Place Zabaw "Kulki"

Ciekawa jestem, czy robiac zakupy zostawiacie swoje dzieci w salach zabaw typu “kulki”

61 odpowiedzi na pytanie: Place Zabaw "Kulki"

lilavati Dodane ponad rok temu,

oczywiście nie zostawiam

Dodane ponad rok temu,

po raz pierwszy chcialam zrobic ankiete ale cos mi nie wyszło,

Aniu a dlaczego nie zostawiasz?

ulaluki Dodane ponad rok temu,

Ja też nie. Raz, że Konrad nie da się zostawić,a dwa i to najważniejsze, zostawiam go tylko z zaufanymi osobami.
A zakupy z nim całkiem nieźle się robi:)

kantalupa Dodane ponad rok temu,

moje chyba za male sa
absorbujace poza tym
slabo mowia w lokalnym jezyku
balabym sie

agnieszka-88 Dodane ponad rok temu,

Ja może jeszcze mam za małe dziecko aby powiedzieć czy zostawiam,ale wiem napewno że nie zostawię.Za bardzo bym się o nią bała mimo wszystko…

iwi Dodane ponad rok temu,

Bardzo często zostawiam Laurę w takich miejscach, bo ona je po prostu uwielbia! Nigdy żadna krzywda się jej nie stała.

lilavati Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez aoh:

Aniu a dlaczego nie zostawiasz?
-za młode
-za dzikie
-nie zostawiam dzieci z nieznajomymi
-bała bym się, że nawet niecelowo mogą komuś zrobić krzywdę/same zostać poszkodowane – nie uważam takich miejsc za bezpieczne
-obawiam się, że wyszli by sami szukac mamy czy taty

klucha Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez aoh:Ciekawa jestem, czy robiac zakupy zostawiacie swoje dzieci w salach zabaw typu “kulki”
a kulki w ikea się liczą 😀

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Klucha:a kulki w ikea się liczą 😀

ofkors 🙂

figa Dodane ponad rok temu,

W typowych “kulkach” nie zostawiam, bo uraz mam po tym,
jak mi się połamała w takim przybytku.
Wole wlec ze sobą do marketu czy po sklepach :Fiu fiu:

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ania_st:-za młode
-za dzikie
-nie zostawiam dzieci z nieznajomymi
-bała bym się, że nawet niecelowo mogą komuś zrobić krzywdę/same zostać poszkodowane – nie uważam takich miejsc za bezpieczne
-obawiam się, że wyszli by sami szukac mamy czy taty

no wlasnie wychdzą moje braki – powinnam dopisac – zamknięty plac zabaw w paniami ktore pilnują dzieci, o taki plac zabaw mi chodzi.

Dziękuje za odpowiedz.

devilry Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Cukiereczek0:Bardzo często zostawiam Laurę w takich miejscach, bo ona je po prostu uwielbia! Nigdy żadna krzywda się jej nie stała.

U mnie tak samo.

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Figa123:W typowych “kulkach” nie zostawiam, bo uraz mam po tym,
jak mi się połamała w takim przybytku.
Wole wlec ze sobą do marketu czy po sklepach :Fiu fiu:

niedopilnowali ?
mam nadzieje ze chociaz odszkodowanie wypłacili.

karolcia79 Dodane ponad rok temu,

zdecydowanie nie…:Nie nie:
muszę mieć moje dzieci w zasięgu wzroku… gdy robię zakupy..
sprawa ma się inaczej ,gdy zostawiam je z kimś znajomym…wtedy ok.

figa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez aoh:niedopilnowali ?
mam nadzieje ze chociaz odszkodowanie wypłacili.

To długa i mrożąca krew w żyłach historia :Hyhy:
Ale na forumie już o tym pisać nie będę 🙂

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez aoh:Ciekawa jestem, czy robiac zakupy zostawiacie swoje dzieci w salach zabaw typu “kulki”

jakoś mi dziecko w zakupach nie przeszkadza
z resztą nie jeżdżę na spacery po sklepach, wpadam, kupuję co potrzeba i spadam…męczą mnie takie miejsca

devilry Dodane ponad rok temu,

Kurcze, teraz to mam zagwozdkę. Gdy Zu chciała, zawsze zostawała i było jej tam super, ale teraz po waszych postach, bede sie zastanawiać 🙁

A czy któraś z Was ma jakieś złe doświadczenia, poza ewentualnymi stuczeniami, które nawet w naszej obecnosci sie zdarzają.

natinka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Devilry:U mnie tak samo.

U mnie tez ………

A młody nie bo jeszcze za młody 😉

lea Dodane ponad rok temu,

Tylko na zakupach? A jak dziecko chce z wlasnej woli po prostu?

figa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Devilry:A czy któraś z Was ma jakieś złe doświadczenia, poza ewentualnymi stuczeniami, które nawet w naszej obecnosci sie zdarzają.
Złamanie w łokciu z przemieszczeniem i odłamkami (czy jak to tam sie zwie), składane operacyjnie na drutach Kirchnera.

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Lea:Tylko na zakupach? A jak dziecko chce z wlasnej woli po prostu?

to jeszcze lepiej,
czyli rozumiem ze odwiedzacie takie miejsca?

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Figa123:Złamanie w łokciu z przemieszczeniem i odłamkami (czy jak to tam sie zwie), składane operacyjnie na drutach Kirchnera.

o rety
brzmi strasznie, na ktorym placu tak ja urządzili / sama sie urządzila??

lea Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez aoh:to jeszcze lepiej,
czyli rozumiem ze odwiedzacie takie miejsca?

nie mamy takich miejsc

edit: po odkurzeniu pamieci
rzeczywiscie, zdarzylo sie na wyjezdzie ze 2 razy
ale wlasnie nie moge sie udzielic w ankiecie bo:
– bylo to bardzo dawno i na co dzien tego nie robimy
– nie poszlam na zakupy
– dziecku w srodku towarzyszyl tata, wiec nie ma mowy o zostawieniu

devilry Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Figa123:Złamanie w łokciu z przemieszczeniem i odłamkami (czy jak to tam sie zwie), składane operacyjnie na drutach Kirchnera.

🙁

A coś oprócz urazów ?
Bo urazy to jak pisałam mogą być też w naszej obecności.

Mam na myśli jakieś ucieczki, złe traktowanie itp.

cszynka Dodane ponad rok temu,

kulki przy centrach handlowych to jedno
a kulki jako instytucje istniejące nie po to, żeby rodzice mogli spokojnie zakupy zrobić – to drugie

jeśli chodzi o nas to młoda do tych pierwszych nie chodzi, bo tam tłok, dzieciaki skaczą na głowę jeden drugiemu i ciasno (no, ale u nas mniejsze miasto niż Wawa i centra i wszystko mamy mniejsze :Hyhy:)
natomiast kulki “osobne” – tam czasem bywamy
zwłaszcza zimą kiedy to place zabaw na dworze nie nadają się jednak do zabaw
ale i tu jest pod moja,a nie obcej osoby opieką

krzemianka Dodane ponad rok temu,

nie, bo po 1. nie bywam w sklepach, gdzie przy okazji sa kulki
a po 2. nie zostawiam dzieci byle gdzie

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez cszynka:kulki przy centrach handlowych to jedno
a kulki jako instytucje istniejące nie po to, żeby rodzice mogli spokojnie zakupy zrobić – to drugie

jeśli chodzi o nas to młoda do tych pierwszych nie chodzi, bo tam tłok, dzieciaki skaczą na głowę jeden drugiemu i ciasno (no, ale u nas mniejsze miasto niż Wawa i centra i wszystko mamy mniejsze :Hyhy:)
natomiast kulki “osobne” – tam czasem bywamy
zwłaszcza zimą kiedy to place zabaw na dworze nie nadają się jednak do zabaw
ale i tu jest pod moja,a nie obcej osoby opieką

troche niejasno sie wyraziłam to moze wkleje zdjęcie:

chodzi mi o miejsce akurat przy centrum handlowym gdzie w pomieszczeniu ok 600 m2 sa własnie “kulki” czyli konstrukcja do zabawy – obok osobne pomieszczenie dla mniejszych dzieci.
oraz sala gdzie organizuje sie np zajęcia plastyczne – warsztaty – przedstawienia.

zostawiłysbyscie dzieci pod opieką personelu w takim miejscu?

sorry za rozjechany obraz.

Dodane ponad rok temu,

zostawiam, Nina nie ma nic przeciwko, lubi to.

gacka Dodane ponad rok temu,

Oczywiście, że nie zostawiam. Nie wyobrażam sobie nawet tego.

Dodane ponad rok temu,

a wlaściwie to jakie są przeciw?
poza upadkiem i wypadkiem, który właściwie równie dobrze może się zdarzyć pod naszą obecność?

gacka Dodane ponad rok temu,

Placu, jaki Aoh wkleiła na oczy nie widziałam na żywo:Wow!: bo w mojej “wsi” takich cudów nie ma.
Te, które jednak są odpychają mnie tym, że:
1. Wychodzę z założenia, że personel, który je obsługuje (zazwyczaj spotykałam tam młode dziewczyny, które miejsce pracy traktowały jak miejsce spotkań z koleżankami) niewiele wie, co się dookoła dzieje, a tym samym nie jest w stanie dopilnować pozostawionych tam dzieci.
2. Wiadomo, że różne zdarzenia mogą się zdarzyć pod naszą obecność, ale widząc podejście pań jak w pkt. 1 wolę nie ryzykować.
3. Bałabym się, że mi dzieć sam wyjdzie i zacznie mnie szukać, a tego nikt nie zauważy – patrz pkt. 1
4. Bałabym się, że mi dziecia ktoś obcy wyprowadzi – nie sądzę, by Julka tak sobie z byle kim poszła, ale mam jakąś taką może irracjonalną wizję.
5. Te place zabaw, które widziałam nie miały podziałów na grupy wiekowe – w jednym miejscu bawiły się maluchy z takimi już prawie nastolatkami, które to tym maluchom na głowy skakały w ferworze zabawy – nie wyglądało to zbyt dobrze, a przede wszystkim bezpiecznie.

kiara Dodane ponad rok temu,

Nie zostawiam:)

sole Dodane ponad rok temu,

Ja niestety mojej 4 latki nie moge zostawic bo tu nie ma takich miejsc

kiara Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Figa123:Złamanie w łokciu z przemieszczeniem i odłamkami (czy jak to tam sie zwie), składane operacyjnie na drutach Kirchnera.

O kurcze, amy dzisiaj wybieramy sie na pileczki…

figa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Devilry:🙁

A coś oprócz urazów ?
Bo urazy to jak pisałam mogą być też w naszej obecności.

Mam na myśli jakieś ucieczki, złe traktowanie itp.

Wiesz, to nie jest tak, że to tylko kwestia “urazu, który może sie wydarzyc w naszej obecności”.
To kwestia na przykład tego, że na jednym
(nieatestowanym w znakomitej większości, bo nikt w Polsce atestów na te place zabaw nie wymaga)
placu zabaw bawią się dzieci 4-letnie, 7-letnie i na przykład szalejące 12-latki.
Tego, że jak sama nie przylukasz, czy jakiś starszy dzieciak nie zepchnie twojego ze zjeżdżalni
to nikt tego nie dopilnuje, bo akurat pije kawę na zapleczu.
Tego, że widziałam kilka razy dziecko, które wlazło do jakiejś rury, potem bało sie zjechać i płakało,
a z obsługi nie zainteresował sie nikt, dopóki inny rodzic nie interweniował.
Tego, że jak sama nie skontroluję co sie dzieje wokół mojego dziecka,
w miejscu gdzie bawi sie 15-30 innych dzieci,
to nie wiem co ja spotka i czy ktos w razie czego pomoże.

Wszystko to mocno zalezy od ludzi, konstrukcji takiego przybytku i rodzica.
Ja byłabym skłonna zostawić Ptyskę tylko w Ikei – sposród iluś tam znanych mi przybytków tego rodzaju.

bratek Dodane ponad rok temu,

ja zostawilam tylko raz najstarszego w IKEA
tzn. on sie bawił w kulkach a ja stałam i patrzyłam

k8-77 Dodane ponad rok temu,

ujawnialam sie juz nieraz jako matka z fobia “kulkowa” 🙂 nigdy w zyciu nie zostawilabym dziecka przy baseniku z pilkami, do ktorego skacze naraz kilkoro dzieci. ikeowe kulki omijam szerokim lukiem. a zostawianie dziecka w centrach handlowych na tych placach w ogole nie przyszlo mi do glowy – moje diedzice wyjątkowo “zdolne” sa, przy odrobinie szczescia mogli by polamac siebie, innych i zdemolowac ten placyk;)
pomijajac fakt, ze oglnie b. rzadko bywamy naraz w centrach handlowych.

figa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez tora:no na takim co opisalas wlasnie to raczej bym nie zostawila.

A to dorzucę jeszcze garść szczegółów, jak tak sobie rozmawiamy :Hyhy:
Członek mojej rodziny pracował w jedenj z sieci kulkowych w czasie studiów.
Stąd wiem, że:
– pracownicy zatrudniani są głównie i przede wszystkim na umowę zlecenie, po wypadku pracownik znika i zasyępuje go nowy
– na ścianie wisi regulamin, w którym jest napisane, że firma nie ponosi odpowiedzialności w razie wypadku, a zostawienie dziecka w przybytku oznacza, że akceptujesz regulamin (NIKT tego nie czyta oczywiście)
– opiekunowie nie przechodzą żadnej weryfikacji pod kątem odpowiedzialności, umiejętności opiekowania się dziećmi, opanowaniem grupy
– są to najczęściej studenci, którzy najczęściej niespecjalnie zdają sobie zsprawę z tego, co takie dzieciary potrafia wymyslić
– nikt nie przechodzi przeszkolenia z udzielania pierwszej pomocy
– w wielu miejscach nie ma nawet wywieszki z numerem tel. na pogotowie (sprawdzałam w paru miejscach)

Jak P. miała wypadek, to nikt w niczym nie pomógł, nawet po pogotowie nikt nie zadzwonił, a pani “opiekująca” sie dziećmi – uciekła, zostawiając całą grupę na pastwę losu.

Odnośnie atestów, to wydaje mi się, że powinny byc konieczne,
choćby dlatego, że na wielu placach tego rodzaju
urządzenia pokryte są folią dośc śliska, a od dzieci wymaga się chodzenia w skarpetkach.
No i zdarza się, że któreś sie nieźle poślignie.
I spadając podcina nogi innym.

Oto w powody dla których uważam,
że zostawianie w takich miejscach dzieci to nie tylko kwestia tego,
że wypadek może się zdarzyc i w naszej obecności
– prowadzanie dzieci w takie miejsca i zostawianie bez sensownej opieki to imho znaczne zwiększanie prawdopodobieństwa jakiegoś wypadku.
Dlatego jesli P. chodzi w takie miejsca, to ja jestem zawsze z nią :Fiu fiu:

wyki Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez aoh:Ciekawa jestem, czy robiac zakupy zostawiacie swoje dzieci w salach zabaw typu “kulki”

bez opieki własnej nie zostawiam ale chodzimy np. na urodziny organizowane w takich miejscach

Dodane ponad rok temu,

no to ja dorzucę że akurat tam gdzie my bywamy jest zamykana bramka której dziecko samo nie jest w stanie otworzyć, a przy bramce siedzi pani i obserwuje – wpuszcza wypuszcza, możliwości wyjścia samodzielnie nie ma.

Moja znajoma pracowała na takim placu zabaw i podobno pracownicy z reguły składają się albo ze studentów kierunków pedagogicznych albo są to jednak osoby, które coś z dziećmi miały do czynienia w życiu

Co do bezpieczeństwa….Jakoś nie wydaje mi się żeby moja obecność miała pomóc uchronić dziecko, na takim placu zabaw i tak nie chodzę za nią, z reguły siedzę gdzieś z boku i w przypadku spadania czy czegoś w tym stylu i tak nie dam rady złapać 😉
Tam gdzie chodzimy jest akurat widoczny regulamin plus wszystkie niezbędne numery telefonu, to zależy gdzie się trafi, ciężko generalizować.

Moje dziecko generalnie z tych ostrożnych w takich miejscach, jak nie ma pewności że da radę gdzieś wejść to się nie pcha, obserwowałam ją w takich miejscach wiele razy i widzę że żaden z niej ryzykant.
A to że bywają w takich miejscach dzieci, które kompletnie nie wiedzą jak się tam zachowywać i faktycznie mogą być zagrożeniem dla innych to już inna sprawa….I gdybym miała takie dziecko nie zostawiałabym go bez nadzoru….I to jest problem, takich agresorów spychających inne dzieciaki czy kompletnie nie zwracających uwagi na nic też widziałam :/
Generalnie zostawiam Ninę jak nie ma tłumów, wtedy ryzyko mniejsze.

Znasz odpowiedź na pytanie: Place Zabaw "Kulki"?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zdrowie i uroda
Refluks żołądkowy u dorosłego a problemy z gardłem.
Mam pytanko. Czy któraś z Was miała/ma może, albo słyszała o przypadku kiedy to refluks żołądkowy byłby odpowiedzialny za przewlekłe, stale powtarzające się problemy z gardłem? Pamiętam, że już jako uczennica
Czytaj dalej
Tematy, których nie znalazłam w forum
Czy za zwolnienie "na dziecko" płaci ZUS?
Miałam dwa dni zwolnienia na Majkę. To moje pierwsze zwolnienie na dziecko... Dostałam kilka druków do wypełnienia od księgowej/ kadrowej bo ponoć za takie zwolnienie płaci ZUS? jak to jest?
Czytaj dalej