Lenka 15.01.2004

marta-g2004-09-30 11:11:56

Re: “Jesteś uzależniona od tego swojego dziecka!”

Ja bym chyba do rana nie wytrzymała. Nie chodzi tu nawet o tęsknotę za małą. Ale moje nieprzespane noce dają mi się we znaki już o północy. Kurcze, kiedy ja ostatnio na całonocnej imprezie byłam??? Chyba na własnym weselu 🙂 Ja się starzeję!

Marta i Lenka 15.01.2004

kamelia2004-09-30 11:45:13

Re: “Jesteś uzależniona od tego swojego dziecka!”

Dla mnie byłoby dziwne, gdyby było z Tobą inaczej… To wszystko jest naturalne! Ja na szczęście jestem z synkiem w domu, ale pracowałam kilka miesięcy po macierzyńskim, więc wiem jak to jest…
A koleżanka pewnie bezdzietna? Normalka…

Kamelia i Michałek 14.08.2003

mirabelka792004-09-30 11:47:44

Re: “Jesteś uzależniona od tego swojego dziecka!”

o dziekuje za komplement ze jestem mlodziutka:))
jak juz pisalam ja raczej sie czuje jak stara zgnusniala mama:)) a ja przeciez mam dopiero “cwierc” wieku:))

praca na pol etatu tak ze 4 godzinki dziennie to rzeczywiscie chyba ideal….zycze tego sobie, tobie i wszystkim mama ktora o takiej pracy marza.

pozdrawiam

Ala i Małgosia (16.12.2003)

siwa2004-09-30 12:36:40

Re: “Jesteś uzależniona od tego swojego dziecka!”

No to ja tez dolaczam do tych “uzaleznionych” 😉 …pomimo tego,ze nie pracuje wciaz nie mam dosc mojego dziecka 🙂 Pozdrawiam

SIWA I ADA (7.08.03)

marta-g2004-09-30 12:55:28

Re: “Jesteś uzależniona od tego swojego dziecka!”

Tak tak bezdzietna 🙂

Marta i Lenka 15.01.2004

kika2102004-09-30 13:22:33

Re: “Jesteś uzależniona od tego swojego dziecka!”

A ja z chęcią wychodzę z domu na spotkania z koleżankami, zakupy itp… Ale już po godzinie zaczynam rozmyślać co robi moja córcia, i chce mi się wracać do domu żeby ją przytulić.
Tak więc mimo wspólnego przebywania 24h/dobę też chyba jestem uzależniona;)

Ada 16m.
[Zobacz stronę]

wyki2004-09-30 13:26:30

Re: “Jesteś uzależniona od tego swojego dziecka!”

Ja też jestem uzalezniona – pracuję 7 godz+ 2 godz. na dojazd. Mam straszne wyrzuty jeśli się spóźnie do małej choć 15 min – czasem zdarza mi się nie zrobić nawet zakupów tylko gnam bo wiem że Iza czeka na mnie i swojego cysia. I to jest uważam zupełnie normalne!

Monika i Iza (1.06.2003)

marta-g2004-09-30 14:17:16

Re: “Jesteś uzależniona od tego swojego dziecka!”

To wciąż karmisz? MOdbiegnę od tematu, ale jak Ci się udało utrzymać laktację będąc 9h dziennie poza domem?

P.S. Iza się obraziła na konika?

Marta i Lenka 15.01.2004

malibu2004-09-30 14:46:51

Re: “Jesteś uzależniona od tego swojego dziecka!”

Trudno mi się wypowiadać na ten temat w kontekście jakiegoś dłuższego czasu, bo Antoś ma 2,5 miesiąca.
Do tej pory jestem od niego uzależniona całkowicie. jestem z nim 24h na dobę, a szkoda mi nawet czasu, kiedy miałabym się zdrzemnąć w ciągu dnia, jeśli on nie śpi.
Nie wyobrażam sobie powrotu do pracy:(

Viola z Antosiem (17.07.04)

cait2004-09-30 14:48:00

Re: “Jesteś uzależniona od tego swojego dziecka!”

Hehe, ja to się dziwię, że w domu z maluszkiem nie siedzisz ! Bo czemu nie? Poczekaj, aż koleżanka będzie miała własne – zupełnie jej się zmieni światopogląd.


Cait + Alka (15 stycznia 2003)

marta-g2004-09-30 14:55:37

Re: “Jesteś uzależniona od tego swojego dziecka!”

no ten światopogląd musi jej się zmienić, bo na razie szokuje mnie niektórymi stwierdzeniami. Gdy opowidałam jej, że moje dziecko jak się nauczyło siadać, była jak wańka wstańka. Oczy jej się zamykały, chciała spać, ale nie mogła, bo trzeba było trenować nową umiejętność. Na to moja koleżanka “a nie możesz jej przycisnąć do łóżka i tak trzymać, żeby nie siadała?”. 🙂

Marta i Lenka 15.01.2004

hania172004-09-30 14:57:10

Re: “Jesteś uzależniona od tego swojego dziecka!”

Właśnie się rozpisałam nad moim uzależnieniem od Marysi a ona mi tu nagle… bach..i czysto.. wszystko skasowała – nawet nie wiem jak:))))
No to pozostaje mi już tylko Was pozdrowić, bo drugi raz pisać już nie będę:)))

Wiola z Marysią 16.03.2004.

bea-bea2004-09-30 17:08:33

Re: “Jesteś uzależniona od tego swojego dziecka!”

to ja też, Radek ma 4,5 miesiąca, od jakiegoś czasu wychodzę sama np na 2 godz. (najdłuzej na 3) i cały czas coś pika, co się tam dzieje z moim dzieckiem i jak wracam to prawie na skrzydłach to z jednej strony, a z drugiej to brakuje mi trochę swobody 🙂 i szlak mnie trafia że muszę pilnie szukać pracy, pozdrawiam

Beata i Raduś

maduxia2004-09-30 19:03:04

Re: “Jesteś uzależniona od tego swojego dziecka!”

Mieszkamy sami, pracuję tylko 3-4 godziny dziennie ( ptywatne lekcje i fucha lektora w szkole językowej) i poza tym czasem jestem ciągle z Antosiem. I właśnie tak jest mi dobrze, pisałam już o tym w wątku o macierzyństwie.

Czasem myślę o tum, żeby się chociaż na chwilę od malucha uwolnić, ale kiedy wychodzimy gdzieś bez niego to… myślimy tylko o nim! Od porodu byliśmy chyba ze trzy razy w kinie i raz na weselu kolegi. Co dziesięć minut sprawdzałam komórkę, czy aby mama nie dzwoni, że coś nie tak, że nie chce spać albo płacze. Ja myślę o nim przez cały czas, nawet jak mam zajęcia. Na imprezy (nie do białego rana, na takie nie chadzamy ale wcale mi ich nie brakuje) czy towarzysko do znajomych, czy też na zakupy zawsze jeżdzimy z Antosiem. Nam on na prawdę w niczym nie przeszkadza i zawsze to podkreślamy z całą stanowczością. Mój kuzyn (ten co zwykle; dlatego ciągle opowiadam Wam co się dzieje u niego, bo jego i jego żony sposób wychowywania ich trzylatka uważam za antysposób i antywychowanie) uważa, że w momencie kiedy na spotkanie, zakupy czy jakiś kilkugodzinny wyjazd zabiera się dziecko, to cała radocha pryska. On woli się zdrzemnąć niż pojechać gdzieś z małym, o zabawie nie wspomnę…

Tak, jestem uzależniona i JESTEM Z TEGO DUMNA! Jak wracam wieczorem ze szkoły, to rzucam torbę i biegnąc po schodach w locie odpinam stanik! A nie widzę mojego aniołka dwie i pół godziny!

Antoś (24.11.2003) i mama

2004-09-30 21:28:36

Re: “Jesteś uzależniona od tego swojego dziecka!”

eeeeeee to chyba normalne 🙂
ja tez jestem od Niny uzalezniona
nie wyobrazam sobie dnia bez niej…..

Monika, Mateusz & Nina 19.11.2003

kokunia2004-09-30 22:14:30

Re: “Jesteś uzależniona od tego swojego dziecka!”

Ja też jestem uzależniona od mojego synka i uważam, że to jest jak najbardziej normalne. Fakt, zdarza mi się zostawić Wiktorka i iść na jakąś imprezę ale od razu tęsknię i jestem gotowa dzwonić co pięć minut i pytać się jak tam mój syńcio.
A Ty sama napisałaś, że jest Ci z tym dobrze, więc niech tak pozostanie!!!!

Kokunia i Wiktorek (13.04.2003)

marta-g2004-10-01 07:17:20

Re: “Jesteś uzależniona od tego swojego dziecka!”

Gdyby Twój kuzyn był kobietą, pomyślałabym, że to moja koleżanka 🙂 Jak to cała radocha pryska??? Zakupy z dzieckiem to dopiero radocha! I dla mnie i dla niej. Podobnie inne atrakcje. Ona gapi się szeroko otwartymi oczętami na wszystko i na wsystkich, cieszy się, gada. Przecież dziecko wtedy poznaje świat.

Wniosek jest jeden: wszystkie fajne mamy są uzależnione!

Marta i Lenka 15.01.2004

kodo2004-10-01 07:33:09

Re: “Jesteś uzależniona od tego swojego dziecka!”

Jasne, że nie jesteś dziwna, bo to normalne, że matka kochająca swe dziecko stawia jego dobro (zdrowie, wspólnie spędzany czas- zwłaszcza, gdy jest krótki, zabawę…) ponad wszystko, a już na pewno kawę z koleżanką w opisanej sytuacji.
Mimo że jestem na wychowawczym, też jestem uzależniona od synka, co nie należy rozumieć- uwiązana ;))

A dla niektórych polecam książkę :”Niania w Nowym Jorku”- co prawda opisuje inne warunki życia, ale dzieci kocha się tak samo niezależnie od szerokości geograficznej. Wg mnie książka nie jest rewelacyjna, ale dobra i warto ją przeczytać.

Ja odpowiadałabym z dumą i uśmiechem : Tak jestem uzależniona od mojego dziecka, bo je kocham !!!

Pozdrawiam serdecznie !

Kodo i Kuba (31.03.04)

wyki2004-10-01 09:44:24

Re: “Jesteś uzależniona od tego swojego dziecka!”

no wlasnie – jeszcze karmie choć już bym chciała skończyć ale jestem osoba o słabej woli:) A pokarm mam jeszcze – nie wiem dlaczego ale mam. karmię Izę rano, po powrocie z pracy i w nocy i cały czas mam czym ją karmic. Tylko zastanawiam się po co? ona już je wszystko i tylko jej płacz mnie powstrzymuje przed skończeniem z cysiem.
PS. Iza się nie obraziła na konika tylko znudziła jej się jazda do przodu. Teraz nie jeździ już też do tyłu – teraz hitem jest jazda na stojąco:):) Zapiszę ją chyba na woltyżerkę do Julinka:)

Monika i Iza (1.06.2003)

usianka2004-10-01 10:27:51

Re: “Jesteś uzależniona od tego swojego dziecka!”

Koleżanka to chyba nie ma dzieci?
Na mój gust jesteś normalna. Albo jest nas dwie nienormalne, chociaz z ilosci postów ponizej zakładam ze moze i wiecej
Przez 10,5 miesiąca zajmowałam się Milunią. Do pracy wróciłam 9 września i mam o tyle komfortową sytuację, że mam nienormowany czas pracy. Oznacza to w praktyce tyle, ze jak na razie wpadam do pracy, zakrece sie i juz kombinuje jak tu by sie urwac. Efekt – mam zaległości jak cholera, ale tak to jest jak nikt nad człowiekiem nie stoi i nie ma godzin pracy “od do”. Ale niestety rok akademicki sie zaczął wiec i moja praca bedzie musiała wrócic do normalności – niestety….
Dodam jeszcze ze dosłownie na palcach jednej ręki mozna policzyc moje samotne wieczorne wyjscia. Teraz jest czas mój i Emilki i jest mi z tym BARDZO DOBRZE. A co inni o tym myślą to ich sprawa.
Tak trzymaj!!
pozdrawiamy

Ula i Emilka (4.XI.2003)

marta-g2004-10-01 10:51:29

Re: “Jesteś uzależniona od tego swojego dziecka!”

Ja też chcę taką pracę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Marta i Lenka 15.01.2004

usianka2004-10-02 11:47:37

Re: “Jesteś uzależniona od tego swojego dziecka!”

Na pewno? Jest sobota, 13:46 a ja siedze w robocie i dumam jak tam moja malutka sobie słodko spi…. a moze juz sie obudziła?
Ogólnie nie narzekam, ale czasami naprawde wolałabym pracowac w jakims biurze, wyjsc w piątek z roboty i miec wszystko w nosie chociaz przez weekend….
pozdrawiam

Ula i Emilka (4.XI.2003)

kulki2004-10-02 20:23:16

Re: “Jesteś uzależniona od tego swojego dziecka!”

Ha ha ha – miałam zadać to pytanie. Oczywiście, że bezdzietna 🙂

Nie przejmuj się – co ona może wiedzieć 🙂 Kiedyś będzie miała swojego malucha to zrozumie. I będzie tak samo “nienormalna” jak Ty i jak każda z nas 🙂
Po prostu teraz jej ciężko Cię zrozumieć – powinnaś być dla niej wyrozumiała, a nawet podejść do tego z politowaniem 🙂

Kinga i Łucyjka (7 m-cy)

marta-g2004-10-04 08:15:28

Re: “Jesteś uzależniona od tego swojego dziecka!”

Na pewno. Mi niestety pracujące soboty też się zdarzają 🙁 Np najbliższa. Nie często, ale jednak. Więc gdy w tygodniu widzę małą 3 godz dziennie (plus noc oczyeiście) i jeszcze sobotę mam zajętą, to z całą stanowczością mówię, że jednak taką pracę bym chciała 🙂

Marta

marta-g2004-10-04 08:28:19

Re: “Jesteś uzależniona od tego swojego dziecka!”

Hehe z politowaniem mówisz? :)) Rzeczywiście trochę zrozumienia należy się też tym “normalnym” 🙂

Marta i Lenka 15.01.2004

usianka2004-10-04 11:25:31

Re: “Jesteś uzależniona od tego swojego dziecka!”

A pracujesz w niedziele albo do 3-4 w nocy? tak z ciekawosci tylko pytam Nie bedziemy sie przeciez licytować Jak to mówią – wszedzie dobrze gdzie nas nie ma…. I tak nie narzekam – nienormowany czas pracy przy małym dziecku jest naprawde ok.
Generalnie najfajniej by było chodzic do pracy “rozrywkowo” – na jakies 2-3 godzinki dziennie, praca zeby była lakka, łatwa i przyjemna i zeby do tego płacili jak za cały etat
pozdrawiam (z pracy – do 20 )

Ula i Emilka (4.XI.2003)

Znasz odpowiedź na pytanie: “Jesteś uzależniona od tego swojego dziecka!”?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Oczekując na dziecko
Październikówki kochane!
Drogie Październikówki! Ponieważ dzisiaj jest ostatni dzień września, już jutro rozpoczyna się Wasz miesiąc. Wiem, że część z Was tuli już w ramionach swoje maleństwa - i tym serdecznie gratuluję. Wiem
Czytaj dalej
Oczekując na dziecko
Torba z AVONU poszukiwana!!!
Czesc dziewczyny! Moj post troche z innej beczki, ale bardzo mi na tym czymś zależy, może pomożecie? AVON swego czasu miał w ofercie sprzedaży granatową torbę w kształcie "obciętego wzdłuż promienia koła"
Czytaj dalej