sa tu jakies inne mamy wegetarianki?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 22)
  • Autor
    Wpisy
  • #78549

    okis

    ktoras z was jest tez moze wegetarianka? jak karmicie swoje dzieci? bo mi lekarka pwoiedziala,zebym swoja klare miesem dokarmiala i na sama mysl zrobilo mi sie niedobrze… jak Wy sobie radzicie? dajecie dziecia te zwloki czy nie? bo mnie taka mysl mierzi. a cala rodzina mi truje,ze to dla dziecka dobre…
    jakies wlasne spostrzezenia?


    okis&Klara 22.02.06

    #1060050

    alpaga

    Re: sa tu jakies inne mamy wegetarianki?

    Hej!
    No właśnie…moja Mała zaraz kończy 6 miesięcy i zastanawiam się nad tym jak ją dalej karmić? Niewyobrażam sobie, że Zo będzie jadła mięso…Wiesz, jest takie całkiem niezłe forum wege.dzieciak.pl. Całkiem sporo porad, przepisów itd. Generalnie spotykają się tam rodzice wege dzieci. Warto zajrzeć!!!
    Pozdrawiam!

    Zosia – razem z nami od 19 grudnia 🙂



    #1060051

    eunike

    Re: sa tu jakies inne mamy wegetarianki?

    Mój Cyprianek nie będzie jadł mięcha i nie mam co do tego żadnych wątpliwości Mięso wcale nie jest potrzebne w żywieniu, a kto tak twierdzi, ten opiera się na przestarzałych przesądach Moja znajoma wegetarianka wychowała trójkę dzieci – wspaniałe i super zdrowe dzieciaki (dwoje już nastolatki), które nigdy nie jadły mięsa!


    Cyprianek (listopad 2005)

    #1060052

    okis

    Re: sa tu jakies inne mamy wegetarianki?

    hej:)
    ja mam takie samo zdanie. tylko jest jeden problem: tesciowa. maz je mieso i wlasciwie jest mu obojetne czy ja jem i to jak bede karmic mala. ale co z obiadkami u rodziny. no i moja okropna tesciowa ktora na wszsytko reaguje z egzaltacja i histeria i mysli ze wie wszystko najlepiej…. nie wiem jak to przetrwam….(tzn wytlumaczenie jej ze mam prawo miec SWOJE zdanie i to jest MOJE dziecko i JA decyduje jak bedzie zywione)


    okis&Klara 22.02.06

    #1060053

    Anonim

    Re: sa tu jakies inne mamy wegetarianki?

    nie jestem wegetarianką ale pewne jest jedno, musisz dobrze zapoznać się z tym jak żywić dziecko by mu zapewnić odpowiednią ilość białka (wegetarianizm u osoby dorosłej to nie to samo co u dziecka które intensywnie się rozwija)

    a na marginesie słowo „zwłoki” mocno mnie uraziło i zniesmaczyło – chyba nie jest na miejscu ….

    Weronka, Krzyś i Milenka

    #1060054

    okis

    Re: sa tu jakies inne mamy wegetarianki?

    Przepraszam jesli Cie urazilo.
    Natomiast „zwloki” znaczy tyle co martwe zywe stworzenie. Zostajaca fizyczna powloka. Inaczej mieso. Nic wiecej nic mniej. No ale to moje zdanie.
    Ale wiem ze u dziecka jest ciezej z taka dieta.


    okis&Klara 22.02.06



    #1060055

    asia2005

    Re: sa tu jakies inne mamy wegetarianki?

    Czy nosisz skórzane buty ??? A może mocno impregnujesz te materiałowe na zimę 😉
    Pozdrawiamy
    Asia i

    Oliwier 27.11.2005

    #1060056

    nala

    Re: sa tu jakies inne mamy wegetarianki?

    Zgadza sie to Twoje dziecko ale osobny człowiek i pewnie sama będzie chciała kiedys zadecydować o swoim stylu życia. A jak będzie chciała jeść mięso a przez niewprowadzenie go od maleńkości będzie miała problemy? Nie znam sie ale weź pod uwagę wszystkie ewentualności. Po za tym mięso jest bogatym źródłem wielu składników odżywczych i ja osobiście nie pozbawiłabym go mojego dziecka, bo ważniejsze jest dla mnie jego zdrowie niż moje uprzedzenia. A tak na marginesie, Twój opis zwłok odebrał mi apetyt na obiad…


    Milena i Oliwka

    #1060057

    bastet

    Re: sa tu jakies inne mamy wegetarianki?

    znaczy cala reszta je zwloki ?!

    :/

    Aga, Szymek

    #1060058

    okis

    Re: sa tu jakies inne mamy wegetarianki?

    szczerze mowiac nie nosze. uwielbiam kupowac buty,wiec stawiajac ilsoc nad jakoscia zostaja mi ze wzgledow cenowych te z daichmana,a one skorzane nie sa:)
    pozdrawiam


    okis&Klara 22.02.06



    #1060059

    kateczka

    Re: sa tu jakies inne mamy wegetarianki?

    ja mysle ze to ty jestes wegetarianka a nie Twoje dziecko wiec nie decyduj za niego dawaj mu mieso bo jest dla niego zdrowe a kiedys gdy dorosnie samo zdecyduje czy bedzie je jesc czy nie jak Ty a moze akurat bedzie je uwielbialo mimo ze Ty nazywasz zwlokami co nie za bardzo mi sie podoba bo akurat mnostwo ludzi lacznie ze mna je te „zwloki” a wegeterianie sa tylko jakas tam czastka wiec prosze nie zniesmaczaj nam pysznego mieska nazywajac je tak;p

    #1060060

    kateczka

    a dopiero co bylo \”nie umiem jesc\”

    dopiero co na forum napisalas taki post :”wiem, ze smedze ale musze sie wyzalic. bedac licealistka cierpialam na zaburzenia zywienia. zaczelam sie odchudzac i …przestalam jesc. troche mi zajelo dojscie do siebie. Fizycznie,bo psychicznie caly czas zle sie czulam,mimo ze nie bylam gruba. w ciazy przybylo mi 10,po porodzie wazylam tyle co przed ciaza,ale postanowilam troche schudnac. denerwowal mnie widok mojego brzucha. teraz waze o 10kg mniej niz przed ciaza i mimo ze jestem tego swiadoma w lustrze widze sie coraz grubsza. wiem do czego to moze doprowadzic ,ale nie umiem jesc. normalnie. tak jakby walczyly we mnie dwie osoby. mowiaca”jestes obrzydliwa tlusta swinia.nie musisz jesc. inni niech sie tucza, ty badz idealna. idealnie chuda” a drugi glos nawoluje do rozsadku. ze nie moge,ze mam dziecko. jaj zu nie moge z tym…:(((”

    wiec juz wiem czemu nie mozesz jesc i chudniesz..bo zle sie odzywiasz!nie jesz miesa nazywasz je zwlokami,jesz pewnie tylko jakas zieline wiec stad problem ze cierpisz na zaburzenia zywienia.moze Ty powinnas zaczas sie normalnie odzywiac a nie jeszcze wciagac w to male dziecko??



    #1060061

    Anonim

    Re: sa tu jakies inne mamy wegetarianki?

    Ja pozwoliłabym dziecku w przyszłości samemu zdecydować, tak jak Ty sama zdecydowałaś że chcesz być wegetarianką.
    Moja Nina na przykład ma niezłe zadatki, już teraz za mięsem nie przepada

    Monika i
    Nina (2,5)

    #1060062

    okis

    Re: a dopiero co bylo \”nie umiem jesc\”

    moje problemy dadza mi jedno. nigdy nie pozwole Klarze wpasc w ed. po prostu odrazu zauwaze ze jest cos nie tak. w zyciu jej nie bede zmuszac, ale tez i bronic jesc mieso. chodzilo mi glownie o to,ze skoro mnie obrzydza to nie bede jej tego podawac. przeciez jak ja jej nie dam to mzoe jej dac ojciec. u nas podzial obowiazkow jest 50-50.
    a jesli chodzi o moje zaburzenia zywienia to na pewno nie sa spowodowane tym,ze nie jem czesci produktow. tylko tym,ze mi po glowie daly te wszystkie rekalmy wychudzonych modelek i chocbym nie wiem jak sie starala zeby tak nie bylo, to idealem wydaja mi sie wystajace kosci.
    a Klare bede przed tym bronic na rowni z narkotykami czy zboczencami.
    pozdrawiam


    okis&Klara 22.02.06

    #1060063

    kateczka

    Re: a dopiero co bylo \”nie umiem jesc\”

    ok rozumiem;)pozdrawiam

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 22)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close