Kleszcz!!!

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 27)
  • Autor
    Wpisy
  • #78555

    aniek22

    Wczoraj znalazłam u mojej Marty na szyjce kleszcza, pojechałyśmy do przychodni go wyjąć. Dostała na 10 dni antybiotyk. Strasznie się martwię, bo już wyobrażam sobie najgorsze. Wiem, że ze mnie straszna panikara, ale chyba się nigdy nie zmienię :(((

    Ania i Marta prawie 2 latka

    #1060110

    cszynka

    Re: Kleszcz!!!

    No to współczuję bardzo, tego strachu i takiej „przygody”.
    A tak z ciekawości powiedz jak tego kleszcza wyciagnęłi? Wykręcali czy „smarowali”? Bo ja co rok to z inną wersją usuwania tego cuda sie spotykam. No i czy nikt nie wyśmiał, że z „taka pierdołą” przyszłaś a nie w domu robiłaś? Bo ja chyba obawiałabym się takich reakcji na pogotowiu i kombinowałabym sama. A przeciez lepiej miec pewność jeśłi to lekarz zobaczy.
    Pozdrawiam i duuuużo spokoju życzę

    Ola (06.01.2003)



    #1060111

    qr-chuck

    Re: Kleszcz!!!

    Czym się martwisz? Przecież dostała antybiotyk?
    Borelioza jest bardzo łatwa do wyleczenia „w zarodku”. Miałabyś problem jakbyś zlekceważyła rumień (a nawet do rumienia nie doszło, skoro mała już bierze antybiotyki).
    Nie martw się – mój mąz miał kiedyś rumień po kleszczu o średnicy jakieś 30 cm (czyli niemal pewną boreliozę) i po doksycylkinie przeszło.

    Pozdrawiam,
    Anka i Aśka (29.04.04)

    #1060112

    monikachorzow

    Re: Kleszcz!!!

    myśmy tez mieli kleszczowa przygode.z wekendu u dziadków na wsi marcin przywiózł kleszcza na ramieniu.był taki malutki że ledwie go dostrzegłam.pojechalismy na ostry dyzur od naszego szpitala dziecięcego i pani chirurg wyjeła go malutka pęsetką.bez smarowania ani innych zabiegów.ruchem okrężnym wyjeła.musiała pod lupą patrzec czy główka nie została w ciele.nikt nie wysmiewał tego że pojechalismy do szpitala „z takim głupstwem”-akurat było to 3 maja-w święto.lakarka powiedziała że woli jak sie przyjedzie od razu i ona usunie niz jak przyjedzie sie z rozgrzebana raną i urwanym kleszczem -wtedy musi dłubac igła żeby wyjąć go do końca.mysmy nie dostali antybiotyku -kazała obserwowac przez 5 dni to miejsce i w ogóle całe ciało i gdyby pojawił sie rumien to od razu do lekarza.całe szczęście nic złego sie nie działo.tez się dowiedziałam ze ta choroba w odpowiednim czasie zauwazona nie nalezy do groźnych.

    Monika i Marcinek (15.01.04)

    #1060113

    aruga

    Re: Kleszcz!!!

    Współczuję, ale napewno nic złego się nie stanie, dostaje już antybiotyk
    Ja osobiście miałam „przyjemności” z kleszczami wiele wiele razy począwszy od dzieciństwa. Nigdy nie byłam z tym u lekarza ani nie dostawałam antybiotyku i nic się nie działo
    Głowa do góry 🙂

    Wojtuś (07.08.2005)

    #1060114

    kasiex

    Re: Kleszcz!!!

    spokojnie, będzie dobrze…
    Kuba też miał kleszcza, rok temu, na jajeczkach 🙁
    i niestety zauważyłam go późno, bo rano, a on siedział już tam od wieczora więc ponad 12 godzin….. był już naprawdę duży, pojechaliśmy na pogotowie, kleszcz został wyciągnięty, ale antybiotyku nie dostaliśmy… miałam obserwować…
    też się bałam jak cholera, ale na szczęście wszystko skończyło się na strachu!

    Kasia, Kuba (24.01.03) i



    #1060115

    aniek22

    Re: Kleszcz!!!

    Kleszcz był bardzo malutki pielęgniarka podważała go pinsetą a lekarka okręciła go nitką. Dookoła było już ok. 1,5 cm zaczerwienienie no i chyba dlatego ten antybiotyk. Lekarka powiedziała, że b. dobrze, że nie wyciągaliśmy na własną rękę, zresztą ja bym się bała, że nie wyjmę w całości.
    Naszczęście na następny dzień po zaczerwienieniu nie było już śladu 🙂

    Ania i Marta prawie 2 latka

    #1060116

    dorotka1

    Re: Kleszcz!!!

    nie martw sie na zapas – to normalne postepowanie przy kleszczach
    kleszczy duzo
    ale nie wszystkie sieja te grozne chorobska, wiec spokojnnie czekaj i badz dobrej mysli

    Szymon 10.02.2003 + Ktos czerwcowy

    #1060117

    wasia

    Re: Kleszcz!!!

    Nie martw się-moja Olka w zeszlym roku miała kleszcza dwa razy. Za każym razem wyciagany byl w szpitalu, dostała antybiotyk i wszystko było w porzadku. Choć przyznam, że z pewnym niepokojem obserwowalam ja jeszcze ze 2 m-ce..

    Asia i Ola (3 latka 3 m-ce)

    #1060118

    gabaa

    Re: Kleszcz!!!

    Jasio miał kleszcza jakieś dwa tygodnie temu, tez bylismy na pogotowiu i tez mu wycigano. Zaczerwienienia nie było, bodajze w sobote sie pojawilo, ale wczoraj nie bylo juz sladu. Bylismy wczoraj u naszego kochanego pediatry. Powiedział mi tak – rumien, nie zniknie przy tej chorobie ot tak sobie on bedzie sie powiekszał obwodowo, wiec jak zniknal, to antybiotyku nie dam, bo bez sensu dawac przez trzy tygodnie antybiotyk na zapas, prosze obserwować jeszcze przez 2 tygodnie. Gdyby coś się pojawiło, dam Pani skierowanie na Wolską – szpital zakażny tam zrobią badanie IGG i IGM i bedziemy wiedzieć czy jest zarazony, jak tak wtedy podamy antybiotyk.

    Ja wierze bardzo naszemu pediatrze, a Wy dostaliście antybiotyk więc nie ma co sie przejmować.

    ania, filip, jaś



    #1060119

    cszynka

    Re: Kleszcz!!!

    Ja tak sie obawiam kleszczy, bo pamiętam jak w 1990 roku chyba mój tata miał zapalenie opon móżgowych po kleszczu właśnie .
    Lekarze wtedy mówili, że to pierwszy taki przypadek w Polsce. Ile w tym prawd to nie wiem, ale od tego czasu temat jakby częściej się pojawiał, tzn ostrożne traktowanie tej sprawy. Pamiętam ile wtedy było strachu o taty życie i zdrowie. Tracił przytomność, ech… Ale też pamiętam, że wiele osób bagatelizowało ten temat, że jaki to problem, że wyjąć/wydłubać kleszcza i tyle. Tylko, że te osoby chyba nigdy nie miały kłopotów pokleszczowych. Ja wtedy młody szczaw byłam, 6 kl. podstawówki ale pamietam ten strach, pamiętam kupowanie lekarstw (jedna talb. na dzień) gdzie z pensji mżna było chyba klika szt kupić, jedna kosztowała 10 000 wtedy. .
    Całe szczęście, ze teraz już lekarze inaczej na to wszystko patrzą, pomagają wyciągnąć kleszcza, podają antybiotyk jeśłi trzeba.
    Dużo zdrówka Wam życzę i żadnych spotkań kleszczowych .

    Ola (06.01.2003)

    #1060120

    gabaa

    Re: Kleszcz!!!

    Pola,

    U Was to chociaż komfort, podobno bo można zaszczepić przeciw boleriozie i przeciw zapaleniu opon mózgowych. U nas zbyt dużo jest odmian krętków, więc nie ma szcepionki przeciw boleriozie. My bedziemy sie szczepic na jesieni przeciwko zapaleniu opon mózgowych.

    pozdrawiam Ania

    ania, filip, jaś



    #1060121

    lea

    Re: Kleszcz!!!

    Czyli nie ma szczepionki na kleszcze? Bylam pewna, ze jest, nawet o niej myslalam… ba, rok temu nawet rozmawialam z lekarka (wtedy mi odradzila, bo byly juz wakacje i za pozno wg niej).

    Nie ma? ups…

    #1060122

    aniek22

    Re: Kleszcz!!!

    Ale mialaś szczęście, że akurat zdecydowałaś się na golenie włosów. My w przyszłym roku pewnie też się zaszczepimy, bo przypuszczam, ze teraz juz jest zapóźno 🙁

    Ania i Marta prawie 2 latka

    #1060123

    gabaa

    Re: Kleszcz!!!

    Jest szczepionka przeciwko zapaleniu opon mózgowych wywoływanyego przez kleszcze, w Polsce nie ma szczepionki na bolerioze, jest to inna choroba przenoszona przez kleszcze, a przegapiona mozę wywołać poważne następstwa, poczytaj sobie w necie.

    ania, filip, jaś

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 27)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close