Trudna sprawa..jak namówić..skłonić..

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 56)
  • Autor
    Wpisy
  • #106208

    maszula

    Mam pytanie do mam, które mają już 2-kę dzieci.
    My mamy synka Aniołka w niebie(urodził się w marcu 2003),
    mamy na ziemi syna 5-latka i córeczkę prawie 3 latkę.
    Bardzo bym chciała mieć jeszcze jedno dziecko, mąż odmawia..ma dużo argumentów..szanuje jego zdanie, ale chęć bycia w ciąży i urodzenia maluszka jest silniejsza niż zdrowy rozsądek.

    Czy są tu mamy, które miały 2-kę i przekonały męża na 3-cie i jak to zrobiłyście? 🙂

    Pozdrowionka,

    #3948477

    achatinka

    Ja do trzeciego dziecka nie przekonywałam męża choć nie chciał.Trzecia córka urodziła się pomimo brania pigułek.Nie chciał z początku,sytuacja była napięta,ale pokochał.I mamy trójkę….



    #3948478

    paszulka

    Nie muszę namawiać. To nasze wspólne marzenie. 🙂

    #3948479

    maszula

    Paszulko,

    prościej jest kiedy to jest wspólne marzenie..gorzej jak tylko jedna osoba o tym marzy..
    Może którejś z was udało się przekonać męża?

    #3948480

    79pyzka

    Zamieszczone przez maszula
    prościej jest kiedy to jest wspólne marzenie..gorzej jak tylko jedna osoba o tym marzy..
    Może którejś z was udało się przekonać męża?

    Maszula! Mój mąż najpierw sam wyskoczył z pytaniem:a może by tak jeszcze jedno dzieciatko.. Ja przemyslałam, nastawiłam się a on nagle, że chyba nie.. Ja oczywiście byłam lekko przybita, ale powiedziałam .. trudno…
    Teraz on sam ciągle wraca do tematu i chyba jest na tak… ja nie namawiam, ale jak jest temat staram sie przypomnieć nam miłe chwile, te pierwsze cudne momenty.
    Może tak zadziałasz? Nic na siłę. Lepiej powolutku, małymi kroczkami i pozytywnie!
    mam nadzieję, że się uda!

    #3948481

    maszula

    Może macie jakieś metody 🙂

    żeby zechciał?Mamy kochane, mądre fajne dzieci..syn ciągle o brata prosi..
    A czas leci..



    #3948482

    jaga

    Zamieszczone przez maszula
    Mam pytanie do mam, które mają już 2-kę dzieci.
    My mamy synka Aniołka w niebie(urodził się w marcu 2003),
    mamy na ziemi syna 5-latka i córeczkę prawie 3 latkę.
    Bardzo bym chciała mieć jeszcze jedno dziecko, mąż odmawia..ma dużo argumentów..szanuje jego zdanie, ale chęć bycia w ciąży i urodzenia maluszka jest silniejsza niż zdrowy rozsądek.

    Czy są tu mamy, które miały 2-kę i przekonały męża na 3-cie i jak to zrobiłyście? 🙂

    Pozdrowionka,

    Widzisz, ja tak miałam z drugim dzieckiem. W sumie namawianie męża trwało ze dwa lata. Ja byłam załamana, żale tu wylewałam. Jakimś cudem któregoś dnia stwierdził, że moze warto spróbować. On chyba musiał do tego dojrzeć. Kiedy okazało się, że Kostek jest chory, kiedy odszedł, stwierdził, że będziemy dalej walczyć. Chyba musiał dojrzeć. Nawet nie chce się poddać, wiedząc, że w naszym przypadku to ogromne ryzyko. W efekcie teraz on podpytuje, kiedy będę gotowa…

    Myślę, że zwyczajnie musisz poczekać, ale nie mozesz dać mężowi zapomnieć o swoich pragnieniach.

    #3948483

    maszula

    Jaga

    Czytałam Twoją historie na forum..
    Współczuję straty synka..co do mojego męża to nie jest tak łatwo..w chwili kiedy urodził się Aleksander z wadą serduszka (a w zasadzie w chwili kiedy zmarł) on stwierdził że nie chcę mieć więcej dzieci..a to było nasze 1-sze dziecko..Bał się że może się powtórzyć,a to jest wada rozwojowa..walczyłam o to żeby mieć dzieci, przekonywałam..nie wiem jak teraz przekonać..

    #3948484

    jaga

    Zamieszczone przez maszula
    Czytałam Twoją historie na forum..
    Współczuję straty synka..co do mojego męża to nie jest tak łatwo..w chwili kiedy urodził się Aleksander z wadą serduszka (a w zasadzie w chwili kiedy zmarł) on stwierdził że nie chcę mieć więcej dzieci..a to było nasze 1-sze dziecko..Bał się że może się powtórzyć,a to jest wada rozwojowa..walczyłam o to żeby mieć dzieci, przekonywałam..nie wiem jak teraz przekonać..

    Rozumiem Twojego męża. Sama przeżywam to samo. Mamy 50 proc. szans na powodzenie. To powoduje mój wielki strach, mimo że jest we mnie ogromne pragnienie dziecka. Mnie mąż nie naciska. Czasem podpyta, jak się czuję, czy na pewno nie chcę spróbować, mówi, że poczeka.

    Może spróbuj wytłumaczyć mężowi, co czujesz. Bo musi wiedzieć, co czujesz. Nie przekonuj Go do niczego. Zwyczajnie porozmawiajcie. Bo jeśli On by się zdecydował tylko dla Ciebie, to też niedobrze. A może On ma rację? Może chce Cię uchronić przed cierpieniem? To wszystko musicie sobie wyjaśnić.

    #3948485

    maszula

    Jaga

    Po Aleksandrze urodziło nam się 2-je zdrowych dzieci.To był tzw.wada rozwojowa, wad genetycznych nie miał Aleksander (kariotyp prawidłowy)..on po prostu chciał by być tylko ze mną..choć teraz dzieci kocha..



    #3948486

    zuzel

    To zależy jakim jest typem człowieka – bardziej ‚rozumowym” czy bardziej „uczuciowym”.
    Jak rozumowym, to zostaje Ci tylko dyskusja na argumenty. Znasz jego argumenty, masz swoje. Jeśli jest coś co da się zmienić czy wynegocjować to działaj (nie wiem jakie konkretnie ma te argumenty).
    A jeśli jest bardziej uczuciowy, to zabierz go do znajomych, którzy mają 3 dzieci i najlepiej niech ich ojciec opowie Twojemu mężowi jak to jest z trójką i co to trzecie dziecko wniosło w ich życie i czemu życie z 3 lepsze jest niż z 2.

    A co do tego, że chciał być tylko z Tobą, choć dzieci teraz też kocha.
    Czy to może nie przez to, że wcześniej nie był za bardzo kochany (np w rodzinnym domu) czy był jednym z gromady dzieci? Gdybyście nie mieli dzieci, Twój świat kręciłby się wokół niego i wreszcie byłby dla kogoś najważniejszy. Może obawiał się, że jak pojawią się dzieci, to Twoja uwaga w części przeniesie się na nie (a może i cała) i on znów przestanie być zauważany i ważny dla kogoś?
    Dlatego dzieci kocha, ale nie chce kolejnego, bo teraz swój czas dzielisz na 2 dzieci i jego, a tak będziesz dzielić na 3 dzieci i jego.
    Tak mi się nasunęło tylko. Może błądzę 🙂

    #3948487

    olusia

    U nas jest odwrotna sytuacja. To m chciałby za jakiś czas trzeciego malucha a ja jestem na nie…



    #3948488

    maszula

    Zuzelka i Olusia,dzięki za odpowiedź..

    mąż nie jest z rodziny wielodzietnej-ma tylko starszego brata.On jest mało rozmowny..ciężko będzie go przekonać..chodzi o to że z niektórych rzeczy trzeba będzie zrezygnować..a dwójka dzieci i trójka to jednak chyba jest różnica..Jego martwią (mnie z resztą też) sprawy mieszkania,samochodu itd..

    #3948489

    paszulka

    Panów zazwyczaj martwią praktyczne sprawy.
    Ilu pokojowe macie mieszkanie i jak duży samochód.
    My mając trzy koty i psa już przy dwójce musieliśmy zmienić na vana auto.
    Ledwie ciągniemy z kredytem ale auto będzie oki jak trzecie dziecko się pojawi.
    Jeśli chodzi o mieszkanie to na pewno pokój będzie wspólny dla dwójki. Jaki układ to jeszcze zależy od różnicy wieku pomiędzy drugim a trzecim i płcią trzeciego.
    Musisz dokładnie przeanalizować Waszą sytuację. Przeliczyć ile co kosztuje, gdzie można zaoszczędzić, jak przemeblować mieszkanie, aby trzecie dziecko było mniej skomplikowaną wizją. 🙂
    Ja jestem specjalistką w takim „kombinowaniu” 😉

    #3948490

    jaga

    Paszula, a jakby były bliźniaki? :Hyhy:

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 56)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close