sama wyhodowałam jajeczko :-))

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)
  • Autor
    Wpisy
  • #7427

    oktawia

    Witajcie Kochane,
    ostatnie miesiące brałam CLO, żeby moje pęcherzyki dojrzały i w poprzednim m-cu miałam 2 piękne, dojrzałe, ale co z tego skoro żaden nie pękł. Strasznie obawiałam się, żeby z tego nie porobiły się jakieś świństwa, no ale na szczęście podczas miesiączki wchłonęły się. Z tym, że kolejny cykl musiałam sobie odpuścić (miałam nie zażywać żadnych leków stymulujących owulację). Z jednej strony cieszyłam się, że odpocznę sobie, bo strasznie źle znoszę zażywanie CLO, a z drugiej strasznie było mi szkoda przegapić cykl. I wyobraźcie sobie, że podcza USG okazało się, że jednak moje jajeczko rośnie samo… Dzisiaj już ma 20 mm i dostałam biogonadyl na pęknięcie i teraz to już same wiecie-myślę jak się dzisiaj nie przepracować (a może to być trudne) i wieczorem do dzieła ;-)) Jestem bardzo szczęśliwa!!! A przy okazji mam do Was pytanko, czy któraś miała podobną sytuację, że po odstawieniu leków sama zaczęła „produkować” co trzeba?? Tak strasznie cieszę się tą kolejną nadzieją… Pozdrawiam Was wszystkie cieplutko
    Oktawia

    #133273

    asiaw

    Re: sama wyhodowałam jajeczko :-))

    Gratuluję. Ja miałam podobnie raz clo, raz sama, czasem biogonadyl… a w rezultacie okazało sie ,że i tak nic z tego bo mężek ma słabiutkie robaczki:(((. MIłego wieczoru:))AsiaW



    #133274

    Anonim

    Re: sama wyhodowałam jajeczko :-))

    Ja tak mam od kilku miesięcy, po 2 latach stymulacji teraz jajeczka rosną same i to w terminie jak zaczarowane.
    No to działajcie, owocnego wieczoru i poranku (dobrze poprawić rano).

    #133275

    oktawia

    Re: sama wyhodowałam jajeczko :-))

    Dziewczyny kochane, wystarczy dać znak życia i już stoicie przy człowieku-jesteście wspaniałe. Myślę, że jak będzimy się tak wspierać, to nawzajem dodamy sobie siły i …, a potem to już będziemy wymieniać info na temat mdłości (wiecie, ja to już nie mogę się doczekać kiedy mnie z wiadomej przyczyny zemdli:-)), a potem …wiecie już co… czego Wam i sobie z całego serduszka życzę.
    Oktawia

    #133276

    iwona26

    Re: sama wyhodowałam jajeczko :-))

    Dziewczyny powiedzcie mi ile powinno miec jajeczko żeby mogło pęknąć? Moje ma dziś 23 mm i jeszcze nie pękło i być może już nie pęknie tak mi powiedziała lekarka. Mam hiperprolaktynemię, więc wg niej to że mam w ogóle jajeczko i jakiś tam śluz i prawidłowe endometrium to prawie nieprawdopodobne.

    #133277

    olah

    Re: sama wyhodowałam jajeczko :-))

    To cecha „osobnicza” tzn. u każdej inaczej. Moje rosną do 26mm.



    #133278

    zosia

    Re: sama wyhodowałam jajeczko :-))

    Oktawio wiesz,ze o ile ciagle mam i cale zycie mialam chorobe lokomocyjna, branie aspiryny i biseptolu powoduje zawsze u mnie mdlosci – wiec mozesz sobie wyobrazic, ze mdlosci to to czego nie lubie najbardziej – a teraz -wiem o czym mowisz – bo nie moge doczekac sie mdlosci!!!!!!!!!
    Tez marze zeby mnie zemdlilo :))).

    Zosia

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć