papierosy

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 16)
  • Autor
    Wpisy
  • #13239

    chmurka

    witam
    ja bym chciała zadać kolejne pytanie..To dotyczy palenia papierosów w ciąży..jestem w 3 miesiącu i jeszcze nie mam siły pozbyć sie tego nałogu…pomóżcie mi co mam zrobic ????? jeśli wy paliłyście to co zrobiłyście??

    z pozdrowieniami chmurka(21.09)

    #202082

    magdzik

    Re: papierosy

    ja rzuciłam, bo nie mogłabym truć dziecka, wystarczy, że trułam siebie.
    Proponuję rzucić Tobie, tym bardziej że jesteś młodą mamą, więc w nałogu nie tkwisz długo!!! Ja byłam palaczką kilkanaście lat i nie miałam problemu z rzuceniem, po prostu tego chciałam!

    Pozdrawiamy,

    Magda, Rafał i Bzdyciunio (7.09.03)



    #202083

    lea

    Re: papierosy

    Bardzo niedawno, może ok. 10 – 14 dni temu, był cały długi wątek o tym, m. in. ja tam dużo się rozpisałam… padły m. in. głosy, iż czasami nie warto rzucać, jeśli to jest wielki problem psychiczny dla matki i jesli ma wpaść w depresję… ale jeśli chcesz rzucić i piszesz o tym dość spokojnie, to chyba dasz radę… mi pomogło wyobrażenie sobie dzidziusia palącego ze mną oraz poczucie, ze z każdym dymkiem zmieniam jego życie. Palenie nie musi spowodować poronienie ani widocznych po urodzeniu urazów, ale wpływa na życie dziecka, na jego przyszłe zdolności, odporność, sprawy, które mogą wyniknąć po latach… i to wszystko tylko dlatego, ze tak a nie inaczej zachowujemy się w ciąży… mnie to pomogło…

    Lea i dzieciątko płci zmiennej acz niezmiennie kochanej (11.03.03)

    #202084

    chmurka

    Re: papierosy

    no ja pale od 3 lat..alew ostatnim miesiąću pale co najwyżej do 1 papierosa dziennie,ale chce calkowicie żucić..tylko o tyle to jest trudne bo mój facet pali

    #202085

    lea

    Re: papierosy

    Buuu no własnie… mój nie pali…. i wiem, jakie to ma znaczenie… bo jak facet pali, to i tak jak byś Ty paliła, a do tego jeszcze kusi 🙁
    W tym wypadku to facet jest kluczem, a raczej nie rzuci palenia dla dziecka?

    Lea i dzieciątko płci zmiennej acz niezmiennie kochanej (11.03.03)

    #202086

    chmurka

    Re: papierosy

    A TE 3 DNI CO TERAZ MIAŁAM GORĄCZKE TO NIE PALIŁAM A DZIŚ…BUUUU….( LEA WYSŁAŁAM CI WIADOMOŚĆ PRYWATNA :p)



    #202087

    agnes02

    Re: papierosy

    Poniżej przytaczam wiadomość p. Moniki Antepowicz, która odpowiada na forum GW. Tam też było jedno pytanie odnośnie rzucania palenia w ciąży.

    “RZUCIĆ RZUCIC To,że rzucenie palebnia moze być szkodliwe to głupi, szkodliwy
    MIT. Rzucenie palenia zawsze jest korzystne dla płoduu bowiem palenie w ciazyn
    powoduje zajhamowanie rozwoju płodu (hypotrofię) ale potem nie wiadomo tez jak
    jest u tych dzieci z pomocjoą z jednej klasy do następnej…”

    #202088

    koyaga

    Re: papierosy

    Zanim zaszłam byłam nałogową palaczką, choć mój mąż nie pali od kilku lat. Nie chciałam rzucać palenia bo ja po prostu lubiłam palić, a to jest najgorsze. Zawsze na uwagi odpowiadałam, że rzucę, jak będę musiała (czytaj: jak zajdę w ciążę). I stało się. Ostatniego papierosa zapaliłam w dniu, kiedy dowiedziałam się, że powstaje we mnie nowe życie (to był 4 tydz. ciąży). Tak to maleństwo pokochałam, że papierosy przestały dla mnie istnieć. Może tez pomógł mi fakt, że mąż nie pali i pozostali domownicy także. Niestety odbiło sie to na moich kontaktach towarzyskich, ponieważ większośc moich przyjaciół pali, nie mogłam się z nimi spotykac tak często jak to bywało wczesniej. Nie z tego powodu, że bałam się, że skuszę się na “jedego macha”, ale dlatego, że dym papierosowy wywoływał u mnie odruchy wymiotne. Do dziś nie palę i nie mam zamiaru wracać do nałogu.
    3mamy za ciebie kciuki, poradzisz sobie z tym problemem.

    Pozdroovka
    Aga i Niunia – 15.08.’03.

    AgaSkol

    #202089

    kaja73

    Re: papierosy

    Mnie się odechciało jak tylko się dowiedziałam że jestem w ciąży. I na szczęście mnie nie kusi. Boję się co będzie po porodzie wtedy już nie będzie we mnie naturalnej blokady i mogę się złamać

    #202090

    magdzik

    Re: papierosy

    mój mąż palenia nie rzucił…. lecz 9ograniczył przy mnie i chodzi palić na balkon. Obiecał mi także skączyć z tym nałogiem. Będe go wspierać!!!!
    Staram się nie myśleć o paleniu i unikam sytuacji w których standardowo sięgałam po papierosa. Teraz powoli mogę przywrócić te przyjemności, gdy palenie nie ciągnie już aż tak bardzo.

    Pozdrawiamy,

    Magda, Rafał i Bzdyciunio (7.09.03)



    #202091

    tekilla30

    Re: papierosy

    Ja również byłam nałogową palaczką a mój mąż nie pali bo jest sportowcem. Ale w pierwszej ciąży jak i w tej żuciłam to świństwo , kiedy dowiedziałam się że jestem w ciąży ! Owszem na początku ciągnęło mnie strasznie do papierocha , ale po jakichś 2 tyg. odrzuciło mnie całkowicie . Zycze Ci silnego samozaparcia.

    Termin 18-08-2003

    #202092

    kasikw

    Re: papierosy

    Ja paliłam koło paczki dziennie i przez długie lata.
    Lekarz mój był kategoryczny jeżeli chodzi o palenie , więc rzuciłam tego dnia w którym dowiedziałam się o ciąży.
    Przez 2 tyg byłam strasznie wkurzona , potem przeszło.
    Nie należę niestety do tych szczęściar które odrzuca od palenia gdyż co jakiś czas mam ochotę na papierosa.
    jestem w 27 tyg. i wytrzymam do końca ciąży ale wiem , że zapalę jak urodzę.
    Pozdrawiam
    Kasia



    #202093

    florka

    Re: papierosy

    ja przestałam palić od razu jak się dowiedziałam o ciąży. Ale znam przypadek w którym dziewczyna będąc w ciąży żuciła palenie dopiero jak przyszły wakacje i mogła pojechac na urlop i się zrelaksować. Termin miała na początek kwietnia a 28 lutego odkleiło jej się łożysko i całe szczęście że szybko zrobili jej cesarkę to uratowali ją i maleństwo i teraz jest szczęśliwą mamą malutkiego chłopczyka

    Ania i brzusio (7.11.2003)

    #202094

    chmurka

    Re: papierosy

    jeszcze tak od razu po urodzeniu nie można ..a karmienie :)??? 🙂

    #202095

    orfi

    Re: papierosy

    Ja paliłam nałogowo kilka lat (paczkę dziennie) , kiedy dowiedziąłam się, że jestem w ciąży poczułam blokadę psychiczną . Niestety nie odrzucało mnie od palenia i nie mogłam znaleźć sobie miejsca. Paliłam więc najpierw po dwa papierosy dziennie, potem jeden , pół aż w czwartym miesiącu wcale(paliłam bardzo słabe , mentolowe papierosy salem one). Jadłam w tym okresie na okrągło. Teraz karmię już szósty miesiąc i o paleniu prawie zapomniałam, ale boję się czy wytrwam , gdy przestanę karmić.
    Pozdrawiam Orfi

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 16)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close