Teraz ja wylawam zale – ksiazka zycia

Witam!!

Pierwszy raz postaram sie wylac moje zale na neta , chcialabym opisac w niej moje zycie ktore co dla niektorych moze byc wstrzacem ale napisze przez to co przeszlam chodz bedzie mi to ciezko pisac. A wiec:

Urodzilam sie w 1973 roku jako 6 mies. wczesniak ktory wazyl nie cale kg cukru.
Moja mama mnie poronila gdyz moj ojciec uderzyl ja w brzuch jak byl pijany.
Urodzilam sie watla i podatana na wszystki choroby, nie umialam oddychac wiec lezalam pod respiratotem, lekarze nie dawali mi szans przezycia gdyz lapalam wszystkie choroby jakie byly mozliwe .(zapalenie oskrzeli, pluc, zoltaczka, gnicie brzucha tak jak jablko itp).
Lekarze podawali mi rozne laki ktore nie skotkowaly , zostal tylko jeden ale on mial byc sprowadzony z zagranicy.
ojciec mial wyrzuty sumienia i stawal na glowe by go zdobyc.
Po zdobyciu lekarstwa lekarze dali rodzica 24H na moje przezycie.
udalo sie przezylam ale nie wiedzialam co mnie czeka za zycie.
Roslam a ze mna proglemy ktore wczesniej nie widzialam, gdy zrozumialam zobaczylam jak jest naprawde ze moje zycie to ciagly strach i ucieczki gdyz moj ojciec bil matke , zastraszal ja i nas (mnie i brata), przychodzil po pijaku demolowal dom i latal z nozami by nas pozabijac.
chowalismy sie przed nim jak krolili do nor.
Mama chcilala odejsc ale on ciagle ja odnajdywal i bil jeszcze bardziej nie miala wsparcia w nikim bo nie milala rodzicow.
Chodzilam do szkoly szlo mi nie specjalnie przez te domowe problemy ale po 8 klasie poszlam do liceum zawodowego i tam szlo mi dobrze, chcialam isc na studia ale moj cel nie zostal osiagniety gdyz pol roku przed matura musialam wynosic sie z domu gdyz moj ojciec znow zaczal szalec.
wyprowadzilam sie z mama , dawalysmy sobie rade chodz bylo ciazko w doncu dran nas znalazl i sila zaciagnal do domu.Moj brat starszy o 7 lat nie wytrzymal tego i uciekl do Niemiec.
gdy skonczylam liceum wyjechalam tez do niemiec na rok do pracy.
Wtedy jeszcze bardziej sie usamodzielnilam i dawalam siebie rady chcialam zostac w Niemczech ale szkoda mi bylo mojej mamy.
Wrocilam poznalam mojego ex- meza myslalam ze on bedzie mnie bronil i wspieral, rok przed slubem moj ojciec ciezko pobil moja matke tak ze ponad mies. lezala w szpitalu, myslalam wtedy ze go zabije za to.
Moj chlopak widzial cala ta przemoc w moim domu i jak wyszlam za maz zaczal to samo stosowac w naszym zwiazku, pomimo ze mielismy pieniadze nie bylo milosci on liczyl tylko na niemiecki pochodzenie ktore mam.
dostal je i zrezygnowal ze mnie zostawiajac mnie z corka, byl nieodpowiedzialny i jak sam twierdzil ze nigdy mnie nie kochal.
Czulam sie zraniona i oszukana , nie chcialo mi sie zyc i wtedy poznalam Darka.
Wyciagnal mnie z tego pokazal ze zycie potrafi byc piekne, kochal i szanowal.
Przeprowadzil sie do mnie rzucajac swoja prace, znalazl u mnie prace chodz na poczatku nie bylo wesolo.
pozniej moj brat zalatwil u prace w firmie Buderus ale firma zwolnila go gdyz jak uwazali zawiodl ich zaufanie i ze firma powpli bankrutuje.
Jak powodzilo nas sie dostatnie zaczely przychodzic same chude dni.
Do mojego mieszkania przychodzil komornik by rekwirowac rozne rzeczy dgyz okazalo sie ze Darek ma bardzo duzo dlugow.
Nie wytrzymywalam plakalam i widzialam jak spadam na dno.
Zal mi bylo dzieci i bezsilnosci faceta ktory wydawal mi sie idealem.
W koncu po 4 mies. posrednik naliczyl na 1 pieniadze , 700 euro no coz nic skoro mialam kupe dlugow , konta przeciagniete na maxa i zadnych widokow na przyszlosc.
przez 4 mies. zylam jak biedak nie majac nawet na chleb, moj brat pomagal mi ale bylo mi glupi od niego brac skoro sam ma 3 dzeci i sam jeden utrzymuje rodzine.
darek szukal pracy ale nie mogl jej znalesc wiec zapisal sie do szkoly 2 letniej myslac ze dostanie wiecej pieniedzy jako uczen ale coz dostal 750€
Znow na nic to nie starcza gdyz
mieszkanie 360€
prad 50€
telefon 50€
dlugi darka ponad 200€mies.
samochod 120€
i inne rzeczy szczegolnie dla dzieci pampersy i jedzenie.
Gdy posredniak naliczyl okazalo sie ze dostaniemy 750 euro co to jest gdy pracowal przynosil mi 1300-1400 euro a teraz ??
Podwinelam rekawy i zaczelam chodzic na targi by kupic stara porcelane taniej a sprzedac ja na necie troszke drozej, zaczelam zarabiac 100-150 euro mies.
Niby nic ale zawsze cos i bylam dumna z tego ze daje rade i nie musze patrzec na chlopa, ktory myslac ze chodzi do szkoly to juz wiecej nic go nie obchodzi.
Teraz tym bardziej widzi ze daje sama rade to siadl na laury, sam groszem nie smierdzi bo ciagle do niego jakies dlugi przychodza ktore narobil jeszcze za nim mysmy sie poznali, wiec duza czesc pochlania jego byla glupota.
W sumie slubu z nim nie mam i on przyszedl do mnie wiec zastanawiam sie czy nie lepiej samej wychowywac dzieci niz patrzyc na to co teraz mam.
Z moim ex-mezem mialam pieniadze ale nie bylo milosci , Darek twierdzi ze mnie kocha i nie moglby beze mnie zyc ale coz nie mam pieniedzy.
Boze tak zle i tak nie dobrze. Sama nie wiem co mam robic.
Nasze wspolne zycie zaczyna sie rozpadac , czesciej sie klocimy , czasciej spimy w osobnych pokojach jak rozmawiamy to tylko z nerwami lub wcale.
Nie wiem czy wytrzymam te ciagle napiecie.
Myslalam ze darek bedzie moim wsparciem na dobre i na zle a teraz widze ze ja dla niego wsparciem jestem a on dla mnie gwozdziem do trumny.
przepraszam ze tak pisze ale nie mam sily juz walczyc cale moje zycie bylo przekichane jak dziecinstwo, okres dojrzewania i wogole.
Jedyna przyjaciolke mam w swojej matce gdyz jej zycie tez nie bylo uslane rozami gdyz miala meza i ma psychopate a ja ojca psychopate i tyrana.
Dlaczego wartosciowe i dobre kobiety trafiaja na takich globow a zle maja super facetow.
Zycie jest niesprawiedliwe.
Albo ja jestem niesprawiedliwa??
No coz ja bede walczyc nadal bo mam 2 dzieci czy on chce nie wiem i nie wiem jak potocza sie moje dalsze losy chodz wiem ze moje zdrowie nie jest w jak najlepszym stanie gdyz po raz pierwszy publicznie sie przyznaje ze mam powazna wade serca ktora moze doprowadzic do zgonu i nawet operacja nic nie pomoze zaleczam ja jedynie tabletkami tzn robie by choroba nie rosla w szybkim tepie a ponad to wykryto ze mamwewnetrzne krwotoki wiec juz lepiej nic nie pisze nie chce was tym zamartwiac. Walcze i bebe walczyc na maxa dopoki starczy mi czasu by przezyc to zycie na maxa.
przepraszam ze sie tak rozpislam ale tylko po czesci opisalam i w wielkim skrocie swoje zycie gdyz czasu by mi nie starczylo a wam cierpliwosci to wszystko czytac i tak to jest juz dlugie- oto moje zale tzw. ksiega zycia.

Pozdrawiam

Aga i dzieci

38 odpowiedzi na pytanie: Teraz ja wylawam zale – ksiazka zycia

agnieszka24 Dodane ponad rok temu,

Re: Teraz ja wylawam zale – ksiazka zycia

Rzeczywiście życie dało Ci mocno w dupę (PRZEPRASZAM) ale wszystko to co przeżyłaś zahartowało CIę i dzięki temu teraz jesteś silna i odporna na przeciwności – powinnać dostać order za wytrwałość i siłę!!!
POZDRAWIAM

Agnieszka i Michałek

ewi Dodane ponad rok temu,

Re: Teraz ja wylawam zale – ksiazka zycia

Masz śliczne dzieciaki Agnes. Tak to już jest, że życie nie jest przeważnie sprawiedliwe. Jesteś bardzo silna. Wierzę, że zła passa się odwróci i zaświeci dla Was słońce. Ja też nie mam lekko.(napisałam o tym w ‘”oczekujących). Jestem w stanie Cię zrozumieć. Acha! Pamiętaj, że mimo wszystko miłość jest ważniejsza od pieniędzy.
Pozdrawiam Cię serdecznie.
EWI.

agmag Dodane ponad rok temu,

Re: Teraz ja wylawam zale – ksiazka zycia

Strasznie smutne jest to co opisujesz. Ale masz śliczne dzieciaczki i sama wiesz, że dla nich musisz być silna. I tak jesteś dzielna i potrafisz sobie radzić w życiu. Trzymaj tak dalej.
A życie nigdy nie było i nie będzie sprawiedliwe. Każdy ma jakiś żal do losu. Ty masz ogromny. Ja zastanawiam się, dlaczego moje dziecko musi brać leki do końca życia, dlaczego jest chore? Bo też trafiłam na faceta, który ma uszkodzony ten sam gen co ja. A jak każdy miałam kiedyś szansę 1: 10 000 mieć dziecko chore na WPN. Nieważne. Córcia podobno będzie zdrowa. Z tego bardzo się cieszę.
Mam nadzieję, że ten trudny okres w twoim życiu szybko się skończy i będzie już tylko lepiej.
Życzę zdrowia i jak najmniej stresów.

Agnieszka, Hubi (2,5 r.), Córcia (29.11.03)

stenia72 Dodane ponad rok temu,

Re: Teraz ja wylawam zale – ksiazka zycia

Przytoczę tu pewien cytat “co cię nie zabije to jeszcze wzmocni” (coś w tym rodzaju).

Szczerze powiedziawszy to twoje przeżycia i te teraźniejsze i te z przeszłości dały ci taką siłę walki i chęć do życia że jestem pewna że w końcu i dla ciebie nadejda wspaniałe dni. Wierzę że będziesz jeszcze szczęśliwa.
Chociaż już częściowo jesteś mając dwójkę wspaniałych dzieci i kochającego męża, zobaczysz że zła passa odwróci się od was.

Ja się śmieję że co 7 lat jest inaczej , sprawdzę to na sobie…hihi

Życzę ci dużo wytrwałości i siły bo jak by nie było masz dla kogo żyć i być szczęśliwą.

Marzena i Przemcio (18.11.2002)

wiolka30 Dodane ponad rok temu,

Re: Teraz ja wylawam zale – ksiazka zycia

Nie chce pisac banalow ze mi przyro itp. ale tak jest. Strasznie mi przykro i zal mi ze na jedna osobe spadlo tyle nieszczesc.
Jednak glowa do gory nawet po najwiekszej burzy wychodzi slonce – i u ciebie napewno juz niedlugo wyjdzie i teraz bedzie z gorki.
Masz cudne dzieci i one dadza ci sile.
A tak na marginesie niech sie twoj chlopek bierze do pracy wkoncu on powinien utrzymywac rodzine.
Ja studiowalam i pracowalam i dalam sobie rade wiec ontez niech sie bierze do roboty.
Pozdrawiam

Wiolka i Julka 05-03-2003

pluto Dodane ponad rok temu,

Re: Teraz ja wylawam zale – ksiazka zycia

Strasznie mi przykro…………………

Julka i 16 miesięczny Karolek

ala25 Dodane ponad rok temu,

Re: Teraz ja wylawam zale – ksiazka zycia

Dasz rade!!!!!!
zycze duzo wytrwałosci i siły aby pokonac wszewlkie przeciwnosci losu!


Ala i Filipek
ur.29.07.2003

qwe Dodane ponad rok temu,

Re: Teraz ja wylawam zale – ksiazka zycia

Bardzo smutne jest to,co napisałaś.Musisz myśleć pozytywnie,a zła passa na pewno się odwróci.

Asia i Kuba(rok i cztery miesiące)

wba Dodane ponad rok temu,

Re: Teraz ja wylawam zale – ksiazka zycia

bardzo mi przykro. zycie rzeczywiscie okrutnie cie doswiadcza. jestes niezwykle silna kobieta i dlatego uda Ci sie wszystko przezwyciezyc i wyjsc na prosta. dzieciaczki na pewno beda Cie wspierac calymi swoimi malutkimi serduszkami, wiec musi sie udac!!!
pozdrawiam serdecznie
wiola i dima 02.09.03

dorota27 Dodane ponad rok temu,

Re: Teraz ja wylawam zale – ksiazka zycia

przeczytalam uwaznie..choc rzadko mi sie to zdarza..bo ostatnio na nic nie mam czasu…
naprawde wzruszajaca ta twoja historia..ale teraz docen to co masz…dzieci..i kochajacego faceta..pieniadze to rzecz drugorzedna
wiesz ,,,tak czasami tez mam dosc swojego chlopa..bo chociaz mieszkamy w usa to czesto mamy klopoty finansowe..i tez mam wrazenie…ze to z jego niezaradnosci…ale wydaje mi sie jednak ..pomimo wszystko..ze lepiej razem klepac ta bide..czyli na dobre i na zle..
tzrymaj sie!!..i zdrowka zycze z calego serca..
pozd

dorota i claudia / ur. 29 maja 2003/

lea Dodane ponad rok temu,

Re: Teraz ja wylawam zale – ksiazka zycia

Agnes, trzymajcie sie… wierze, ze bedziesz silna… chwilami jakbym czytala o sobie… nieciekawe dziecinstwo, a teraz poczucie, ze to ja mam wspierac meza… ktory jest kochany, ale studiuje i pracy nie ma.. pieniedzy mamy jeszcze mniej niz Wy, mimo ze ja pracuje 🙁 i jak tu szanowac wlasną prace i miec z niej satysfakcje…
na szczescie w tym wszystkim nie chorujemy…
jesli sie kochacie, mimotych zlych chwil, walczcie o to, bybyc dla siebie podporą.. wiem, ze w tak trudnych dniach znacznie łatwiej o przykre slowo niz o wspieranie jeszcze kogos, kiedy samemu ma sie serdecznie dosc… ale na pewno wiecie, ze razem bedzie wam latwiej, a robic z zycia bycie z wrogiem czy obca osoba – nie ma sensu….

Lea i Mateuszek (14.03.03)

agnesthm Dodane ponad rok temu,

Re: Dziekuje

Dziekuje serdecznie za zyczenia ale zamisat byc lepiej jest coraz gorzej dzis tak sie poklocilismy ze Darek podniosl na mnie reke okropnie wyzywajac i jak walczyc skoro brakuje sil hlip, hlip, chyba zla passa bedzie szla za mna przez cale moje zycie, jak sie to mowi na pochyle drzewo wszystkie kozy skacza, no coz jestem ofiara i tak juz zostanie .

Aga i dzieci

Dodane ponad rok temu,

Re: Teraz ja wylawam zale – ksiazka zycia

Agnes, będzie dobrze… bo już gorzej być nie może
i Wam kiedyś zaświeci słońce ;)))

będę o Was myślała…

[i]Ewa i Krzyś (10 i 1/2 mies.)

helga Dodane ponad rok temu,

Re: Teraz ja wylawam zale – ksiazka zycia

Agnes jesteś strasznie dzielną kobietą! I nie zapominaj o tym nigdy. Nie wiem dlaczego, ale wydaje mi się, ze zbyt surowo o sobie myslisz, nie doceniasz swoich zalet i tego, jak dzielna jesteś. Chłopa musisz zmotywować. Jesli go kochasz, to nie rzeygnuj. jeśli traktujesz jak gwóźdź do trumny to może rzeczywiście lepiej być samą. W każdym razie trzymam za Ciebie kciuki. I za Twoją mamę tęz. I w ogóle za Was.

Helga i Miki

agus-25 Dodane ponad rok temu,

Re: Teraz ja wylawam zale – ksiazka zycia

Przeżyłaś wiele złego, jesteś naprawdę silną kobietą!! Mam nadzieję, że w końcu los uśmiechnie się do Ciebie.

Agus i Kamilek (24.03.2003)

helga Dodane ponad rok temu,

Re: Dziekuje

Agnes, przepraszam, że to powiem. Ale moim zdaniem jeśli Darek Cie uderzył, to powinnaś pomyślec poważnie o tym, zeby się z nim rozstać. Niestety facet, który raz uderzył, zazwyczaj bije drugi i trzeci. Agnes, nie chcesz chyba mieć takiego zycia jak twoja mama. I myślę, że przede wszystkim nie chcesz, żeby Twoje dzieci miały takie dzieciństwo jak Ty. Moim zdaniem agresja, uderzenie kobiety jest niedopuszczalne, skandaliczne i świadczy o tym, ze facet jest gnojem. Nie daj sobie zmarnować życia. Jestes silna i lepiej dasz sobie radę sama niż z facetem, który Cię bije!

Helga i Miki

Dodane ponad rok temu,

Re: Teraz ja wylawam zale – ksiazka zycia

i w takich chwilach chciałabym wszystko móc…
móc czarować, móc Ci jakoś pomóc…

Bruni i Filipek‘04.2003

mamma Dodane ponad rok temu,

Re: Teraz ja wylawam zale – ksiazka zycia

…nie wiem co napisać…:-(

Aga-mama Dominiki (5.12.2001)

pikpok Dodane ponad rok temu,

Miało być na chłodno…

Droga imienniczko:)
Przeczytałam twój post jakiś czas temu; odpowiadam dopiero teraz, żeby być “na chłodno” (pewnie się nie uda).

Miałaś ciężkie przeżycia, jednak (musze to napisać) każda z nas mogłaby podobną, mniej, bardziej tragiczna księge życia spisać…

Napisałaś, że złe kobiety maja fantastycznych facetów a te dobre mają beznadziejnych… To jest okropnie głupie stwierdzenie, niestety często używane jako argument… Wstyd!!!

Może jest jednak co innego na rzeczy? Moze ty sama nie potrafisz uwierzyć, że mozesz być szczęśliwa i sama podświadomie wybierasz ludzi, którzy cię krzywdzą? Bo twój ojciec przez te wszystkie lata, wbił ci do głowy, że na to właśnie zasługujesz? Słyszałaś o syndromie ofiary?
Czas sie otrząsnąć i zamiast wylewać żale, zastanowić się nad tym jak zmienić swoje życie!

Po pierwsze zmień sposób myślenia o sobie, postaraj się odciąć od przeszłości, spójrz na siebie z zewnątrz. Kogo widza inni ludzie? Kogo powinni zobaczyć?

Jesteś zaradna! Jesteś porządna! Jesteś wspaniałą matką! Jesteś kobietą, która zasługuje na miłość! Która zasługuje na opiekę mężczyzny!

Z tego co wyczytałam, wnioskuję, że jesteś w stanie w zamian za “uczucie?”, spłacać długi swojego konkubenta i jeszcze znosić jego humorki…? Daj spokój!!!

Wykorzystaj ten czas, który masz i poszukaj prawdziwego uczucia! Nie dawaj się wykorzystymwać!!! Bo będziesz ofiarą do końca swych dni!!!

Nie dołącze do orszaku osób ubolewajacych nad Twoim losem, bo nie jest Ci to potrzebne!!! Przestań rozpamiętywać to co było!!!

Pozdrawiam
Zła kobieta, która ma fantastycznego faceta .

Ps.
Życzę Ci, żebyś szybko dołączyła do grona “złych bab”

Aga i Olo
[Zobacz stronę]

pikpok Dodane ponad rok temu,

Re: Dziekuje

Ej,ej!!! Kobieto!!! Głowa do góry!!!
Ty dokonujesz wyborów, masz prawo zrezygnować!!!
Pogoń go!!! Jeszcze nie jest za późno!!!
Tak biadolisz, że słabo się robi!!! Oj ja bym sie za Ciebie wzięła!!!!

Aga i Olo
[Zobacz stronę]

xoxo Dodane ponad rok temu,

Re: Teraz ja wylawam zale – ksiazka zycia

Oj, ja tez mialam podobne dziecinstwo!!!!!
Pamietaj musisz byc silna i napewno sobie poradzisz!!!!!!!!!
Powodzienia!!!!!

xoxo i KAYA 3.27.03

grazyna-z Dodane ponad rok temu,

Re: Teraz ja wylawam zale – ksiazka zycia

Agnes twoje ciezkie zycie nie zlamalo cie ja wiem masz doła i wszystkiego dosc,nie wiem jak ja funkcjonowalabym na twoim miejscu. Lecz teraz dla odmiany wymień rzeczy dobre w twoim życiu.
Ja zaczne:
zdrowe zdrowe i jeszcze raz zdrowe piekne i kochane dzieci

mame przyjaciolke

glowe na karku

brata na ktorego zawsze mozesz liczyc

……….

Grażyna i Ulcia (01.08.03)

agnesthm Dodane ponad rok temu,

Re: Wiem, jestem jednak slaba

wiem , ze tak nie mozna ale jak mam dac rade mezczyznie ktory ma 182 wzrostui prawie 100kg wagi a ja zaledwie 160 i 50kg. Kazde podniesienie reki czy krzyki przypomina mi sie moje dziecinstwo i strach z nim zwiazany.
Darek uwaza ,ze to moja wina dlatego ze do wyzwalam od dupka , gnoja itp aha i ze go popchnelam wiec on sie tez bronil wyzwiskami i najgorszych i ze jak nia jestem to szkoda ze pieniedzy nie przynosze, pozniej chwycil mnie za wlosy i pociagnal oraz popchnal za twarz dla niego moze to bylo lekko ale nie dla mnie.
Wczoraj strasznie to przezywalam wzielam tabletki na sen by nie myslec by zasnac i zapomniec o bolu jaki se ma w sercu.
Zyje i walcze dla dzieci mysle ze one daja mi sily by przetrwac ,te ciezki chwile.
Nie moge zrozumic dlaczego tak mam , moze daltego ze mam dobre sercei pokazuje za duzo mezczyznie jaka jestem zaradna i ze wszystko zrobie byle tylko facet mnie kochal, przytulil i szanowal.
Moze zle mysle i powinnam sie zmienic , zyc sama chodz nie wierze by darek tak szybko chcial ze mnie zrezygnowac gdyz ma zbyt dobrze ze mna a po drugie bedzie walka o dzíecko gdyz jego ojciec tez zabral go matce tak samo on moze to zrobic mi gdyz on zna perfrkt niemieki nie to co ja.
Moze cos wymyslac albo sama nie wiem wie ze jak jest w stanie gniewu to na wszystko go stac ma metode oko za oko.
Nie wiem czy jest sens czegokolwiek naprawiania , pomimo ze on twierdzi ze mnie kocha to ja uwazam ze nie gdyz ta milosc jest chora, ktora opiera sie na przemocy slownej jak i fizycznej.
Dziekuje za porady i wsparcie nie mam nikomu sie wyzalic wiec dlatego roibe to tu mam nadzieje ze nie macie mi tego za zle.

Pozdrawiam

Aga i dzieci

goha Dodane ponad rok temu,

Re: Teraz ja wylawam zale – ksiazka zycia

Przeczytałam… w kilku mometnach wiem o czym mówisz i co czujesz… walcz o siebie, nie daj z siebie zrobić ofiary. Błagam Cię walcz, na ile tylko sił starczy… bo zarówno do wygrania jak i do stracenia masz… wszystko…

GOHA i Dareczek 6 m-cy (02.04.03)

helga Dodane ponad rok temu,

Re: Wiem, jestem jednak slaba

Agnes posłuchaj! Musisz przestać się bać. Inaczej niczego nie zmienisz w sobie. Przeczytałam post pikpok- odpowiedz na Twój post. I uważam, że ona ma rację. Obawiam się, ze podświadomie wybierasz facetów, którzy są podobni do Twojego ojca, bo po prostu tacy faceci są Ci bliscy. Wiem, ze to paradoks, ale tak juz podobno jest. I przychodzi mi do głowy jedna rada dla Ciebie. Nie możesz zmienić Darka, ale możesz zmienić siebie. Nie możesz się go bać!! Przecież nie możesz być z nim tylko dlatego, że obawiasz się, że on zabierze Ci dziecko, że Cie pobije, że nie odpuści. Może masz kogoś zaufanego, kto zechciałby Ci pomóc tam w Niemczech. Jesli nie masz nikogo takiego to sa organizacje, które pomagają kobietom. Przede wszystkim musisz się uniezależnić od niego finansowo. I dobrze, żeby to miało stały charakter. Agnes masz jedno życie, nie pozwól, by ktoś – zwłaszcza jakiś obcy facet Ci je zmarnował. Trzymam za Ciebie kciuki.

Helga i Miki

agnesthm Dodane ponad rok temu,

Re: Wiem, jestem jednak slaba

Ja nie jestem od niego zalezna i to w zaden sposob raczej jest na odwrot bo to ja mam swoje mieszkanie , samochod, pieniadze, z ktorych pomagalam Darkowi by wyjsc z dlugow i nadal pomagam, nie mam dlugow, tylko moze przeciagniete konto w banku ale nie u ludzi.
Darek ma co do staracenia, mieszkanie, dom, rodzine, i nianke ktora sie o niego stara i troszczy, ktora za niego mysli i rozwiazuje problemy tzn mnie.
Jego babcia dobrze wiedziala jakie jest z niego ziolko i dlatego tak sie cieszyla jak sie on od niej wyprowadzil i ze nie bedzie miala tyle problemow bo one teraz spadly na mnie.
On zyje regula nigdy strachu i pieniedzy nie mialem, tak zawsze mowil, ciagle myslalam ze w ten sposob zartuje ale dzis wiem ze jest to jego dewiza na zycie zyc bezproblemowo slizgajac sie na kims.
Ja juz postawilam wszystko na jedna karte co ma byc to bedzie jak mam byc sama to bede i wiem ze nie zgine bo mam glowe na karku i dwie rece jedna prawa a druga lewa a nie obie lewe.

Aga i dzieci

helga Dodane ponad rok temu,

Re: Wiem, jestem jednak slaba

Tym bardziej masz komfortową sytuację! I super. Zagroź mu, ze jeśli się nie weźmie do roboty, albo tknie Cię jeszcze raz to zastanie zmienione zamki i swoje walizki przed drzwiami. I nie martw się, ze zabierze Ci dziecko. Ty masz wszystkie atuty w ręku. Nawet jakby chciał załatwić to sądownie: to gdzie zabierze dziecko, skoro nie ma mieszkania, jak je utrzyma skoro nie ma pracy, tylko długi? Agnes dodam jeszcze jedno, w Twoim ostatnim poscie zauważyłam, ze nie jest z Tobą żle. Masz świadomośc swoich atutów! I tak trzymaj. Bardzo Ci kibicuję. Ściskam

Helga i Miki

agnesthm Dodane ponad rok temu,

Re: Wiem, jestem jednak slaba

Helga jestes kochana i dziekuje za wsparcie juz sie nie dam bo wiem ze mam w Was wsparcie moje drogie przyjaciolki z neta szkoda ze tylko z neta;-)

Aga i dzieci

gosiek Dodane ponad rok temu,

Re: Teraz ja wylawam zale – ksiazka zycia

wiedziałam, że wiele przeszłaś, ale to co przeczytałam,….
serce płacze !
Aguś kiedyś Ty pomogłaś mi gdy byłam w potrzebie, jak ja mogę Ci teraz pomóc ???
napisz proszę na priva !!!!!!!!

Gosiek i Tamara ur.10.05.02.

agnesthm Dodane ponad rok temu,

Re: Dziekuje

Gosiu bardzo dziekuje , nie potrzebuje pomocy finansowej lecz duchowej, to jest wazniejsze niz wszystki skarby swiata.
Gosiu znasz mnie i wiesz ze sobie poradze , musze bo dziewczyny mi pomogly i uswiadomily ze jestem silna i mam dzieci a one sa dla mnie najwazniejsze, sobie z ust odejme ale im dam.
Dziekuje jeszcze raz za pomoc z Twojej strony ale samej ci sie nie przelewa a pomagasz innym, masz dobre serce dziekuje Ci serdecznie.

Aga i dzieci

gosiek Dodane ponad rok temu,

Re: Dziekuje

jestem z Wami cały czas…
ale śmiało daj znać, kiedy trzeba będzie innej pomocy- koniecznie !!!!!!!!!!!

Gosiek i Tamara ur.10.05.02.

agnesthm Dodane ponad rok temu,

Re: Dziekuje

dobrze 😉

Aga i dzieci

callipso Dodane ponad rok temu,

Re: Teraz ja wylawam zale – ksiazka zycia

..przeżyłaś wiele ciężkich chwil ale moze wreszcie czas na lepsze…wiem, że to trudne ale postaraj sie pomyśleć o tym co Cię w życiu spotkało jako o doświadczeniach, które uczyniły Cię silniejszą a nie w kategoriach wiecznego pecha…..wiesz jak to jest z “samospełniającą się przepowiednią”…..skoro przeżyłaś to wszystko o czym piszesz i udało Ci się nie upaść to znaczy, że silna z Ciebie kobieta i staraj sie jak tylko mozesz walczyć o szczęście swoje i dzieciaków…dbaj o swoje zdrowie i o maluchy…a chłopu postaw ultimatum tak, żeby zrozumiał że to nie zarty ani babskie marudzenie…tzrymam za Ciebie kciuki! Nie poddawaj sie!

Ola i Igorek 25.03.2003

kika210 Dodane ponad rok temu,

Re: Teraz ja wylawam zale – ksiazka zycia

Agnieszko, z tego co piszesz wnioskuję że jesteś wspaniałą, zaradną kobietą. Uważam, że nie powinnaś dłużej dawać się wykorzystywać swojemu facetowi i po prostu go pogodnić bo on nie wart jest Twojego zaangażowania. Sądzę że łatwiej byłoby Ci samej wychowywać dzieciaki i czekać na prawdziwą miłość bo z tego co czytam nie jesteś przecież tak do końca szczęśliwa…Wiem że łatwo pisać takie słowa, decyzja należy do Ciebie – wierzę że podejmiesz tą właściwą dla siebie i dzieci:) pozdrawiam i wszystkiego dobrego

KIKA210 + Ada 22.05.03r.
[Zobacz stronę]

pikpok Dodane ponad rok temu,

Re: Wiem, jestem jednak slaba

Jak miło to czytać :)))
Trzymam za ciebie kciuki 🙂

Aga i Olo
[Zobacz stronę]

agnesthm Dodane ponad rok temu,

Re: Wiem, jestem jednak slaba

dziekuje 🙂

Aga i dzieci

magdawroc Dodane ponad rok temu,

Re: Teraz ja wylawam zale – ksiazka zycia

Przejmujące:-(((
Ale jest nadzieja…taką wyczułam w kolejnym poście…trzymam za Was kciuki.
Pewnie i on ma swoją historię, która sprawiła,że był dotąd taki a nie inny…

Madzia z Igą ( 7 lat) i Filem (4)

gosia Dodane ponad rok temu,

Re: Teraz ja wylawam zale – ksiazka zycia

Mogę ci tylko współczuć i życzyć ci wiele szczęścia. Głowa do góry- jutro będzie lepiej. Dla ciebie też świeci słońce.

Gosia i Artek

Znasz odpowiedź na pytanie: Teraz ja wylawam zale – ksiazka zycia?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Noworodek, niemowlę
Boże jak ja tego nie znoszę!!
Położyłam małego na ziemi na kocu żeby sobie z goła dupką polatał (poczołgał) . No i BACH KUPA, buuuuu . Zanim zdążyłam dojść, mały się rozmazał i wioo po kocu.
Czytaj dalej
Noworodek, niemowlę
po raz pierwszy naszych pociech
Pierwszy oddech, pierwszy płacz, pierwszy uścisk mamy....................pierwsze słowo.............. Ciągle odkrywanie świata przez nasze pociechy gdy coś odkrywa lub zauważa pierwszy raz, coś co dla nas było naturalne i normalne. A może napiszecie
Czytaj dalej