Pranie maskotek..

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 23)
  • Autor
    Wpisy
  • #101874

    aneta

    nasze miśki są w masakrycznym stanie..

    albo je upiorę, albo pozostanie je wyrzucić..

    przyznam, że nigdy nie prałam takich rzeczy. obawiam się, że jak wyjmę toto z pralki pozostanie już tylko zdechła szmatka.. a może się mylę? da się je jeszcze uratować?

    #3022268

    Anonim

    ja piore i wszystko jest ok!



    #3022269

    aneta

    Zamieszczone przez nelly
    ja piore i wszystko jest ok!

    a jak pierzesz?
    na ilu stopniach, z wirowaniem czy bez? jak potem suszysz?

    #3022270

    qr-chuck

    Ja piorę.
    W zależności czy kolorowa czy biała w 30-40 stopniach.
    Jak ma dużo poprzyczepiane (jakieś kwiatki, apaszki itp.) to wkładam do woreczka na bieliznę.
    Puszczam krótki program (max. godzina)
    Wiruję na 1200 obrotów.
    Suszenie polega na położeniu poza zasięgiem dzieci 🙂

    Z reguły dorzucam do prania swetrów, szalików itp.

    #3022271

    Anonim

    Zamieszczone przez Aneta.
    a jak pierzesz?
    na ilu stopniach, z wirowaniem czy bez? jak potem suszysz?

    na na 40st, wiruje.
    ja piore zawsze latem i susze na dworze pozawieszani sa na linkach za uszy:Fiu fiu:
    a zima jak pralam np. teraz H. maskotki do spania po powrocie ze szpitala, to tez normalnie na suszarce,a potem jak juz dobrze ociekly na kaloryfer, niczemu sie nic nigdy nie stalo.

    #3022272

    aneta

    Zamieszczone przez kurczak
    Ja piorę.
    W zależności czy kolorowa czy biała w 30-40 stopniach.
    Jak ma dużo poprzyczepiane (jakieś kwiatki, apaszki itp.) to wkładam do woreczka na bieliznę.
    Puszczam krótki program (max. godzina)
    Wiruję na 1200 obrotów.
    Suszenie polega na położeniu poza zasięgiem dzieci 🙂

    Z reguły dorzucam do prania swetrów, szalików itp.

    a powiedzcie jeszcze, czy takiego miałczącego kota mogę też wrzucić? czy on to przeżyje i po kąpieli nadal będzie miałczał?



    #3022273

    qr-chuck

    Zamieszczone przez Aneta.
    a powiedzcie jeszcze, czy takiego miałczącego kota mogę też wrzucić? czy on to przeżyje i po kąpieli nadal będzie miałczał?

    Też mam miałczącego kota.
    Ja go nie piorę – boję się że w praniu bateria wyleje – bo chyba jakoś ma zaszytą…

    Miałam miałczącego kota z pozytywką – uruchomiało się ciągnąc za sznurek w ogonie.
    Po praniu coś chyba przyrdzewiało, bo żeby zastartować trzeba było po pociągnięciu za ogon dać jeszcze kotu klapsa :Śmiech:

    #3022274

    aneta

    Zamieszczone przez kurczak
    Też mam miałczącego kota.
    Ja go nie piorę – boję się że w praniu bateria wyleje – bo chyba jakoś ma zaszytą…

    Miałam miałczącego kota z pozytywką – uruchomiało się ciągnąc za sznurek w ogonie.
    Po praniu coś chyba przyrdzewiało, bo żeby zastartować trzeba było po pociągnięciu za ogon dać jeszcze kotu klapsa :Śmiech:

    no tak myślałam właśnie
    czyli miałczącego ręcznie

    dzięki dziewczyny 🙂

    #3022275

    asik

    Zamieszczone przez Aneta.
    a powiedzcie jeszcze, czy takiego miałczącego kota mogę też wrzucić? czy on to przeżyje i po kąpieli nadal będzie miałczał?

    Takiego miałczącego to chyba bym raczej ręcznie wyprała :Niepewny:
    Nie posiadamy miałczących zabawek, więc nigdy takowych nie prałam w pralce 😉

    #3022276

    aneta

    wykąpane, przeżyczyły, są czyściutkie i śliczne 🙂
    najgorzej z tego wyszedł ten miałczący, bo po pierwsze jest najbardziej mokry, a po drugie najmniej doczyszczony.. 😉



    #3022277

    sole

    Piore .
    Na 40 stopni, wirowanie nawet daje 1600 obrotow czyli maximum jakie mam w pralce, ale wkladam do poszewki na poduszke i zamykam, na zamek mam poszewke.
    A jak nie sa brudne, to co tydzien wedruja do zamrazalki na cala noc, staram sie trzymac je w czystosci bo Wanda czaesto caluje swoje pluszaki. Szczegolnie Mini jest kochana wic ona ma specjalne zabiegi dosc czeste pralkowo, zamrazalkowo suszarkowe :Fiu fiu:

    #3022278

    jaewa

    Ja prałam na 40 stopni, z wirowaniem, maskotki wyszły jak nowe 🙂
    Oddawałam do szpitala na oddział rehabilitacyjny i głupio było dać nowe (tylko siedziały na półce) i zakurzone.



    #3022279

    lilavati

    Zamieszczone przez Aneta.
    wykąpane, przeżyczyły, są czyściutkie i śliczne 🙂
    najgorzej z tego wyszedł ten miałczący, bo po pierwsze jest najbardziej mokry, a po drugie najmniej doczyszczony.. 😉

    to teraz aby tylko nie załapał chrypki 😉

    #3022280

    aneta

    Zamieszczone przez ania_st
    to teraz aby tylko nie załapał chrypki 😉

    😀

    #3022281

    toffika

    piorę raz na 2 miesiące 🙂 wszystko sliczne i pachnące jak ta lala 🙂

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 23)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close