Wszystko na nie

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 24)
  • Autor
    Wpisy
  • #86020

    gabrycha

    Dziewczyny,ja chyba niedługo zwariuję! Chyba weszliśmy w ten „słynny” bunt dwulatka:(
    Jak sobie z tym radzicie bo mi już brak cierpliwości:(
    Wrzaski,krzyki,piski,rzucanie sie na ziemię tupanie wszystko to jest u nas na porząku dziennym:( Wszystko jest na nie.Jak cos do niego mówimy to potrafi drzeć się na całe gardło żeby tylko nie słyszeć tego co do niego mówimy.I tak potrafi być cały dzień:(((Kocham go całym srcem,ale czasami mam już dość:(
    Wiem,ze to pewnie minie,ale uwierzcie mi,ze czasami to nie mamjuż kiedy tak mi się wyrywa na spacerach,krzyczy i się drze.Generalnie przeczekuję,ale poprostu psychicznie juz czasem wysiadam.Mam wrażenie,że jestem złą mamą i nie daję z siebie wszystkiego:(Długo moglabym tak pisać.Mam nadzieję,ze podzielicie się ze mną swoimi doświadczeniami zwiazanymi właśnie z buntem dwulatka.

    Pozdrawiam
    Dorota i Antoś(24.03.2005)

    #1313528

    chilli

    Re: Wszystko na nie

    W odpowiedzi na:


    Jak cos do niego mówimy to potrafi drzeć się na całe gardło żeby tylko nie słyszeć tego co do niego mówimy[/cytat[

    to nie mowilam tylko szeptalam i wynosilam do drugiego pokoju i mowilam zeby wrocila jak sie uspokoi

    generalnie olewalam wszystko – jak zaczybnala byc agresywna to wynosilam do sypialni – niech sie tam drze do woli.

    kusiolson



    #1313529

    morena

    Re: Wszystko na nie

    u nas nie jest (na razie) tak drastycznie, ale robię tak, jak szpilki pisze – olewam histerię, nie dyskutuję, wychodzę do innego pomieszczenia lub zanoszę do sypialni na łóżko i przekazuję tylko jedną informację: „przyjdź do mnie, jak się uspokoisz”. Zawsze działa i to szybko.

    Asia + Hania 19 m-cy + synek 37 tc

    #1313530

    gabrycha

    Re: Wszystko na nie

    Kurcze,robiłam tak ale on zawsze leci za nami z krzykiem to ja go tam z powrotem,ale to nie działa:(To co radzisz żeby tak aż do skutku go tam zanosić?

    Śliczny maluszek Ci sie urodził:)

    Dorota i Antoś(24.03.2005)

    #1313531

    ahimsa

    Re: Wszystko na nie

    Chyba tylko przeczekać:(
    Ja czekam bo mamy drugą fazę buntu. I dochodzą do tego zęby.

    Mat 2,4l. i lipcowy chłopczyk

    #1313532

    chilli

    Re: Wszystko na nie

    ja do skutku nosziłam, jak za trzecim razem nie trafiało to zamykałam drzwi za soba. teraz jak cos zmaluje to sama idzie do sypialni. (i zamyka za soba drziw hyhy i wyje, uspokaja sie, przychodzi i przeprasza)

    kusiolson



    #1313533

    klucha

    Re: Wszystko na nie

    moja leżała u mych stóp i ryczała w celu wymuszenia, sprzeciwu

    Izka i 4 latka

    #1313534

    Anonim

    Re: Wszystko na nie

    jakbym Nine widziała – teraz znacznie szybciej odpuszcza

    Monika i
    Nina (3 l.)

    #1313535

    gabrycha

    Re: Wszystko na nie

    No właśnie u nas też zęby.Do tej pory miał ich mało to teraz ruszyły mu wszystkie jednocześnie:(((

    Dorota i Antoś(24.03.2005)

    #1313536

    gabrycha

    Re: Wszystko na nie

    i chyba ja nie mam wyboru,może to coś da.

    Dorota i ANtoś(24.03.2005)



    #1313537

    fresz

    Re: Wszystko na nie

    Chyba każdy musi przejść przez ta fazę buntu, najważniejsze to nie ustępowac i nie dac się zwariować. Wiem, wiem…łatwo mówić trudniej zrobić…


    A & K & M

    #1313538

    aneta

    Re: Wszystko na nie

    Ja mówię mu cicho i spokojnie, że jak ma ochotę pokrzyczeć, to niech wyjdzie do innego pokoju, bo ja nie mam ochoty tego słuchać . Czasem wychodzi, a czasem zostaje i mówi, że już nie będzie krzyczeć .
    Ale trochę nam to zajęło. Wcześniej też wynosiłam ręcznie

    i Kuba (marzec 2007)



    #1313539

    kantalupa

    Re: Wszystko na nie

    Witaj w klubie.
    Polecam serdecznie nie zwracanie uwagi. Wyniesienie do drugiego pokoju. Do skutku. Spokojnie i bez emocji. Sadzam Adacha w kacie w przedpokoju (to nasze miejsce na uspokajanie sie) i kaze wrocic dopiero, kiedy bedzie spokojny.
    Adachowi do galerii spazmatycznych zachowan mozna dopisac bicie mlodszego brata. Naprawde chce sie go z atakie numery trzepnac, bo Alek to malenstwo, ale staram sie zachowac zimna krew, przytulic malego i wyniesc duzego z pokoju.
    Chyba tylko przeczekanie i stalowe nerwy moga nam pomoc.

    Adam i Alek;)

    #1313540

    iwonek

    Re: Wszystko na nie

    ja też w takich sytuacjach stosuję zasadę nie zwracania uwagi. wyprowadzam do pokoju i każę się uspokoić, wypłakać, wydrzeć.

    #1313541

    ika

    Re: Wszystko na nie

    Oooooooooooooo
    jaki cudny Leoś! Ja chcę więcej zobaczyć!!!

    ika+

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 24)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close