Sumienie w aptece

ciekawa jestem Waszej opinii
mnie zatkało

123 odpowiedzi na pytanie: Sumienie w aptece

23082011-02-24 09:13:03

szczerze mnie też zatkało :Niepewny:

mamia2011-02-24 09:18:56

…brak słów:Niepewny:

meme2011-02-24 09:20:58

i mnie zatkało:Niepewny:
hmm to może jak kierownik apteki zdecyduje to i innych leków nie będzie można dostać w danej aptece?? gdybym wspomniała o antybiotykach to bym przesadziła ale może dla przykładu ziołowe jakieś…:Hmmm…:

rena122011-02-24 09:21:58

Zamieszczone przez Meme:i mnie zatkało:Niepewny:
hmm to może jak kierownik apteki zdecyduje to i innych leków nie będzie można dostać w danej aptece?? gdybym wspomniała o antybiotykach to bym przesadziła ale może dla przykładu ziołowe jakieś…:Hmmm…:

albo leki homeopatyczne:Niepewny:

pasiasta2011-02-24 09:22:56

Czytałam już to i zdziwiłam się że istnieje coś takiego jak ‘Stowarzyszenie Farmaceutów Katolickich’:Hmmm…:

Nie zgadzam się z nimi, w swojej pracy też zdarza mi się robić rzeczy wbrew sobie, ale to praca, o którejś tam ją kończę i do widzenia.

Ludzie ze stowarzyszenia powołują się na klauzulę lekarzy cyt: “chroni ich ona np. od wykonywania zabiegów aborcji” – ale to chyba nie ten kaliber wytaczają.

kokunia2011-02-24 09:24:39

Mnie też zatkało:Niepewny::Niepewny::Niepewny:

meme2011-02-24 09:34:05

Zamieszczone przez rena12:albo leki homeopatyczne:Niepewny:

właśnie

zuzel2011-02-24 09:37:52

A mnie nie zatkało.
Zamieszczone przez Kasiasta:
Nie zgadzam się z nimi, w swojej pracy też zdarza mi się robić rzeczy wbrew sobie, ale to praca, o którejś tam ją kończę i do widzenia.

Ja nie uprawiam takiej hipokryzji. W pracy jestem taka sama osoba z takimi samymi zasadami moralnymi jak po godzinach.
Jak dostaję polecenie wykonania czegoś sprzecznego z moim sumieniem, to odmawiam. Zazwyczaj nie ma z tym problemu.
Ale kiedyś problem był, nie było opcji niewykonania polecenia – zmieniłam pracę.

Tak sobie myślę, że:
– nowokształceni pracownicy aptek powinni być informowani że takie środki będą musieli sprzedawać i jeśli im to nie pasuje, to powinni inny zawód wybrać
– farmaceuci wykształceni dotychczas powinni mieć wybór czy sprzedają czy nie, do tego powinien powstać wykaz, w jakich aptekach można kupić takie środki a w jakich nie (przecież też nie w każdej aptece można kupić leki robione wg recepty i jakoś nie ma z tym problemu, że nie w każdej są one dostępne)

pasiasta2011-02-24 09:42:19

Zamieszczone przez zuzelka83:Ja nie uprawiam takiej hipokryzji. W pracy jestem taka sama osoba z takimi samymi zasadami moralnymi jak po godzinach.
Jak dostaję polecenie wykonania czegoś sprzecznego z moim sumieniem, to odmawiam. Zazwyczaj nie ma z tym problemu.
Ale kiedyś problem był, nie było opcji niewykonania polecenia – zmieniłam pracę.

Nie uprawiam hipokryzji:Foch:
Nie każdy może sobie pozwolić na zmianę pracy jak mu coś nie odpowiada.

Zamieszczone przez zuzelka83:(przecież też nie w każdej aptece można kupić leki robione wg recepty i jakoś nie ma z tym problemu, że nie w każdej są one dostępne)
Ale to akurat nie z moralnego wyboru właściciela.

rybcia2011-02-24 09:54:27

A mnie nie zatkało i jestem za. Ciesze się, że chociaż część ludzi być może nie bedzie musiała wykonywać pracy niezgodnej z jej sumieniem.

Środki anty nie są lekami pierwszej potrzeby i każda osoba je biorąca wie wcześniej, że będą jej potrzebne i może sobie iść 3 ulice dalej je wykupić.

bep2011-02-24 10:00:17

Zamieszczone przez zuzelka83:A mnie nie zatkało.

Ja nie uprawiam takiej hipokryzji. W pracy jestem taka sama osoba z takimi samymi zasadami moralnymi jak po godzinach.
Jak dostaję polecenie wykonania czegoś sprzecznego z moim sumieniem, to odmawiam. Zazwyczaj nie ma z tym problemu.
Ale kiedyś problem był, nie było opcji niewykonania polecenia – zmieniłam pracę.

Tak sobie myślę, że:
– nowokształceni pracownicy aptek powinni być informowani że takie środki będą musieli sprzedawać i jeśli im to nie pasuje, to powinni inny zawód wybrać
– farmaceuci wykształceni dotychczas powinni mieć wybór czy sprzedają czy nie, do tego powinien powstać wykaz, w jakich aptekach można kupić takie środki a w jakich nie (przecież też nie w każdej aptece można kupić leki robione wg recepty i jakoś nie ma z tym problemu, że nie w każdej są one dostępne)
Poniekąd się zgodzę.
Sama czułam się okropnie jak musiałam robić coś z czym nie do końca się zgadzam. To było takie działanie na granicy… No i jak tylko natrafiła się okazja rzuciłam pracę. Już 4 miesiące szukam czegoś nowego. CV mam takie sobie wiec w sumie trudno się dziwić, że tak to długo trwa. Ale lepsze to niż zastanawianie się czy tak powinnam była postąpić :Hmmm…:
Zamieszczone przez Kasiasta:Nie uprawiam hipokryzji:Foch:
Nie każdy może sobie pozwolić na zmianę pracy jak mu coś nie odpowiada.

Ale to akurat nie z moralnego wyboru właściciela.
Ale każdy może zrobić coś, żeby choć próbować ją zmienić.
Bo działanie wbrew sobie to koszmar imo.

ztforka2011-02-24 10:01:09

Zamieszczone przez zuzelka83:A mnie nie zatkało.

Ja nie uprawiam takiej hipokryzji. W pracy jestem taka sama osoba z takimi samymi zasadami moralnymi jak po godzinach.
Jak dostaję polecenie wykonania czegoś sprzecznego z moim sumieniem, to odmawiam. Zazwyczaj nie ma z tym problemu.
Ale kiedyś problem był, nie było opcji niewykonania polecenia – zmieniłam pracę.

Tak sobie myślę, że:
– nowokształceni pracownicy aptek powinni być informowani że takie środki będą musieli sprzedawać i jeśli im to nie pasuje, to powinni inny zawód wybrać
– farmaceuci wykształceni dotychczas powinni mieć wybór czy sprzedają czy nie, do tego powinien powstać wykaz, w jakich aptekach można kupić takie środki a w jakich nie (przecież też nie w każdej aptece można kupić leki robione wg recepty i jakoś nie ma z tym problemu, że nie w każdej są one dostępne)

Jeżeli w aptece nie ma receptury, to oznacza, że nie mają do tego warunków (albo kwalifikacje do d…). Jeżeli nie chcą sprzedawać takich środków, to niech wywieszą szyld – sprzedaż leków zgodnych z nauką koścoła katolickiego. Pilsy mogą mieć na stanie, ale będą sobie leżały i traciły ważność… Osoba, ktora chce kupić środek anty lub po tam po prostu nie wejdzie. Jak dla mnie idotyzm… we łbach się ludziom poprzewracało.

EDIT Nikt nie bierze pod uwagę, że dwuskładnikowe leki hormonalne są nie tylko antykoncepcją, ale mogą działać również leczniczo… Chociażby niwelowanie cyst na jajnikach.

asik2011-02-24 10:04:11

W mojej pracy też nie ze wszystkimi przepisami się zgadzam, uważam że niektóre są absurdalne
ale decydując się na taką a nie inną pracę musze tych przepisów przestrzegać.
Imo tak samo powinno być w aptece- dlaczego farmaceuta ma za mnie decydować jakie leki mi sprzeda a jakich nie.
Swoje sumienie niech stosuje do siebie i do leków zażywanych przez niego i jego rodzinę
a innym niech da wolny wybór

pasiasta2011-02-24 10:15:27

Zamieszczone przez Rybcia:Ciesze się, że chociaż część ludzi być może nie bedzie musiała wykonywać pracy niezgodnej z jej sumieniem.
Jakby tu na forumowie zrobić ankietę czy ktokolwiek kiedykolwiek zrobił coś w pracy wbrew swojemu sumieniu to TAK byłoby w większości – czyli co, niech każda grupa zawodowa założy stowarzyszenie i stroi fochy, będziemy wtedy poruszać się po kraju z mapą: w tym kiosku nie kupię jakiejś tam gazety, bo tam mochery stoją murem, w tym markecie nie kupię gier komputerowych dla dzieci, bo pracujące tam matki mają obciążone sumienie, że dzieci spędzają za dużo czasu przed komputerem, w tym biurze kłaniamy się w pas i puszczamy panie przodem bo ich sumienie cierpi jak nie są traktowane jak damy… i tak możnaby do jutra, zaczniemy popadać w paranoje – im wolno się postawić to nam też.

Zamieszczone przez Bep:Ale każdy może zrobić coś, żeby choć próbować ją zmienić.
Bo działanie wbrew sobie to koszmar imo.

Wszystko zależy od kalibru sprawy
i nie jestem hipokrytką to pisząc;) Jak ktoś ma problem ze sobą – to najlepiej założyć własną firmę, samemu sobie być panem i samemu ustalać zasady.

Zamieszczone przez ztforka:Jeżeli w aptece nie ma receptury, to oznacza, że nie mają do tego warunków (albo kwalifikacje do d…). Jeżeli nie chcą sprzedawać takich środków, to niech wywieszą szyld – sprzedaż leków zgodnych z nauką koścoła katolickiego. Pilsy mogą mieć na stanie, ale będą sobie leżały i traciły ważność… Osoba, ktora chce kupić środek anty lub po tam po prostu nie wejdzie. Jak dla mnie idotyzm… we łbach się ludziom poprzewracało.
Art. który ja czytałam kończy się mniej więcej słowami, że apteka to też biznes:)

Zamieszczone przez Asik.:W mojej pracy też nie ze wszystkimi przepisami się zgadzam, uważam że niektóre są absurdalne
ale decydując się na taką a nie inną pracę musze tych przepisów przestrzegać.
Imo tak samo powinno być w aptece- dlaczego farmaceuta ma za mnie decydować jakie leki mi sprzeda a jakich nie.
Swoje sumienie niech stosuje do siebie i do leków zażywanych przez niego i jego rodzinę
a innym niech da wolny wybór

Się podpiszę.
Moje działanie zgodne z wolą pracodawcy – ale wbrew moim przekonaniom nikogo nie krzywdzi[ło], nikt nie cierpi[ał] też fizycznie na tych ‘manewrach’ – więc nie ma tematu, taka praca, w nocy śpię spokojnie razem z moim sumieniem.

2011-02-24 10:22:22

Zamieszczone przez zuzelka83:.

Tak sobie myślę, że:
– nowokształceni pracownicy aptek powinni być informowani że takie środki będą musieli sprzedawać i jeśli im to nie pasuje, to powinni inny zawód wybrać
– farmaceuci wykształceni dotychczas powinni mieć wybór czy sprzedają czy nie, do tego powinien powstać wykaz, w jakich aptekach można kupić takie środki a w jakich nie (przecież też nie w każdej aptece można kupić leki robione wg recepty i jakoś nie ma z tym problemu, że nie w każdej są one dostępne)
zuzelko, ale żaden z farmaceutów nie moze powiedzieć, że nie zna spekrum działania takich czy innych leków; na studiach poznaje się wszystkie grupy leków, nie tylko wybiórczo… więc nie ma obawy, że taki człowiek nie został wczesniej poiformowany, że może będzie musiał sprzedawać leki wczesnoporonne; więc jeśli delikwent decyduje się na wykonywanie zawodu, powinien być w tym konsekwentny;

Zamieszczone przez ztforka:Jeżeli w aptece nie ma receptury, to oznacza, że nie mają do tego warunków (albo kwalifikacje do d…). .
z częścią pierwszą zdania jak najbardziej się zgodzę
cześć podgrubiona – od czapy 😉

ztforka2011-02-24 10:25:58

Zamieszczone przez ewkam:zuzelko, ale żaden z farmaceutów nie moze powiedzieć, że nie zna spekrum działania takich czy innych leków; na studiach poznaje się wszystkie grupy leków, nie tylko wybiórczo… więc nie ma obawy, że taki człowiek nie został wczesniej poiformowany, że może będzie musiał sprzedawać leki wczesnoporonne; więc jeśli delikwent decyduje się na wykonywanie zawodu, powinien być w tym konsekwentny;

z częścią pierwszą zdania jak najbardziej się zgodzę
cześć podgrubiona – od czapy 😉

Wiesz, miałam przyjemność robić magisterkę razem z koleżanką z farmacji (podobny temat na innych komórkach) – kilkakrotnie przypaliła mieszadło, za każdym razem jej hodowle były zanieczyszczone bakteriami i nigdy nie zrobiła prawidłowej naważki. Szukała pracy tylko w aptekach bez receptury (i chwała jej za to!!) – stąd wniosek w nawiasie 😉 A naprawdę inteligentna dziewczyna, tyko manualnie kiepska.

2011-02-24 10:30:39

Zamieszczone przez ztforka:Wiesz, miałam przyjemność robić magisterkę razem z koleżanką z farmacji (podobny temat na innych komórkach) – kilkakrotnie przypaliła mieszadło, za każdym razem jej hodowle były zanieczyszczone bakteriami i nigdy nie zrobiła prawidłowej naważki. Szukała pracy tylko w aptekach bez receptury (i chwała jej za to!!) – stąd wniosek w nawiasie 😉 A naprawdę inteligentna dziewczyna, tyko manualnie kiepska.
ale beztalencia zdażają się w każdym zawodzie 😉
chodzi mi tylko o praktyczną stronę – otwarcie apteki z recepturą to dodatkowe wymagania/koszty, więc jeśli ta receptura już jest to dobiera się pracowników takich, aby ją wykorzystywać, nie może stać i tylko wyglądac 😉

zuzel2011-02-24 10:32:55

Zamieszczone przez Kasiasta:Nie uprawiam hipokryzji:Foch:
Nie każdy może sobie pozwolić na zmianę pracy jak mu coś nie odpowiada.

To zależy ile jesteś w stanie swoje zasady nagiąć.
Wyobraź sobie że jesteś kelnerka w knajpie. Są klienci zainteresowani usługami seksualnymi. Szef deleguje Cię do tego zadania. Nadal nie zmieniasz pracy i posłusznie wykonujesz polecenie służbowe?
Może drastyczny przykład, ale każdy ma inne zasady moralne, inne granice i jeden by się na prostytucję zgodził, a inny sprzedając środek wczesnoporonny uważa, że dokonuje morderstwa.

Zamieszczone przez Kasiasta:
Ale to akurat nie z moralnego wyboru właściciela.

Ale nikogo nie szokuje ze w aptece najbliższej tego środka nie kupi.

Zamieszczone przez ewkam:zuzelko, ale żaden z farmaceutów nie moze powiedzieć, że nie zna spekrum działania takich czy innych leków; na studiach poznaje się wszystkie grupy leków, nie tylko wybiórczo… więc nie ma obawy, że taki człowiek nie został wczesniej poiformowany, że może będzie musiał sprzedawać leki wczesnoporonne; więc jeśli delikwent decyduje się na wykonywanie zawodu, powinien być w tym konsekwentny;

W takim razie jak w 100% wiedzieli, to bez gadania powinni sprzedawać i może jakieś kary dla niestosujących się?

ztforka2011-02-24 10:39:02

Zamieszczone przez zuzelka83:To zależy ile jesteś w stanie swoje zasady nagiąć.
Wyobraź sobie że jesteś kelnerka w knajpie. Są klienci zainteresowani usługami seksualnymi. Szef deleguje Cię do tego zadania. Nadal nie zmieniasz pracy i posłusznie wykonujesz polecenie służbowe? Może drastyczny przykład, ale każdy ma inne zasady moralne, inne granice i jeden by się na prostytucję zgodził, a inny sprzedając środek wczesnoporonny uważa, że dokonuje morderstwa.

Ale nikogo nie szokuje ze w aptece najbliższej tego środka nie kupi.

W takim razie jak w 100% wiedzieli, to bez gadania powinni sprzedawać i może jakieś kary dla niestosujących się?

Porównanie zupełnie nie na miejscu – rolą kelnerka (zakres obowiązków wymieniony w umowie o pracę) jest przynoszenie posiłków, polecanie klientowi najlepiej dobranego dla niego dania itp.. Usługi seksualne są delikatnie mówiąc poza zakresem obowiązków.
A farmeceuta w aptece sprzedaje leki – te, które ma na stanie i są dozwolone do obrotu.

asik2011-02-24 10:39:57

Zamieszczone przez zuzelka83:To zależy ile jesteś w stanie swoje zasady nagiąć.
Wyobraź sobie że jesteś kelnerka w knajpie. Są klienci zainteresowani usługami seksualnymi. Szef deleguje Cię do tego zadania. Nadal nie zmieniasz pracy i posłusznie wykonujesz polecenie służbowe?
Może drastyczny przykład, ale każdy ma inne zasady moralne, inne granice i jeden by się na prostytucję zgodził, a inny sprzedając środek wczesnoporonny uważa, że dokonuje morderstwa.

Zuzelka idąc do pracy w knajpie kelnerka nie spodziewa się ofert seksualnych
tylko latania z taca i podawania posiłków, napojów itp.
idąc do pracy w aptece, aptekarz spodziewa się, że będzie musiał sprzedawać lekarstwa 😉
więc naprawdę nie wiem czemu ma jakieś “ale”

pasiasta2011-02-24 10:43:41

Podpisuję się pod ztforką i Asikiem 🙂

karola2011-02-24 10:46:23

Ztforka wezwała mnie do wypowiedzi (jako przedstawiciela rzeczonego zawodu), więc mówię….

Zamieszczone przez ztforka:
Nikt nie bierze pod uwagę, że dwuskładnikowe leki hormonalne są nie tylko antykoncepcją, ale mogą działać również leczniczo… Chociażby niwelowanie cyst na jajnikach.

Zgadzam się z przedmówczynią 🙂

Poza tym na studiach każdy z nas wiedział, jakie leki sprzedaje się w aptece. Można było iść do pracy w hurtowni/laboratorium/na uczelni…..Druga sprawa to fakt, że nie każdy pacjent jest katolikiem i w ten sposób odmawia się mu prawa do leczenia. Bo jeśli kupno takiego leku jest niezgodne z czyimś sumieniem, to dana osoba nie pójdzie wykupić recepty, prawda?

Poza tym odwróćmy sytuację. Wyobraźmy sobie, że trafiamy (albo ktoś nam bliski) do szpitala po ciężkim wypadku. Lekarzem jest osoba, której religia zabrania przetoczenia krwi. I lekarz mówi, że ratunkiem jest przetoczenie krwi, ale on tego nie zrobi, bo zabrania mu tego sumienie….Straszne, prawda?

Jeśli ktoś nie chce sprzedawać takich leków (lub prowadzić ich w aptece) zawsze może poprosić innego farmaceutę o pomoc pacjentowi. A jeśli nie ma ich na stanie (bo przecież nie musi mieć pełnego asortymentu) to niech wskaże pacjentowi inną aptekę. Niestety musi się liczyć, że pacjent raczej więcej tam nie przyjdzie.

rybcia2011-02-24 10:48:11

Zamieszczone przez Kasiasta:Jakby tu na forumowie zrobić ankietę czy ktokolwiek kiedykolwiek zrobił coś w pracy wbrew swojemu sumieniu to TAK byłoby w większości – czyli co, niech każda grupa zawodowa założy stowarzyszenie i stroi fochy, będziemy wtedy poruszać się po kraju z mapą: w tym kiosku nie kupię jakiejś tam gazety, bo tam mochery stoją murem, w tym markecie nie kupię gier komputerowych dla dzieci, bo pracujące tam matki mają obciążone sumienie, że dzieci spędzają za dużo czasu przed komputerem, w tym biurze kłaniamy się w pas i puszczamy panie przodem bo ich sumienie cierpi jak nie są traktowane jak damy… i tak możnaby do jutra, zaczniemy popadać w paranoje – im wolno się postawić to nam też.

Mylisz Kasiasta pojęcie sumienia. To nie chodzi o sumienie starszych pań stojących pod kioskiem, ale o sumienie sprzedawcy, który w tym kiosku sprzedaje. I owszem znam nie jeden kiosk w mieście, w którym “gołych dup” sie nie kupi. Odnośnie gier komputerowych to panie z supermarketu nie sprzedają czasu spędzonego przed kompem tylko samą grę, która w rosądnych ilościach nie musi być szkodliwa. Damy i ich sumienie – kompletne pomylenie pojęć.

Ale powiem tak – uważam, że ma prawo protestować pracownik, którego zmusza sie do mycia nieświeżego mięsa w różnych chemikaliach itp, ma prawo protestować pracownik, którego zmusza sie do zmiany metek z terminem ważnosci na opakowaniach, ma prawo protestowac pracownik, którego zmusza sie do “zagospodarowania” resztek w restauracji po jednym kliencie w porcji dla drugiego, ma prawo również protestować pracownik, którego zmusza sie do przykładania ręki do zabójstwa nienarodzonych dzieci. Przecież w gruncie rzeczy, czy środek wczesnoporonny należy traktowac jako lekarstwo? – chyba że na niewygodna sytuacje życiową.

Polskie prawo powinno umożliwić powstawanie aptek bez pewnych środków.

2011-02-24 10:52:17

Zamieszczone przez Bep:Poniekąd się zgodzę.
Sama czułam się okropnie jak musiałam robić coś z czym nie do końca się zgadzam. To było takie działanie na granicy… No i jak tylko natrafiła się okazja rzuciłam pracę. Już 4 miesiące szukam czegoś nowego. CV mam takie sobie wiec w sumie trudno się dziwić, że tak to długo trwa. Ale lepsze to niż zastanawianie się czy tak powinnam była postąpić :Hmmm…:

Ale każdy może zrobić coś, żeby choć próbować ją zmienić.
Bo działanie wbrew sobie to koszmar imo.

Ech Bep…Jak ja Cię rozumiem.

zuzel2011-02-24 11:00:21

Zamieszczone przez ztforka:Porównanie zupełnie nie na miejscu – rolą kelnerka (zakres obowiązków wymieniony w umowie o pracę) jest przynoszenie posiłków, polecanie klientowi najlepiej dobranego dla niego dania itp.. Usługi seksualne są delikatnie mówiąc poza zakresem obowiązków.
A farmeceuta w aptece sprzedaje leki – te, które ma na stanie i są dozwolone do obrotu.

Zamieszczone przez Asik.:Zuzelka idąc do pracy w knajpie kelnerka nie spodziewa się ofert seksualnych
tylko latania z taca i podawania posiłków, napojów itp.
idąc do pracy w aptece, aptekarz spodziewa się, że będzie musiał sprzedawać lekarstwa 😉
więc naprawdę nie wiem czemu ma jakieś “ale”

Odniosłam się do wypowiedzi Kasiastej, która mówiła że nie każdy może sobie pozwolić na zmianę pracy i dlatego musi robić to co mu każą czy mu się to podoba czy nie.
Jasne że to nie wchodzi w zakres obowiązków kelnerki, ale jak odmówi to co – szef ją wyleje. Jak naśle na szefa policję czy PIP że wykonuje obowiązki wykraczające poza zakres – i tak straci pracę. No a na to nie może sobie pozwolić.

karola2011-02-24 11:04:00

Zamieszczone przez Rybcia:
Przecież w gruncie rzeczy, czy środek wczesnoporonny należy traktowac jako lekarstwo? – chyba że na niewygodna sytuacje życiową.

A jeśli kobieta została zgwałcona? Czy nadal to “niewygodna sytuacja życiowa”?

bratek2011-02-24 11:04:14

Zamieszczone przez zuzelka83:Tak sobie myślę, że:
– nowokształceni pracownicy aptek powinni być informowani że takie środki będą musieli sprzedawać i jeśli im to nie pasuje, to powinni inny zawód wybrać
– farmaceuci wykształceni dotychczas powinni mieć wybór czy sprzedają czy nie, do tego powinien powstać wykaz, w jakich aptekach można kupić takie środki a w jakich nie (przecież też nie w każdej aptece można kupić leki robione wg recepty i jakoś nie ma z tym problemu, że nie w każdej są one dostępne)

i z tym najbardziej sie zgadzam
to sie wygadałam:Hyhy:

karola2011-02-24 11:05:26

Zawsze jeszcze można spróbować przekonać pacjenta do zmiany decyzji. Istnieje szansa na to, że może nas posłucha. I jeszcze większa, że weźmie receptę i pójdzie gdzie indziej.

cszynka2011-02-24 11:06:02

Zamieszczone przez Rybcia:czy środek wczesnoporonny należy traktowac jako lekarstwo? – chyba że na niewygodna sytuacje życiową. dokładnie, dokładnie tak myślę

Któraś wspomniała o przetaczaniu krwi – tam chodziłoby o ratowanie życia
w przypadku antykoncepcji lub tabletek wczesnoporonnych o ratowaniu życia raczej mówić nie można

ktoś tez wspominał o tym, ze antykoncepcja przepisywana jest często w innych sytuacjach – ale nie mówimy o całkowitym zakazie sprzedaży tego typu tabletek, poza tym takie leki kupujemy z wyprzedzeniem, nie są nam potrzebne “na już”
Uważam, że zwłaszcza właściciel apteki powinien mieć wybór czy tego typu leki chce sprzedawać, a dobrze byłoby gdyby i pracownicy też mogli

nusiak2011-02-24 11:10:51

u nas w miscie jest apteka gdzie nie kupuje sie antykoncepcji w zadnej formie :Fiu fiu::Fiu fiu::Fiu fiu:

apolosiek2011-02-24 11:25:15

Zamieszczone przez Rybcia:
Środki anty nie są lekami pierwszej potrzeby(…)

Nie wszystkie leki są lekami pierwszej potrzeby…

Zamieszczone przez Rybcia:(…) i każda osoba je biorąca wie wcześniej, że będą jej potrzebne i może sobie iść 3 ulice dalej je wykupić.
Albo 12 km dalej, bo tylko w jednej aptece w całej np. Warszawie będzie akurat mieć zmianę farmaceuta “bez sumienia”…

Zamieszczone przez zuzelka83:To zależy ile jesteś w stanie swoje zasady nagiąć.
Wyobraź sobie że jesteś kelnerka w knajpie. Są klienci zainteresowani usługami seksualnymi. Szef deleguje Cię do tego zadania. Nadal nie zmieniasz pracy i posłusznie wykonujesz polecenie służbowe?
Może drastyczny przykład, ale każdy ma inne zasady moralne, inne granice i jeden by się na prostytucję zgodził, a inny sprzedając środek wczesnoporonny uważa, że dokonuje morderstwa.

Ale nikogo nie szokuje ze w aptece najbliższej tego środka nie kupi.

W takim razie jak w 100% wiedzieli, to bez gadania powinni sprzedawać i może jakieś kary dla niestosujących się?
W zakresie obowiązków kelnerka nie ma usług seksualnych (zazwyczaj ;)). Bardziej miarodajnym przykładem może być sprzedawca w mięsnym, który jest wegetarianinem i walczy o humanitarny ubój bydła i oświadcza, że wołowiny nie będzie sprzedawał. Ciekawa jestem, jak długo by popracował…

W sumie to nie powinno się też prezerwatyw sprzedawać, bo używając ich świadomie nie chcemy mieć potomstwa, a współżycie bez zamiaru zapłodnienia jest grzechem…

apolosiek2011-02-24 11:26:35

Zamieszczone przez krecik_75:u nas w miscie jest apteka gdzie nie kupuje sie antykoncepcji w zadnej formie :Fiu fiu::Fiu fiu::Fiu fiu:
Nie kupuje, czy nie sprzedaje?

Bo można nie kupić, bo jest upierdliwy i gderający farmaceuta, a można też nie kupić, bo nie ma w asortymencie 😀

meva2011-02-24 12:00:15

Uwazam, ze taka postawa farmaceutow to narzucanie ludziom ich myslenia- tak byc nie powinno bo kazdy czlowiek zgodnie z Konstytucja ma prawo do wyboru wiary, myslenia itp.

meva2011-02-24 12:06:15

Denerwuje mnie podejscie niektorych ludzi- przeciwnikow antykoncepcji, dla ktorych zycie samo w sobie jest wazniejsze od jego jakosci.
Wiele osob podchodzi do macierzynstwa w sposob odpowiedzialny- stosujac antykoncepcje, a wiele osob mowiac brzydko “robi” dzieci nie przejmujac sie tym czy bedzie za co je wyzywic, ubrac, wyksztalcic…:Wstyd:

pasiasta2011-02-24 12:09:13

Zamieszczone przez zuzelka83:Odniosłam się do wypowiedzi Kasiastej, która mówiła że nie każdy może sobie pozwolić na zmianę pracy i dlatego musi robić to co mu każą czy mu się to podoba czy nie.
Jasne że to nie wchodzi w zakres obowiązków kelnerki, ale jak odmówi to co – szef ją wyleje. Jak naśle na szefa policję czy PIP że wykonuje obowiązki wykraczające poza zakres – i tak straci pracę. No a na to nie może sobie pozwolić.

Dlatego już 2x a teraz 3x pisze o różnym kalibrze przytaczanych spraw, są rzeczy których nie można [a przynajmniej nie powinno się porównywać], SFK chce mieć klauzulę bo lekarze też mają – stąd też te absurdalne przykłady które wcześniej przytoczyłam.

majowamama ma rację, Pani Prezes SFK z całym szacunkiem nie wygląda na młódkę i nie wydaje mi się, że studia zrobiła niedawno, na pewno takie czy inne środki antykoncepcyjne sprzedaje [albo odmawia sprzedaży – nie wiem] od początku swojej kariery, a dopiero teraz jest halo podniesione.

ztforka2011-02-24 12:25:58

Zamieszczone przez a-polonia:Nie wszystkie leki są lekami pierwszej potrzeby…

Albo 12 km dalej, bo tylko w jednej aptece w całej np. Warszawie będzie akurat mieć zmianę farmaceuta “bez sumienia”…

W zakresie obowiązków kelnerka nie ma usług seksualnych (zazwyczaj ;)). Bardziej miarodajnym przykładem może być sprzedawca w mięsnym, który jest wegetarianinem i walczy o humanitarny ubój bydła i oświadcza, że wołowiny nie będzie sprzedawał. Ciekawa jestem, jak długo by popracował…

W sumie to nie powinno się też prezerwatyw sprzedawać, bo używając ich świadomie nie chcemy mieć potomstwa, a współżycie bez zamiaru zapłodnienia jest grzechem…

Nie zawsze – zakup do gabinetu ginekologicznego w celu nakładania rzeczonej na głowicę USG jest daleki od zamiaru podejmowania współżycia 😉

gobin2011-02-24 12:36:59

dla mnie absurd, szczególnie jeśli w jakiejś małej miejscowości jest np jedna apteka i osoba tam pracująca nie będzie miała sumienie sprzedać tabletek antykoncepcyjnych.
Co to ma do rzeczy w ogóle? Czy kobieta weźmie czy nie to jej sprawa a nie sprzedawcy. Takie jest moje zdanie. To to samo co sprzedawca działu alkoholowego nie ma sumienia sprzedać wstawionemu kolejnej butelki.
Moim zdaniem zaczynamy popadać w jakiś absurd. Za bardzo wkraczanie w życie innych. Czasem te tabletki anty są zażywane z innych powodów niż “niechciana” ciąża.

zuzel2011-02-24 12:42:48

Zamieszczone przez gobin:dla mnie absurd, szczególnie jeśli w jakiejś małej miejscowości jest np jedna apteka i osoba tam pracująca nie będzie miała sumienie sprzedać tabletek antykoncepcyjnych.
Co to ma do rzeczy w ogóle? Czy kobieta weźmie czy nie to jej sprawa a nie sprzedawcy. Takie jest moje zdanie. To to samo co sprzedawca działu alkoholowego nie ma sumienia sprzedać wstawionemu kolejnej butelki.
Moim zdaniem zaczynamy popadać w jakiś absurd. Za bardzo wkraczanie w życie innych. Czasem te tabletki anty są zażywane z innych powodów niż “niechciana” ciąża.

W tym wypadku akurat ustawa zabrania sprzedawać osobom będącym pod wpływem.l

ciapa2011-02-24 12:56:48

Niech zrobia apteki katolickie i będzie po sprawie 😀

2 sprawa sumienia w pracy…pospisuje sie pod Asikiem…jak ktos idzie do pracy to wie czego się spodziewać

Jak ja bym miała sie w pracy kierować swoja etyka i wybierać klientów, którym pomagam. a którym nie bo takie jest moje widzimisie…to bym musiała połowę odsyłać z kwitkiem do innego psychologa
Sory…nie mogę pani pomóc bo dokonała pani aborcji…
Sory nie mogę ci pomóc bo stosujesz spiralę…
Sory nie moge panu pomóc bo bije pan żone…

ABSURD!

bep2011-02-24 12:59:17

Zamieszczone przez Kasiasta:
Wszystko zależy od kalibru sprawy
i nie jestem hipokrytką to pisząc;) Jak ktoś ma problem ze sobą – to najlepiej założyć własną firmę, samemu sobie być panem i samemu ustalać zasady.

Jak ktoś ma problem ze sobą to powinien się udać do specjalisty 😉
A z pracą jest tak, że jak coś mi nie odpowiada to zawsze mogę zmienić. Nikt mi nie będzie narzucał co mam myśleć, jak mam postępować.
Ja wybrałam – czas pokaże czy słusznie. Ale mam wrażenie, że to był jeden z lepszych wyborów. Natomiast jeżeli byłabym zmuszona do działania wbrew wyznawanym zasadom (w pracy działałam tak na granicy 😉 ) – bez względu na kaliber – to nie czułabym się z tym dobrze.

Znasz odpowiedź na pytanie: Sumienie w aptece?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Tematy, których nie znalazłam w forum
Smykofonia- słyszałyście?
Jakiś nowy projekt rusza:Kciuki Ja zapisałam dzieciaki na 19 marca... zobaczymy czy warto:Hyhy:
Czytaj dalej
Mam z dzieckiem taki problem
"ciemieniucha" ?
Powiedzcie jak sobie z tym poradzić? Zauważyłam u Paulinki na główce takie ciemnożółte plamki, które dają się delikatnie zdrapać - ale to nie sposób, bo przeszkadzają w tym gęste włoski i
Czytaj dalej