Nie lubi mamy

Jakiś czas temu zauważyłam że mój synek bardzo lubi swojego tate. Wszystko jest ok ale smutno mi jest z tego powodu bo gdy ja chce wziąć go na ręce on zaraz ucieka do taty, kiedy upadnie i stuknie sie mocno i płacze próbuje wziąć go przytulić pogłaskać po główce to on płacze jeszcze bardziej i wyrywa się do taty. Na spacerze tylko tata może prowadzać go za ręke itd. Naprawde jest mi smutno i przykro z tego powodu, czuje tak jakby mnie nie lubił. Czy wasze dzieci też tak miały/mają? Czy mu to przejdzie?
PS Próbuje sobie to wytłumaczyć tym że tata cały dzień jest w pracy i Gabi za nim tęskni ale to nie pomaga nadal jest mi smutno.

Julia i Gabi (01.04.2004)

20 odpowiedzi na pytanie: Nie lubi mamy

klucha2005-04-24 20:08:06

Re: Nie lubi mamy

nie wiem czy wszystkie tak mają ale maluchy własdnie wybierają sobie jednego z rodziców. U mnie jest odwrotnie, to ja jestem tą najważniejszą osobą dla Zuzi. Twoja teoria :)), że Gabi tęskini za tatą u mnie się nie sprawdza, ponieważ u nas też mąż dłużej pracuje i nie ma zbyt dużo czasu dla Zuzanki :((, więc tłumaczymy sobie że to zajeżdżanie mamy przez dziecko to dlatego że tatuś mało z nią przebywa i przyzwyczaiła się iż większość obowiazków wykonuje mamusia i że to ona jest prawie zawsze przy niej :))
Teoria że chłopcy wolą tatusiów a córeczki mamusie u moich znajomych też się nie sprawdza. Ich córeczka jest kochaną córeczką tatusia.
U mnie taki stan trwa już bardzo długo, i coraz bardziej się pogłebia. Mężowi też jest przykro ale co począć. On wie że tak naprawdę Zuzia bardzo go kocha :)). Z tatusiem tylko świetnie się bawi, wtedy ja nie przyłączam sie do wspólnej zabawy, niech ma ja tylko dla siebie, a ja mam czas dla siebie, wytęskniony, upragniony. Bo tata może z Zu tylko się bawić, a ja robię tą resztę. Chęć zrobienia przez tatę picia dla Zuzi, kończy się u naszego dziecka atakiem histerii, którego nawet nie jestem w stanie opisać. Tata nie może nawet zamknąć czy otworzyć drzwi od mieszkania gdy wracamy ze spacerów.

Izka i Zuzia (12.V.02)

2005-04-24 20:56:55

Re: Nie lubi mamy

Przejdzie, przejdzie. Ja podobno tez tak miałam jak byłam mała: tata- to był ideał- córusia tatusia wołali w rodzinie. Ale to wszystko do czasu. Dziś moja idolka jest mama, bo tata po 50- tce to taki “szkodnik”- chyba przekwita hi, hi.

Justyna i Martynka ur. 29 maja 2003r

2005-04-24 22:02:55

Re: Nie lubi mamy

przejdzie , albo i nie…
jednak staraj sie tym nie smucić – bo u dziecka to w miare normalne;)
moj Filip już nawet “nie kocha” mamy…
dopiero jak wieczorem na spokojnie go tule i pytam , to kocha 🙂


bruni i Filipek –2 latka!!!

kokunia2005-04-24 22:09:18

Re: Nie lubi mamy

Wiesz-ja nie wiem od czego to lubienie zależy. U nas to mąż smuci się, gdyż Wiktorek jest synkiem mamusi- pomimo, a może właśnie dlatego, że jest ze mną 24 godziny na dobę, a męża widuje 3-4 godzinki dziennie.

Agata i Wiktorek (13.04.2003)

reno2005-04-25 04:24:22

Re: Nie lubi mamy

Przerabialiśmy to jakieś 2-3 miesiące temu. Też mi było przykro. Okropnie było mi głupio jak przyjechali do nas teściowie a Nadia ciągle u taty na rękach, nie chciała do mnie iść. Jednak stwierdziłam, że skoro tak, to ja mam czas dla siebie i przestałam chodzić za Nadią i namawiać, żeby się ze mną bawiła. Nie pamiętam teraz ile czasu to trwało ale przeszło – teraz Nadia równo dzieli obowiązki między nas, nawet jak czytamy bajki wieczorem co chwila wyrywa książkę i wręcza drugiemu rodzicowi.

Wiem, że jest Ci przykro ale spróbuj wykrozystać ten czas dla siebie, poczytaj forum, zrób manicure, nie narzucaj się i może, tak jak u nas, to się z czasem wyrówna.

Nadia (7 lutego 2004)

wyki2005-04-25 09:52:01

Re: Nie lubi mamy

U nas dokładnie identycznie – tata nie może nawet podać czekolady za która Iza przepada:(. Czasem juz mam nawet tego dosyć i chciałabym żeby Iza była taka “tatusiowa”:)

Monika i Iza 22 miesiące

klucha2005-04-25 11:01:28

Re: Nie lubi mamy

oooo właśnie, tak jak z tą czekoladą, takich przykładów mogłabym wymieniać tysiące. Ostatnio w sobotę przez pół godziny była histeria i agresja bo mama miała zamkąć drzwi a nie tata :((. Nieważne że mama niosła Zuzię na rękach. Wg Zuzi to mama ma wszystko robić. Bywają dni że tata nawet na nią spojrzeć nie może. hihi mamy dużo wspólnego :)). zresztą to zachowanie nie ma się tylko do taty, wszyscy z jej najbliżeszgo otoczenia nie mogą nic zrobić. Dziadek nie moze otworzyć drzwi do samochodu, a babcia podac jabłuszka :((. Nie powiem wykańcza mnie to fizycznie i psychicznie. Kiedyś miałam wyrzuty że jak Zu bawiła się z tatą w pokoju to ja coś tam robiłam więc rzucałam wszytko i szłam się z nimi bawić. Jak tylko się pojawiałam zabawa się kończyła :(. Teraz się nauczyłam, że jak oni się bawią to ja to wykorzystuję jako czas dla siebie, bo wiem że za jakiś czas będzie NIE!!!!! MAMA ZROBI MI PIĆ, MAMA PÓJDZIE ZE MNĄ SIUSIU, MAMA ZROBI MI KOLACJĘ, MAMA NALEJE WODY DO WANNY, MAMA MNIE ROZBIERZE, MAMA MNIE UMYJE, MAMA PRZYNIESIE MI JASIA, MAMA POŚCIELI MI ŁOŻKO, MAMA ZROBI MLECZKO (po długich negocjacjach tata robi mleczko, mama ją ubiera, ale za to mama musi podać mleczko i wymieszać), mogłabym wymieniać i wymieniać……….
u mnie a raczej u Zuzi taka adoracja mamy zaczęła się po roczku, ale nigdy nie było tak jak jest teraz!!!. Wcześniej był jakiś podział obowiązków, teraz wszystko spada na mój kark (. Już zaczynam żartować że pępowina zamiast się wydłużać i zanikać to się skraca.
Podobno jak dziecznynki sa starsze swoją gorącą miłosć przenosza na tatusiów, hmmm zobaczymy. Moja koleżanka z pracy, która ma już dorosłe pannice, mówi że też tak miała z młodszą córką, że też tylko mama się liczyła. Dziś ma 18 lat i jest bardzo blisko z matką związana emocjonalnie. Zobaczymy. Ja u siebie pocieszam się że chyba już gorzej nie moze być, teraz to już tylko lepiej w miarę dorastania Zuzanki, no chyba że karmie się złudzeniami.
O kurcze ale się wygadałam.

Izka i Zuzia (12.V.02)

mamma2005-04-25 11:15:22

Re: Nie lubi mamy

U nas z kolei jest odwrotnie- mąż pracuje – też mu isę zdarza pracować długo, a Domi ciągle ze mną i-choć jest już dużą pannicą-ciągle wszystko “mama, mama, mama”…nie masz pojęcia jakie to może być męczące 😉 …w każdym razie tata to czasami i bardzo rzadko i tak sobie myślę,że moja to odwrotnie-zamiast tęsknić za tatą -jak Twój Synek – bo go rzadko widuje, to ona jakby się od taty bardzo odzwyczaiła 🙁 i mnie z kolei to przeszkadza, a sytuacja-mimo prób z naszej strony – niewiele się zmienia :(((
…a może to jest tak,że synowie lgną do ojców mimo wszystko,a córki do matek ?…ale w takim razie gdzie ten stereotyp o “córeczkach tatusia” , albo “synusiu mamusi” ?


Aga i Dominika 3-latka

2005-04-25 11:54:48

Re: Nie lubi mamy

Wiem o czym mówisz, przeżywałam to samo. Mój synek tylko akceptował tatę. Było mi bardzo przykro przed teściami , znajomymi i przed samą sobą. Gryzłam się, co robię złego, podjęłam walkę o uczucia syna. Było to żałosne walczyć z mężem o miłość dziecka. Podlizywałam się mu niesamowicie, aż samą mnie to dziwiło, że udaję się do takich sposobów, ale innego nie widziałam. Wszystko przeszło samo. Synek traktuje nas jednakowo. Nie wiem czym to było spowodowane, ale nie chcę tego więcej przeżywać. Identycznie brzmiący post napisałam kilka m-cy temu. Dodam, że to ja siedzę w domu z synkiem, mąż pracuje, więc może to jednak była to tęsknota, a może taka faza rozwojowa.
Nie m artw się, wykorzystaj ten czas dla siebie.

wyki2005-04-25 13:16:54

Re: Nie lubi mamy

Oj to, to
dokładnie tak jest u nas
Tyle że jak mnie nie ma w domu to juz jest inaczej. ja pracuję a Izą zajmuje się babcia i kiedys przyjechała do nich moja ciotka. I co? I musiała odpracować swoje przy Izie bo babcia nie mogła zrobić nic – ani jej przebrać, ani uśpić:):) Iza po prostu wybiera sobie tzw. “ofiarę” i jej się trzyma:)
Ale jak tylko sie pojawiam na horyzoncie to już tylko Mama i Mama.
Mam nadzieję że w wieku 3-4 lat tatuś będzie ten the best!

Monika i Iza 22 miesiące

klucha2005-04-25 15:01:41

Re: Nie lubi mamy

😉 nie pocieszę cię chyba Zuzanka za 2 tygodnie kończy 3 latka i jak napisałam wcześniej zamiast lepiej jest gorzej :)) chyba ze to mi tylko taki typ się trafił że im starsza tym gorsza ;-)), ja też pracuję ale to ja odbieram Zu od Niani i to ja jestem z nią dłużej w dzień

Izka i Zuzia (12.V.02)

dorotka12005-04-25 15:35:05

Re: Nie lubi mamy

To chyba naturalne i … przemijające.
A Szymon jak sobie ubzdura że mama wiąże buta to mama, a jak tata kąpie to tata i nie ma dyskusji:)
Lepiej nie narzucać się takiemu maluchowi, bo efekt żaden, a z czasem mu przejdzie i głowa do góry, przynajmniej możesz sobie przez chwilę odpocząć.

Dorota i Szymon 10.02.03

klucha2005-04-25 16:01:17

Re: Nie lubi mamy

Agatka u Was też cały czas ciągnie się taka sytuacja, ja już siadam :(( i nie wyrabiam. Właśnie mam za sobą dwie godziny płaczu o drobnostki, a Piotrka jeszcze nie ma w domu :((

Izka i Zuzia (12.V.02)

2005-04-25 16:25:57

Re: Nie lubi mamy

Myślę, że niektóre z Was swoimi wypowiedziami pogłebiają smutek Eli 25. Ona nie potrzebuje teraz słuchać jak bardzo zamęczają Was swoją miłością i potrzebą bliskości dzieciaczki, bo ona teraz tego pragnie. Chce aby dziecko trzymało jej się kurczowo i krzyczało MAMA!!
Eli chce poznać tego stanu przyczynę, mieć świadomość że niektóre z mam też tak miały. Wiem, bo przechodziłam przez to, o czym już wcześniej pisałam.

klucha2005-04-25 17:57:19

Re: Nie lubi mamy

drogi anonimie, taki jest stan rzeczy że jedne dzieci zameczają swoją miłością tatusiów, inne mamusie, mojemu mężowi też jest przykro gdy słyszy od własnego dziecka że jest niekochany, że ma sobie iść z domu, że jest nielubiany, ale zdajemy sobie sprawę ze tak naprawdę Zuzanka kocha nas oboje.
Uważam że twoja uwaga jak dla mnie jest trochę dziwna, ponieważ dosyc czesto bywa tak, że ktoś zakłada wątek, a rozmowa wywiązuje się wśród postujących. I żadna z nas nie chce zrobić tu przykrości Eli 25. Tak żle i tak niedobrze -są mamy ktore marzą o małych 5 minutach dla siebie, a drugie marzą aby te 5 min. było zapełnione.
Ja borykam się już – jak to nazwałaś – z zamęczającą miłością od dłuższego czasu, i jak dotąd nie poznałam jej przyczyny u mojego dziecka. Może przez dyskusję jaka tutaj się wywiązała w końcu ją poznam?

Izka i Zuzia (12.V.02)

klucha2005-04-25 18:18:35

Re: Nie lubi mamy

…, ale Julio jeżeli zrobiłyśmy Ci przykrość “zamęczającą miłością” to przepraszam-mówię to za siebie, ale nie to miałam na celu.
Po prostu są też mamy które borykają się z odwrotną sytuacją a przez twój wątek parę z nas trochę się powspierało na duchu.
Jedno jest pewne twoje dziecko napewno Cię kocha i to nie podlega dyskusji 🙂
Co do znalezienia przyczyn takiego zachowania, to ja szukam od dłuzszego czasu i nie znalazłam i myslę że trzeba się uzbroić w cierpliwość i przeczekać taki stan rzeczy
pozdrawiam

Izka i Zuzia (12.V.02)

eli252005-04-25 18:37:27

Re: Nie lubi mamy

Hehe
oczywiście żadnej przykrości mi nie zrobiłyście. Z chęcią czytam wasze wypowiedzi.
Dziękuje i pisze szczerze że nie jest mi już tak smutno bo do tej pory myślałam że robie coś nie tak albo jestem złą mamą i że tylko u nas tak jest i dlatego Gabi mnie tak traktuje ale teraz się przekonałam że chyba jednak nie o to chodzi

Julia i Gabi (01.04.2004)

1014monia2005-04-25 22:33:26

Re: Nie lubi mamy

A to mnie pocieszyłaś ……….. ja też jestem tą wybraną ……. dobrze chociaż że u nas oprócz zabawy , tata kąpie i czesze .

Monia i Olgutek 06.05.2003

wyki2005-04-26 09:05:59

Re: Nie lubi mamy

W pełni popieram to co napisałaś – myślę że Eli 25 nie uraziłysmy bo każda wymiana doswiadczeń cos wnosi. U nas po prostu jest to odwrotnośc i tyle. Ja naprawdę czekam na tzw “5 minut” tatusia:):)

Monika i Iza 22 miesiące

klucha2005-04-26 10:05:54

Re: Nie lubi mamy

:)) to masz lepiej o dwie czynności więcej które tata może zrobić :))

Izka i Zuzia (12.V.02)

Znasz odpowiedź na pytanie: Nie lubi mamy?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Noworodek, niemowlę
Mały dylemat
Jak narazie mieszkamy z moimi rodzicami chociaż bardzo chcielibyśmy mieszkać sami ale no cóż nie stać nas na własne mieszkanie. Pomysleliśmy że może wynajmiemy coś no i okazało się że
Czytaj dalej
Noworodek, niemowlę
KASK
Decyzja zapadła-kupuję kask MIśkowi. Trudno! Będzie głupio wyglądał, ale będzie bezpieczny. Co mnie do tego skłoniło? W piątek zaczęły mu dopiero co blednąć sińce na czole po 2 guzach i
Czytaj dalej