Przeżyłam dziś szok!!!!! (lipcóweczka)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 23)
  • Autor
    Wpisy
  • #32833

    kiki25

    Ostatnio żadziej tu bywam bo ostatnio tak dużo się dzieje że chodze skołowana, napiszę w skrócie co u mnie: w piątek odebrałam badanie bety powyżej 5000, a progesteron 17,4 wczoraj kolejna beta 12789 a progesteron niestety dalej spada bo 14,9 ( dodam że licząc od OM to koniec 6 tyg ciąży), łykam duphaston 3 x dziennie no i dzisiaj dostałam zastrzyk estradiol+kaprogest, ze względu spadającego progesteronu, no i najważniejsze dziś byłam na usg i przeszłam szok bo okazało się że są 2 pęcherzyki!!!!!!!!!! w jednym było widać tylko ciałko żółte a w drugim nic, i ginka mi na to że albo to ciąża bliźniacza albo ten drugi to krwiak, no i że beta jest zbyt duża jak na to stadium ciąży, zarodków jeszcze nie widać bo to wczesna ciąża, o rany jestem w szoku bliźniaki!!!!!!(ale fajnie by było) bardzo mnie martwi spadający progesteron mimo brania duphastonu, wogóle bardzo się boję o tą ciąże aby syt się nie powtórzyła,
    dziewczyny poradźcie co o tym myślicie i kiedy powinno być już widać zarodek tzn w którym tyg powinnam zobaczyć juz serduszko? od OM to koniec 6 tyg a od zapłodnienia to koniec 4, i czy któraś z Was miała tak niski progesteron a mimo wszystko ciąża była ok? w sobotę idę na kolejne usg ale do innego gina bo na mojej gin to bardzo się zawiodłam i już jej nie ufam, te wszystkie badania to zrobiłam na własną rękę nikt mnie nawet nie pokierował:(
    serdecznie pozdrawiam przyszłe mamusie i z góry dziękuję za pomoc

    Kasia i lipcowy cud
    moje temperaturki!

    #433461

    aga23

    Re: Przeżyłam dziś szok!!!!! (lipcóweczka)

    Co do progesteronu to nie jestem w stanie nic napisać – po prostu nie wiem.
    USG – w obecnej ciąży miałam tak jak ty teraz i tylko potwierdził ciążę, ale w poprzedniej ciąży widziałam serduszko 23 milinetrowej Dominiczki:
    OM 22 kwietnia
    USG 23 czerwca
    więc jakieś 8-9 tygodni od ostatniej miesiączki,
    a zaszliśmy w ciążę 3 maja.
    Pozdrawiam

    Agnieszka + Dominiczka(16.01.01)+ Dzidzi(20.04.04)



    #433462

    sylaz

    Re: Przeżyłam dziś szok!!!!! (lipcóweczka)

    Cześć Kasiu! Najpierw musisz znaleźć sobie lekarza, któremu będziesz bezgranicznie ufać. Na temat progesteronu nic nie powiem, bo u mnie wszystko było w porządku. Ja do lekarza wybrałam się prawie w 8 tc, choć od 3 tygodni wiedziałam, ze jestem w ciąży. Zaraz miałam zrobione usg i dokładnie w 7tyg +5dni moj maluszek miał 1,5cm i było widać piękne bijące serduszko.
    Niestety musisz się uzbroić w cierpliwość i czekać, bo może Twoja fasolka jest jeszcze za mała, żeby było ją widać, ale napewno wszystko będzie dobrze. Głowa do góry i trzymam kciuki za całą trójkę :)))).

    syla+maluszek (02.05.2004)

    #433463

    sasanka

    Re: Przeżyłam dziś szok!!!!! (lipcóweczka)

    Kasiu,
    Przede wszystkim znajdz sobie lekarza, takiego który jest kompetentny, odpowie na dręczące cie pytania, zainteresuje się Tobą i któremu będziesz mogła zaufac. Chodzi przeciez o Twoje zdrowie i życie skarbów. Rosnąca tak szybko beta może wskazywać na ciążę bliżniaczą: dwie fasolki za jednym razem- gratuluję:) Jeśli chodzi o progesteron, ja nigdy nie mierzyłam ale z tego co pamietam z poprzednich postów nie jest jeszcze taki tragiczny. Dostajesz Duphaston, powinien pomóc utrzymać ciążę. Najważniejsze, żebyś się nie denerwowała. Podejdz do tego spokojnie, bo tak naprawdę nic więcej nie możesz zrobić niż stosować się do zaleceń lekarza.Jeśli nie plamisz to na razie wszystko jest ok, nie forsuj się, nie noś zakupów, odpoczywaj, rób coś co zajmie Twoje mysli. I choć wiem jakie to trudne, to moim zdaniem, nic innego Ci nie pozostaje. Jeśli chodzi o maluchy, nie martw się tym , że ich jeszcze nie widać, są po prostu bardzo malutkie. Dużo też zalezy od sprzętu. Ja chodziłam do lekarza bardzo często, bo plamiłam już od początku i mój maluch był ciąle kontrolowany. Na dobrym sprzęcie widziałam kruszynkę w 6t6d miała wtedy 8,4 mm, słyszałam już też serduszko, no ale powtarzam to było dobre usg. Więc się nie martw, przecież na razie wszystko jest dobrze.
    Pozdrawiam Cię serdecznie.
    Gdybyś chciała porozmawiać , jestem na gg 778490

    Milena+ aniołek 17.09.2003

    #433464

    elik

    Re: Przeżyłam dziś szok!!!!! (lipcóweczka)

    Czesc Kasiu

    ja od poczatku ciazy mialam niski progesteron. pod koniec 6 tyg. mialam tylko 11! ja dostawalam duphaston – zaczelam od dwoch tabletek dziennie a przez jakis czas bralam 6 na dzien. nie jestem pewna czy nie lepiej bylo brac zastrzyki? Ale nic to, najwazniejsze ze wszystko jest dobrze(30 tydz.), mimo ze progesteron rosl u mnie wolno i opornie.
    W ciazach blizniaczych zdarza sie ze czasowo progesteron spada – bo po prostu potrzeba go wiecej – wiec jezeli jest tak u Ciebie to trzeba go czesto sprawdzac i przyjmowac albo tabletki albo zastrzyki. moja kolezanka ktora urodzila blizniaki miala badania na poziom prog. co dwa tygodnie i brala jakis inny lek niz duphaston, cos mocniejszego, ale nie wiem co. jej ciaze prowadzil lekarz z IMiDZ w Warszawie.

    znajdz dobrego lekarza!
    pozdrawiam
    elik i wodnik
    7/02/04)

    #433465

    monia26

    Re: W kazdym razie bedzie dobrze:)

    No Kasia, mowilam ze wszystko jest ok:)
    Tak myslalam, ze n aunii zobaczysz tylko pecherzyki bo sprzet nie jest najlepszy pomimo ze dopochwowy.
    W ars-medice mozesz juz w 7 tygodniu smialo isc ja bylam i widzialam tetno 3 milimetrowego zarodeczka-niesamowite a jednak:)
    A co do tych blizniakow…Boze niezle, to by wszystko wyjasnialo..dlatego masz niski progesteron , widocznie dwa ludziki potzrebuja go tyle, ze organizm nie nadaza:))
    W kazdym razie zycze powodzenia i teraz juz pewnikiem nic zlego sie nie stanie.
    CmooK*

    Monia i czerwcowe szczescie:)

    nr GG 4853122



    #433466

    nowinka

    Re: Przeżyłam dziś szok!!!!! (lipcóweczka)

    no Kiki, ja swoim zwyczaajem nic nie mowie :))) Ale lekko usmiecham sie pod nosem, bo sama dzisiaj sie dowiem na usg jak sie ze mna sprawy maja..:) A jak sie czujesz ? Slyszalam, ze Mamy blizniakow od poczatku baaardzo kiepsko sie czuja 🙂

    (Oby Dobra ) Nowinka

    #433467

    justa28

    Re: Przeżyłam dziś szok!!!!! (lipcóweczka)

    Kiki !
    Ja widziałam bijące serducho w 8 tyg. Co do wyników badań to nie miałam problemu. Musze ci jednak powiedzieć, że dwa pęcherzyki nie zawsze oznaczają,że rozwinie się ciąża bliżniacza ale nie martw sie, będzie oki, zmień lekarza i przejdz sobie na forum bliźniaki. Myślę ze tam ci bardziej pomogą. Całuski Kiki dla ciebie i lipcowego cudu a może raczej cudów:)
    Trzymaj się ciepło
    Justyna i 23 tyg. Brzdąc

    #433468

    kiki25

    Re: Przeżyłam dziś szok!!!!! (lipcóweczka)

    Hi hi to ja też nic nie mówię uśmiecham się tylko i oczywiście trzymam bardzo mocno kciuki za wizytę i aby okazało się wszystko ok koniecznie daj znać jak wrócisz co i jak, ja czuję się w miarę dobrze, boli mnie tylko brzuszek i jajniki, ale to tylko tyle, bardzo denerwuję się tym wszystkim i martwię tą ciążą, w piątek kolejna powtórka badań a w sobotę wizyta u nowego gina. Mam nadzieję że już coś się wyjaśni
    pozdrawiam Cię cieplutko do usłyszenia:)

    Kasia i lipcowy cud
    moje temperaturki!

    #433469

    apolosia

    Re: Przeżyłam dziś szok!!!!! (lipcóweczka)

    Myślę, że będą bliźniaki! Ja tak miałam:)) Też na badaniu USG w czóstym tygodniu i jeszcze w siódmym, były dwa pęcherzyki, ale w drugim nie było widać zarodka i lekarz ostrzegał, żebym nie nastawiała się na ciąże bliźniaczą, że może się sam zabsorbować. Dopiero w ósmym tygodniu już widać było, że są wyraźnie dwa!! Jak wielka była moja radość! Potem na moment ( 2 tygodnie) zmącił ją fakt, że leżałam z powodu krwiaczka, ale już się zorganizował, wysechł i nie zagraża ciąży..Uff…( Choć nadal muszę się oszczędzać ). Kochana, nic się nie denerwuj, ja nie robiłam poziomu progesteronu, a kto wiec co by mi wyszło. Teraz, od dwóch tygodni łykam duphaston 3X1. Trzymaj się ciepło, pozdrawiam!

    Dziesięciotygodniowe kangurki
    i

    Apolosia



    #433470

    kiki25

    Re: Dziękuję:)

    Bardzo Wam dziękuję za odpowiedzi, tak to racja muszę mieć dobrego lekarza ale już na sobotę mam umówioną wizytę i usg z nowym ginem oby okazał się lepszy:):) w piątek robię jeszcze powtórkę bety i progesteronu no więc zobaczymy co tym razem wyjdzie, Boże tak bym chciała aby była już ta sobota bo mam już dość zamartwiania się tym wszystkim, najgorsza jest ta niepewność i czekanie na kolejne wyniki i badania.
    Dziękuję za tyle ciepłych słów bardzo mi są one teraz potrzebne i pomagają, pozdrawiam Was cieplutko i trzymam kciuki:)

    Kasia i lipcowy cud
    moje temperaturki!

    #433471

    malinka

    Re: Przeżyłam dziś szok!!!!! (lipcóweczka)

    moje gratulacje ! wierze ze bedzie dobrze i zycze dwoch slodkich Mauszkow i duzo zdrowia !
    dobrze, ze wzielas ten zastrzyk !
    pozdr,

    syn 29.02.04



    #433472

    aaga

    Re: Przeżyłam dziś szok!!!!! (lipcóweczka)

    Bardzo dobrze, ze idziesz do drugiego lekarza i zrob to jak najszybciej. Ja bylam tez w nieciekawej sytuacji: pani doktor twierdzila, ze nie zalozy mi karty ciazy, bo moze nie warto – caly czas plamilam, a ona nie dala mi zwolnienia, tylko kazala dalej normalnie funkcjonowac, tzn pracowac itp. Fajnie! W szostym tygodniu ciazy wylodowalam w szpitalu – juz nie plamilam, lecz krwawilam. Okazalo sie ze to krwiak. No i po wyjsciu ze szpitala do mojej pani doktor juz nie poszlam. Teraz jestem w 13 tygodniu. Jak na razie jest lepiej, chociaz dopiero w piatek dowiem sie, czy krwiak sie wchlonal. Jak na razie nie plamie i nie boli mnie juz brzuch.
    A dla Ciebie serdeczne pozdrowionka, oszczedzaj sie, jak najwiecej lez i mysl pozytywnie. Aga

    #433473

    tojka

    Re: Przeżyłam dziś szok!!!!! (lipcóweczka)

    jestem przekonana , że wszystko jest o.k. i już niedługo potwierdzi się na 100% , że będziesz cieszyć się swoim szczęściem podwójnie, a zwielokrotni się Twoje szczęście jak trafi się parka o tym , że najzdrowsza na świecie nie muszę zapewniać.Powodzenia, trzymam kciuki

    tojka i lipcowa fasolka (05.07.04)

    #433474

    anita200

    Re: Przeżyłam dziś szok!!!!! (lipcóweczka)

    Kasiek,
    nigdy nie badałam progesteronu, ale we wczesnej ciąży też miałam ten problem i dostawałam codziennie progesteron w zastrzykach (10 sztuk).Wszystko dobrze się skończyło i Ty też myśl pozytywnie, trzymam za Ciebie kciuki i pozdrawiam-Anita

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 23)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close