Łódką do Groszka

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 141)
  • Autor
    Wpisy
  • #122276

    roletka

    Po dwóch latach na forum czas i na mój wątek 🙁
    Mam 25 lat, mój małż 30. W 2010 roku wzięliśmy ślub cywilny i od tamtego czasu zaczęliśmy się starać o Groszka. W 2012 decyzja ślub kościelny i tak oto razem płyniemy przez to morze rozczarowań związanych ze staraniami. Starania najpierw bez spięć. Miałam nieregularne, bardzo nieregularne miesiączki. Więc testy robiłam co 2 tygodnie bo nie wiedziałam kiedy była owu, w końcu decyzja trzeba odwiedzić ginekologa. Po drodze wzloty i upadki, tych drugich niestety więcej. W między czasie okazało się, że mam PCOS, niedoczynność tarczycy i za wysoką prolaktynę która skutecznie blokowała owulację, podczas laparoskopii zrobili elektrokauteryzację jajników i to pomogło mi mieć dwa cykle owu, później grudzień 2013 brak reakcji na clo, styczeń 2014 nawet gonal nie ruszył moich jajników. W lutym badania, marzec regulowanie TSH i prolaktyny, zepsuło się nam auto i nie mieliśmy chwilowo kasy żeby wydawać ponad 600zł na gonal więc postanowiłam poprosić o tabl anty żeby jajniki się ładnie wyciszyły
    kwiecień i maj na tabl anty, i tutaj przełom 28 maja dostałam @ i nie poszłam już po recepte na 3 opakowanie antyków i oto 14 lipca dostałam @ bez luteiny, bez anty pierwszy raz od ponad 4 lat, poszłam za ciosem i od 3 dc clo
    16dc był pęcherzyk 16 mm, kolejna wizyta jest ciałko żółte, jakby tego było mało po owu temp poszła ładnie w górę więc wszystko zaczęło się ładnie regulować, niestety nie udało się stworzyć Groszka
    20 sierpnia @ od 3 dc znów clo, monitoring 15 dc i kolejna niespodzianka jest pęcherzyk ale nawet go nie mierzymy bo już był taki pofalowany więc owu dosłownie w ciągu godzin miało wystąpić i po raz kolejny się nie udało, kolejny cykl, kolejna owulacja i kolejna porażka, w sumie na clo byłam 4 cykle, musiałam zrobić przerwę bo po owu został jakiś pęcherzyk i gin nie chciał go podpędzać kolejną dawką clo. I tutaj padła decyzja IVF 🙁

    W listopadzie dostaliśmy kwalifikację, w grudniu wyciszanie antykami i w styczniu wystartowaliśmy ze stymulacją.
    16.01.15 zaczęłam nowy cykl, 28.01 punkcja pobrano 11 komórek, 9 dojrzałych, 6 się zapłodniło i 3 zostały zamrożone na nasz koszt.
    30.01 miałam pierwszy transfer dwóch słoneczek w drugiej dobie 4AA, beta <1,2
    28.02 criotransfer jednej 5-cio dniowej śnieżynki AA, beta <0,1
    31.03 criotransfer dwóch 5-cio dniowych króliczków AB, beta <0,1

    i tak wracamy do dnia dzisiejszego, dziś 1dc we wtorek idę do gina po skierowanie na badania, mam mieć histeroskopie ciekawa jestem na kiedy dostanę termin w naszym szpitalu

    Mam nadzieje że uda się druga próba, bo co innego mi zostało poza wiarą i nadzieją 🙁

    W sierpniu będzie 5 lat jak czekamy na małego człowieka...

    #5784179

    monika3r

    Roletko Mam nadzieję, że nie zagościsz tu na długo:cool: i ivf jak większości z nas przyniesie w końcu i Tobie upragniony cud! Trzymam kciuki za Ciebie:Kciuki: i za to, by walka nie była zbyt długa:Buziaki:



    #5784180

    liderka

    Roletko wiesz, że my też mamy za sobą 5 podanych słoneczek i jedno to była biochemia ale reszta to nic, w sumie 3 transfery. Wcześniej miałam 7 insemek i też nic, też tylko raz biochemia a reszta to jakby nigdy nic nie było. Ale nie poddajemy się. Więc i Wy się nie poddawajcie, W końcu i nam się kiedyś uda co nie?

    #5784181

    szalotka

    Rolcia kochanie nie zalamuj się , czasem pierwsza próba nie wychodzi pomimo pięknych zarodkow. Uda się zobaczysz może nawet szybciej niż myślisz 😉 masz duzo ładnych zarodków, jesteś młoda i myślę ze kolejna próba na dodatek poprzedzona histeroskopia będzie miała cudowne zakończenie <3
    Będę wam kibicować i wierze ze wątek zakończy się radosciom i gratulacjami !

    #5784182

    roletka

    Dzięki Monia :Buziaki:

    Liderka a u mnie nie było nic, nie chce żeby to źle zabrzmiało bo chciałabym zajść i donosić, ale gdybym przeszła biochemiczną to przynajmniej wiedziałabym że może dojść do zagnieżdżenia, a tak to nie wiem czy moje zarodki po podaniu nie obumierają, czasem już sama nie wiem czego chce

    Szalotka nie załamuje się 🙂 wiadomo że po porażce muszę swoje odcierpieć ale później wraca siła na dalszą walkę, wczoraj naszła mnie myśl że ivf chyba mnie przerasta, tzn przez to że 5 zarodków się nie zagnieździło doszło do mnie że może w ogóle się nie uda i co ja wtedy zrobie, pomyślałam że może lepiej by było gdybym się wstrzymała z ivf jeszcze rok może dwa, bo w sumie ivf to ostatnia deska ratunku, a później będę mogła liczyć już tylko na cud, ale na razie trzymam się tego ivf i wierzę że jednak trafimy na ten odpowiedni zarodek 🙂

    #5784183

    roletka

    i juz po wizycie

    mam zrobić histero i kariotyp, od dziś biorę anty i w nowym cyklu startujemy z drugą procedurą 🙂



    #5784184

    szalotka

    Zamieszczone przez roletka
    i juz po wizycie

    mam zrobić histero i kariotyp, od dziś biorę anty i w nowym cyklu startujemy z drugą procedurą 🙂

    I będzie dobrze! Czekam na dalsze wieści;)

    #5784185

    ronda

    Roletko takich z ciezkimi przezyciami i wyboista droga jest tu nas troche i jesli Cie pocieszy to gro z nas zostało mamami, a czesc zostanie nimi niebawem 🙂 trzymam kciuki, jestes młoda – super, ze tak wczesnie zaczełas starania, bo to na prawde podwyzsza szanse no i fajnie, ze masz plan, który trzyma Cie przy nadziei – nadzieja i wiara w to, ze sie uda jest na prawde pomocna. Kciukam :Kciuki:

    #5784186

    roletka

    Ronda twój wątek wertowałam chyba ze trzy razy 🙂 wiem że nie jedna kobieta ma podobne problemy, tylko to żadne pocieszenie że tyle osób zmaga się z niepłodnością, oczywiście każda zwyciężona walka podnosi na duchu i dodaje sił na walke że i mnie się uda 🙂 wiem że jestem jeszcze młoda i mam dużo czasu, tylko że mnie strasznie przeraża myśl że jak nie będzie się udawać to kolejne 15 lat mojego życia będzie kręciło się właśnie wokół starań, na dzień dzisiejszy jestem pełna nadziei że jednak się uda 🙂

    umówiłam się dziś na histeroskopie na 24.04 dokładnie w moje urodziny mam nadzieję że dostanę prezent i okaże się że na dole wszystko ok, dziś jedziemy z m zrobić kariotyp 🙂

    #5784187

    roletka

    dzwoniła do mnie dziś siostrzenica i pytała czy mogłabym załatwić skierowanie na tą histero bo jej teściowa (pracuje w szpitalu) może załatwić mi termin 😉 dzwoniłam już do mojego gina i powiedział że wystawi skierowanie 😀 jutro mam się dowiedzieć czy i na kiedy termin 🙂



    #5784188

    szalotka

    Czekam na wieści :Kciuki:

    #5784189

    roletka

    a więc udało się załatwić termin histero na 23.04 🙂 tylko że 260 km od mojego miejsca zamieszkania 😉 ale akurat będziemy z m na urlopie właśnie w Radomiu 😀 nie ma to jak znajomości 😉 dziś byłam po skierowanie i tym oto sposobem mam 1400 w kieszeni 🙂



    #5784190

    tygrysiakitka

    Zamieszczone przez roletka
    a więc udało się załatwić termin histero na 23.04 🙂 tylko że 260 km od mojego miejsca zamieszkania 😉 ale akurat będziemy z m na urlopie właśnie w Radomiu 😀 nie ma to jak znajomości 😉 dziś byłam po skierowanie i tym oto sposobem mam 1400 w kieszeni 🙂

    Rolcia super wiadomości :Hura!::Hura!::Hura!: cieszę się razem z tobą i kciukam za powodzenie :Kciuki:

    #5784191

    madziorex

    Rolcia to i ja się dołączam do kibicowania – jaja powstają, zapładniają się, to powinno być dobrze :Kciuki: IVF to trudna droga, ale naprawdę przynosi rezultaty, chociaż czasami trzeba się sporą cierpliwością wykazać.

    #5784192

    esmena

    Też zaglądam i też trzymam kciuki :Kciuki:

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 141)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close