rodziny dwujezyczne

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 19)
  • Autor
    Wpisy
  • #17698

    onka

    witam,
    na pewno jest tu wiele osob w podobnej sytuacji. w moim przypadku jezyk , ktorym sie poslugujemy na codzien jest jezykiem niemieckim (maz nie mowi po polsku). zastanawiam sie jak to najlepiej zrobic kiedy maluszek bedzie juz z nami. oczywiscie chcemy,zeby swobodnie wladal dwoma jezykami ale rowniez chcemu mu oszczedzic niepotrzebnego stresu . stad kilka pytan:
    czy pod nieobecnosc meza poslugiwac sie tylko polskim jezykiem? czy to prawda,ze maluszki „kilkujezyczne” zaczynaja pozniej mowic?czy oba jezyki na raz , czy moze z jednym (w tym wypadku polskim) odczekac do pewnego wieku?
    ciekawa jestem Waszych opini na ten temat. moze znajda sie mamuski ,ktore juz to przerabialy i napisza cos ciekawego z wlasnego doswiadczenia?
    pozdrawiam,

    onka – 01.09.03

    #250719

    dk23

    Re: rodziny dwujezyczne

    Ja jestem w tej samej sytuacji. Mieszakam w Szwecji i nie wyobrazam sobie mowic do mojego dziecka w jezyku szwedzkim. Z mezem rozmawiamy po angielsku, nasz syn ma dopiero dwa miesiace wiec nie rozumie, ja mowiec do niego po polsku, maz po szwedzki i tak bedziemy robic az do skonczenia swiata:-)

    Dorota i Dawidek urodzony 2 kwietnia



    #250720

    magdzik

    Re: rodziny dwujezyczne

    Moja siostra cioteczna mieszka w Szwecji i ma trójkę dzieci. Do nich zwraca się ona po polsku, dzieci zaś do niej tak jak im wygodniej. Z ojcem rozmawiają po angielsku, a w szkole uczą się po szwedzku. Co prawda wypierają język polski i zdecydowanie chętniej posługują się w innym języku. Trzecie, najmłodsze, 4-letnie dziecko, było jak narazie tylko raz w Polsce i ono raczej niewiele już mówi w tym naszym języku. Starsze dzieci piszą nawet po polsku, lecz często jest to zapis fonetyczny i trzeba się czasem nagłowić co chciały napisać, tym bardziej, że sporo mieszają pisowni szweckiej.
    Nie wiem jak wyglądał rozwój mowy, bo nie obserwowałam go stale. Raz jak byłam w Szewcji 4-letnia wówczas Jacqueline na spotkaniu u rodziny szewcko-rosyjskiej, przeskakiwała z języka na język, czyli ze mną komunikowała się po polsku, ze Szewdem po szewdzku, a z Rosjanką po angielku. Ja byłam w ogromnym szoku. Jedyny mankament nauczania się kulku języków to to, że dziecko może ich na początku nie rozróżniać i mówić wszystkimi językami na raz!

    Pozdrawiamy,

    Magda, Rafał i Albercik (7.09.03)

    #250721

    onka

    Re: rodziny dwujezyczne

    az do skonczenia swiata :-))

    troche mnie zaciekawilas, jak wyobrazasz sobie dyskusje we trojke ,kiedy maluszek juz zacznie rozumiec i mowic? kazdy w innym jezyku ?

    onka – 01.09.03

    #250722

    jagoda

    Re: rodziny dwujezyczne

    Moja sytuacja jest troszkę inna ale może coś ci podsunie.
    Mój mąż jest anglistą i zamierzamy wychowywać dziecko dwujęzycznie, mój mąż czytał o tym na przykładzie jakiejś kobiety anglistki, która tak własnie wychowywał dziecko. Zasada byłą taka że jeden rodzic mówi do dziecka w języku angielkim (lub innym) a drugi w ojczystym (np. polskim). Nalezy tak postępować od samych narodzin dziecka bo ono nawet już mając kilka tygodni łapie dzwięki. Ważne aby być konsekwentnym i aby dziecko wiedziało z kim w jakim języku może rozmawiać.
    Nie wiem czy takie dzieci wolniej zaczynają móić to jest chyba indywidualna sprawa każdego dziecka kiedy zaczyna mówić.
    Mam nadzieję że coś ci rozjaśniłam.
    Pozdrawiam.

    Jagoda i (10 lipca 2003) płeć jeszcze nieznana.

    #250723

    heksa

    Re: rodziny dwujezyczne

    Z mezem porozumiewamy sie po angielsku, ale do dziecka od samego poczatku planuje mowic tylko po polsku. Nie wiem na ile mi wystarczy uporu ale mam szczere checi. Moj znajomy z amerykansko-wloskiej rodziny wyjawil ze jego ojciec mowil do niego po wlosku i bylo im wrecz zabronione porozumiewac sie inaczej. Faktem jest, ze chlopak z tego powodu nie czesto rozmawial z ojcem, sprawialo mu wieksza trudnosc rozmawianie po wlosku, ale caly wysilek nie poszedl na marne – dzisiaj jest w stanie porozumiec sie po wlosku. Wiem ze nie bedzie latwe wytrwac w postanowieniu, ale nie pozostaje nic innego jak sprobowac.. Z doswiadczenia wiem tez ze dzieci z rodzin dwujezycznych zaczynaja mowic pozniec. Opiekowalam sie kiedys dziewczynka, ktorej oboje rodzice byli Polakami, wiec w domu rozmawialo sie z nia po polsku, a w przedszkolu mowino do niej po angielsku. Z tego zametu w wieku trzech lat nie potrafila jeszcze sklecic z zdania, ale z czasem zaczela mowic – poczatek zdania po polsku koniec po angielsku, ale szczerze mowic mnie tez sie to zdaza..

    Luiza i Sophie
    z terminem na 16.6.2003
    http://luizakg.tripod.com



    #250724

    lunea

    Re: rodziny dwujezyczne

    Mogę Ci jedynie powiedzieć jaka jest teoria na ten temat, sama nie mam takiej sytuacji. Z tego co czytałam, to dziecko musi wiedzieć, w jakich sytuacjach w jakim języku ma się porozumiewać i z kim. I tak: jak mama mówi po polsku, a tata np. po francusku, to obydwoje powinni ZAWSZE do dziecka mówić w tych swoich językach. Jeśli natomiast rodzice między sobię mówią w trzecim języku, albo którymś już wymienionych, to ZAWSZE między sobą powinni w tym danym języku rozmawiać. To wszystko po to, zeby dziecko kojarzyło sytuacje i osoby z danym językiem. Na początku dziecko oczywiście może mieszać te języki, ale to kwestia czasu i będzie umiało rozpoznawać je. To tyle teorii na ten temat. Pozdrawiam!

    lunea i dzidzia (30.09)

    #250725

    laura1

    Re: rodziny dwujezyczne

    Moja ciocia zrobila tak: jak byli z mezaem razem to mowili po francusku jak sama z dziecmi to po polsku do tego chyba od 2 roku zaczela wprowadzac angielski-sluchanie angileskich bardzo prostych piosenek dla dzieci. Tak ze w wieku 4 lat smyki rozmawialy w dwoch jezykacz polski i francuski oczywiscie z przewaga francuskiego i kilkanascie slow po angielsku. Teraz jeden ma 8 lat. Francuski b.dobrze to oczywiste bo taki ma na codzien w wszkole. Polski ok zaczyna juz czytac( nad tym pracuje babcia raz w roku sa w polsce na mieisac) i dodatkowo w szkole niemiecki i angielski. I dobrze sobie radzi. U mnie bedzie tak ze ja mowie po polsku a maz po angielsku no i trzeba bedzie wprowadzic francuski bo w szwajcarii rodzinka sie powieksza i trzeba bedzie sie jakos z kuzynami dogadac.

    laura (26.10.03)

    #250726

    dk23

    Re: rodziny dwujezyczne

    Mam kolezanke, ktora jest wloszka. Syn ma 2,5 roku i rozmiawia po szwedzku z tata a po wlosku z mama i sie dobrze rozumieja. Jezeli nie uczylam bym mojego syna polskiego rownio znaczne jest to z odebraniem jemu przeze mnie czesci jego osobowosci.

    Dorota i Dawidek urodzony 2 kwietnia

    #250727

    miska

    Re: rodziny dwujezyczne

    jestes z Angli ?
    Ja tak.

    miska i bobo na 10. pazdziernika



    #250728

    miska

    Re: rodziny dwujezyczne

    Nasze dziecko urodzi sie wlasnie w rodzinie dwujezycznej. Polsko-angielskiej.
    Od samych narodzin bede mowic do dziecka wylacznie w jezyku polskim, a maz tylko w jezyku angielskim.
    Dzieci takie faktycznie zaczynaja mowic nieco pozniej i nie od razu ‚lapia’ z kim po jakiemu mowic, ale bardzo szybko nadrabiaja te zaleglosci i juz od wczesnego dziecinstwa wykazuja sie przewaga umyslowa nad swoimi jednojezycznymi rowiesnikami.
    Jesli jestes zainteresowana to odsylam do artykulu na ten wlasnie temat w jednym z ostatnich numerow……………… Boze, nie pamietam co to bylo za pismo. Ale moja siostra ma ten numer, to sie moge zapytac (chyba ‚Wprost’).
    Pozdrawiam.

    miska i bobo na 10. pazdziernika

    #250729

    patty

    Re: rodziny dwujezyczne

    Moj synek urodzi sie tez wlasnie w rodzinie dwujezycznej i wcale sie tym nie martwie. Moj maz jest norwegiem i wiem ze bedzie mowil w swoim jezyku a ja po polsku od pierszych dni. Wiem ze jest to najlepsze rozwiazanie a dla dziecka nie ma zadnej roznicy i jak tylko zacznie mowic beda to dwa jezyki. Glowa do gory tym to wogole sie nie przejmuj. Mow po polsku a zobaczysz jak to zaowocuje.
    Pozdrawiam i powodzenia
    Patty i Oliver-Mikal



    #250730

    Anonim

    Re: rodziny dwujezyczne

    Moja znajoma mieszka w Niemczech i ma męża Anglika. Do córki mówi po polsku, mąż po angielsku, a na podwórki nauczyła się niemieckiego.

    [i] Asia i Julia (9 m-cy)

    #250731

    Anonim

    Re: rodziny dwujezyczne

    ja co prawda dopiero sie staram, ale plan na wychowanie juniora mam od dawna:-) dodam ze nie mieszkam w Polsce i Pan Maz ani nikt z jego rodziny nie mowi po polsku. Zamierzam do bajbusa mowic tylko i wylacznie po polsku z Kangur po angielsku.

    Z obserwacji widze ze dzieci nie maja problemu w komunikowaniu sie w 2 roznych jezykach (no moze na poczatkutroche sie im miesza:-)) Sama jednak nie wyobrazam sobie mowienia do dziecka po angielsku, jest to moj drugi jezyk, i nawet po mimo jego bardzo dobrej znajomosci nie czulabym sie „naturalnie”.

    #250732

    dorota27

    Re: rodziny dwujezyczne

    u mojej kuzynki jest tak..oni z pochodzenia polacy ze swoim synkiem rozawiaja tylko po angielsku…bo stwierdzili ze polski pozniej..efekt taki, ze 5-letnie dziecko nie tylko ze nie mowi po polsku..wiadomo..ale nie chce sie nawet uczyc polskiego…a biedni dziadkowie sa pozbawieni praktycznie jakiegokolwiek kontaktu z wnuczkiem ..bo on sie bardzo denerwuje jak slyszy polski../////???/
    my mieszkamy w usa..i pytalismy znajomych jak mowic do dziecka od poczatku…czy stosowac oba jezyki…bo porozumiewanie sie tylko w ang..odpada….wszyscy sa zgodni co do tego ze polski moze byc tym podstawowym…bo dzidzia chlonie wiedze jak gabka…i na pewno nie pomieszaja jej sie jezyki..a przy okazji naezy uczyc ang..zreszta jak pojdzie do szkoly to i tak nas o niebo wyprzedzi..wiec nie ma obawy..
    pozd

    dorota…termin…1 czerwca!

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 19)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close