problem z mezem

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 26)
  • Autor
    Wpisy
  • #67174

    panika

    pisze pod innym nickiem, bo nie jest mi latwo poruszac tego tematu, tak na forum publikum, ale jednak musze sie komus wygadac, prosze, zrozumcie mnie. Nie bede owijac w bawelne, tylko od razu oisze swoj problem, ktory wiem, ze kiedys byl tu juz poruszany. Chodzi o mojego meza i jego ciagotki do ogladania erotycznych stron internetowych oraz kanalow telewizyjnych. Ja nie mam nic przeciwko temu, poniewaz sama lubie „poeksperymentowac”, ale najgorsze jest to, ze maz robi to „po cichu”, wtedy, kiedy mnie nie ma, a poniewaz zadko mnie nie ma w domu, tzn. zadko ma okazje sam zostac, w zwiazku z tym prawie za kazdym razem, kiedy wracam, wiem, ze znowu ogladal gole dupy!!! Naprawde nie wiem, co mam o tym myslec! On wie, ze ja o tym wiem, ze tego nieakceptuje, i zawsze jest awantura, jednak znowu sie to powtorzylo, i po prostu nie wiem, co robic!!! Stracilam do niego zaufanie w tej sferze, bo sam fakt, ze mnie oszukuje, robiac cos po kryjomu, i to w materii, ktora powinna nas laczyc, a nie dzielic. Caly czas szukam bedu w sobie, pytam siebie, i jego tez, co zle robie, czego mu brakuje. Po porodzie tez ciezko mi zaakceptowac swoj wyglad, rozstepy, zwiotczale piersi itd. on zna moje kompleksy, i nawet nie zdaje sobie sprawy, ze je poglebia, kiedy ja wiem, ze on lubi sobie poogladac „idealne”, silikonowe lalunie!!! Mam wrazenie, ze kiedy sie kocham, on nie mysli o mnie, tylko ma w glowie obrazki z internetu. Lapie sie na tym, ze zaczynam przesadzac, ze chyba to jakas choroba, moze pwinnam sie udac do psychologa, zeby pomogl mi zrozumiec to wszystko, i pogodzic sie z tym. Wiem, ze wiekszosc chlopow tak niestety robi, nie zdajac sobie sprawy, ze jednak cos psuje. Jak wy sie odnosicie do tego problemu, pomozcie prosze znalesc z tego jakies wyjscie, wiem, moze za bardzo sie pograzam, jednak to, co on robi, wzmaga we mnie uczucie zlosci, zazdrosci, i nawet obrzydzenia!!! Tak, jak mocno go kocham, zaczynam przez to go nienawidziec!!! Napiszcie, jak sie z tym obchodzic???? W mojej glowie zaczynaja nawet krazyc mysli o rozstaniu choc bardzo go kocham, i dobrze mi z nim, oprocz tego jednego malego, ale jakze dla mnie wielkiego „ale”!!!!

    #857335

    monia26

    Re: problem z mezem

    Uwazam, ze jedynym sposobem jest rozmowa.
    Powiedz mu co czujesz, ze jest Ci zle, ze czujesz sie przez to gorsza…
    Wytlumacz, ze jego zainteresowanie „golymi dupami” jest dla Ciebie niesmaczne i stanowi duzy problem.
    Jesli mocno Cie kocha, zrozumie i przestanie tak postepowac.

    Chociaz mysle, ze wielu mezczyzn oglada babeczki i nie widze w tym nic zlego..oczywiscie do momentu, w ktorym nie staje sie to „chorobliwe”

    Pozdrawiam cieplo 🙂

    Monika & Laurcia 21.06.04



    #857336

    beatek

    Re: problem z mezem

    A moze zaproponuj ze razem poogladacie. Skoro mowisz ze nie przeszkadza Ci to to moglby to byc rodzaj gry wstepnej…

    Bea i Julcia (10.04.2005)

    #857337

    elik

    Re: problem z mezem

    Nie wiem, czy sama rozmowa z mezem i mowienie o uczuciach cos pomoze, skoro piszesz, ze on wie, ze tego nie akceptujesz. Ciezko powiedziec czy jest to faktyczny problem Twojego meza czy Twoj, ale na pewno zwiazku. Moze warto poradzic sie specjalisty, jezeli myslisz o rozstaniu sie ale go kochasz? Jezeeli Twoj maz ma do tego niechetny stosunek, mozesz na jego uzytek powiedziec, ze to Twoj problem, ale skoro dotyczy zwiazku to powinniscie pojsc razem. Albo skoro dla Ciebie sam fakt ogladania nie jest problemem a bardziej to, ze robi to ukradkiem, to powiedz mu, zeby nie robil tego ukradkiem, skoro i tak wiesz, ze to robi, bo co to ma na celu? Nic innego mi nie przychodzi go glowy. Osobiscie uwazam, zesamo ogladanie panienek na filmach to jeszcze nie dramat. Wazna jest cala reszta: milosc, zaufanie, wspolne sprawy, pozadanie…

    elik i antek 17 mies

    #857338

    porky

    Re: problem z mezem

    Myslę, ze największym problemem nie jest to, że on ogląda panienki, ale to, że Ty nie do końca akceputejsz swój wygląd po porodzie, a on nie potrafi udowodnić Ci, że jesteś piękna.
    Nie masz moim zdaniem pewności, czy w jego oczach jesteś atrakcyjna i po prostu z tego powodu jest Ci przykro.
    Powinnaś z nim porozmawiać, ale głównym tematem powinno być nie oglądanie panienek, a własnie uświadomienie mężowi, że nie czujesz się dla niego atrakcyjna.
    Może zrozumie…

    Trzymaj się ciepło 🙂
    Buziaki 🙂

    Juleczka (Puchatek) 12.12.04

    #857339

    efcia2004

    Re: problem z mezem

    No właśnie – ja mam taki problem – nie do końca akceptuję swój wygląd i chociaż mąż mówi mi (sporadycznie) że mu się podobam to nie do końca to do mnie przemawia. Z tym że ja mu wszytsko powiedziałąm jak się czuję – gruba, z rozstępami i nieładnymi piersiami i że szlag mnie trafia jak patrzę na te dziewczyny o idealnych kształatach i płaskich brzuszkach bo wiem że nigdy taka nie będę. Po prostu mnie przytuli, powiedział że dla niego zawsze będę najpiękniejsza bo to ja urodziłam mu dzieckoi jestem jedyna taka na świecie -od razu zrobiło mi sie lepiej.
    Zresztą w ciąży też maiałam takie dni że czułam się ogromna, brzydka, nieatrakcyjna ale mąż z uporem maniaka mi powtarzał że jestem najpiękniejsza w tym najbardziej kobiecym z kobiecych stanów.Pomagało. Najważniejsze żeby porozmawiać.
    A co do oglądania erotycznych stron – faktycznie można z tego zrobić element gry wstępnej

    Ewcia i Asieńka



    #857340

    pablo-per

    Re: problem z mezem

    Myślę, że najlepiej na to pytanie odpowiedziałby Ci seksuolog. Tak naprawdę nie wiemy co siedzi w tych facetach. Wielu z nich w oglądaniu gołych panienek nie widzi nic złego, a my kobiety niestety zawsze to przyjmujemy tak osobiście. To poprostu dwa różne światy: Kobiety z Wenus, Mężczyźni z Marsa!
    I jeszcze jedno … niewielu facetów tak od siebie mówi komplementy, bądź potrafi udowodnić jak zależy mu na swojej kobiecie. Ja, choć wciąż czuję się atrakcyjna, na komplement, że „jestem fajna laska” muszę czasami dłuuuugo poczekać, kiedy mężulek jest po kilku piwkach. Jeśli Ci tak brakuje jego akceptacji to mu to powiedz. Aha, nie wiem jak Twój mąż, ale mój na moją złość reaguje odwrotnie proporcjonalnie do moich oczekiwań. Uffff…….. czasami gożej jak z dziećmi z tymi chłopami!

    Ania z Wiktusią i Maciusiem

    #857341

    gonia35

    Re: problem z mezem

    Dziewczyno musisz sobie wreszcie poukładać w swojej głowie, że nie ma na „TO” rady. On są wzrokowcami i MUSZĄ TAK. Mój mąż wiele razy mi to tłumaczył (inna sprawa, ze dalej tego nie mogę pojąć). Patrzą na „te dupy” tak jak np. ładny samochód, fajny domek czy ekstra żagiel itp…. Musisz zrozumieć, że to jest czysta fizjologia i nie masz na nią wpływu. My też np. często oglądamy fajne rzeczy w sklepach i TYLE. Oni są głównie wzrokowcami, a my z koleji lubimy słuchać. Przyznaj się czy, czy gdyby za darmo i bezkarnie można byłoby sobie np. przez telefon czy w internecie POSŁUCHAĆ miłego i ciepłego męskiego głosu, który plutłby ci miłe opowiastki – nie skorzystałabyś? Inna sprawa, że nam znudziłoby się to dośc szybko …a oni toż to przecież dzieciaki . Pociesz się, że mąż jest zdrowy na ciele i umyśle. Pomyśl co zrobiłabyś gdybyś przyłapała go na oglądaniu scen z facetami … byłaby chyba poważniejsza sprtawa…. A co do naszego wyglądu – jest naprawdę trudna sprawa zaakceptować siebie gdy wiele rzeczy nie pasuje – ja też nad tym pracuję…
    Spróbuj kiedyś specjalnie przy nim oglądnąć jakiś fajnych DOBRZE ZBUDOWANYCH I HOJNIE PRZEZ NATURĘ OBDARZONYCH FACETÓW i ze słodką minką powiedz mu ,ze też lubisz zobaczyć COŚ NAPRAWDĘ EKSTRA!!! … może zrozumie, może choć troszkę będzie mu przykro….choć chyba nie sądzę ONI są jacyś dziwni, nie z tej planety prości jak budowa cepa – niech pozazdroszczą nam wewnętrznych walorów!!!
    Trzymaj się cieplutko i głowa do góry.
    Jesteś wspaniała, ładna, mądra i tego się trzymaj!!!
    Pozdrawiam

    Gonia i Dareńka (17.12.2004)

    #857342

    kantalupa

    Re: problem z mezem

    Nie napisze Tobie nic madrego, wiem, ze to dosc trudna sytuacja, ale opowiem Ci, jak z identycznym problemem obeszla sie moja serdeczna przyjaciolka. Otoz kazdorazowo wychodzac na spacer z mezem, ostentacyjnie ogladala sie za mlodzymi, atrakcyjnymi facetami. Maz w koncu lekko zaniepokojony zapytal, o co chodzi. Odpowiedziala mu zgodnie z prawda, ze skoro on gapi sie na gole babki w trakcie seksualnych wyczynow, coz zlego w niewinnym ogladaniu sie za mlodymi meskimi cialami. Przyjal do wiadomosci, dolozyl jeszcze teorie o tym, jak to faceci sa wzrokowcami i maja potrzeby podpatrywania (ze niby to bez wplywu na ich zwiazek). Niby osiagneli consensus, on gapi sie na pornosy, ona oglada za facetami. Ale faceta gryzlo dalej… Pekl, kiedy ktoregos dnia Beatka na czulym spacerku ogladajac sie za kolejnym grzechu wartym mlodym cialem zapytala meza wprost:”Niezly jest, co? Fajny ma tyleczek…” Malzonek zdebial i chyba w koncu zrozumial, o co chodzi. Dogadali sie bardzo ladnie, zadnego chowania sie, pokatnego ogladania filmow. Jesli oglada (bo na takie ustepstwo Beatka poszla), to razem z nia, albo najzwyczajniej oficjalnie i po ustaleniu, czy ona nie ma nic przeciwko.
    Ot, wziela dziewczyna sprawy w swoje rece…
    Dodam jeszcze, ze tez pociazy miala „troche zastrzezen”, co do swojej figury (jest osoba raczej puszysta z natury), ale postanowila wierzyc w siebie. Eh, taka wiara czyni cuda!!!
    Uwierz w siebie!
    Powodzenia.

    Magda i Adas 12.12.04

    #857343

    kamelia

    Re: problem z mezem

    W odpowiedzi na:


    Dziewczyno musisz sobie wreszcie poukładać w swojej głowie, że nie ma na „TO” rady. On są wzrokowcami i MUSZĄ TAK. Mój mąż wiele razy mi to tłumaczył (inna sprawa, ze dalej tego nie mogę pojąć). Patrzą na „te dupy” tak jak np. ładny samochód, fajny domek czy ekstra żagiel itp…. Musisz zrozumieć, że to jest czysta fizjologia i nie masz na nią wpływu. My też np. często oglądamy fajne rzeczy w sklepach i TYLE. Oni są głównie wzrokowcami, a my z koleji lubimy słuchać.


    Dupa – Jasiu! Nigdy w to nie uwierzę… Ja nie wyszłam za mąż za bezmózgiego zwierzaka… I z tego właśnie powodu uważam, że rada:

    W odpowiedzi na:


    Spróbuj kiedyś specjalnie przy nim oglądnąć jakiś fajnych DOBRZE ZBUDOWANYCH I HOJNIE PRZEZ NATURĘ OBDARZONYCH FACETÓW i ze słodką minką powiedz mu ,ze też lubisz zobaczyć COŚ NAPRAWDĘ EKSTRA!!!


    …jest warta wypróbowania… Jest duża szansa, że czując coś podobnego na własnej skórze zrozumie co Ci przeszkadza…

    Mój Michałek z tatusiem



    #857345

    kotus

    Re: problem z mezem

    Też na Twoim miejscu bardzo żle bym się czuła pewnie nieżle bym nagderała mężowi ,choć nie nawidzę zrzędzenia.Przecież sex w małżeństwie powinien być traktowany jako wyraz miłości i erotyzmu zarezerwowanego tylko dla małżeństwa.A kiedy chłop zaczyna oglądać za przeproszeniem gołe tyłki to już nie traktuje żonę jako człowieka,który ma duszę ,uczucia,ale traktuje ją jak przedmiot którego porząda tak jak któraś tu napisała:jacht,motor,dobry samochód.
    Czytałyście wczoraj ten art.w onecie?

    #857346

    aneci

    Re: problem z mezem

    Koleżanka miała podobny problem, tylko że jej mąż siedział na czatach i tam flirtował sobie z babkami. Za namową drugiej koleżanki ona również zaczeła sobie romansować na czatach, ostentacyjnie przy nim nie raz czytając mu co piszą faceci. Poskutkowało, ma spokój:-)
    Doradzam jednak szczerą rozmowę z mężem, może on naprawdę nie zdaje sobie sprawy jak wielki zadaje Ci ból bo wydaje mi się, że te jego oglądanie „gołch dup” jest czystą zabawą jak dla większości facetów.
    Pozdrawiam.

    Aneta + Kinga i Igorek – 20 marca



    #857347

    wasia

    Sprawa jest prosta, dosłownie 🙂

    Po pierwsze moja droga- musisz zdać sobie sprawę z faktu,że 99% mężczyzn to organizmy proste i prymitywne. Wzrokowcy czerpiący radochę z gapienia się na idealne dupcie i wielkie, sztuczne cycki. Lubią to i już.
    Na Twoim miejscu zaakceptowałabym jego „hobby” bo coś co jest związane z seksualnością człowieka trudno zmienić rozmowami i tłumaczeniem. To jest silniejsze niż zdrowy rozsądek.
    Żeby Cię pocieszyć napiszę Ci,że w dobrych latach mojego małżeństwa mój szanowny małżonek miał fioła na punkcie filmowania naszego sexu. No i byłoby ok, gdyby nie jeden szczegół – robił to w tajemnicy przede mną, ukrywał kamerę. Kręciło go to bardzo ale kiedy znalazłam te kasety to się wkurwiłam i wszystko pokasowałam. Nie wiem czy dało mu to do myślenia, ale od tego czasu nie powtórzył tego.

    Pozdrawiam i życzę dystansu mimo wszystko.
    Aga i Ania 2 latka

    #857348

    Anonim

    Re: problem z mezem

    nie dodać nic ująć hihihihi 😉
    P.S. uwielbiam Cię Pola ;)))

    Kaśka z Natusią (3 lata 🙂

    #857349

    mamagacka

    Re: problem z mezem

    To powiem Ci, że jak czytam Twoje słowa to przypomina mi się to, co jeszcze niedawno siedziało w mojej głowie – czułam się zdradzana nie tyle fizycznie co psychicznie, emocjonalnie. W czasie przytulania z mężem zastanawiałam się, czy on kocha się ze mną, czy może z którąś z tych silikonowych babeczek, których się naoglądał, miałam wrażenie, że traktuje mnie przedmiotowo itd. Rozmawiałam, inwigilowałam, robiłam sceny, płakałam, szantażowałam, robiłam to, co dziewczyny sugerują – celowo oglądałam facetów w necie, proponowałam wspólne oglądanie, choć zrobiłam to z rozsądku bardziej niż potrzeby, bo nie potrzebuję takich „dopalaczy” itd, ale wszystko to nie miało sensu i tak naprawdę to ja się zajeżdżałam, dołowałam i męczyłam. Przyszedł jednak pewien moment, że odpuściłam, dałam sobie z tym wszystkim spokój i jakoś z czasem łatwiej mi się żyje, nie mam problemów, nie dołuję się. Myślę, że pomogła mi w tym Julka – nie mam po prostu na to czasu, nie chce mi się szperać w kompie, przeglądać płyt DVD, bo ten czas wolę poświęcić dziecku. Choć nie ukrywam, że czasami jeszcze jak się w nocy obudzę i mojego męża nie ma w łózku, słyszę, że ogląda TV to uszy zaczynają nasłuchiwać i zalewa mnie krew jak nic nie słyszę , albo jak spotyka się z kumplami, którzy mają dostęp do netu to moja wyobraźnia zaczyna ruszać w niezłym tempie i lekkie ukłucia czuję.
    Nie poradzę Tobie jak masz nagle zmienić swoje nastawienie, bo każdy musi sam się z tym uporać, też ciężko mi było pojąć argumenty, że faceci tak mają i już, że to prosta konstrukcja i nie można na to wpływać. Do mnie to nie przemawiało i nie przemawia nadal, choć udało mi się zdystansować do tego problemu czego i Tobie życzę.

    Duża buźka

    Mama Gacka i Julka (01.03.2004)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 26)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close