Przewraca się w błoto!!

Postów wyświetlanych: 5 - od 1 do 5 (wszystkich: 5)
  • Autor
    Wpisy
  • #58786

    agusjot

    Kuba znalazł sobie nową zabawę.
    Jak jesteśmy na spacerze, to chwilę idzie, a potem się specjalnie przewraca. Trochę w tym mojej winy, bo zaczęło sie od tego, że przewrócił się z tydzień temu w piaskownicy, do której chciał koniecznie wejść. Żeby zapobiec płaczu, podniosłam go i wygłupiając się powiedziałm „ale się Kuba przewrócił, haha”.
    No i się zaczęło.
    Już nie wiem, co robić.
    Wiem, że najlepiej bagatelizować takie rzeczy, ale jak pozwolić mu przewracać się w błoto, na brudny chodnik??
    Dzisiaj myślałm, że już zapomniał i pozwoliłam mu samemu maszerować po poarku. Efekt? Suszy się i kurtka i spodnie po praniu.
    Pozwolić leżeć na chodniku? Trzymać za rękę?
    Dać klapa w tyłek? Tłumaczenie nic nie daje.

    Aga i Kuba (25.06.2003)

    #751303

    kas

    Re: Przewraca się w błoto!!

    Jak dla mnie przeczekac. Klapsom jestem ideologicznie przeciwna, trzymac przez caly spacer nie sposob. Znudzi sie jak sadze 🙂
    Swoja droga, nie dzieiw mu sie, bardzo fajna zabawa

    Kaśka
    I buzi od Zuzi (16.10.02)



    #751304

    Anonim

    Re: Przewraca się w błoto!!

    u nas tłumaczenie nie skutkuje. Klapy – tym bardziej. Moim sposobem jest stanowczy, ciut podniesiony ton i bardzo poważna mina. Nati już wie, że w takich sytuacjaach nie ma za mną dyskusji. Trochę musiałam nad tym pracować, ale opłaciło się :)))

    Kaśka z Natusią 2,5 roku 🙂

    #751305

    klucha

    Re: Przewraca się w błoto!!

    tłumaczenia nie zawsze skutkują, a klapsy dają skutki odwrotne od zamierzonych :((
    Ja na Zuzię mam kilka tonów głosu do tego groźna mina i stanowczość, tyle tylko że Zuzia starsza jest. Kiedyś poprostu brałam pod pachę i wracałam do domu, lub wyprzedzałam jej głupie pomysły (Zu lubiła wskakiwać w kałuże) i za wczasu ją łapałam

    Izka i Zuzanka (12.V.2002)

    #751306

    mimmi

    Re: Przewraca się w błoto!!

    Moze zignorowac- jak pochodzi troche w brudnej kurtce to nic sie nie stanie (chyba ze mokra). Jak nikt nie bedzie zwracal uwagi to przestanie. Ja w tej chwili walcze z rzucaniem rekawiczek. Naciagam rekaw na reke i jedzie bez rekawiczek.

    Aga i Michałek (17.10.03.)

Postów wyświetlanych: 5 - od 1 do 5 (wszystkich: 5)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close