śmierć

Jak myslicie, co jest po śmierci?
[edytowane przez moderatora]

39 odpowiedzi na pytanie: śmierć

ztforka2011-06-05 12:27:48

Pogrzeb przeważnie….

ahimsa2011-06-05 12:33:18

Zamieszczone przez ztforka:Pogrzeb przeważnie….

:Śmiech::Śmiech::Śmiech:

bertolumia2011-06-05 12:37:15

Zamieszczone przez ztforka:Pogrzeb przeważnie….

no kury raczej nie pochowają:Śmiech:
czasem pogrzeb a czasem obiad:Hyhy:

ztforka2011-06-05 12:43:17

Zamieszczone przez bertolumia:no kury raczej nie pochowają:Śmiech:
czasem pogrzeb a czasem obiad:Hyhy:

:Śmiech:

No tak, zależy po czyjej śmierci :Hmmm…:

sole2011-06-05 13:15:44

To dopiero głupi watek i głupia stronka.

beamama2011-06-05 13:27:15

Zamieszczone przez sole:To dopiero głupi watek i głupia stronka.

Musimy raportować wszyscy wraz 😀

marchewkowa2011-06-05 14:00:30

Zamieszczone przez beamama:Musimy raportować wszyscy wraz 😀

Oczywiście 😀
Dzięki dziewczyny 🙂

ztforka2011-06-05 15:22:45

Zamieszczone przez sole:To dopiero głupi watek i głupia stronka.

Ja jestem uczulona na takie linki i nigdy nie wchodzę:Boje się:

anetka-sweet2011-06-06 16:20:14

to zeby nie zakladac nowego watku o tym tytule to napisze tutaj.
Moj dziadek ejst ciezko chory.dzis mial operacje,ale dowiedzialam sie od lekarza ze dlugo nie bedzie zyl,zbyt pozno zaczal sie leczyc,i przezuty ma juz wszedzie.jak przygotowac male dziecko na cos takiego,czy wogole mowic,jak to wytlumaczyc takiemu maluchowi,czy zrozumie.na pewno szybko zapomni,ale nie wiem jak powiedziec ze dziadka moze nie byc i czy dobrym pomyslem jest zabieranie takeigo malucha do szpitala,na pogrzeb..

jane2011-06-06 16:31:03

Zamieszczone przez anetka_sweet:to zeby nie zakladac nowego watku o tym tytule to napisze tutaj.
Moj dziadek ejst ciezko chory.dzis mial operacje,ale dowiedzialam sie od lekarza ze dlugo nie bedzie zyl,zbyt pozno zaczal sie leczyc,i przezuty ma juz wszedzie.jak przygotowac male dziecko na cos takiego,czy wogole mowic,jak to wytlumaczyc takiemu maluchowi,czy zrozumie.na pewno szybko zapomni,ale nie wiem jak powiedziec ze dziadka moze nie byc i czy dobrym pomyslem jest zabieranie takeigo malucha do szpitala,na pogrzeb..

Moim zdaniem nie jest dobrym pomyslem wizyta w szpitalu czy na pogrzebie. Tez zalezy tez jak male jest dziecko. Ja bym po prostu powiedziala bez owijania w bawelne, ze dziadzio odszedl do aniolkow, czy jakos tak.
Moj maz przezyl raz traume, jak go matka w wieku 5 lat zabrala na pogrzeb. Do tej pory pamieta, co wtedy czul, jak bardzo sie bal. Lepiej oszczedzic dzieciom tych emocji. Taka jest moja opinia.

anetka-sweet2011-06-06 17:35:51

Zamieszczone przez Jane:Moim zdaniem nie jest dobrym pomyslem wizyta w szpitalu czy na pogrzebie. Tez zalezy tez jak male jest dziecko. Ja bym po prostu powiedziala bez owijania w bawelne, ze dziadzio odszedl do aniolkow, czy jakos tak.
Moj maz przezyl raz traume, jak go matka w wieku 5 lat zabrala na pogrzeb. Do tej pory pamieta, co wtedy czul, jak bardzo sie bal. Lepiej oszczedzic dzieciom tych emocji. Taka jest moja opinia.

Kuba ma 3,5 roku no i wlasnie nie wyobrazam sobie tego jakos.powiedzmy ze zobaczy dziadka w trumnie i jak to wytlumaczyc takiemu maluchowi.probuje odsuwac od siebie ta mysl,ale wiem ze jest bardzo zle i sama probuje sie jakos z tym uporac,a co dopiero dziecko.

bratek2011-06-06 18:16:16

jesem po pogrzebie babci , na który zabrałam tylko 9-latka
nie napisze, ze przezył szok
ale było to duże wrażenie
i mnóstwo pytań

asik2011-06-06 18:16:34

Zamieszczone przez anetka_sweet:Kuba ma 3,5 roku no i wlasnie nie wyobrazam sobie tego jakos.powiedzmy ze zobaczy dziadka w trumnie i jak to wytlumaczyc takiemu maluchowi.probuje odsuwac od siebie ta mysl,ale wiem ze jest bardzo zle i sama probuje sie jakos z tym uporac,a co dopiero dziecko.

Imo tak małe dziecko nie powinno być zabierane na pogrzeb
Dla mojego teścia pogrzeb był bardzo silnym przeżyciem,
zaczął się jąkać i dłuuuugo trwało zanim odzyskał stan “normalności”

2011-06-06 18:18:05

Zamieszczone przez anetka_sweet:to zeby nie zakladac nowego watku o tym tytule to napisze tutaj.
Moj dziadek ejst ciezko chory.dzis mial operacje,ale dowiedzialam sie od lekarza ze dlugo nie bedzie zyl,zbyt pozno zaczal sie leczyc,i przezuty ma juz wszedzie.jak przygotowac male dziecko na cos takiego,czy wogole mowic,jak to wytlumaczyc takiemu maluchowi,czy zrozumie.na pewno szybko zapomni,ale nie wiem jak powiedziec ze dziadka moze nie byc i czy dobrym pomyslem jest zabieranie takeigo malucha do szpitala,na pogrzeb..

w zależności od stanu zdrowia dziadka i jego wcześniejszych relacji z prawnukiem – rozważyłabym wizytę w szpitalu;
nie zabrałabym na pogrzeb;

anetka-sweet2011-06-06 18:32:30

mlosy mial swietny kontakt z dziadkiem.oczywscie tyle na ile to mozliwe,ale wspomina dziadka,rozpoznaje na zdjeciach.
dzis dziadek ejst po operacji,ale my w polsce bedziemy za tydzien.nie wiem ajki bedzie ejgo stan.lekarz pow ze nie dlugo mu zostalo,nie bylo ordynatora wiec nie wiadomo nawet mniej wiecej ile,ale sadze ze niedlugo,dziadek swoj wiek ma no i zbyt pozno poszedl do lekarza,przezuty ma wszedzie gdzie tylko mozliwe,wiec nie ejst ciekawie,samej ciezko mi sie oswoic z ta mysla,moj dziadek ktory nieawno wozil mlodego swoim skuterkeim po podworku,teraz…

cukierkova2011-06-06 18:33:37

O śmierci ja swojemu starszemu synkowi powiedzialam normalnie.Stosownie do jego wieku. Jak F mial 4 latka, niecale 4 zginął moj brat. ulubiony wujek eFa.’mądrzy’ ludzie pytali mnie jak powiedzialam dla F o wypadku. No normalnie, ze wujek odszedł do aniołków, ze teraz bedzie opiekował sie nim z nieba, bedzie patrzył na niego i moze mu sie przysni jak sie z nim bawi itd..
oczywiscie byly pytania dlaczego jest aniolkiem. No i wtedy mal9o mysląca ( 6 m-c ciazy ) ze wujek mial wypadek,ze sie utopił,ze czasami tak bywa ze ludzie albo mają wypadki, albo poprostu są starzy i umierają. I jakoś zrozumiał. pytal czasami czy wujek aniolek widzi jak on sie bawi.
Nie plakał, nie przezywał. Ale na pogrzebie nie był. Stwierdzilam ze to nie dla dziecka takie imprezy ze sie jeszcze po pogrzebach nachodzi, tym bardziej ja 10 dni przed terminem, wszyscy w zlym stanie psychichnym i dodatkowo 4 latek z nami.
F byl w tym czasie w p-lu..

Gorzej bylo jak jakis czas temu widzial ( i molodszy tez ) jak samochod rozjechal jego pieska. Wtedy był wisk, placz, lament ( moj i dzieci ) wyzywanie owego pana i ten przerazliwy ryk Filipa i Oskara.
No i ja znowy ze Kropeczki juz niema ( ale jak niema skoro jest, lezy.. krew na na pysku,i jej dziwne oczy ( F twierdzi ze zielone i JEST!!), ze to jest tylko jej ciałko, a duszyczka jest aniołkiem, a ciałko trzeba pochowac itd..

placz i rozpamietywanie trwalo 2 dni. tzn pamieta nadal ale juz tak nie placze ze on widział krew..

psa pochował Ł w nocy , zeby dzieci nie widzialy gdzie i zeby nie wpadly na pomysl odkopania zwlok, bo moze tak pies ozyje..

tak to u nas odbyla sie rozmowa o smierci..

hoholeczka2011-06-06 18:35:13

Zamieszczone przez anetka_sweet:to zeby nie zakladac nowego watku o tym tytule to napisze tutaj.
Moj dziadek ejst ciezko chory.dzis mial operacje,ale dowiedzialam sie od lekarza ze dlugo nie bedzie zyl,zbyt pozno zaczal sie leczyc,i przezuty ma juz wszedzie.jak przygotowac male dziecko na cos takiego,czy wogole mowic,jak to wytlumaczyc takiemu maluchowi,czy zrozumie.na pewno szybko zapomni,ale nie wiem jak powiedziec ze dziadka moze nie byc i czy dobrym pomyslem jest zabieranie takeigo malucha do szpitala,na pogrzeb..

Moja Jula miała 3 lata jak zmarł mój dziadek. Często do niego jeździliśmy, była przywiązana… a jak powiedzieliśmy że zmarł i poszedł do nieba to nie zaczaiła. W ogóle nie przejeła się…. tak jak bym powiedziała że poszedł do sklepu. I długo długo nie rozumiała… aż kiedyś zdechł Babciny piesek i powiedzieliśmy że poszedł do pieskiego nieba … a Jula nagle powiedziała : “tam gdzie dziadek Zdzisio?”. Powiedzieliśmy że właśnie tam, tylko do takiego nieba gdzie ludzie chodzą. I od tej pory jak ktoś umiera to Jula kojarzy ze śmiercią dziadka. Ma już prawie 7 lat i śmierć nie robi nadal na niej jakiegoś wrażenia. Po prostu na śmierć że ktoś umarł pyta się czy tam gdzie dziadek Zdzisio i Łatka. Zupełnie naturalnie i bez emocji.
Do szpitala i na pogrzeb nie brałam i nie brałabym. U nas do szpitala nie mogą dzieci wchodzić. A jesli chodzi o pogrzeb to ludzie płaczący to nie jest dobry widok dla dziecka. |Zresztą ja na pogrzebie byłam tak roztrzęsiona że nie byłabym w stanie zaopiekować się dzieckiem więc zostawiłam Julę wtedy u zaprzyjaźnionej sąsiadki.

nucha2011-06-06 18:53:38

Zamieszczone przez anetka_sweet:to zeby nie zakladac nowego watku o tym tytule to napisze tutaj.
Moj dziadek ejst ciezko chory.dzis mial operacje,ale dowiedzialam sie od lekarza ze dlugo nie bedzie zyl,zbyt pozno zaczal sie leczyc,i przezuty ma juz wszedzie.jak przygotowac male dziecko na cos takiego,czy wogole mowic,jak to wytlumaczyc takiemu maluchowi,czy zrozumie.na pewno szybko zapomni,ale nie wiem jak powiedziec ze dziadka moze nie byc i czy dobrym pomyslem jest zabieranie takeigo malucha do szpitala,na pogrzeb..

Gdy zmarła moja babcia, wytłumaczyliśmy Olusiowi (miał 5 lat), że babcia ciężko chorowała, że była już starsza, że serduszko przestało Jej bić, bo była bardzo chora, że będzie się nami opiekować, patrzeć na nas z nieba. Wiele razy patrzył w niebo i pytał czy babcia nas widzi. Był z nami na mszy w Kościele przed pogrzebem, stała trumna, ale zamknięta oczywiście. Gdy było pożegnanie w kaplicy, był w przedszkolu. Wiedział co będzie w Kościele, co zobaczy, ale jakoś szczególnie nie był kompletnie zainteresowany, wiedział, że tam jest babcia. Przed końcem mszy, mąż zawiózł Go do naszej koleżanki, która ma córeczkę, więc się z nią bawił do wieczora, na pogrzebie, na obiedzie po pogrzebie nie był również. Nie wiem co bym zrobiła gdyby bardzo chciał iść, myślę, że raczej bym Go nie zabrała, tym bardziej, że ja strasznie tę śmierć przeżyłam, więc nawet nie miałabym siły się nim zajmować, a poza tym widziałby mnie w zupełnie innym stanie niż na codzień, więc też raczej wolałabym dziecku tego oszczędzić. Odebraliśmy Go późnym wieczorem. Chociaż ja byłam na pogrzebie swojego dziadka jak miałam 5 lat, jakieś tam zdjęcie widziałam jak stoję i kompletnie nie pamiętam tego dnia, a trumna była otwarta, więc jakoś nie wywarło to na mnie żadnego wrażenia, bo nic nie pamiętam, więc szczerze mówiąc nie wiem czy takie sytuacje mają traumatyczny wpływ na dziecko…
Po pogrzebie, kilka dni później, Oluś się pytał czemu On nie był jak zakopywaliśmy babcię w pudełeczku…tak sobie określił trumnę…jak byliśmy na cmentarzu potrafił powiedzieć, że chce ją odkopać i zobaczyć…myślę, że tak naprawdę do tak małych dzieci niewiele jednak dociera i nie wiem czy na 100% pojmują dokładnie o co chodzi…ale może się mylę 🙂
Do szpitala bym raczej nie zabrała dziecka, tym bardziej, że w tak ciężkich chorobach jednak widok może być różny 🙁 niestety 🙁

cszynka2011-06-06 19:09:43

3 dni temu pochowaliśmy babcię. Moja córka najpierw wiedziała, że babcia jest w szpitalu. Nikt nie spodziewał się takiego obrotu spraw 🙁
Po 2 dniach babcia zmarła. To był dzień dziecka. Córce powiedzieliśmy dopiero wieczorem. Przyjęła to w miarę spokojnie, ale z ogromnym zainteresowaniem i wypytywaniem o szczegóły. Dodatkowo przeżyła temat, bo 2 dni wcześniej zmarła dziewczynka z jej szkoły, też z I klasy.
Córka była z nami na pogrzebie. Nie podchodziła do trumny chociaż baaardzo chciała. Ale z daleka widziała babcię.
Wytłumaczyła sobie, że dusza poszła do nieba, a ciało zostało już przecież niepotrzebne tak jak wylinka jej patyczaka.
Może dlatego nie było dramatu podczas chowania trumny do grobu.

anetka-sweet2011-06-06 19:30:12

dzis na dobranoc zamiast ksiazki,opowiedzialam mu bajke o aniolkach.powiedzialam ze niedlugo dziadek tez pojdzie do aniolkow i on mi odpowiedzial ze on tez chce z dziadkeim Antkeim isc do aniolkow”up the sky”,glos mi sie zalamal i lzy polecialy same.

anetka-sweet2011-06-06 20:17:56

cholera chyba najpierw sama sobie musze jakos wytlumaczyc ze niedlugo juz nie ebdzie mojego ukochanego dziadka.tylko jak to zrobic.cholera jasna wszystko na raz

jane2011-06-07 07:47:38

Zamieszczone przez cszynka:3 dni temu pochowaliśmy babcię.

Cszynko – bardzo mi przykro 🙁

chilli2011-06-07 07:51:20

Zamieszczone przez anetka_sweet:mlosy mial swietny kontakt z dziadkiem.oczywscie tyle na ile to mozliwe,ale wspomina dziadka,rozpoznaje na zdjeciach.
.

brutalnie stwierdze ze masz temat z czapki
jezeli tylko nie bedziesz teraz dziecku wpierac ze dziadek jest chory i niedlugo umrze i budowac jakiejs historii wokol tej smierci i opowiadac o aniolkach – to maly tego nawet nie odczuje, a dziadek pozostanie w mglistych wspomnieniach

za jakis czas jak zapyta o dziadka to mu powiesz ze nie zyje i tyle.

chilli2011-06-07 07:51:54

Zamieszczone przez anetka_sweet:dzis na dobranoc zamiast ksiazki,opowiedzialam mu bajke o aniolkach.powiedzialam ze niedlugo dziadek tez pojdzie do aniolkow i on mi odpowiedzial ze on tez chce z dziadkeim Antkeim isc do aniolkow”up the sky”,glos mi sie zalamal i lzy polecialy same.

oooo widze spoznilam sie :Niepewny:

jane2011-06-07 07:54:23

Zamieszczone przez anetka_sweet:cholera chyba najpierw sama sobie musze jakos wytlumaczyc ze niedlugo juz nie ebdzie mojego ukochanego dziadka.tylko jak to zrobic.cholera jasna wszystko na raz

Mysle, ze za wczesnie rozmawiac z dzieckiem na ten temat. Jak piszesz, musisz sie sama najpierw z tym uporac. Co innego, gdyby dziadek byl Waszym domownikiem i nagle poszedl do szpitala, nagle zniknal z zycia synka. Poza tym on ciagle zyje. Moja mama tez jest chora na raka i choc po glowie chodzi mi gdzies, ze to choroba nieuleczalna i wczesniej czy pozniej moze jej zabraknac, to nie rozmawiam o tym z dziecmi. Zawsze na to jest czas. Moje corki (te starsze, zwlaszcza najstarsza) zadaja pytania, staram sie szczerze, ale bez brutalnosci odpowiadac. Ona wie, ze sa choroby, po ktorych mozna umrzec, wie, ze sa wypadki, ale generalnie ma zakodowane, ze czlowiek umiera, jak jest juz bardzo stary, bo taka jest kolej rzeczy. Twoj synek natomiast jest jeszcze bardzo malutki na te rozmowy, zostawilabym to swojemu biegowi na Twoim miejscu.
Ja, gdy mialam 3 latka, to stracilam oboje dziadkow. Pamietam jakies przeblyski z pogrzebu, pamietam placzaca mame i ciocie, ale traumy z tego nie wynioslam. Ale cale zycie zalowalam, ze umarli, do tej pory mi ich bardzo brakuje, a to juz tyle lat… No, ale to nie ten temat. Mam nadzieje, ze choc troche Ci pomoglam. I bardzo wspolczuje choroby dziadka 🙁

kotus2011-06-07 08:10:16

a ja jestem ciekawa co to był za link? prześle mi która na prajwa?? 🙂

jeśli chodzi o rozmowę z dziećmi to nie owijam w bawełnę nie ściemniam nie mówię bajeczek,a niech dziecko od małego rozumie rzeczywistość w jakiej się znajduje.Życie nie jest lekkie musi poznawać dobro i zło.Nigdy moje dzieci żadnej traumy z tego powodu nie miały,ale fakt nie ciągam ich po pogrzebach.Moja najstarsza chciała iść na pogrzeb gdy miała 7 lat Młodszych nie brałam

gobin2011-06-07 08:24:12

trzeba uważać co się mówi. Z Sebkiem przerabiałam temat śmierci, bo pyta o mojego tatę, widzi go na zdjęciach, był ze mną na cmentarzu. Powiedziałam na początku że był ciężko chory. Od jakiegoś czasu ja choruję mam lepsze i gorsze dni. Wtedy pyta czy umrę, płacze czasem. Teraz choroba kojarzy mu się ze śmiercią. Mimo że już bardzo dokładnie wytłumaczyłam czasem znowu wraca do lęku choroba = śmierć
Jeśli stan dziadka był by dobry jak przylecicie, był by w stanie wyjść – wyjechać na wózku poza salę to bym go zabrała. Jeśli leżący raczej nie, wg mnie szpital to nie miejsce dla dzieci. Na pewno na pogrzeb bym 3.5 latka nie wzięła

tysia2011-06-07 09:33:06

moj 3,5 latek byl na pogrzebie swojego dziadka i nawet przez chwile nie pomyslalam, zeby go nie zabierac..
ale to byl jego kochany dziadzia, z ktorym byl bardzo zzyty – traumy po pogrzebie nie ma, rozmow bylo mnostwo, do tej pory bardzo dobrze wspomina dziadzie – cotygodniowa wizyta na cmentarzu to norma, jak to, ze w tyg. chodzi do p-la..
do samego konca codziennie widywal dziadka (ale tesc lezal w domu i w domu zmarl) i nawet jak juz nie bylo z nim kontaktu to W. potrafil siadac kolo dziadka i gadac i gadac do niego ..

anetka-sweet2011-06-07 14:54:55

dziadek ejszcze zyje.fakt.ale wlasnie dzwonilam i to tylko kwestia czasu,lekarze nei umeija powiedziec ile,nie wiadomo nawet czy wyjdzie ze szpitala czy zdaze sie z nim pozegnac,a mlody caly czas pyta o dziadka,bo wiele rzeczy robili razem i teskni strasznie

narcowa2011-06-07 15:19:47

nie wyobrażam sobie nie zabrać Natali na pogrzeb jednej z ukochanych jej osób.
każy ma prawno do ostatniego pożegnania,nawet jeśli to jest dziecko i nie zabardzo rozumie o co chodzi.

ktoś w którymś poście napisał o otwartej trumnie.
Teraz raczej już się na praktykuje,żeby w kościele czy kapilcy ta trumna była otwarta.

W czym dziecko uczestnicząc w pogrzebie ukochanej osoby miało by doznać traumy
?bo widzi trumnę?
bo widzi tłum ludzi niekoniecznie szczęśliwych?
niestety takie jest życie..pogrzeb powinno się poprzedzić rozmowami z dzieckiem na ten temat,tak samo jak powinno się mówić o śmierci bez owijania w bawełnę.

superbasiek2011-06-07 16:40:16

mój Tymek miał 4 latka jak zmarła moja babcia, pamiętam bulwers rodziny ( szczególnie starszych ciotek) kiedy mu babcię pokazałam w trumnie i pogłaskał ją po ręce, … poszliśmy przed pogrzebem obejrzeć grób, wyjaśniłam mu, że tak się robi kiedy ktoś umrze… uważam, że nie ważne ile dziecko ma lat zrozumie na tyle na ile da radę i na ile pozwoli mu jego kilkuletni rozumek….

… a już na pewno nie straszę moich dzieci nieboszczykami, żywych trzeba się bać, a śmierć to naturalna kolej rzeczy i nierozerwalnie związana jest z naszym życiem w każdym wieku ( czy ma się lat 5 czy 105)

….

rea2011-06-08 09:27:02

Myślę, że nie chodzi tylko o trumnę, ale też o zachowanie osób na pogrzebie.
Reakcje, emocje..Jak małe dziecko napatrzy się na płacz, łzy, ja ono będzie czuło się w danej chwili?
Czy będzie miał kto się nim zająć?
Gdy mój dziadek umarł, miałam 6 lat.
Leżał w trumnie w pokoju.
Ludzie przychodzili, śpiewali, żegnali się..
Dziwnie się czułam, mało co pamiętam..
Na pogrzebie nie byłam, do pokoju baardzo długo bałam się wejść..
Dziadek przyśnił mi się niedługo po pogrzebie i do tej pory pamiętam Go z tego snu..
Nie zabrałam bym dziecka na pogrzeb, a do szpitala?
To zależy od stanu dziadka..
Chodzi o to, żeby chłopczyk się nie wystraszył..
Może lepiej, żeby zapamiętał go z zabaw, a nie ze szpitalnego łóżka..
Jest jeszcze młody i się jeszcze w życiu napatrzy.. 🙁

jane2011-06-08 11:01:15

Zamieszczone przez SuperBasiek:… a już na pewno nie straszę moich dzieci nieboszczykami, żywych trzeba się bać, a śmierć to naturalna kolej rzeczy i nierozerwalnie związana jest z naszym życiem w każdym wieku ( czy ma się lat 5 czy 105)

….

Nikt nie mowi o straszeniu, ja tez wyjasniam jak jest bez owijania w bawelne. Ale uwazam, ze pogrzeb, sama ceremonia, w ogole wydarzenie w rodzinie, ktora stracila kogos, ma taka przygnebiajaca atmosfere, ze to nie dla dzieci. Dziecinstwo powinno byc przede wszystkim radosne, a swiadomosc tego, ze sie umiera, te radosc w jakims tam stopniu przycmiewa, bo dziecko – logicznie zreszta – zaczyna rozumowac: skoro on umarl, to ja tez umre, a ja nie chce! (Malgoska miala taki etap). Pamietam, jak zawalil mi sie swiat, gdy umarl moj ojciec,a po nim rozmaici inni czlonkowie rodziny. A dorosla juz bylam. Odtad trauma zwiazana ze smiercia (chocbym nie wiem jak rozumiala, ze to naturalna kolej rzeczy) trzyma sie mnie kurczowo i na pogrzeby chodzic nie lubie. Chcialabym tez oszczedzic tego dzieciom dopoki sie da…

tysia2011-06-08 12:06:25

Zamieszczone przez Jane:Nikt nie mowi o straszeniu, ja tez wyjasniam jak jest bez owijania w bawelne. Ale uwazam, ze pogrzeb, sama ceremonia, w ogole wydarzenie w rodzinie, ktora stracila kogos, ma taka przygnebiajaca atmosfere, ze to nie dla dzieci. Dziecinstwo powinno byc przede wszystkim radosne, a swiadomosc tego, ze sie umiera, te radosc w jakims tam stopniu przycmiewa, bo dziecko – logicznie zreszta – zaczyna rozumowac: skoro on umarl, to ja tez umre, a ja nie chce! (Malgoska miala taki etap). Pamietam, jak zawalil mi sie swiat, gdy umarl moj ojciec,a po nim rozmaici inni czlonkowie rodziny. A dorosla juz bylam. Odtad trauma zwiazana ze smiercia (chocbym nie wiem jak rozumiala, ze to naturalna kolej rzeczy) trzyma sie mnie kurczowo i na pogrzeby chodzic nie lubie. Chcialabym tez oszczedzic tego dzieciom dopoki sie da…

Jane, ale nikt nie mowi o ciaganiu dzieciakow na wszystkie mozliwe pogrzeby – przeciez nikt z nas nie przepada za takimi uroczystosciami..
a co do pogrubionego – to przeciez jesli umiera ktos naprawde bliski to przygnebiajaca atmosfera jest w domu obecna (nie tylko podczas pogrzebu na cmentarzu).
Wiadomo sa rozne dzieci, kazdy z nas roznie reaguje, ale piszac tylko i wylacznie na swoim przykladzie – wiem, ze bardzo dobrze zrobilismy zabierajac chlopakow na pogrzeb dziadka – bo byli z nim baaardzo zzyci i wydaje mi sie, ze cala ceremonia (omawiana wczesniej i pozniej w domu) pozwolila im sie jakos pogodzic z tym, ze dziadzi juz nie ma..

zeby nie bylo – wczesniej i pozniej mielismy jeszcze 2 pogrzeby w rodzinie, na ktore chlopakow nie zabralismy, bo w naszym mniemaniu nie bylo takiej potrzeby – nie byly to osoby, ktore mialy jakikolwiek wiekszy wplyw na zycie chlopakow, wiedza, ze juz ich nie ma i odwiedzaja z nami ich groby, ale o pogrzebach nie bylo mowy..

narcowa2011-06-08 12:07:03

Kiedy miałam niespełna 8 lat zmarła moja ukochana kuzynka.Rodzice świadomie nie zabrali mnie na pogrzeb bo wiedzieli,że trumna będzie otwarta, a moja kuzynka niestety popełniła samobójstwo skacząc z ostatniego piętra wieżowca.Widzieli ją przed pogrzebem i chcieli mi zaoszczędzić jej widoku.
Do dziś załuję,że mnie tam nie było.Może postąpili słusznie,może rzeczywiście w jakiś sposób wpłyneło by to na mnie.
Ale jak tu rozgarniczyć czy dziecko jest gotowe do uczestnictwa w takiej ceremonii czy nie
?
Przecież nie ma jakiejś granicy wieku ,każde dziecko odczuwa inaczej i jest w stanie znieść/zaakceptować różne rzeczy.

Ja osobiście dość dużo nachodziłam się na pogrzeby głównie rodziny,nigdy nie przeżyłam traumy,nie bałam się potem nieboszczyków,jakoś ta atmosfera płaczu,powagi nie wpłynęła na mnie negatywnie.Ba pamiętam pogrzeby na których miałam dobry humor,i nawet pchałam się do kaplicy żeby zobaczyć osobę leżącą w trumnie…

qr-chuck2011-06-08 15:16:12

Zamieszczone przez anetka_sweet:dzis na dobranoc zamiast ksiazki,opowiedzialam mu bajke o aniolkach.powiedzialam ze niedlugo dziadek tez pojdzie do aniolkow i on mi odpowiedzial ze on tez chce z dziadkeim Antkeim isc do aniolkow”up the sky”,glos mi sie zalamal i lzy polecialy same.

Ale dałaś czadu…
A jak wrócicie do Pl i się okaże, że Dziadek jeszcze żyje? Pójdziesz do niego z synkiem czy będziesz się bała, że się spyta czemu do Aniołków nie poszedł?

(moja Babcia umierała na raka 3 lata temu – miała żyć najwyżej 2-3 tygodnie. Chemia nic nie pomagała, hospicjum już tylko morfinę dostarczało… Ma się dobrze, raka hoduje, morfine odstawiła, właśnie pakuje się na wakacje nad morze. Rak u starych ludzi postępuje wolniej albo wcale)

qr-chuck2011-06-08 15:26:13

Zamieszczone przez Jane:Nikt nie mowi o straszeniu, ja tez wyjasniam jak jest bez owijania w bawelne. Ale uwazam, ze pogrzeb, sama ceremonia, w ogole wydarzenie w rodzinie, ktora stracila kogos, ma taka przygnebiajaca atmosfere, ze to nie dla dzieci. Dziecinstwo powinno byc przede wszystkim radosne, a swiadomosc tego, ze sie umiera, te radosc w jakims tam stopniu przycmiewa, bo dziecko – logicznie zreszta – zaczyna rozumowac: skoro on umarl, to ja tez umre, a ja nie chce! (Malgoska miala taki etap). Pamietam, jak zawalil mi sie swiat, gdy umarl moj ojciec,a po nim rozmaici inni czlonkowie rodziny. A dorosla juz bylam. Odtad trauma zwiazana ze smiercia (chocbym nie wiem jak rozumiala, ze to naturalna kolej rzeczy) trzyma sie mnie kurczowo i na pogrzeby chodzic nie lubie. Chcialabym tez oszczedzic tego dzieciom dopoki sie da…

Mnie wzięli na pogrzeb Babci jak miałam 4 lata. Do trumny zajrzeć mi nie pozwolili (chociaż chciałam), ale widok zakopywanej trumny pamiętam do dziś… Jako dziecko wiele lat bałam się usypiać, bo bałam się, że umrę we śnie i mnie też zakopią…
Dzieciom mówię o śmierci, ale przeciwna jestem “unaocznianiu”.

ciapa2011-06-08 17:24:20

Zamieszczone przez kurczak:Mnie wzięli na pogrzeb Babci jak miałam 4 lata. Do trumny zajrzeć mi nie pozwolili (chociaż chciałam), ale widok zakopywanej trumny pamiętam do dziś… Jako dziecko wiele lat bałam się usypiać, bo bałam się, że umrę we śnie i mnie też zakopią…
Dzieciom mówię o śmierci, ale przeciwna jestem “unaocznianiu”.

Zgadzam się
Jestem przeciwko zabieraniu małych dzieci na pogrzeb

Podobnie do szpitala – chyba, ze dziecko i dziadek są naprawdę mocno emocjonalnie ze sobą związani – nie ze zdjęć – bo to żadna emocjonalnośc
Jeżeli przelotnie darowałbym sobie -trauma ziazana z wizytą w szpitalu, patrzeniem na umierajacego człowieka czy pogrzebem moze byc większa niż korzyści – dziecku to nie potzrebne

Bosz…pamiętam ze swojego dzieciństwa, miałam koło 8 lat, otwarta trumna, pogrzeb – wszyscy płaczący – masakra – pamiętam lęk i koszmary w nocy – jestem na nie. 4 lata temu też byłam na pogrzebie z otwartą trumną i to była dla mnie trauma.

Dzieciom nalezy się prawda ale traumatyczna “obrazowość” już nie

anetka-sweet2011-06-08 17:27:47

Zamieszczone przez kurczak:Ale dałaś czadu…
A jak wrócicie do Pl i się okaże, że Dziadek jeszcze żyje? Pójdziesz do niego z synkiem czy będziesz się bała, że się spyta czemu do Aniołków nie poszedł?

(moja Babcia umierała na raka 3 lata temu – miała żyć najwyżej 2-3 tygodnie. Chemia nic nie pomagała, hospicjum już tylko morfinę dostarczało… Ma się dobrze, raka hoduje, morfine odstawiła, właśnie pakuje się na wakacje nad morze. Rak u starych ludzi postępuje wolniej albo wcale)

nie wierze w to.przezuty ma wszedzie gdzie tylko mozna.chemii nie bedzie mial bo pow ze nie chca go zabic.
Ja nie powiedzialam ze dziadek poszedl tylko ze pojdzie.kuba wie ze dziadek jest bardzo chory i ejst w spzitalu.

Znasz odpowiedź na pytanie: śmierć?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wszystko o porodzie
9 listopad 2010
Przyszła i na mnie pora zeby podzielic sie wspomnieniami z porodu :Cwaniak: Otóż w piątek 5 listopada ostatnia wizyta u gina i w związku z cukrzyca ciążowa skierowanie do szpitala na
Czytaj dalej
Tematy, których nie znalazłam w forum
Targi Mother & Baby Warszawa 11-12 czerwca
koleżanki z Warszawy wybieracie sie na targi dziecięce ?? [url]http://kobieta.wp.pl/acid,1,aid,786,title,11-12-czerwca-Targi-Mother-Baby,ogloszenie.html?ticaid=1c6ea[/url] pytam bo będę tam słuzbowo i miło by było któraś z Was poznać....:Hyhy::Hyhy::Hyhy:
Czytaj dalej