nie mam juz sily…..

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 15)
  • Autor
    Wpisy
  • #24766

    mag77

    ja wysiadam, nie mam juz sily i nerwow. Nie wiem co robic, brakuje mi cierpliwosci do wlasnego dziecka i z tego powodu jestem zla na siebie co poglebia zle samopoczucie.
    Moj maly nie chce wcale spac w dzien, tzn. widac, ze jest zmeczony, zasypia ale po odlozeniu di lozeczka budzi sie po 2-3 minutach. Caly dzien placze i marudzi. Caly czas trzeba go nosic na rekach i chodzic z nim. Do tej pory uspokajal sie przy piersi (potrafi jesc co godzine albo i czesciej) ale lekarz powiedzial, zeby tak czesto go nie karmic, bo przez to ma kolki. Tak wiec od niedzieli dostaje stos lekow i juz sie nie prezy…..jest po prostu marudny. Nie mam juz do niego cierpliwosci. Gdyby nie moj maz, ktory przed wyjsciem do pracy robi mi sniadanie, chodzilabym caly dzien glodna, a i tak zeby wyjsc do toalety to musze zostawic go ryczacego. A i w nocy najpierw spi 2-3 godziny i pozniej budzi sie co godzine.
    Kiedy to minie i czy wogole minie ???
    Jak dobrze, ze jest to forum i moge sie tu wyplakac

    Magda i Oliwier ur. 18.06.03

    #333234

    iness

    Re: nie mam juz sily…..

    Nie martw się za dużo minie – dziecko rośnie z dnia na dzień! Moja rada – śpij razem z maluszkiem – Ty wypczniesz i On a Wam obojgu wyjdzie na zdrowie.
    Mój Dawid w dzień śpi 4 – 5 godz, najdłuższy sen przypada ok. 2-giej do 5-tej. Ja kładę się razem z nim i gdy dobrze przyśnie, a ja jestem wyspana po nocy- wstaję. Gdy się wybudza (czasami nawet do 4 razy) – szybko biegnę i daję mu cycusia, aby jeszcze pospał -karmienie dość monotonne urozmaicam sobie czytaniem! Sygnałem, że koniec drzemki południowej jest dla mnie uśmiech na jego twarzy i wesołe oczy gotowe do zabawy!!!
    Ach jeszcze jedno – dobrze na zaśnięcie robi spacerek.
    Głowa do góry – myśl pozytywnie – będzie lepiej…

    PS. Jaki piękny ten Oliwier!!!

    Agnieszka i Dawidek (17.03.03)
    żona Zielonego



    #333235

    Anonim

    Re: nie mam juz sily…..

    Hej!!!!
    Przezywala to kazda z nas!!Wiem,ze to nie jest pocieszajace,ale tak juz jest.Rozumiem Cie w 100%,sama pamietam jak Hubi nie dawal mi spokoju,ryczalam ze zlosci na sama siebie.Tomek przed wyjsciem do pracy przynosil mi sniadanie,a ja jadlam i karmilam Hubiego.Jak wracal z pracy nie mialam sily i ochoty z nim rozmawiac,chcialam spac.Ok.3 miesiaca Hubi sie zmienil,zaczal dluzej spac.co prawda teraz horror w nocy,ale wierze ze to minie!!!!W KONCU MUSI MINAC,BO OSZALEJE!!!!!!!!
    Trzymaj sie cieplutko,moze pozwol mu pospac u Ciebie na rekach,on chce ,miec Ciebie blisko siebie,nie chce byc sam.Lub tak jak ja poloz sie z nim spac.Ja tak robie niekiedy w ciagu dnia jak juz nie mam sily,bo kolejnej nie przespanej nocy!

    Glowa do gory,jak skonczy trzy miechy zmieni sie niedopoznania!

    Nelly i Hubert

    #333236

    ave

    Re: nie mam juz sily…..

    Madziu uszy do góry to na pewno minie. Jak pamietasz moja Nikolka nie ma wprawdzie kolek, ale lubi dużo marudzić i płakać, najwięcej wieczorem. Też cały dzień ją noszę (tylko mi pomagają rodzice, specjalnie do mnie przyjeżdzają), bo tylko tak śpi przytulona do cycusia. A jak ją odłożę to czasami zdarzy się że uda jej się pospać pół godziny, ale raczej się budzi i znowu na rączki. Ale wolimy ją nosić niż słuchać płaczu.

    Nocki też nie są piękne, bo sama w kołysce spi ze 3 godz, a potem biorę ją do siebie i tam męczymy się do rana. Najgorzej jest od 4 rano, kiedy nie chce jej się już za bardzo spać ani jeść za to ja padam.

    Jednak cały czas wierzę że będzie lepiej!

    ave + Nikola! – ur. 02.07.2003 !!!

    #333237

    dorota27

    Re: nie mam juz sily…..

    u mnie bylo tez podobnie..no moze nie az tak..bo jesc to sobie robilam..ale mezowi obiadu do tej pory
    nie martw sie ..bedzie tylko lepiej..tak jak u8 nas..mala robi sie coraz fajniejsza..i sie nawet zabawi na lezaczku..oczywiscie bywaja dni ze….
    ze spaniem w cigu dnia ..to sprobuj nie odkladac jej do lozeczka..tylko poloz sie z nia w lozku…
    ja tak robie..leze z mala..ona przy piersi przysypia..a ja delikatnie sie ..wyslizguje..i mala tak podrzemie z pol godz..i wiecej czasami..
    pozd

    dorota i claudia / ur. 29 maja 2003/

    #333238

    smoki

    Re: nie mam juz sily…..

    minie minie….
    ale pozniej nadejda ząbki…
    po ząbkach bunt….

    W planie jest jeszcze wiele rodzicielskich atrakcji hihihi

    Dawid wlasnie bada granice ktore wolno/nie wolno mu przekroczyc. Jaksobie przypomne kolki (4 i pol miesiaca, czasami nawet caly dzien) to mysle ze wcale nie byly takie straszne :)))))

    smoki i Dawidek (11 miesięcy i 3/4)



    #333239

    paula26

    Re: nie mam juz sily…..

    mój Borys robił nam takie jazdy przez kilka ostatnich dni. na szczęście ostatnia noc była w mierę normalna- nie budził się co pół godziny i nie marudził. więc jednak to przechodzi 🙂 głowa do góry .

    Paula i Borysek ur.07.07.2003

    #333240

    goha

    Re: nie mam juz sily…..

    Kochana!!! Moje dziecko przestało właśnie wyć. Od tygodnia!!! Śmieję się, że szczepionka podana mu tydzień temu zawierała komponentę przeciwko wściekliźnie i dlatego mu sie polepszyło. Mam nadzieję, że mu tak zostanie, bo niedługo wracam do pracy i boję się, że nianie będą od nas wiały!!!!

    Czasem miałam ochotę wyjść z domu i nie wracać do mojego wyjca.

    Niech ryczy, przecież MUSISZ coś zjeść i skorzytać z WC!!!!!!!

    Wiem co przezywasz… trzymaj się… jestem z Tobą!!!!
    MAMY WYJCÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    GOHA i Dareczek 5 m-cy (02.04.03)

    #333241

    ala25

    Re: nie mam juz sily…..

    U nas to samo. Ja jednak znalazłam wyjscie. Codziennie pakujemy małego w fotelik i ruszamy w swiat.Albo na zakupy albo do znajomych i JEST SPOKÓJ!!!!!!!!!!!!!!!!Smacznie spi i budzi sie tylko do jedzenia.A jak juz poje i pospi to z zciekawieniem ogląda swiat.Dzis na przykład byliśmy u prababci złozyc imieninowe zyczenia, u cioci i u babci.U tej ostatniej przespał (o dziwo )na łózku chyba z godzine co o tej porze (godz 19) jest nielada wyczynem.Teraz ,,mędzi” i tak będzie aż do kąpieli(22.30)W nocy spi raczej dobrze ale od 7 tez nie wie czego chce.Ale jakos dosypiany do 11.
    Pozdrawiam


    Ala i Filipek
    ur.29.07.2003

    #333242

    pluto

    Re: nie mam juz sily…..

    Jakbym siebie słyszała…..rok temu….hi,hi……mój synke zaczął spać jako tako w dzień jak miał 4-5 miesięcy………natomiast w nocy budzi się do dnia dzisiejszego…………ale na szczęście nie co godzinę………

    Julka i 14 miesięczny Karolek



    #333243

    ewa250

    Re: nie mam juz sily…..

    u mnie troche lepiej ale bywaja i gorsze dni, czekam az nadejdzi etaka noc kiedy Jasiulec przescpi 6 godzin, tak mi sie marzy…
    Masz slicznego synka

    Ewa juz z Jasiem (09.07.2003)

    #333244

    jane

    Re: nie mam juz sily…..

    minie! U nas minęło po ok 3 miesiacach. Nie było tak strasznie jak u Ciebie, niemniej jednak też w dzień nie miałam chwili wytchnienia. Począwszy od 4 miesiąca małej zaczęły się ustalać godziny snu w dzień, no i starszego malucha więcej rzeczy interesuje i można go jakoś zabawić grzechotką, czy śpiewaniem. Wiem także, kiedy jest śpiąca i co muszę zrobić, żeby zasnęła. U Ciebie na pewno też się wyklaruje jakiś rytm. Musisz jednak jeszcze wykrzesać z siebie odrobinę cierpliwości. Pozdrawiam serdecznie!

    Beata z Małgosią (ur. 4 maja 2003)



    #333245

    Anonim

    Re: nie mam juz sily…..

    oj tak Smoki…. podpisuję się po Tobą 🙂

    Kaśka z Natusią (17 miesięcy 🙂

    #333246

    mag77

    Dzieki

    Dzieki za wszystkie slowa otuchy. Czasami takiew wypakanie sie komus na rasmieniu bardzo pomaga i mnie pomoglo.
    Dzis juz jest lepiej i mam nadzieje, ze bedzie lepiej z dnia na dzien.
    Serdecznie pozdrawiam wszystkie mamy lobuzow

    Magda i Oliwier ur. 18.06.03

    #333247

    agnes02

    Re: nie mam juz sily…..

    Wiesz , u mnie podobnie. Michałek po najedzeniu wygląda na śpiącego, wzrok odpływa i ja już radosna, że wreszcie coś zrobie. Odkładam go do wózeczka lub łóżeczka i za 3 min, słyszę już płacz. Tak jest za każdym razem. Jak słyszę czasem mamy, które mówią, że dzidzia po najedzeniu od razu zasypia to aż nie chce mi się wierzyć.
    Wczoraj wieczorem dał nam do wiwatu, bo od 7 do 9 wieczorem ryczał prawie bez przerwy i nie pomagało noszenie na rękach. Na szczęście po myciu uspokoił się i noc była w miarę.
    Ale z zasypianiem u niego jest ogromny problem , w ogóle ostatnio śpi płytkim snem i często się wybudza.
    Pozdrawiam i życzę dużo siły i wytrwałości,
    aga + Michałek 4.08.

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 15)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close