tak bardzo bym chciała….

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 60)
  • Autor
    Wpisy
  • #98959

    kasiammmmm

    Witajcie dziewczyny!
    Od pewnego czasu czytam to forum i w końcu postanowiłam się zalogować i podzielić tym co przeżywam. Tak bardzo z całych sił zaczliśmy sie starać o dziecko i nic nie wychodziło, zaczęliśmy od badania mojego M. Okazało sie ze wyniki są kiepskie, kuracja 2 miesięczna witaminkami nic nie pomogła, wręcz odwrotnie pogorszyła stan nasienia, Kolejna kuracja 2 miesięczna z hormonem testosteron – owszem poprawiła ten hormon w organiżmie ale … jadra odmówiły posłuszeństwa – nasienie jeszcze gorsze. Ponieważ chcemy jeszcze powalczyć naturalnie ostatnią deską ratunku sa zastrzyki pośladkowe 6 tygodniowe. Chociaż po minie lekarza widziałam ze marne szanse, ale chcielismy wykorzystać wszystkie mozliwe szanse.jeśli to nie pomoże to — in vitro. No cóż tak to jest w życiu.
    Skupiliśmy sie na moim M ale postanowiłam sama sie też przebadać. Wyniki dobre, trzy razy w ciagu miesiaca lekarz skierował mnie na usg aby sprawdzić czy dochodzi do jajeczkowania…. wczoraj byłam na pierwszym USG i okazało sie ze mam 2,7cm torbiel. Jakoś się podłamałam. Ale będzie dobrze prawda???
    Musi być….
    Moze nieskładnie ale musiałam to napisać – troszke mi ulzylo.
    Jeju ….. nie myslałam nigdy ze tak bardzo będę zawiedziona każdą miesiaczką .

    #2465982

    mala5-mi

    Kasiu przytulam Cię mocno… domyślam się co czujesz – u nas też nasionka sę delikatnie mówiąc kiepskie… też walczymy naturalnie ale mamy za sobą 4 IUI niestety też stratę ciąży po jednej z nich.. ciężko jest, boli to wszystko… ale cóż – widać dobrzy ludzie muszą nieść taki krzyż – moja mama tak mnie pociesza… a raczej stara się… bo wolałabym nie doświadczac tego co teraz od ponad 2 lat doświadczam… pisz jak tylko Ci źle czy ciężko, pisz co nowego na polu walki i pamiętaj, jest tu nas wiele [za wiele] i każda przynajmniej spróbuje Cię wesprzeć! Cmok



    #2465983

    paszulka

    Kasiu torbiel to nie jest problem. Myślę, że antykoncepcja przez miesiąc lub inna kuracja hormonalna ją usunie.
    Gorzej z parametrami nasienia…. sprawdźcie czy nie jest to spowodowane wadami genetycznymi. Jeśli nie to nie marnujcie czasu i swojej energii i startujcie z ivf.
    Wiem, że złe badania są załamujące … czy to nasienia czy po stronie kobiety, ale z mojej perspektywy mogę Ci powiedzieć, że idealne wyniki obu stron i brak powodzenia w staraniach jest straszny, bo nie wiesz co jest grane…. bijesz się z myślami… bo tak naprawdę nawet ivf nie zwiększa szans… jestem po pierwszym transferze…. zostały mi dwa zarodeczki i boję się podejść do criotransferu…. bo nie mam pojęcia czego się spodziewać.
    Mamy tutaj jedną ze świeższych ciężarówek tzn Berner. U niej było wszystko ok a jej M miał gorsze nasionka. Udało się za pierwszym razem. Także głowa do góry!!!! 🙂

    #2465984

    kasiammmmm

    DZiekuję dziewczyny za te słowa otuchy! Jesteście boskie…..
    Narazie czekamy do połowy maja i zobaczymy jak nasionka zadziałaly po zastrzykach. Ale teraz już sie nie nastawiam. Wczesniej to jak spóżniał mi się @ nawet o 2 dni to juz biegłam do apteki po test. Już, juz miałam nadzieję.

    #2465985

    marina27

    Przytulam Cię mocno nie podłamuj się, mój M też ma kiepskie wyniki i czekamy do przyłego tygodnia na wizyte lekarska by wiedzieć co dalej. Wiem, że to trudne się nie załamywać, bo sama mam czasem takie momenty, ale staram się myśleć pozytywnie-Tobie również życzę takich myśli…….

    #2465986

    evika5

    Kasiammmmmm, tez cie przytulam. Ja po 3 latach tulania po lekarzach i w polsce i tu u siebie stwierdzilam ze lekarze chyba kupuja dyplomy. W polsce latem wykryla mi jedna pani torbiele i powiedziala ze mam isc na hormony przez pol roku zero staranek. Juz szlam do apteki zeby kupic leki ale zaszlam do drugiej doctor po druga opinie i okazalo sie ze sie pomylila bo tam nic nie bylo. Duzo lekarzy nie umie odczytywac USG naprawde. CHyba ze naprawde ufasz lekarzowi albo to tylko mnie sie tak trafia. Po 3 latach trafilam do kliniki nieplodnosci i teraz juz nie martwie sie przyczyna bo oni musza sami roztrzygnac i powiedziec co mam robic. Ale 3 lata zmarnowalam 🙁
    Trzymam kciuki zeby szybciutko ci te torbiele wyleczyli i zeby fasolka w tobie zamieszkala.



    #2465987

    kasiammmmm

    Dziewczyny,
    byłam dziś na drugim badaniu USG – które ma wykryć czy jest u mnie owulacja. TO jest 12 dzień cyklu. No i okazało się że pęcherzyk jest ale … nie pękł. Za 7 dni następne USG , żeby zobaczyć czy rośnie. Znów mi sie odechciało wszystkiego 🙁

    #2465988

    paszulka

    Ale przecież chyba ma jeszcze czas, aby pęknąć. Czy jest już taki duże tzn ponad 22 mm, że powinien pękać?
    Napisz więcej to może będziemy umiały Cię natchnąć optymistycznie!!!

    #2465989

    minka

    Zamieszczone przez kasiammmmm
    Dziewczyny,
    byłam dziś na drugim badaniu USG – które ma wykryć czy jest u mnie owulacja. TO jest 12 dzień cyklu. No i okazało się że pęcherzyk jest ale … nie pękł. Za 7 dni następne USG , żeby zobaczyć czy rośnie. Znów mi sie odechciało wszystkiego 🙁

    Kasiu, ważne, że wiecie już, że coś nie gra i działacie. Prędzej czy później Wam się uda. Nawet, jak mężowe chłopaki słabują – na pewno da się odzyskać potrzebną porcyjkę, ważne, że wogóle trochę z nich jest ok. A i Ty – podleczysz się, postymulujesz ewentualnie i za kilka miesięcy się doczekasz dwóch kresek. A skoro czekałaś aż dwa dni od spóźnionego okresu to nie jest z Tobą tak źle;-). Ja testowałam nawet z 5 dni przed terminem;-). Po roku mi przeszło. Teraz wiem, że mamy co naprawiać i spokojnie czekam. Powodzenia!

    #2465990

    marina27

    być może pisze nie w tym wątku co trzeba ale już trudno, yak się zastanawiam czy przy bardzo małej ruchliwości plemników jest wogóle szansa na zajście w ciążę?????????
    może ktoś rozwieje moje wątpliwości……….:Hmmm…:



    #2465991

    kasiammmmm

    Na usg nie jest napisanie jakiej wielkości jest niepęknięty pęcherzyk , a powinno….. hmmm.. są tylko wymiary przestrzeni echoujemnych. Co to w ogóle są te przestrzenie? Wiecie coś dziewczyny?

    #2465992

    paszulka

    Kasiu przestrzeń echoujemna może być torbielką. Dziwne, że nie podali wymiarów.
    To może nie być pęcherzyk ale torbielka z poprzedniego cyklu, która blokuje owulację.
    Teraz przydałoby się wziąć duphaston, bo wtedy będziesz miała pewność, że torbielka wraz z @ zniknie. Następny cykl będziesz mogła zaczać już optymistycznie.
    :Kciuki::Kciuki::Kciuki:



    #2465993

    yoko

    Zamieszczone przez kasiammmmm
    Dziewczyny,
    byłam dziś na drugim badaniu USG – które ma wykryć czy jest u mnie owulacja. TO jest 12 dzień cyklu. No i okazało się że pęcherzyk jest ale … nie pękł. Za 7 dni następne USG , żeby zobaczyć czy rośnie. Znów mi sie odechciało wszystkiego 🙁

    przede wszystkim ilo dniowe masz cykle?
    moj pecherzyk pekł dopiero w 20dc (monitoring owu zaczelam w 12dc)…
    mogłam sie ksiązkowo koło 12-17 dnia cyklu jeszcze latami starać…
    moim zdaniem odstep 7 dniowy pomiedzy badaniami USG jest ciut długi…
    ja chodziłam co 2 -3 dni az do skutku.
    po drugie walczcie -:) nie takie historie się na forum pojawiały i czasem zostało
    tylko czekanie na cud i te cuda się zdarzają:) powodzenia.

    #2465994

    paszulka

    Bruni aż dziwne, że nie zaszliście wcześniej… precież poza przewidywanym terminem owulki seks się też uprawia… chyba… że też wpadki nie zaliczyliście. 😉
    A tak swoją drogą to powinnaś nawoływać dziewczyny do monitoringu. Jesteś idealnym przykładem zbyt długiego zwlekania.
    Szkoda, że u mnie to nie działa!! 🙁

    #2465995

    yoko

    no nawołuje…
    bo faktycznie przyklad ze mnie idealny…
    jak sobie dzis pomyśle o czym to ja juz nie myslalam- o jakich chorobach, niemoznosciach i rodzajach niepłodnosci… a wystarczyło tak niewiele w sumie…

    no wlasnie – przez ponad 3 lata wpadki nie zaliczyć??
    to gdzies wszystko chyba wyżej było zapisane …

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 60)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close