Smrodek z nosa

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)
  • Autor
    Wpisy
  • #103108

    elinka78

    Od tyg. wyczuwam u mojej córki nieprzyjemny(taki gnilny) zapach z nosa.ZXapach nie pochodzi z ust(tam wszystko jest ok).Zaznaczam,że nie ma kataru,nie oddycha przez usta,nie ma temp.Ogólnie wszytsko ok,tylko ten smrodek.Zastanawiam się nad zrobieniem wymazu z nosa .Idziemy do lekarza na bilans niedługo,więc dopytam,ale chciałabym już posiąść jakąs wiedzę w tym temacie.Czy miałyście kiedyś podobny problem?Robiłyście same takie wymazy?

    #3186418

    gabik

    Wymaz robiłam dziecku kilka razy, patyczkiem pani laborantka pobiera materiał do badania, koszt u nas z antybiogramem około 30 zł
    Ale co mi przyszło do głowy – ciało obce w nosku. Szwagier jako dziecko upchał sobie tasiemkę aksamitkę do nosa i ta zaczęła w tym nosie mu gnić i co za tym idzie mocno śmierdzieć po jakimś czasie – wtedy teściowa została zaalarmowana, wczesniej nikt się nawet nie domyslał bo zrobił to tak niepostrzeżenie i zarazem głęboko. Ja zaczęłabym od ambulatorium laryngologicznego.



    #3186419

    nefret

    miałam hehe taką sytuację gdy mały miał 2 latka, po wizycie u laryngologa okazało się ,że w nosie ukryty był spory kawałek gąbki więc nie zwlekaj z wizytą u lek. bo być może w nosku też jest jakaś śmierdząca niespodzianka 🙂

    #3186420

    agusek22

    U mojej kuzynki dziecka, też była w nosku gąbka… także najpierw sprawdź jak dziewczyny radzą

    #3186421

    Anonim

    moja Babcia świeć Panie nad jej duszą, jako mała dziewczynka zasadziła sobie w nosie fasolę:Śmiech: także zrób tak jak radzą dziewczyny, najpierw laryngolog

    #3186422

    figa

    No ciekawe, jak się sprawa zakończyła 🙂
    bo i ja jestem porzekonana, że coś zamieszkało w nosie :Hyhy:

    Moja córka bardzo lubiła coś sobie wetknąć do nosa,
    za pierwszym razem na dyżurze laryngologicznym pan doktor był wyrozumiały,
    na drugim dyżurze laryngologicznym :Fiu fiu: zebrałam taki o-pe-er (inny szpital, inny lekarz), że głowa boli,
    na trzeci dyżur wysłałam z młodą męża :Hyhy::Śmiech:



    #3186423

    beasia

    Zamieszczone przez Figa
    No ciekawe, jak się sprawa zakończyła 🙂
    bo i ja jestem porzekonana, że coś zamieszkało w nosie :Hyhy:

    Moja córka bardzo lubiła coś sobie wetknąć do nosa,
    za pierwszym razem na dyżurze laryngologicznym pan doktor był wyrozumiały,
    na drugim dyżurze laryngologicznym :Fiu fiu: zebrałam taki o-pe-er (inny szpital, inny lekarz), że głowa boli,
    na trzeci dyżur wysłałam z młodą męża :Hyhy::Śmiech:

    toście sie najeździli

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close