Smrodek z nosa

Od tyg. wyczuwam u mojej córki nieprzyjemny(taki gnilny) zapach z nosa.ZXapach nie pochodzi z ust(tam wszystko jest ok).Zaznaczam,że nie ma kataru,nie oddycha przez usta,nie ma temp.Ogólnie wszytsko ok,tylko ten smrodek.Zastanawiam się nad zrobieniem wymazu z nosa .Idziemy do lekarza na bilans niedługo,więc dopytam,ale chciałabym już posiąść jakąs wiedzę w tym temacie.Czy miałyście kiedyś podobny problem?Robiłyście same takie wymazy?

6 odpowiedzi na pytanie: Smrodek z nosa

gabik Dodane ponad rok temu,

Wymaz robiłam dziecku kilka razy, patyczkiem pani laborantka pobiera materiał do badania, koszt u nas z antybiogramem około 30 zł
Ale co mi przyszło do głowy – ciało obce w nosku. Szwagier jako dziecko upchał sobie tasiemkę aksamitkę do nosa i ta zaczęła w tym nosie mu gnić i co za tym idzie mocno śmierdzieć po jakimś czasie – wtedy teściowa została zaalarmowana, wczesniej nikt się nawet nie domyslał bo zrobił to tak niepostrzeżenie i zarazem głęboko. Ja zaczęłabym od ambulatorium laryngologicznego.

nefret Dodane ponad rok temu,

miałam hehe taką sytuację gdy mały miał 2 latka, po wizycie u laryngologa okazało się ,że w nosie ukryty był spory kawałek gąbki więc nie zwlekaj z wizytą u lek. bo być może w nosku też jest jakaś śmierdząca niespodzianka 🙂

agusek22 Dodane ponad rok temu,

U mojej kuzynki dziecka, też była w nosku gąbka… także najpierw sprawdź jak dziewczyny radzą

Dodane ponad rok temu,

moja Babcia świeć Panie nad jej duszą, jako mała dziewczynka zasadziła sobie w nosie fasolę:Śmiech: także zrób tak jak radzą dziewczyny, najpierw laryngolog

figa Dodane ponad rok temu,

No ciekawe, jak się sprawa zakończyła 🙂
bo i ja jestem porzekonana, że coś zamieszkało w nosie :Hyhy:

Moja córka bardzo lubiła coś sobie wetknąć do nosa,
za pierwszym razem na dyżurze laryngologicznym pan doktor był wyrozumiały,
na drugim dyżurze laryngologicznym :Fiu fiu: zebrałam taki o-pe-er (inny szpital, inny lekarz), że głowa boli,
na trzeci dyżur wysłałam z młodą męża :Hyhy::Śmiech:

beasia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Figa:No ciekawe, jak się sprawa zakończyła 🙂
bo i ja jestem porzekonana, że coś zamieszkało w nosie :Hyhy:

Moja córka bardzo lubiła coś sobie wetknąć do nosa,
za pierwszym razem na dyżurze laryngologicznym pan doktor był wyrozumiały,
na drugim dyżurze laryngologicznym :Fiu fiu: zebrałam taki o-pe-er (inny szpital, inny lekarz), że głowa boli,
na trzeci dyżur wysłałam z młodą męża :Hyhy::Śmiech:

toście sie najeździli

Znasz odpowiedź na pytanie: Smrodek z nosa?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Tematy, których nie znalazłam w forum
Pomoc w wypełnieniu wniosku do PUP'u-dotacja
Hej dziewczyny! Zwracam się do Was z prośbą o pomoc przy wypełnieniu wniosku o dotację na założenie własnej działalności gospodarczej do Urzędu Pracy. Może któraś z Was już to przerobiła i
Czytaj dalej
Wszystko o porodzie
Narodziny Aleksa- mojego drugiego skarbu
Zaczęło się właściwie w piątek 29.01 .Zgodnie z umową z moją gin.pojawiłam się u niej w gabinecie na wieczór.Ponieważ dotrwałam 40 tyg. i nic się nie działo na owej wieczornej
Czytaj dalej