Troche takich…

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 16)
  • Autor
    Wpisy
  • #80288

    bastet

    Do sklepu wbiega facet i pyta sprzedawcy:
    – Jest cukier w kostkach???
    – Nie ma! – Odpowiada sprzedawca
    – A jakaś inna, tania bombonierka dla teściowej?

    Mężczyzna miał okropny wypadek, podczas którego jego męskość zahaczyła o cos i oderwała się od reszty ciała. Lekarz zapewnił go, ze współczesna medycyna może przywrócić mu sprawność, ale ubezpieczenie nie pokryje kosztu operacji, uważając ją za kosmetyczna. Koszt ten wynosiliby 3.500 $ za małego, 6.500 $ za średniego i 14.000 $ za dużego
    . Mężczyzna był pewien, ze chciałby średniego lub dużego, ale lekarz nalegał, by omówił sprawę ze swoja Żoną. Mężczyzna zatelefonował do żony i wyjaśnił jej możliwości wyboru. Gdy lekarz ponownie wszedł do pokoju, zastał pacjenta w stanie kompletnej rozpaczy.
    – Co zatem postanowiliście? – zapytał.
    – Ona wolałaby przebudować kuchnie.

    Siedzi psychiatra na dyżurze – nudno, cicho, wariaci śpią chyba. Nagle
    otwierają się cicho drzwi i wpełza na kolanach człowiek omotany w coś –
    w zębach, na rękach, nogach i jeszcze parę metrów tego za sobą ciągnie…
    Doktor zagaduje: – O… żmijka mała do nas przyszła… Co żmijko, jak ci
    pomóc?
    Czlowieczek bulgocze coś i kiwa przecząco głową.
    – – To może żółwik jesteś? Co? Jesteś małym żółwikiem?
    Człowieczek znów kręci głową…
    – – To może mały robaczek, co się właśnie wykluwa z kokonu?
    W końcu człowiek wypluwa to co ma w zębach:
    – – Panie, co Pan do ch**a z tym robaczkiem! Jestem wasz admin sieciowy,
    kable rozciągam…!

    Pani przedszkolanka pomaga dziecku zalozyc wysokie, zimowe butki.
    Szarpie sie, meczy, ciagnie…
    No, weszly!
    Spocona siedzi na podlodze, dziecko mówi:
    Ale mam buciki odwrotnie…
    Pani patrzy, faktycznie!
    No to je sciagaja, morduja sie, sapia… Uuuf, zeszly!
    Wciagaja je znowu, sapia, ciagna, ale nie chca wejsc… Uuuf, weszly!
    Pani siedzi, dyszy a dziecko mówi:
    Ale to nie moje buciki………..
    Pani niebezpiecznie zwezyly sie oczy.Odczekala i znowu szarpie sie z
    butami… Zeszly!
    Na to dziecko:
    ……..bo to sa buciki mojego brata ale mama kazala mi je nosic.
    Pani zacisnela rece mocno na szafce, odczekala az przestana jej sie
    trzasc, i znowu pomaga dziecku wciagnac buty.
    Wciagaja, wciagaja ….. weszly!.
    No dobrze – mówi wykonczona pani – a gdzie masz rekawiczki?
    W bucikach

    Aga, Szym i Jula

    #1103898

    izys

    Re: Troche takich…

    brakowało juz wątku ze smiechem
    hihi

    Mikołajuś-2,5l,



    #1103899

    natinka

    Re: Troche takich…

    Jak zwykle debesciarskie :)))

    Nati, Kamilka 05.04.04 i Kacper 25.05.06

    #1103901

    kasiex

    Re: Troche takich…

    🙂
    o bucikach juz znalam, ale i tak sie chichram
    🙂

    Kasia, Kuba 01.03 i Borys 06.06

    #1103902

    Anonim

    Re: Troche takich…

    WPADA FACET DO BIBLIOTEKI
    BIBLIOTEKARKA PYTA :
    -czego pan szuka?
    – NITSCHEGO:)

    POZDRAWIAM 🙂 bruni

    #1103903

    porky

    Re: Troche takich…

    LOL

    Juleczka (12.12.04)



    #1103904

    dora

    Re: Troche takich…

    Ten o pani przedszkolance – boski – zwłaszcza, że go wcześniej nie znałam.

    Dorota+Kasia 14.02.03

    #1103905

    gosik

    Re: Troche takich…

    Ten o bombonierce…rewelaaacja

    Gosia

    Moje pisklaki

    Fil & Igo

    #1103906

    paula26

    Re: Troche takich…

    W odpowiedzi na:


    Pani przedszkolanka pomaga dziecku zalozyc wysokie, zimowe butki.
    Szarpie sie, meczy, ciagnie…
    No, weszly!
    Spocona siedzi na podlodze, dziecko mówi:
    Ale mam buciki odwrotnie…
    Pani patrzy, faktycznie!
    No to je sciagaja, morduja sie, sapia… Uuuf, zeszly!
    Wciagaja je znowu, sapia, ciagna, ale nie chca wejsc… Uuuf, weszly!
    Pani siedzi, dyszy a dziecko mówi:
    Ale to nie moje buciki………..
    Pani niebezpiecznie zwezyly sie oczy.Odczekala i znowu szarpie sie z
    butami… Zeszly!
    Na to dziecko:
    ……..bo to sa buciki mojego brata ale mama kazala mi je nosic.
    Pani zacisnela rece mocno na szafce, odczekala az przestana jej sie
    trzasc, i znowu pomaga dziecku wciagnac buty.
    Wciagaja, wciagaja ….. weszly!.
    No dobrze – mówi wykonczona pani – a gdzie masz rekawiczki?
    W bucikach


    zawsze mnie to śmieszy, tak samo jak moją mamę – byłą przedszkolankę

    Paula, Borys i Maksiu

    #1103907

    helenb

    Re: Troche takich…

    Fajne

    Stasiu 14.01.05 i Kasia 27.12.05



    #1103908

    erica

    Re: Troche takich…

    no ten admin to mnei po prostu zabił:))))

    Dawcio 15.10.04

    #1103909

    dorotka1

    Re: Troche takich…

    o bucikach boskie, wlasnie wrocilam z przedszkola 🙂

    Szymon 10.02.03 i Michał 20.06.06



    #1103910

    agat79

    Re: Troche takich…

    Swietne :-))))))

    #1103911

    iwonek

    Re: Troche takich…

    boskie:)

    Ninka 13.01.05

    #1103912

    dorotka1

    a oto co ja dostalam dzis w poczcie

    Przesyłam Ci to, ponieważ to niesamowicie podziałało na mnie.Wszyscy > możemy skorzystać z odrobiny… spokoju!!! Podążając za prostą radą, którą > przeczytałem w gazecie, znalazłem wewnętrzny spokój. > > W artykule napisano: > /”Sposób, aby osiągnąć spokój wewnętrzny, to dokończyć wszystkie rzeczy, > które zacząłeś.”/ > > Więc rozejrzałem się po domu, aby znaleźć rzeczy, które zacząłem i nie > skończyłem… i zanim wyszedłem z domu dzisiaj rano skończyłem butelkę > czerwonego wina, butelkę białego, Bailey’a, Kahlua i Wild Turkey, > Prozac’a, trochę walium, resztę tortu serowego i pudełko czekoladek. Nie > masz pojęcia, jak zajebiście się czułem… > > Wyślij to tym, którzy Twoim zdaniem potrzebują spokoju wewnętrznego…

    no to Wam wysyłam

    Szymon 10.02.03 i Michał 20.06.06

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 16)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close