mam dola

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)
  • Autor
    Wpisy
  • #32390

    ciasteczko

    Kochane dziewuszki!
    Mam dzis strasznego dola. Troche sobie pochlipalam , poklocilam sie z mezem 🙁 , wydalam troche kasy na ciuchy (nie pomoglo!) … Dzis w nocy dostalam @, przyszla kilka dni spozniona. Mialam juz cicha nadzieje ze moze juz w moim brzuszku zagoscila fasolka …. Zawsze mam regularne cykle a tu nagle spoznienie, ostatnie dni mialam tez dziwne bole podbrzusza…. Chcialam juz isc kupic test …
    Maz mnie pociesza , ze nie mam co panikowac , ze to dopiero 5 miesiecy staran (a wlasciwie 4) …. Ale ja juz nie moge sie doczekac. Najchetniej poszlabym juz do lekarza, ale wszyscy mi mowia, ze to za wczesnie.
    Po jakim czasie zaczelyscie pierwsze badanka i spradzanie u gina czy mozecie miec dzidziusia? caluski
    P.S. Troszke mi juz lepiej jak sie wam wyzalilam. Dziekuje, ze jestescie

    Marta

    #428014

    marcysia

    Re: mam dola

    Niestety organizm kobiety to nie komputer i nie wszystko da się zaplanować. Chyba zbyt intensywnie myślimy o ciąży, a to powoduje blokadę, stresujemy się a potem małpa się spóźnia. Myślę, że nie masz powodu do niepokoju, lekarze zakładają, że dopiero po roku starań należy się martwić. Trzymam kciuki za Twój następny cykl. Pozdrawiam

    Marcysia+duphaston



    #428015

    olus

    Re: mam dola

    bardzo ci wspolczuje, wiem jak sie czujesz.
    ja zawsze sobie tlumacze, ze nowy cykl, nowe nadzieje.

    ja sie zaniepokoilam po 4 miesiacach staran i pomimo tego ze lekarz mowil ze to psychika i trzeba czekac wymusilam pierwsze badania hormonkow. osobisciee uwazam ze jesli cos jest nie tak to lepiej wiedziec wczesniej i nie miec potem zalu do samej siebie ze nic sie wczesniej nie robilo. tylko ze czasem wszystko moze byc ok, potrzeba jedynie czasu, a mozna sie zbyt zaangazowac w te badania, mierzenia, kontrolowania i peka caly luz, ucieka spontan i zaczyna sie obsesja. kwestia wyboru albo zdrowego rozsadku, ktorego mi juz chyba brakuje:))))

    pozdrawiam, i pamietaj ze juz sie zaczal nowy cykl!!!!

    Ola (18 cykl staran)

    #428016

    shamanka

    Re: mam dola

    Ohhh Ciasteczko kochane i inne dziewczyny w tej samej sytuacji
    Ja mam to samo dzisiaj 20 dzien cyklu wczoraj tez poszlam i pokupowalam sobie ciuchy i kosmetyki na pocieszenie ale to zadzialalo tylko na chwile sprawdzalam czy mam owulacje za pomoca testow i w tym miesiacu nie wykazalo rozmawialam z mezem przez telefon zaczelam mu sie zalic,zdecydowalismy sie ze umawiamy sie na wizyte do lekarza ,my sie staramy tez tak od 4 miesiecy chyba i nic,uwazam ze trzeba sie wybrac do lekarza przynajmniej bedziemy mialy troche jasniejsza sytuacje
    Pozdrawiam Was wszystkie 🙂

    http://circles2.fertilityfriend.com/home/30645

    #428017

    agulek1979

    Re: mam dola

    Głowa do góry! To możemy razem zacząć odliczanie.Mnie @ nawiedziła wczoraj 🙁 Ale przyszła z nową nadzieją! W grudniu na pewno nam się uda 🙂 Ja o dzidzie staram się od stycznia ,a do gina poszłam w czerwcu,czyli po 5 miesiącach. I bardzo dobrze zrobiłam bo wykrył brak owulacji i od tego czasu się leczę; fasolki nie ma ciągle ale chociaż coś ruszyło i w końcu była owulacja! Myślę,że warto się przebadać! Straciłam 5 m-cy bezsensu,a może gdybym w styczniu zaczęłą leczenie byłabym już…?! Ciągle zadaje sobie to pytanie.ALE U CIEBIE NAPEWNO JEST WSZYSTKO OK! Pozdrawiam! Aga

    #428018

    marti1

    Re: mam dola

    ciasteczko,

    Tak to jest z tą wredną @ że nam psuje humor….
    Ja poszłam do lekarza po 5 miesiącach starań i powiem CI, że dobrze zrobiłam…okazało się, że miałam bakterie i od razu jak je wyleczyłam to zaszłam!!
    Także dla spokoju sumienia pójdż do lekarza i zrób sobie podstawowe badania…tylko potraktuj to na luzie bo czasem jak już się raz pójdzie do lekarza…….to leci się na łeb na szyję :-)))

    Pójdź i daj znać co i jak jak wrócisz…
    I główka do góry…Mikołaj szykuje dla Ciebie piękny prezent!

    Marti z aniołkiem i wielką nadzieją



    #428019

    Anonim

    Re: mam dola

    Słodziutka powiem Ci tak, skoro czujesz tak podświadomie że musisz coś zrobić, to rób, bo nie ma jak kobieca intuicja 🙂 Ja bardzo się cieszę że zbadaliśmy nasionka, bo okazało się że trzeba je podleczyć i już od miesiąca znamy przyczynę 🙂 a tak jeszcze żylibyśmy w nieśwaidomości do końca roku, albo dłużej. Normy, normami, ale trzeba działać, ja tak myślę :))))
    Nie wiem czy mierzysz tempkę, może sprawdź na początek przez miesiąc czy masz ovu?
    Wierz w swoje odczucia 🙂
    buziaki

    bambamkowe tempki

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close