styczniowe maluszki gdzie jestescie?

kochane styczniówki jak wasze pociechy..mój skonczył dzis 4 tygodnie…można by powiedziec że im dalej tym wiecej problemów..ale i doświadczeń.
Mały marudzi ma kolki,ulewa wiec chyba “kalsyka gatunku” ,czasami brak sił , ale fajnie jest!!!
czy wasze maluszki tez potrafia lezec i nie spac po 2 godziny????moj ma tak rano od 8-10 i w nocy 23-01 ….
przestał zasypiac przy piersi …ciezko go utulić do snu..jak to robicie…?do kiedy używać rożka?
odezwijcie sie styczniowe mamy…

41 odpowiedzi na pytanie: styczniowe maluszki gdzie jestescie?

bourbonetka Dodane ponad rok temu,

Re: styczniowe maluszki gdzie jestescie?

Witam, ja też tęsknię za styczniówkami!!! Martusia za dwa dni skończy 4 tydzień. Jest bardzo spokojną panną.
Koleczki nas także dosięgły ale odstawiłam mleko (piłam tylko z Inką) i minęły.
Jeśli chodzi o żywotność Marty to najczęściej nie śpi od 10 do ok 13. Właśnie od 2 godzin Leży spokojnie w łóżeczku i słucha pozytywki i chyba nie ma zamiaru zasnąć.
Wieczorami nie ma problemu z zasypianiem.

Muszę się pochwalić, że od wczoraj moja córusia rozdaje na prawo i lewo pierwsze świadome uśmieszki. Najbardziej rozczulił mnie jej uśmiech dziś rano kiedy zobaczyła mnie przy łóżeczku NIESAMOWITE UCZUCIE i nawet się cieszyła jak jej zmieniałam pieluszkę.

Pozdrawiamy cieplutko

Bourbonetka i Martusia (15.01.2004)

kasinska Dodane ponad rok temu,

Re: styczniowe maluszki gdzie jestescie?

Witam!
Moja Karolinka dzis skonczyla dopiero 2 tyg. Jest bardzo grzeczna panienka, prawie wogole nie placze – wyjatek to kapiel. Nie mam pojecia jak uprzyjemnic jej te chwile, ona drze sie w nieboglosy, ja sie zaczynam spieszyc i denerwowac i ogolnie dramat…. Poradzcie cos!

Pozdrawiam
Kasińska + dzidzia (~16.01.2004)

olas Dodane ponad rok temu,

Re: styczniowe maluszki gdzie jestescie?

Witam,
Mój Bartek ma już 6 tygodni.Ja do kąpieli owijam go tetrową pieluszką i tak wkładam do wanienki. Jest mu wtedy cieplej gdy polewamy go wodą. Jest wtedy bardzo spokojny aż do momentu mycia główki i wyjmowania z wanienki. Spróbuj, moze twojej Karolince też się to spodoba.

Ola i Bartosz (01.01.2004)

oliweczka Dodane ponad rok temu,

Re: styczniowe maluszki gdzie jestescie?

Hej
Moja Natka ma prawie miesiac i tak, jak mowisz – “czasem brak sil, ale fajnie jest!” Czesto jestem zmeczona (a ktora mama nie jest?), siedze sama w domu praktycznie nie ruszajac sie nigdzie. Jestem na etapie zakupu wozka i moze wtedy troszke sie dotlenie. Na razie gdziekolwiek jedziemy, to mala do siedzonka samochodowego i w droge. Ale ona tak zalosnie w tym wyglada! Wielkie to jakies cholerstwo… Ale coz, koniecznosc.
Natalka ma tez problemik z zasypianiem. Sa dni, kiedy jej prawie nie ma – spi, nie marudzi, ladnie je. Ale czesto jest tak, ze nawet po jedzeniu, kiedy powinna byc zrelaksowana i spokojna, ona wywija nozkami, prezy sie, marudzi. Mysle, ze moze miec problem z brzuszkiem – czesto jest twardy, chyba od nadmiaru gazow. Robie wiec jej cwiczenia, polegajace na dociskaniu nozek do brzuszka i prostowaniu – troche pomaga. Poza tym od tygodnia daje jej herbatke koperkowa i jakos ciagniemy W nocy nie jest najgorzej – ostatnie karmienie okolo 24, czasem zasypia od razu, czasem trzeba ja troszke pokolysac. Przewaznie budzi sie raz na cyca, pozniej spi do rana. Patent usypiania ma moj maz – kladzie ja na poduszce, poduszke sobie na kolanach w taki sposob, ze dziecko jest zwrocone twarza do niego, kocyk, pieluszka na buzke – i kolysze Niby nic, a pomaga!
Buziaki!

Ania i Natunia (12.01.04)

neti Dodane ponad rok temu,

Re: styczniowe maluszki gdzie jestescie?

Ja też używam pieluszek, nawet dwuch. Jedną składam w trójkąt kładę pod plecki do wanienki i jeden róg jest na główkę a dwa na rączki. Druga na nóżki. Co chwilę maczam i polewam wodą żeby było ciepło. Łatwiej się też myje główkę. Przy wyciąganiu gdy tylko uniosę go nad wodę zakrywam suchą pieluszką i szybko kładę i otulam ręcznikiem. Robię tak bo zauwarzyłam, że Dominik płakał gdy tylko mu zawiało powietrze a teraz bardzo lubi się kąpać 🙂 Powodzenia

Neti i Dominik 15.01.04

malaaga1 Dodane ponad rok temu,

Re: styczniowe maluszki gdzie jestescie?

fajnie was znowu słyszec ( czytać )
kiedy idziecie na usg bioderek?

blacky Dodane ponad rok temu,

Re: styczniowe maluszki gdzie jestescie?

hej,
mój Jeremek (dziś równo 2-tygodniowy) nie chce spać w nocy!!! On jest wtedy cały czas głodny albo po prostu marudzi (czyżby kolka) uruchamiam wtedy wszystkie znane mi metody usypiania i liczę na cud. W końcu przychodzi ranek i on usypia w najlepsze a ja ……nie umiem spać w dzien i chodzę jak zombie. Dzisiaj pierwszy raz pospał w nocy dłużej – co za ulga.
Jest słodziutki, robi cudne minki i ogólnie cukiereczek z niego, ale już się martwię kolką (oby nie przyszła), za to ulewa coraz częściej.
A kiedy powinno się iść na usg bioderek – bo jestem nie w temacie – w przyszłym tyg. dopiero pierwsz wizyta u pediatry.
Ps. Ja za to mam taki ból biodra z krzyżem z prawej strony, że chodzić nie mogę. Rwa jakaś czy co – nie wiem co z tym zrobić a trwa to już kilka dni i żadnej poprawy.
Pozdrowienia

asiakc + Jeremi (28.01.04)

lena25 Dodane ponad rok temu,

Re: styczniowe maluszki gdzie jestescie?

Fajnie jest 🙂 ale moje styczniowe słoneczko daje mi nieźle popalić, strasznie jest marudna…. Jak nie śpi, nie chce sama leżeć w łóżeczku ani w wózku tylko – na rękach, i to trzeba z nia chodzić po całym mieszkaniu,mówic do niej, bujać… a nie śpi nieraz całe przedpołudnie, potem zasypia po południu i znowu nie śpi cały wieczór gdzieś do północy… czasem już padają mi ręce… W nocy budzi się gdzieś co 2-3 godziny wiec tu akurat nie jest jeszcze tak źle. Do tego dochodzą problemy z karmieniem – mam za mało mleka i muszę dokarmiać… no nic, nie ma co narzekać, tylko czasem śmieję się sama z siebie: naczytałam się książek i gazet i myślałam jak to będzie pięknie… a tu gazety sobie a życie sobie…
Najważniejsze jednak, że ta moja kruszyna jest zdrowa i ładnie rośnie… a ja pomimo wszystko kocham ją tą niesamowitą, bezwarunkową matczyną miłością…

Pozdrawiamy cieplutko wszystkie styczniowe maleństwa 🙂

Aha! Dziś konczymy cztery tygodnie! A rożka uzywaliśmy tylko tydzień bo mała nie lubi być skrępowana i się strasznie rozkopuje…
Buziaki,


Lena i Nikola (14.01.2004)

rkwp234 Dodane ponad rok temu,

Re: styczniowe maluszki gdzie jestescie?

Moja Madzia ma 3 tygodnie a haczykiem,ogólnie jest śpiochem ale zasypia wyłącznie na brzuchu i czasami na rękach.Brzuszek też czasem pobolewa,ale kupki za to bardzo brzydkie,rzadkie nawet lakcid nie pomaga.Podjada mniej więcej co 1-3 godziny prawie po każdym jedzeniu kupka.ale nie jest najgorzej.Pierwsza córcia dała mi bardziej w kość,ale byłam też trochę młodsza i teraz choć lepiej jestem chyba bardziej zmęczona a może to efekt tego że przedtem była jedna a teraz są dwie?? Od kiedy myjecie głowę szamponem??Aha!! chciałam jeszcze zapytać o skórę ,łuszczy się jej brzydko najgorzej jest na rękach i trochę na stopach.Pozdrowienia dla styczniowych mamusiek.

marta75 Dodane ponad rok temu,

Re: styczniowe maluszki gdzie jestescie?

Nelka w niedzielę skończy 6 tygodni :-)))
Miałyśmy sporo kłopotów z tym, że nie przybierała na wadze (usypiała przy cycu i tym samym mam szczątkowe ilości pokarmu) ale już ją dokarmiam i zaczęłą łanie przybierać.
Niestety w związku z walką o mleczko jest karmiona butlą zarówno ściągniętym jak i mieszanką.
Mała nie chce leżeć w łożeczku ani w żadnym innym miejscu. Musi być na rękach ewentualnie kolanach bo inaczej jest potępieńczy nie kończący się ryk (przysypia na 5-10 minut i znowu).
Już zaczęła się uśmiechać :-)))
Kąpie się z tatusiem w dużej wannie i sparawia jej to ogromną radochę choc czasem po prostu usypia w wodzie ;-).
Rożka używałam krótko – właśvciwie tylko w szpitalu – teraz służy do przykrywania bo Nelka nie lubi byc skrępowana.
Za to w nocy budzi się tylko raz – około 2 (chyba, że 6 zaliczyć do nocy ) i pod tym względem jest przewidywalna.
Dodatkowo śpi zawsze od 18 do kąpieli czyli 21 – robi to specjalnie, żeby tatuś mówił “czego Ty chcesz od tego grzecznego dziecka” ;-).
Na razie karuzelka potrafi ją zająć przez około 10 minut potem ryk, że na ręce.
Na USG bioderek idziemy w sobotę natomiast pierwsza wizyta u ortopedy była w 4 tygodniu – ale dlatego tak wcześnie, że w jej przypadku istnieją trzy najczęstesze okoliczności związane z dyspalzją: – dziewczynka, ja miałam dysplazję oraz ułożenie miednicowe.

Marta i Nela 04.01.2004

bourbonetka Dodane ponad rok temu,

Re: styczniowe maluszki gdzie jestescie?

Martusia skończyła dziś 4 tygodnie. Na usg wybieramy się 1 marca czyli w 6 tyg.

Czy Wasze maluszki też mają powiększone węzły chłonne pod paszką tej rączki, w którą robili szczepienie przeciw gruźlicy. Dowiedziałam się od pediatry, że to normalny objaw i może trwać aż do 6 m-ca ;-((

Bourbonetka i Martusia (Ur. 15.01.2004)

oliweczka Dodane ponad rok temu,

Re: styczniowe maluszki gdzie jestescie?

Witaj Mamuska
Nie martw sie o skorke na raczkach i stopkach – przejdzie samo. Mojej Natalce skora luszczyla sie na calym ciele – spanikowalam wtedy – kapalam w rumianku, gotowalam wode, smarowalam kremami. Najgorzej bylo wlasnie na raczkach i stopkach – przeszlo samo po kilku dniach.
A szamponem jakos sie boje jej glowke umyc
Buziaki!

Ania i Natunia (12.01.04)

kasia-j Dodane ponad rok temu,

Re: styczniowe maluszki gdzie jestescie?

Witajcie!!

Jak miło znowu przeczytać wieści od styczniówek
A u nas…

Michałek jutro skończy 5 tygodni (nie wiem kiedy to zleciało )
jest dość spokojnym dzieckiem i niesamowicie kochana Przylepą. Najbardziej lubi zasypiać przy cycu (ciumkajac go) albo na rękach. Przez tydzień była u nas moja Mama i nauczyła wnusia zasypiania na rękach. Tylko to nie jest takie proste. Michas musi być kołysany i równocześnie klepany po pupci. No i osoba kołyszaca nie może siedzieć, musi stać albo chodzić

Ze spaniem teraz jest różnie. Najczęściej między 9-12 i między 16-18 ma czas na marudzenie. Uzaleznione jest to m.in. od tego czy był na spacerku. Czasmi ciężko go utulić, ale chyba u takich Maluszków to norma, no nie?

Zauważyłam, że często zdaża się tak: Michaś zje, odbije się mu, jak za długo trzymam go w pozycji pionowej, to się złości, więc go kładę. A on niby zasypia, ale po chwili zaczyna się wiercić i wierci się do momentu, aż mu sę uleje i dopiero wtedy zasypia. Trochę martwi mnie to ulewanie i nie przemawia do mnie argument, że u dzieci tak już jest.

Cóż jeszcze… Na USG byliśmy w 4 tyg., bioderka są rewelacyjnie (jak to określiła Pani Doktor) dorobione
Teraz nastawiam się psychicznie na szczepienie…

No, cóż…magia macierzyństwa jest piękna, ale jak trudna czasami…

Pozdrawiam Was wszystkie i Wasze Maleńkie Szczęścia!

Kasia i Michałek (2004-01-09)

kasia-j Dodane ponad rok temu,

Re: styczniowe maluszki gdzie jestescie?

Kasiu, u nas było podobnie. Michałek strasznie płakał, ale od pewnego czasu używamy pieluszki do kapieli. Przykrywamy go mokra pieluszką, którą poelwamy wodą i płacz znikną. Pojawia się czasami przy myciu główki, a niekiedy dopiero przy oliwieniu.

Spróbuj, może u Was też się sprawdzi

Kasia i Michałek (2004-01-09)

lena25 Dodane ponad rok temu,

Re: styczniowe maluszki gdzie jestescie?

Kasieńko mam jedno małe pytanie: wychodzisz z Michałkiem na spacer jeśli na dworze jest więcej jak -5 C? Bo ja prawdę mówiac się boję i wtedy nie wychodzę (wczoraj np. u nas było -10)…. tylko nie wiem, czy moje obawy są uzasadnione 🙂

Pozdrawiamy cieplutko!

Lena i Nikola (14.01.2004)

kiciucha Dodane ponad rok temu,

Re: styczniowe maluszki gdzie jestescie?

witajcie styczniówki!!! co prawda moja Julcia urodziła sie jeszcze w grudniu ( a powinna w połowie stycznia) ale ja nadal czuje sie styczniówką. Julka ma już 7 tygodni, wczoraj zaliczyłyśmy szczepienie i dzisiaj jest strasznie marudna …..dopiero co zasnęła po 2 godz.płaczu. Waży już 4.200 ( urodziła się z wagą 2.700) niestety nie chce ssać cycka i musze odciągać pokarm ( chociaż mam go strasznie mało ) i dokarmiam ją butlą. Byłyśmy też na usg bioderek i ortopeda stwierdził lekki niedorozwój panewki stawowej ale narazie zalecił tylko wkładanie dodatkowej pieluszki. Za m-c idziemy na kontrolę. A tak jak i wiekszość niemowlaków ma kłopoty z brzuszkiem…..ulewanie, kolka, lekkie zaparcia.Czy wasze maluchy wytrzymują w nocy 6 godz bez jedzenia? BO moja Julka wytrzymała jedynie 4 godziny . Niepokoi mnie tylko to że ma bardzo płytki sen i szybko sie wybudza a wtedy wydaje dziwne odgłosy, charczy tak jak by ja coś bolało……a potem zasypia. Lekarka stwierdziła że może jest za suche powietrze w pokoju i trzeba jej nawilżać nosek. Też bardzo lubi być kołysana i koniecznie trzeba jej spiewać ( tego nauczyła ją babcia).
Pozdrawiam wszystkie styczniówki i ich maluszki
kiciucha i Juleczka 28-12-2003

oliweczka Dodane ponad rok temu,

Re: styczniowe maluszki gdzie jestescie?

Mnie najbardziej martwia dwie rzeczy – owe problemy z brzuszkiem i trudnosci w zasypianiu.
Natka od dwoch dni ma problemy z kupka – dziwne to, bo przeciez karmie ja tylko piersia, a na swoje jedzenie bardzo uwazam. Prezy sie strasznie przy ssaniu cyca, poplakuje, przebiera nozkami. Chyba probuje zrobic kupke. Nic jednak nie wychodzi – bynajmniej nie w takich ilosciach jak powinno. Wczesniej dobrze brudzila pieluszki, teraz widze, ze tylko je “znaczy” – przy ujsciu gazow troszke jej poleci. Podaje jej koperek raz dziennie, pije i ja, ale jakos nie bardzo widze efekty. Czuje sie strasznie bezradna…
Z zasypianiem tez nie najlepiej. Ma dni, kiedy w miare spokojnie spi, ale czesciej bywaja te gorsze. Sen rowniez ma strasznie plytki, nawet skrzypniecie podlogi moze ja obudzic. Po jedzeniu spi rzadko, marudzi. Sama nie umie zasypiac – trzeba ja kolysac i tulic. Bez jedzenia potrafi przespac w nocy okolo 6 godz. , ale nieczesto sie zdarza.
Jestem calymi dniami sama. Nie wytrzymuje czasem napiecia i bezsilnosci. Poplakuje po cichu, ale co to da?… Jakies cholerne depresje mnie dopadaja .
Pozdrawiamy!

Ania i Natunia (12.01.04)

kasia-j Dodane ponad rok temu,

Re: styczniowe maluszki gdzie jestescie?

Lenko, ja też boję się wychodzić jak jest więcej niż – 5 stopni. Niby położna twierdziła, że można wychodzić do – 10, ale ja się boję. Może dlatego, że sama jestem strasznym zmarźluchem…

Dziewczyny, mnie też martwią te stękania, wybudzania itp. Michałek śpi, aż nagle płacz i to czasami dość konkretny, a potem znowu sen. No i coraz częściej nie może zasnąć sam, musi mieć cyca albo być noszony. Najgorsze, że robi się coraz cięższy i ja nie daję rady nosić go zbyt długo.

Uciekam, bo mój Książe płacze
Buziaki!

Kasia i Michałek (2004-01-09)

asia80 Dodane ponad rok temu,

Re: styczniowe maluszki gdzie jestescie?

Jestem juz po wizycie u fajnej pediatry i na luszczaca skorke zalecala Oilatum Soft Krem z apteki. Wyprobuj! A jak luszczy sie glowka to po kapaniu parafina 😉

Asia i Oliwierek 14.01.2004 r

asia80 Dodane ponad rok temu,

Re: styczniowe maluszki gdzie jestescie?

A probwalas Infacol – to jest na perystaltyke jeslit. W razie czego zalecila mi go lekarka, ale na szczescie poki co nie mamy kolek (tfu, tfu) 😉

Asia i Oliwierek 14.01.2004 r

asia80 Dodane ponad rok temu,

Re: styczniowe maluszki gdzie jestescie?

USG bioderek jak najszybciej! Najlepiej w 3 tygodniu, ale my idziemy 19.02 czyli Oliwierek bedzie mial ponad miesiac.

Asia i Oliwierek 14.01.2004 r

asia80 Dodane ponad rok temu,

Re: styczniowe maluszki gdzie jestescie?

Aniu sprobuj ten Infacol na perystaltyke jeslit (tak to sie chyba pisze) – radzila mi w razie czego pediatra i jest to takie typowe lekarstwo dla maluszkow. My mamy szczescie jak czytam i poki co nie wiem co to kolka, czasem tylko poplakuje przy wyciskaniu kupki.

Asia i Oliwierek 14.01.2004 r

asia80 Dodane ponad rok temu,

Re: styczniowe maluszki gdzie jestescie?

No to tez sie dopisze mimo ze wiesz co u mnie 😉 Oliwierek dzis konczy miesiac. Podobnie jak u dziewczyn jest ze 2 razy w ciagu doby aktywny, oglada swiat, lezy grzecznie, czasem jak nie poswiecam mu dosc uwagi to marudzi. Ale jest cwany – wie ze jesli bedzie jadl to ktos z nim bedzie i chyba udaje 😉 Czasem tez sie wybudza i poplakuje, mam wrazenie ze boli go pupka przy wyciskaniu kupki. Spi z przerwami okolo 3 godzinnymi, w nocy tak samo. Zjada okolo 100 ml. Karmie go moim mlekiem, ale odciagam bo moje “leniwe” dziecko nie umie ssac. Trudno, ale za to wygodnie, bo czasem moge wyskoczyc na zakupy lub na uczelnie i maz bierze jeden nocny dyzur. No i tez mam wrazenie ze nie chce spac w swoim lozeczku. W ciagu dnia lezy w duzym pokoju na kanapie a w nocy w kolysce. Oczywiscie wersja w pokoju podoba mu sie zdecydowanie bardziej – lepiej tu spi. Pozdrawiam Was styczniowki i styczniowe dzieciaczki.

Asia i Oliwierek 14.01.2004 r

Dodane ponad rok temu,

Re: Zmiana pieluch

Ja co prawda lotowka, ale pozwolilam sobie do Was zagladac i mam od razu pytanie, ile razy na dobe przewijacie swoje pociechy? U mnie to chyba z 10 albo i wiecej ! i czy tez musowo macie kupasy po kazdym karmieniu czy tylko moj taki zasraniec?

Pozdrawiam serdecznie

Bondi i Kuba – 3 luty 2004

kasia-j Dodane ponad rok temu,

Re: Zmiana pieluch

Bondi, na początku przewijałam Michałka baaardzo często. Mimo to i tak zarzało się, że po 2 godzinach był zasiurany caluśieńki pampers, a nawet więcej
Teraz jest rzadziej przewijany, zależy od zawartości pampersiora.
No i na poczatku w każdym pampersie była “niespodzianka” w postaci kupci. Czasami przebrałam go, położyłam i nagle słysze znane mi dzwięki…
To był koszmar zwłaszcza, że Michałek strasznie krzyczał przy przewijaniu.

Na pocieszenie dodam, że njagorszy jest pierwszy miesiąc, a potem każdego dnia coraz lepiej

Pozdrawiam serdecznie!

Kasia i Michałek (2004-01-09)

marta75 Dodane ponad rok temu,

Re: Zmiana pieluch

hi hi hi – u mnie to samo :-)))
Zawsze miałam zgryz czy pirzewijać po jedzeniu bo z jednej strony poradniki i pediatrzyn grzmią żeby nie wywijać malcem po jedzeniu i zawsze przewijać po a z drugiej trudo, żeby leżała w kupce.
Moje wątpliwości rozwiały odparzenia. Czekam aż odbije i od razu na przwijak

Marta i Nela 04.01.2004

justyska Dodane ponad rok temu,

Re: styczniowe maluszki gdzie jestescie?

U nas na szczęście same dobre wieści. Ignaś za kilka dni kończy 4 tyg i okazał się bardzo pogodnym dzieckiem. Nie wyszło nam jedynie karmienie piersią, niestety, jemy z buteleczki. Zjada już 150ml na jedno karmienie. Nie mamy problemów z zasypianiem, po jedzeniu i odbiciu kłade go do łóżeczka i po 15-30 min sam zasypia. Płacze tylko przy kapieli, dzisiaj sprobujemy jeszcze z pieluszka może pomoże.Pampersyi zmieniamy przed każdym karmieniem, z kupkami nie ma problemu, jak widzę że jest troszkę twardsza to daję herbatkę z dodatkiem Lacidofilu – bardzo pomaga. Wychodzilismy juz na spacerki, było wspaniale, ale obecna pogoda pozwala jedynie na werandowanie. Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że mamy naszego wymarzonego i wyczekanego synka, ja jeszcze do teraz popłakuję ze szczęścia i sprawdzam w łóżeczku czy na pewno tam jest. Mój mąż oszalał na jego punkcie, często jestem zazdrosna, bo mam wrażenie , że całą milość przelewa teraz na niego.
Urodzić dziecko na naprawde fantastyczna przygoda, my myślimy juz kiedy zaplanować drugie bo bardzo brakuje ciąży i brzuszka. Pozdrawiamy wszystkie styczniówki i ich dziaciaczki.
Justyśka i Ignaś.

Dodane ponad rok temu,

Re: Zmiana pieluch

Tez sie pocieszam ze 1 miesiac najgorszy!
Podobnie jak marta przewijam i po i przed karmieniem bo nie mam sumienia zostawic mojego obsranca z towarem w pieluszce:o)

Oj, zeby ten miesiac szybko minal …:o)))

Pozdrawiam serdecznie

Bondi i Kuba – 3 luty 2004

kaszanna Dodane ponad rok temu,

Re: styczniowe maluszki gdzie jestescie?

W końcu znalazłam styczniowe mamy 🙂
Dzisiaj mam zamiar zważyć Gabrysię, ciekawe ile już waży. Półtora tygodnia temu ważyła 2990 g, lekarka powiedziała że rośnie jak na drożdżach. Zaczyna nabierać już ciałka, ma prześliczne fałdki tu i tam. Dziurka w brodzie nie jest aż tak mocno widoczna ale nadal jest. Okazało się że ma ją po mnie Jakoś codziennie patrzę w lustro i jej nie widzę ale wszyscy mi wmawiają że ją mam.

Gabrysieńka je jak smok, średnio co 1,5 godz, chociaż w dzień zdaża się jej przespać 3 godziny. W nocy za to budzi się w niej pragnienie oglądania świata i bardzo mało śpi. Codziennie więc w porze nocnej ma koncert życzeń w moim wykonaniu (śpiewam jej piosenki bo radio jest włączone). Głos mam gorzej niż beznadziejny ale chyba według niej nie aż tak bo jak tylko przestaję to robi buzię w podkówkę i zaczyna płakać. Wyczytałam gdzieś że takie małe dzieci płaczą bez łez. Dziwne, skoro właśnie dzięki łzom wiem kiedy udaje że jej coś jest czy płacze bez powodu…

Muszę pochwalić swojego męża. Nawet się nie spodziewałam że będzie aż tak w małą wpatrzony. Absolutnie nie mogę jej kąpać bo tylko on to robi tak dobrze, prowadzić wózek mogę jak on jest w pracy bo przecież tylko on to robi najlepiej (oczywiście potwierdzam bo robi to rzeczywiście fachowo). Gabrysia bardzo szybko uspokaja się jak leży na jego brzuchu. U mnie to zaraz szuka piersi więc wieczorki spędza u tatusia. Bardzo długo trzyma główkę jak leży na brzuszku. Wczoraj patrzyłam na zegarek i trzymała ponad minutę! To chyba dużo, prawda? I sama obraca główkę w różne strony. We wtorek idziemy do neurologa bo w szpitalu kazali nam iść na kontrolę ze względu na jej niską wage urodzeniową. Ale z tego co pediatra powiedziała Gabrysia rozwija się bardzo szybko, posiada nawet umiejętności jak dwumiesięczne dziecko. Tylko że z wrażenia zapomniałam się zapytać co to za umiejętności 🙂

Pozdrawiam wszystkie mamusie i ich pociechy 🙂

Kaszanna i Gabrysia (18.01.04)

myszka74 Dodane ponad rok temu,

Re: styczniowe maluszki gdzie jestescie?

kochan stycznioweczki!widze ze zbieramy sie “do kupy”,to bardzo milo znow wymieniac doswiadczenia i wyplakiwac sie czy tez dzielic radosciami,a jednych i drugich chyba u kazdej nie malo!Moj Michalek zlosnik jak sie patrzy ,sprobowalabym tylko nie “wjechac ” z cycem jak sie obudzi to taka awantura o jedzenie ze ho ho!moj maz sie smieje zawsze i mowi no spokoj Michal spokoj juz bufet idzie.czasami sciagam pokarm ,szczegolnie zeby podac w nocy bo jak tak mpowolutku ciumka to ja zasypiam przy nim,wiec wole szybciej podac z butelki.przezylismy troche klopotow z kolkami,wiecie co pomagalo wlaczona suszarka do wlosow,jak reka odjal placz mijal.ale przy robieniu kupek mamy klopoty,Michalek sie prezy i placze,co dziwne bo ja uwazam na to co jem…a kupki sa wodniste ,czasami jak juz zrobi to po pachy,ale sie meczy przy tym.mama nadzieje ze to minie z czasem …tez juz coraz bardziej w dzien jest aktywny.co do kapieli drze sie wnieboglosy przy wyciaganiu z wanienki,ale sprobuje z pieluszka…
pozdrawiam wszystkie mamuski i dzieciaczki.
kasia i michal 9 styczen 2004

rkwp234 Dodane ponad rok temu,

Re: styczniowe maluszki gdzie jestescie?

Moja córcia skończyła miesiąc,podnosi całkiem ładnie głowkę,w nocy budzi się trzy razy do jedzenia,brzuszek trochę się uspokoił i zaczęła się uśmiechać.Nękają nas ciapki na twarzy zwane trądzikiem niemowlęcym,poza tym całkiem fajnie.A co u was słychać i u waszych maleństw??

oliweczka Dodane ponad rok temu,

Re: styczniowe maluszki gdzie jestescie?

Witajcie kochane!
Coz ja moge powiedziec o swojej malej kluseczce? Ze rzeczywiscie z niej klocuszek! Po ostatniej wizycie w srode wiemy, ze mala rozwija sie prawidlowo, pieknie przybiera na wadze (juz 5 kg!) i urosla az 4 cm (mierzy 57 cm) w ciagu miesiaca. Brzusio okraglutki, ciagle pusty , co przyprawia mnie o cyckowy zawrot glowy. Je przewaznie co 2 godz., w nocy raz budzi sie na jedzonko w zaleznosci o ktorj zasypia. Tutaj dodam, ze mamy male z tym problemy. Natka ma czuly sen, byle skrzypniecie moze ja wybudzic. Ma problem z zasypianiem – wierci sie, kreci, marudzi, placze, prezy do czerwonosci. Dodam, iz ma charakterek, oj ma! Dokladnie wie czego chce i potrafi to osiagnac. Placzem, wrzaskiem niekiedy . Rece czasami opadaja. Bardzo chcialabym, aby przesypiala spokojnie chociaz kilka godzin w ciagu dnia. Wczoraj spala moze ze 2 godz.! I marudzila – cyca nie, pic nie, spac nie, na rekach tez zle… Myslalam, ze zwariuje. Nie jadlam prawie caly dzien, bo na krok jej nie odstapi. A jak czlowiek glodny, to zly. Wrrrr… Chociaz raczej spokojna ze mnie kobita, to to malenstwo potrafi niekiedy matka porzadnie potrzasnac
Poza tym jest fajnie. Uczymy sie siebie nawzajem, kazdego dnia odkrywamy cos nowego. Natusia odkryla juz jakis czas temu jaka wspaniala rzecza sa wlosy. Wpatruje sie w czupryny kazdego, kto tylko zawita w nasze progi. I to z jaka uwaga! Pysiu otwarty, oczka szeroko, jakby chciala zapytac: “rety, a to co?” Jest strasznie pocieszna – usmiecha sie jak szalona, mowi “gu” i otwiera szeroko buzke. Och, kocham ja!
Pozdrawiamy wszystkie mamy i maluszki!
Buziaki!

Ania i Natunia (12.01.04)

justborn Dodane ponad rok temu,

Re: styczniowe maluszki gdzie jestescie?

jakbym czytała o moim Kubie… też ostatnio preferuje noszenie na rączkach. marudzenie jest, a i owszem… chyba wszystkie dzieci przechodzą takie etapy w swoim rozwoju.

Kuba jest bardzo silny. sam trzyma głowę już od paru tygodni (w ten czwartek kończy 7 tyg), bez problemów radzi sobie z gazami i dzięki temu nie wiemy co to kolki, wodzi za nami wzrokiem i śmieje się do nas coraz częściej. z ulewaniem ma tak samo jak Twoja pociecha.

pozdrawiam!!!

iza, paweł i kubuś

justborn Dodane ponad rok temu,

Re: styczniowe maluszki gdzie jestescie?

może Twoja pociecha boi się. u nas był wielki płacz do momentu kiedy zaczęliśmy trzymać Kubę za ręce w czasie kąpieli. od razu było lepiej. teraz już uwielbia się kąpać i nie musimy trzymać rączek.

pozdrawiam!!!

iza, paweł i kubuś

kasiaiola Dodane ponad rok temu,

Re: a ja nie wiem…

czy mogę tu u was… A może mnie wygonicie? W zasadzie byłam styczniówką ale jakos się małemu pospieszyło i zostałam grudniówka. Co nie zmienia faktu ze jakoś bliżej sercem do styczniówek niż grudniówek.
Co do umiejętności małego to głowa chodzi jak antenka we wszystkie strony. Głodomor z niego straszny. Od wyjścia ze szpitala (31.12.2003) do 10 lutego przybrał 2300 i wazy 5200. Zaczyna mi z ubranek wyrastać. Część już poszła w odstawkę. Na spacerki chodzimy codziennie co najmniej raz na pół godzinki (tyle Ola wytrzymuje na własnych nogach). W nocy śpi coraz lepiej ale woli łóżko niż wózek. A myślałam że gondolka zastąpi mu łóżeczko na jakiś czas.
Ola bardzo troszczy sie o brata. Jak tylko zaczyna marudzic Ola do niego biegnie i próbuje dac mu smoczek – śmiesznie to wygląda, a potem przylatuje do mnie i ciągnie mnie do niego. I pomyśleć że ma dopiero półtora roku…
Pozdrawiam wszystkie styczniowe mamy.

Kasia mama Oli (17.09.2002) i Tomka (21.12.2003)

happy Dodane ponad rok temu,

Re: styczniowe maluszki gdzie jestescie?

Do ostatniej chwili mialam nadzieje byc styczniowka, ale nie wyszlo.Wiktoria urodzila sie 4 lutego. Nie zmienia to faktu, ze czuje sie styczniowka, no moze teraz taka przyszywana.
Wiki ma 3,5 tygodnia. Rowno tydzien po jej urodzeniu zaczela sie bonanza z gazami. I raz z lepszym, a raz z gorszym szczesciem trwa. Czekamy jak na zbawienie, gdy ukonczy miesiac, bo wtedy bedzie jej mozna zaczac podawac herbatki koperkowe czy jakies kropelki. Co prawda nie wytrzymalismy i juz od 10 dni dajemy jej Gripe Water, ale w malych ilosciach – czasami pomaga…
W poniedzialek wybieramy sie do pediatry – na co zwrocic uwage, o co pytac?
Pozdrawiamy wszystkie Styczniowki,
Happy & Wiki (04.02.04)

dorot Dodane ponad rok temu,

Re: styczniowe maluszki gdzie jestescie?

Gabrysia skończyła 7 tyg. Na brzuchu głowę podnosi ok. 45 stopni (a jak wstawić stopnie?). Przy odbekiwaniu też pięknie się prostuje, już nawet dostałam parę razy w zęby Jej główką, a ile było jęków oj, oooj.
Przez 6 tyg przybrała na wadze 1850g., aż pani pielęgniarka przy szczepionce powiedziała: “a teraz dawać mi tu tą grubaskę”.
Już jedną partię ubranek zmieniłyśmy i wykańczamy drugą. A uśmiechy (świadome) Gabrysia rozdaje od niedawna, ale za to jakie….
Właściwie to nie wiem dlaczego jeszcze nie chodzi ?!
Pozdrawiamy

Dorota i Gabrysia (10 stycznia 2004)

kasinska Dodane ponad rok temu,

Re: styczniowe maluszki gdzie jestescie?

Hej happy, i jak Ci sie podobalo na Inflanckiej? Zadowolona jestes?

Pozdrawiam
Kasińska + Karolinka 27.01.2004

kasinska Dodane ponad rok temu,

Re: styczniowe maluszki gdzie jestescie?

Dzieki sliczne za wszystkie rady, jest troche lepiej, teraz ryk zaczyna sie w momencie wyjmowania z wody 😉

Pozdrawiam
Kasińska + Karolinka 27.01.2004

happy Dodane ponad rok temu,

Re: styczniowe maluszki gdzie jestescie?

Jestem bardzo zadowolona.
Personel bardzo sympatyczny za wyjatkiem jednego typa, ale to inna historia.
Opiekowal sie mna moj lekarz prowadzacy, wiec biore poprawke na to, ze moze mialam lepsza obsluge niz w standardzie. Chociaz z moich obserwacji wynikalo, ze inne babeczki tez mialy OK.
Jedno ale – dietetyk, ktory opracowuje menu szpitalne powinien sie troche zastanowic…
Wiki ma juz 5 tygodni i obie milo wspominamy jej przyjscie na swiat.
Pozdrawiamy.
Happy & Wikta

Znasz odpowiedź na pytanie: styczniowe maluszki gdzie jestescie??

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Noworodek, niemowlę
Nie karmię córki piersią - czy będzie gorsza?
Już kiedys pisałam o problemach z karmieniem Weroniki. Przez ok. miesiąc nie tyła, nie chciała jeść, w końcu zaczęła chudnąć. No więc podałam jej sztuczne mleko i jak ręką odjął,
Czytaj dalej
Noworodek, niemowlę
co na potówki
mam problem z potówkami. Pojawiły się na czółku i i w okolicy szyjki. Takie przezroczyste krosteczki, taka kaszka bez zaczerwienienia - to chyba potówki, co? Czym można posmarować? Chyba Tosi
Czytaj dalej