Szczepienie BCG :-( – długie…

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)
  • Autor
    Wpisy
  • #52285

    kamelia

    Jest mała szansa, że u kogoś było podobnie, ale może…

    Mój synek nie miał pierwszej szczepionki przeciw gruźlicy tuż po narodzeniach, tak jak donoszone noworodki. Jego pierwsze szczepienie BCG był w piątym miesiącu życia. Pierwsze, ale trudno uznać, że było wogóle… Pielęgniarka źle wykonała szczepienie. Zamiast podać pod skórę – przekłuła się, zrobiła taki jakby „tunelik” pod skórą i dawka wytrysnęła fontanną na ramię… Trzymałam Misia więc widziałam… Pielęgniarka wiedziała, że zrobiła źle wkłucie, ale powiedziała mi, że często się tak zdarza i synek zostanie doszczepiony jak skończy 12 miesięcy…
    I teraz dowiaduję się, że nie jak skończy 12 miesięcy, ale jak minie 12 miesięcy od pierwszej dawki! Jestem tym wkur….. Byłam w naszej przychodni, nie było akurat mojej pediatryczki… I słyszę od innej lekarki – nie mogę zakwalifikować… bo sanepid, bo się nie wytłumaczą, bo zapłacą karę, bo musi minąć 12 miesięcy, bo w papierach tamto szczepienie figuruje… To samo mówi kierowniczka poradni dziecinnej… Przychodzi moja lekarka i mówi, że też nie ma wpływu i skieruje mnie do Poradni Szczepień Ochronnych przy szpitalu dziecięcym… Poszłam… Lekarka mnie wysłuchała i dzwoni do mojej rejonowej poradni… Gada z moją lekarką… Słyszę… „tak, tak zrobimy, matka założy kartę i ja wpiszę, że nie można zakwalifikować… tak, 12 miesięcy… tak, napiszę i Wam też odeślę, żebyście mięli podkładkę w papierach, że też się interesujecie…” Skończyła rozmowę i zwraca się do mnie, żebym założyła kartę, bo ona nie może zakwalifikować i trzeba czekać… Mnie krew zalała i mówię, że już dosyć słyszałam, że nie mam zamairu zakładać karty i że wszystko jest dla mnie jasne… Do widzenia. Zatrzymują mnie obie – lekarka i pielęgniarka szczepienna… Gadka szmatka… Nieciekawa… W końcu wybucham, że co to ma znaczyć! Że słyszę tylko „sanepid”, kara”, „papiery”… że nikt mi nie powiedział co będzie jeśli dziecko zostanie zaszczepione, mimo, że może część tamtej „nieudanej” dawki dostała się do organizmu… co będzie jeśli dziecko, które szczepionki nie dostało zetkinie się z osobą zarażoną… Dopiero wtedy coś zaczyna tłumaczyć… Ton protekcjonalny… Czy mam chorych na gruźlicę w rodzinie? Czy ja wogóle mogę jej opowiedzieć jak wg mnie można zarazić się gruźlicą? Czy wiem, że w Unii odchodzi się wogóle od tych szczepień?
    Mówię jeszcze raz… Dziecko jest coraz starsze. Styka się z ludźmi… Co będzie jeśli nie ma przeciwciał i się zetknie z chorym… No tak… No tak… Rozumiemy obawy… Ale… Nie wychodzić w skupiska ludzi, typu supermarkety itp – nie wychodzimy i tak, ale jeździmy czasem autobusem… Nie pozwolić dotykać, ani się zbliżać, ani kaszleć w kierunku dziecka… Akurat jest to możliwe w autobusie… Phi… W autobusie, wziąć dziecko na ręce, odwrucić do siebie i tulić! Ot kur… rada lekarza! Nic konstruktywnego. Proponuje mi, że da mi skierowanie do Por. Przeciwruźliczej, gdzie przebadają mnie, małego i zdecydują… Bez sensu. Pójdę do Przeciwgruźliczej i dam pokaszleć gruźlikom na moje dziecko….
    Nie mam wyjścia… Muszę czekać, aż minie 12 miesięcy od pierwszej dawki… Ty „tylko” coś ok. pół roku… Mogę się modlić, żeby tamta pierwsza dawka dostała się wtedy do organizmu choć w niewielkim stopniu i wywołała odporność… Tylko, że po kłuciu nawet kropki nie było, nie mówięc o rance… Muszę czekać…
    Co mogę jeszcze zrobić?

    Kamelia i Michałek 14.08.2003

    #671367

    Anonim

    Re: Szczepienie BCG 🙁 – długie…

    a czy w takiej sytuacji nie mozna zalatwic sprawy z sanepidem? chyba ktos sie tam takimi lub podobnymi sprawami interesuje.

    colora + Szymonek (22.10.03)



    #671368

    kamelia

    Re: Szczepienie BCG 🙁 – długie…

    Powiedziano mi w tej Poradni Szczepień, że jeśli część szczepionki dostała się do organizmu i powstały przeciwciała, to drugie szczepienie teraz może grozić nawet chorobą!
    Sama nie wiem co robić. O sanepidzie jeszcze nie myślałam… Cały czas słyszę, że trzeba czekać…

    Kamelia i Michałek 14.08.2003

    #671369

    anies

    Re: Szczepienie BCG 🙁 – długie…

    u nas blizna bardzo mała, a nikt sie nawet nie zainteresował by zrobić nastepną szczpionke

    Anies i Wojtuś (23.07.2003)

    #671370

    kamelia

    Re: Szczepienie BCG 🙁 – długie…

    Napisz coś więcej…

    Kamelia i Michałek 14.08.2003

    #671371

    kamelia

    Re: Szczepienie BCG 🙁 – długie…

    Hej, Anies jeśli jest jakakolwiek blizna to jest OK. Rozumiem, że po szczepieniu za jakiś czas utworzyła się ranka, która po zagojeniu dała bliznę… Czy tak?

    Kamelia i Michałek 14.08.2003



    #671372

    eris

    Re: Szczepienie BCG 🙁 – długie…

    Tak po tej szczepionce skórka trochę się „paprze” (po około 5 tygodnaich od szczepienia)-robi sie takie zgrbienie , po jakims czasie peka, ale znowu może nabrzmiewać.


    Marta i Mateusz 26.10.2003

    #671373

    asia80

    Re: Szczepienie BCG 🙁 – długie…

    Po szczepiniu nawet nie musi sie paprac (u O nic sie nie robilo), teraz jak bylam na ostatniej zoltaczce to przy okazji pielegniarka mierzyla ta blizne po szczepionce i mimo ze jest malenka (chyba 3mm – jutro sprawdze w ksiazeczce, bo Oli teraz spi w pokoju z ksiazeczka ) to powiedziala ze jest ok i nie trzeba ponawiac szczepienia!

    Asia i Oliwierek 14.01.04

    #671374

    kamelia

    Re: Szczepienie BCG 🙁 – długie…

    U nas nie było nic… Nawet strupka… Nie ma też śladu na ręce. Zresztą ja widziałam, że „fontanna” z igły poszła na rękę, a nie pod skórę…

    Kamelia i Michałek 14.08.2003

    #671375

    anies

    Re: Szczepienie BCG 🙁 – długie…

    jest ale malusia
    mierzyłam i jest mniej niz 3 mm

    Anies i Wojtuś (23.07.2003)



    #671376

    anies

    Re: Szczepienie BCG 🙁 – długie…

    a jak ty mierzysz to ile ma ?

    Anies i Wojtuś (23.07.2003)

    #671377

    kamelia

    Re: Szczepienie BCG 🙁 – długie…

    Hmmm, a ja słyszałam, że jak jest mniej niż 3mm, to dziecko się doszczepia po 12 miesiącach… Może się upewnij?

    Kamelia i Michałek 14.08.2003



    #671378

    kamelia

    Re: Szczepienie BCG 🙁 – długie…

    O tym, dlaczego nietolerujesz szczepionek, o ciąży i o tym, że miałaś styczność z chorą osobą będąc w ciąży (dodatkowe badania???)… ITP
    Acha, i ta gruźlica skóry… Wyleczona? Zaleczona? Jesteś nosicielem? Jak to jest?

    Ps. ostatecznie dziś zaszczepiliśmy samo WZW i i tak mamy „karencję” po szczepieniu.

    Kamelia i Michałek 14.08.2003

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close