Smutne Święta :((

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 38)
  • Autor
    Wpisy
  • #91015

    kasia236

    11.12 poszłam do szpitala urodzić moją córeczkę,mój synek właśnie zaczął chorować ,więc teściowa wzięła urlop i zabrała Go do siebie,żeby mój mąż mógł pracować i przyjeżdzać do mnie.
    12.12 urodziłam przez cc moją kruszynkę ale w drugiej dobie okazało sie że mała urodziła się z wadą układu pokarmowego, była operowana,jej stan już jest dobry,za kilka m-cy ma mieć kolejną operację,ale wszystko w/g chirurgów ma skończyć się dobrze.
    Zuzia jest jeszcze w szpitalu,jeździłam do niej codziennie na dwa karmienia,na resztę zostawiałam swoje mleczko.
    Mój synek Matuś miał dzisiaj wieczorem wrócić po wigilii od Teściowej do domku.
    I teraz tak,ja gorzej czułam sie już dwa dni temu,wczoraj gorączka 38.5 kaszel tragiczny,pół nocy nie przespane,wypociłam się jak mysz,a dziś wcale nie czuję się lepiej.
    Do Zuzi nie pojechałam prychac i kichać na noworodki,mąż zawiózł Jej moje mleczko,Matuś prawdopodobnie jeszcze zostanie u Teściowej,przecież dopiero co się wykurował,wróci do domu i zaraz się odemnie zarazi,to pieszczoch,w dodatku stęskniony(jak i ja) więc napewno by wisiał na mnie bez przerwy i dawał buziaczki w każdą część mojej twarzy 🙂

    Efekt jest taki że mąż jedzie na wigilie sam,przynajmniej Matuś zobaczy Tatę,z którym też jest bardzo blisko związany.
    Ja zostałam w domu,i smutno mi tylko z powodu dzieci,wigilia nie wigilia ,wszystko mi jedno,
    mam dwoje dzieci i…. nie mam dzieci !!
    Chciałabym żeby Matuś był już w domku,żeby Zuzia była już z nami.

    To już się wyżalę do końca.
    Cały rok zaczął nam się do dupy,w styczniu Mateuszek był w szpitalu,poroniłam ciążę,zepsuł nam się samochód, na początku czerwca zmarł mój ukochany dziadek, przez cały lipiec Matuś się barrrdzo jąkał,ale na szczęście mu przeszło.
    Ciążę miałam z różnymi obiciążeniami,badania genetyczne,same nerwy.
    Kiedy to się wszytko skończy ?? kiedy będzie normalnie ?

    Kiedy ktoś dzwoni żeby złożyć mi życzenia,dławię się łzami…jestem zmęczona,idę spać.

    #1641072

    ja3

    Zdaję sobie sprawę, że słowa niewiele dadzą. Jednak uwierz, że będzie lepiej. Dojdziesz do Siebie, zobaczysz i przytulisz synka. Córeczka też wyzdrowieje. Nawet sie nie obejrzysz a bedziecie razem.
    Wiem, że są Święta i napewno jest Ci bardzo smutno. Współczuję. Taki czas , że dzisiaj nikt nie powinien być sam, jeszcze z takimi myślami jakie masz. Mogę jedynie być z Tobą myślami.

    Na boku taka uwaga co do mleka. Jak masz gorączkę to dziecko chyba nie powinno pić Twojego mleka.



    #1641073

    kasiex

    ściskam serdecznie, tylko podejrzewam jak bardzo jest Ci ciężko i smutno…
    ale uwierz w to, że teraz będzie tylko lepiej, musi być 🙂
    Ty się wykurujesz, Mati jest pod dobrą opieką, a z Zuzią na pewno wszystko się ułoży i niebawem będziecie wszyscy razem w domku
    życzę Ci tego z całego serducha!!!

    #1641074

    Anonim

    🙁
    Myślę i myślę co napisać… W pocieszaniu jestem kiepska.
    Trzymaj się, niedługo i dla Was zaświeci słońce i zapomnicie o chorobach. Oby jak najszybciej!

    #1641075

    Anonim

    Kochana bedzie juz tylko lepiej…Zuzie to baaaardzo silne i uparte dziewczynki,wiec bedzie zdrowa jak rydz! Skoro dalas radee przezyc tyle ciosow od zycia to PEWNE JEST ZE I TY PRZEJDZIESZ PONAD TA ZLA PASSA!

    #1641076

    kotus

    Kasiu nie wiem czy jakiekolwiek moje słowo Cię pocieszy,ale bardzo,bardzo mocno Cię przytulam i zyczę aby problemy jak najszybciej sie skończyły,aby ten nadchodzący rok był rokirm pełnym szczęscia i radości.Ja wiem i wierzę,że te smutki Cie opuszczą kochana:)
    Pozdrawiam



    #1641077

    cat

    Wyobrażam sobie, jak Ci smutno…
    Serdecznie Cię pozdrawiam.
    Nadchodzący rok na pewno będzie dużo lepszy!

    #1641078

    Anonim

    wysyłam ciepłe myśli… domyślam się jak Ci ciężko… ale to minie… złe chwile są po to by mogły przyjść te dobre… też przeszłam przez pasmo tragedii i niepowodzeń… powiedzenie że nieszczęścia chodzą parami było wielkim nieporozumieniem w porównaniu z tym co spotkało mnie i moją rodzinę…a jednak zaświeciło dla nas słoneczko…najpierw niepewnie i słabo ale potem coraz mocniej… smutków i tęsknoty z serca nie wygnało ale pozwoliło docenić to co mam … takie życie… choć rozumiem, że są momenty, że trudno nam przyjąć to co niosą ze sobą kolejne dni…

    zdrówka życzę Tobie i dzieciom (szczególnie maleńkiej Zuzi)… siły na walkę z Waszą codziennością… ściskam serdecznie.

    #1641079

    olivka76

    Na pewno żadne słowa pocieszenia nie są w stanie w tym momencie poprawić Ci samopoczucia, ale uwierz mi,że wyczerpałaś już limit nieszczęść na dłuuuuugi czas. Teraz będzie lepiej. Z Zuzeńką na pewno wszystko będzie w porządku, synusia zobaczysz już wkrótce i zanim się obejrzysz będziecie wszyscy razem- całą czwóreczką w domku. Życzę Ci tego najserdeczniej jak potrafię i WIEM,że tak będzie. Przytulam Cię bardzo mocno i trzymam za Was kciuki.

    #1641080

    beamama

    Kasia, pomyśl, że jeszcze niejedna wigilia przed Wami, dzień szybko minie, zaraz będziesz zdrowa i uściskasz synka i maleńką córeczkę, pomyśl, że tylko przez chwilkę jesteś sama, Zuzia będzie zdrowa, zacznie się nowy rok, który na pewno będzie lepszy 🙂
    Pozdrawiam serdecznie 🙂



    #1641081

    Anonim

    przyulam oocno 🙁

    mam nadzieje i zycze z calego serca,ze przyszly rok bedzie wspanialy dla was!

    #1641082

    kasiek74

    musisz myslec ze teraz bedzie tylko lepiej..bardzo Ci wspolczuje-Trzymaj sie Cieplutko



    #1641083

    madziarek

    Kasiu, zapewne, żadne słowa pocieszenia, nie dadzą Ci tego czego oczekiwałabyś w tej chwili, nie zastąpią Ci przytulenia swoich dzieci i spędzenia z nimi tych świąt. Jednak wierzę w to, że ten stan jest tylko chwilowy, Ty zaraz wyzdrowiejesz, zobaczysz się z Matim, Zuzia szybko dojdzie do siebie i będziecie mogli cieszyć się sobą nawzajem, przez wiele, wiele świąt.
    Głowa do góry 🙂

    #1641084

    mamaaleksa

    Przytulam mocno.
    Naprawdę wierzę, że po złych okresach przychodzą dobre, szczęśliwe.
    Za Wami trudny rok, ale właśnie go zamykacie. A przed Wami mnóstwo wspaniałych wspólnie spędzonych chwil, w tym świątecznych.
    Wyzdrowiejesz, Zuzka dojdzie do siebie i znowu będziecie wszyscy razem cieszyć się swoją bliskością.
    Trzymaj się cieplutko. Przesyłam same serdeczne myśli.

    #1641085

    aneci

    Kasiu, to rzeczywiście smutne święta i ciężki rok dla Ciebie, choć dostałaś w nim najpiękniejszy prezent – córeczkę.
    Ten następny musi być tylko lepszy, czego oczywiście serdecznie Ci życzę!
    Zdrowiej i zabieraj szybciutko malutką do domu:)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 38)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close