PORONIŁAM

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 57)
  • Autor
    Wpisy
  • #98964

    Anonim

    Witam.Jestem mamą 5-letniego chłopczyka i 2-letniej dziewczynki.26 lutego dowiedziałam się ,że jestem w ciąży.Radości nie było końca,tym bardziej ,że to dziecko było tak przeze mnie wyczekiwane.Ale ta radość minęła.07 marca trafiłam do szpitala z plamieniem.Myślałam,że wszystko będzie OK.Zrobiono mi badania:USG i beta-HCG.Z badania USG lekarz wywnioskował,że nie ciekawie to wygląda.Beta-HCG rosło,ale powoli.Podejrzewano też ciążę poza maciczną.Nie wytrzymałam,więc poszłam do lekarza zapytać co mi jest,co z moim dzieckiem.Usłyszałam tylko,że trzeba zrobić zabieg,bo to ciąża obumarła.Pytałam innych lekarzy,ale każdy miał coś innego do powiedzenia.Jeden twierdził,że nie powinnam robić zabiegu,bo w 5 tyg.nie słychać jeszcze serduszka i to samo powiedziała mi położna.Miałam mętlik w głowie.Nie przespane noce,ciągle płakałam.Aż nadszedł ten dzień:13 marca(PIĄTEK).Najgorszy mój dzień w życiu.Miałam ochotę uciec ze szpitala,czekałam na to,aż mi ktoś powie ,że wszystko w porządku.W końcu zostałam poproszona do „pokoju zabiegowego”.A tam czekał już lekarz,pielęgniarka i anestezjolog.Po 30 min. obudziłam się i już było po wszystkim.
    Do dziś nie mogę dojść do siebie.Zadaje sobie pytanie jaka była przyczyna tego co mnie spotkało.Czy dobrze zrobiłam,a może powinnam była poczekać.Mam żal do całego świata i siebie.Dlaczego ja ????
    Z tego wszystkiego zrezygnowałam z pracy,denerwuje mnie widok kobiety w ciąży,a na domiar złego wszystkie moje koleżanki zaczęły rodzić.
    Nie daje sobie rady z tym,nie mam ochoty na pogawędki z koleżankami,nie chce mi nic i mogłabym spać na okrągło.
    Wiem,że potrzebuje czasu,ale ile?Wiem tylko jedno:nigdy nie zapomnę mojego aniołka i na pewna postaram się o kolejne dziecko,ale musi minąć jeszcze trochę czasu.

    #2466099

    awo82

    Ja też poroniłam

    Witaj Gosiu,
    ja też poroniłam i bardzo ciężko jest mi się pogodzić z tak ogromną stratą. Wszystko stało się w przeciągu tygodnia. Dokładnie tydzień temu zaczęłam plamić. Była to moja pierwsza ciąża, więc wystraszona od razu pojechałam do szpitala. Wszystko działo się tak szybko, byłam w jakimś amoku, strasznym koszmarze. W środę miałam powtórne badanie HCG i okazało się, że spadło – ciąża była martwa.W czwartek-02.04.09 poszłam do szpitala. Nie wiedziałam co mnie czeka. Mój lekarz mówił mi o podaniu jakiś tabletek dopochwowych, które miały wywołać skurcze i krwawienie. Po zaaplikowaniu ich zaczęłam krwawić, wyszły takie czerwone duże skrzepy. Ryczałam w toalecie. Nie wiedziałam, że najgorsze jednak to jest zabieg, na który kompletnie nie byłam przygotowana psychicznie. Lekarz to był jakiś rzeżnik-kazał się kłaść na fotel i rozkładać nogi. Bardzo chciałabym mieć dziecko, a nie wiem czy ten zabieg nie będzie miał wpływ na dalszą płodność.To był najgorszy dzień w moim zyciu. Nie potrafię się z tym wszystkim pogodzić,straciłam dziecko,i czuję się, jakby mnie zgwałcono. Są akcje Rodzić po Ludzku, czemu nie ma akcji Poronić po Ludzku? Trzymaj się Gosiu,Agnieszka



    #2466100

    grazyna-kramek

    Witam

    Witam Gosiu oraz Awo82.Jestem mamą trzech Aniołków.Bardzo mi przykro z powodu waszych strat.Dokładnie wiem co czujecie i jaki Wam ból towarzyszy.Nie ma odpowiedzi na pytanie dlaczego ja?Mówi się że czas leczy rany,owszem ale w naszych przypadkach ta rana na sercu będzie zaleczona.
    Lekarze co do martwej ciąży nie mylą się.Usg a także hcg jest wiarygodnym badaniem.Zgadzam się z Tobą Awo82 że powinna być akcja poronić po ludzku.Przez personel medyczny a także lekarzy jest znieczulica.Żadnego wsparcia dla takiej kobiety na oddziale.
    Awo82 zabieg po czyszczeniu macicy nie ma wpływu na dalszy przebieg płodności tak mi powiedział mój lekarz.Natomiast po takim zabiegu można bardzo szybko zajść w ponowna ciążę.Także lekarze każą odczekać 6 mies aby organizm zregenerował siły do kolejnej ciąży.
    Dziewczyny nie poddawajcie się.Trzeba mieć nadzieję,trzeba zwyciężyć ten ogromny ból,podnieść się i żyć dalej.A nasze kochane Aniołeczki przywitają nas po 2 stronie.Ściskam mocno.

    #2466101

    awo82

    Dzięki Grażyno za odpowiedź. Bardzo mnie podbudowała. Staram się mieć nadzieję, że następnym razem się uda, tylko jak czytam posty kobiet, które poroniły dwu- a nawet 3-krotnie to nie mogę sobie wyobrazić, żebym mogła przechodzić przez ten koszmar jeszcze raz. Czy mogłabys mi odpowiedzieć, czy mogę zrobić jakieś badania w ciągu tych kilku miesięcy, żeby maksymalnie jak tylko się da, uniknąć kolejnego poronienia? Czytałam coś o badaniach na jakieś przeciwciała, które najlepiej zrobić do 6 tyg. po poronieniu. czy coś może słyszałaś na ten temat? Pozdrawiam

    #2466102

    grazyna-kramek

    Awo82.Nie ma za co dziękować.Tyle co wiem dzielę się wiadomościami,a także swoimi przeżyciami.Mój przypadek zawsze jest inny jeśli jestem w ciąży.Samoistnie nie poroniłam.Natomiast moja 4 ciąża w 9tygodniu ubiegłego roku w czerwcu okazała się martwa.Ja z mężem miałam robiony tylko kariotyp w poradni genetycznej,który wyszedł prawidłowo.Pani dr powiedziała że nie ma podstaw do dalszych badań.
    Za bardzo się nie orientuje co możesz zrobić.Badanie na przeciwciała możesz zrobić.Nie zaszkodzi.Ale z tego co się orientuję po 1 poronieniu lekarze nie kierują na badania.Po prostu twierdzą że to przypadek.Nawet jeśli będziesz w kolejnej ciąży nie sądzę abyś dostała leki na podtrzymanie ciąży.Ale jeśli trafisz na super lekarza może włączyć kurację farmakologiczną na podtrzymanie ciąży.Sądzę że jeśli będziesz w ciąży będzie wszystko dobrze zobaczysz.Teraz nawet nie chcą zakładać szewków mc-donalds.Trzymam kciuki.Buziak

    #2466103

    Anonim

    Witam!!!!
    Dawno nie mnie tu nie było,ale robiłam porządki w swoim życiu.Nie wiedziałam co mam zrobic aby wrócic do formy,więc postanowiłam spróbować zajść w ciążę jeszcze raz.Mam nadzieję,że mi się uda,ale jeśli i tym razem wszystko pójdzie nie tak to dam sobie spokój.Widocznie tak musi być.Za ok.2 tygodnie powinnam juz wiedzieć co i jak.Trzymajcie kciuki.
    Pozdrawiam!!!!



    #2466104

    kasienia

    Witajcie! smutno na serduchu, kiedy sie czyta Wasze posty:-(Ale wierzę, ze każda z Was doczeka się upragnionego maleństwa.A ja nie wiem- czy poroniłam, czy w ogóle w ciąży nie byłam. Moja radość krótko trwała…Zrobiłam test, były 2 krechy, a na drugi dzień w toalecie pluuummm i krew….i tak sie skończyła moja „ciąża”…
    Nie wiem, czy dalej próbować, robić te wszytskie testy owu, mierzyć temperaturę, czy dac sobie spokój…

    #2466105

    awo82

    Witaj Gosiu,
    mam nadzieję, że się Tobie uda. My z mężem też zaczniemy starania od sierpnia, chociaż jestem pełna obaw – jeśli przydarzy się to drugi raz to chyba tego nie przeżyję. Trzymam kciuki:)

    #2466106

    ja3

    Dziewczyny bardzo Wam swpółczuję.
    Jak czytam te posty to się zastanawiam. Mały przykład. Krótki.
    Bliska mi osoba poroniła 3 razy. Zawsze w granicach 7-8 tydzień. Ostatni raz parę dni temu. Jednak zdarzył się jeden cud. Pomiędzy poronieniami ma jedno cudne dziecko. Jej skarb.
    Trzy ciąże prowadził jej lekarz z przychodni. Tą jedną donoszoną prowadziła prywatnie, u dobrego specjalisty, specjalizującego się w ciążach trudnych, w bezpłodności. Jakim cudem utrzymała tylko tą ciążę nie wiemy. Przy kolejnej napewno do niego wróci.

    #2466107

    ty-gry-sek

    Bardzo Wam współczuję.Ja w tamtym roku przeżyłam to samo.Tysiące łez i pytania bez odpowiedzi,dlaczego właśnie ja???
    Niektórzy mówią, że czas leczy rany,ale to nie prawda.Czas nie leczy ran,on tylko przyzwyczaja nas do bólu…!
    Trzymam za Was :Kciuki: żeby wkońcu się udało



    #2466108

    misia27

    Zamieszczone przez awo82
    Witaj Gosiu,
    mam nadzieję, że się Tobie uda. My z mężem też zaczniemy starania od sierpnia, chociaż jestem pełna obaw – jeśli przydarzy się to drugi raz to chyba tego nie przeżyję. Trzymam kciuki:)

    Ja straciłam dziecko w 17tc w grudniu 2007 roku. Po pół roku tzn. od lipca 2008 zaczęliśmy się starać i udało się. Teraz cieszę się kiedy patrzę na moją córcię, choć nigdy nie zapomnę o moim aniołku. Z całego serca życzę Wam dziewczyny abyście szczęśliwie doczekały swoich pociech. Powodzenia!

    #2466109

    Anonim

    Witaj kasienia.
    Ja tez się obawiam czy uda mi się zajść i donosić ciążę,ale grunt to się hnie poddać na samym starcie.Jeśli nic z tego nie będzie dam sobie spokój,ale jeśli mi się uda będę najszczęśliwsza na świecie.Tylko tego brakuje mi do szczęścia.
    Pozdrawiam was dziewczyny i trzymam kciuki za wasze starania.:Kciuki::Przytulam:



    #2466110

    Anonim

    Witajcie!!!!Zrobiłam test i jestem znowu w ciąży.2 tygodnie temu lekarz powiedział mi,że to 5 tydzień i przepisał leki na podtrzymanie ciąży.Ogólnie czuję się dobrze.W przyszłym tygodniu idę do kontroli i wtedy wszystko się okaże.Mam nadzieję,ze będzie OK.Nie powiedziałam jeszcze rodzinie ponieważ nie chce zapeszać.Wolę poczekać aż minie 12 tydzień.Dziewczyny nie traćcie nadziei,próbujcie do skutku,nie poddawajcie się.Trzymam :Kciuki::za wszystkie kobiety po poronieniu starające się o dziecko.Powodzenia!!!
    Buziaki i pozdrowienia dla was!!!!:Buziaki:

    #2466111

    fresz

    :Przytulam: będzie dobrze kobitki , trzymam za was mocko kciuki :Kciuki:

    #2466112

    szkocik

    Trzymam kciuki i ja :Kciuki:

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 57)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close