Sumienie w aptece

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 124)
  • Autor
    Wpisy
  • #107426

    bratek

    ciekawa jestem Waszej opinii
    mnie zatkało

    #4368497

    2308

    szczerze mnie też zatkało :Niepewny:



    #4368498

    mamia

    …brak słów:Niepewny:

    #4368499

    meme

    i mnie zatkało:Niepewny:
    hmm to może jak kierownik apteki zdecyduje to i innych leków nie będzie można dostać w danej aptece?? gdybym wspomniała o antybiotykach to bym przesadziła ale może dla przykładu ziołowe jakieś…:Hmmm…:

    #4368500

    rena12

    Zamieszczone przez Meme
    i mnie zatkało:Niepewny:
    hmm to może jak kierownik apteki zdecyduje to i innych leków nie będzie można dostać w danej aptece?? gdybym wspomniała o antybiotykach to bym przesadziła ale może dla przykładu ziołowe jakieś…:Hmmm…:

    albo leki homeopatyczne:Niepewny:

    #4368501

    pasiasta

    Czytałam już to i zdziwiłam się że istnieje coś takiego jak ‚Stowarzyszenie Farmaceutów Katolickich’:Hmmm…:

    Nie zgadzam się z nimi, w swojej pracy też zdarza mi się robić rzeczy wbrew sobie, ale to praca, o którejś tam ją kończę i do widzenia.

    Ludzie ze stowarzyszenia powołują się na klauzulę lekarzy cyt: „chroni ich ona np. od wykonywania zabiegów aborcji” – ale to chyba nie ten kaliber wytaczają.



    #4368502

    kokunia

    Mnie też zatkało:Niepewny::Niepewny::Niepewny:

    #4368503

    meme

    Zamieszczone przez rena12
    albo leki homeopatyczne:Niepewny:

    właśnie

    #4368504

    zuzel

    A mnie nie zatkało.

    Zamieszczone przez Kasiasta
    Nie zgadzam się z nimi, w swojej pracy też zdarza mi się robić rzeczy wbrew sobie, ale to praca, o którejś tam ją kończę i do widzenia.

    Ja nie uprawiam takiej hipokryzji. W pracy jestem taka sama osoba z takimi samymi zasadami moralnymi jak po godzinach.
    Jak dostaję polecenie wykonania czegoś sprzecznego z moim sumieniem, to odmawiam. Zazwyczaj nie ma z tym problemu.
    Ale kiedyś problem był, nie było opcji niewykonania polecenia – zmieniłam pracę.

    Tak sobie myślę, że:
    – nowokształceni pracownicy aptek powinni być informowani że takie środki będą musieli sprzedawać i jeśli im to nie pasuje, to powinni inny zawód wybrać
    – farmaceuci wykształceni dotychczas powinni mieć wybór czy sprzedają czy nie, do tego powinien powstać wykaz, w jakich aptekach można kupić takie środki a w jakich nie (przecież też nie w każdej aptece można kupić leki robione wg recepty i jakoś nie ma z tym problemu, że nie w każdej są one dostępne)

    #4368505

    pasiasta

    Zamieszczone przez zuzelka83
    Ja nie uprawiam takiej hipokryzji. W pracy jestem taka sama osoba z takimi samymi zasadami moralnymi jak po godzinach.
    Jak dostaję polecenie wykonania czegoś sprzecznego z moim sumieniem, to odmawiam. Zazwyczaj nie ma z tym problemu.
    Ale kiedyś problem był, nie było opcji niewykonania polecenia – zmieniłam pracę.

    Nie uprawiam hipokryzji:Foch:
    Nie każdy może sobie pozwolić na zmianę pracy jak mu coś nie odpowiada.

    Zamieszczone przez zuzelka83
    (przecież też nie w każdej aptece można kupić leki robione wg recepty i jakoś nie ma z tym problemu, że nie w każdej są one dostępne)

    Ale to akurat nie z moralnego wyboru właściciela.



    #4368506

    rybcia

    A mnie nie zatkało i jestem za. Ciesze się, że chociaż część ludzi być może nie bedzie musiała wykonywać pracy niezgodnej z jej sumieniem.

    Środki anty nie są lekami pierwszej potrzeby i każda osoba je biorąca wie wcześniej, że będą jej potrzebne i może sobie iść 3 ulice dalej je wykupić.

    #4368507

    bep

    Zamieszczone przez zuzelka83
    A mnie nie zatkało.

    Ja nie uprawiam takiej hipokryzji. W pracy jestem taka sama osoba z takimi samymi zasadami moralnymi jak po godzinach.
    Jak dostaję polecenie wykonania czegoś sprzecznego z moim sumieniem, to odmawiam. Zazwyczaj nie ma z tym problemu.
    Ale kiedyś problem był, nie było opcji niewykonania polecenia – zmieniłam pracę.

    Tak sobie myślę, że:
    – nowokształceni pracownicy aptek powinni być informowani że takie środki będą musieli sprzedawać i jeśli im to nie pasuje, to powinni inny zawód wybrać
    – farmaceuci wykształceni dotychczas powinni mieć wybór czy sprzedają czy nie, do tego powinien powstać wykaz, w jakich aptekach można kupić takie środki a w jakich nie (przecież też nie w każdej aptece można kupić leki robione wg recepty i jakoś nie ma z tym problemu, że nie w każdej są one dostępne)

    Poniekąd się zgodzę.
    Sama czułam się okropnie jak musiałam robić coś z czym nie do końca się zgadzam. To było takie działanie na granicy… No i jak tylko natrafiła się okazja rzuciłam pracę. Już 4 miesiące szukam czegoś nowego. CV mam takie sobie wiec w sumie trudno się dziwić, że tak to długo trwa. Ale lepsze to niż zastanawianie się czy tak powinnam była postąpić :Hmmm…:

    Zamieszczone przez Kasiasta
    Nie uprawiam hipokryzji:Foch:
    Nie każdy może sobie pozwolić na zmianę pracy jak mu coś nie odpowiada.

    Ale to akurat nie z moralnego wyboru właściciela.

    Ale każdy może zrobić coś, żeby choć próbować ją zmienić.
    Bo działanie wbrew sobie to koszmar imo.



    #4368508

    ztforka

    Zamieszczone przez zuzelka83
    A mnie nie zatkało.

    Ja nie uprawiam takiej hipokryzji. W pracy jestem taka sama osoba z takimi samymi zasadami moralnymi jak po godzinach.
    Jak dostaję polecenie wykonania czegoś sprzecznego z moim sumieniem, to odmawiam. Zazwyczaj nie ma z tym problemu.
    Ale kiedyś problem był, nie było opcji niewykonania polecenia – zmieniłam pracę.

    Tak sobie myślę, że:
    – nowokształceni pracownicy aptek powinni być informowani że takie środki będą musieli sprzedawać i jeśli im to nie pasuje, to powinni inny zawód wybrać
    – farmaceuci wykształceni dotychczas powinni mieć wybór czy sprzedają czy nie, do tego powinien powstać wykaz, w jakich aptekach można kupić takie środki a w jakich nie (przecież też nie w każdej aptece można kupić leki robione wg recepty i jakoś nie ma z tym problemu, że nie w każdej są one dostępne)

    Jeżeli w aptece nie ma receptury, to oznacza, że nie mają do tego warunków (albo kwalifikacje do d…). Jeżeli nie chcą sprzedawać takich środków, to niech wywieszą szyld – sprzedaż leków zgodnych z nauką koścoła katolickiego. Pilsy mogą mieć na stanie, ale będą sobie leżały i traciły ważność… Osoba, ktora chce kupić środek anty lub po tam po prostu nie wejdzie. Jak dla mnie idotyzm… we łbach się ludziom poprzewracało.

    EDIT Nikt nie bierze pod uwagę, że dwuskładnikowe leki hormonalne są nie tylko antykoncepcją, ale mogą działać również leczniczo… Chociażby niwelowanie cyst na jajnikach.

    #4368509

    asik

    W mojej pracy też nie ze wszystkimi przepisami się zgadzam, uważam że niektóre są absurdalne
    ale decydując się na taką a nie inną pracę musze tych przepisów przestrzegać.
    Imo tak samo powinno być w aptece- dlaczego farmaceuta ma za mnie decydować jakie leki mi sprzeda a jakich nie.
    Swoje sumienie niech stosuje do siebie i do leków zażywanych przez niego i jego rodzinę
    a innym niech da wolny wybór

    #4368510

    pasiasta

    Zamieszczone przez Rybcia
    Ciesze się, że chociaż część ludzi być może nie bedzie musiała wykonywać pracy niezgodnej z jej sumieniem.

    Jakby tu na forumowie zrobić ankietę czy ktokolwiek kiedykolwiek zrobił coś w pracy wbrew swojemu sumieniu to TAK byłoby w większości – czyli co, niech każda grupa zawodowa założy stowarzyszenie i stroi fochy, będziemy wtedy poruszać się po kraju z mapą: w tym kiosku nie kupię jakiejś tam gazety, bo tam mochery stoją murem, w tym markecie nie kupię gier komputerowych dla dzieci, bo pracujące tam matki mają obciążone sumienie, że dzieci spędzają za dużo czasu przed komputerem, w tym biurze kłaniamy się w pas i puszczamy panie przodem bo ich sumienie cierpi jak nie są traktowane jak damy… i tak możnaby do jutra, zaczniemy popadać w paranoje – im wolno się postawić to nam też.

    Zamieszczone przez Bep
    Ale każdy może zrobić coś, żeby choć próbować ją zmienić.
    Bo działanie wbrew sobie to koszmar imo.

    Wszystko zależy od kalibru sprawy
    i nie jestem hipokrytką to pisząc;) Jak ktoś ma problem ze sobą – to najlepiej założyć własną firmę, samemu sobie być panem i samemu ustalać zasady.

    Zamieszczone przez ztforka
    Jeżeli w aptece nie ma receptury, to oznacza, że nie mają do tego warunków (albo kwalifikacje do d…). Jeżeli nie chcą sprzedawać takich środków, to niech wywieszą szyld – sprzedaż leków zgodnych z nauką koścoła katolickiego. Pilsy mogą mieć na stanie, ale będą sobie leżały i traciły ważność… Osoba, ktora chce kupić środek anty lub po tam po prostu nie wejdzie. Jak dla mnie idotyzm… we łbach się ludziom poprzewracało.

    Art. który ja czytałam kończy się mniej więcej słowami, że apteka to też biznes:)

    Zamieszczone przez Asik.
    W mojej pracy też nie ze wszystkimi przepisami się zgadzam, uważam że niektóre są absurdalne
    ale decydując się na taką a nie inną pracę musze tych przepisów przestrzegać.
    Imo tak samo powinno być w aptece- dlaczego farmaceuta ma za mnie decydować jakie leki mi sprzeda a jakich nie.
    Swoje sumienie niech stosuje do siebie i do leków zażywanych przez niego i jego rodzinę
    a innym niech da wolny wybór

    Się podpiszę.
    Moje działanie zgodne z wolą pracodawcy – ale wbrew moim przekonaniom nikogo nie krzywdzi[ło], nikt nie cierpi[ał] też fizycznie na tych ‚manewrach’ – więc nie ma tematu, taka praca, w nocy śpię spokojnie razem z moim sumieniem.

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 124)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close