wyciek wód płodowych – ratunku!

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 15)
  • Autor
    Wpisy
  • #64923

    merveille

    Jestem w 27 tc i od jakiegos czasu niepokoi mnie fakt, ze coś ze mnie cieknie. Wkładkę muszę wymieniać co kika godzin a w nocy czasami robię mokre plamy na prześcieradle. To jest taka lekkożółtawa bardzo wodnista bezwonna wydzielina. Niedawno robiłam posiew i bakteriologicznie jest czyściutko. No i wpadłam w panikę, że to wyciek wód płodowych. Czy to możliwe?

    #825505

    aruga

    Re: wyciek wód płodowych – ratunku!

    Możliwe to jest na każdym etapie ciąży.
    To Ty nie czekaj tylko pędęm do szpitala to sprawdzić!!!



    #825506

    merveille

    Re: u mnie podobnie

    umówiłam się na jutro. Moja pani gin jest bardzo w porządku i nigdy nie bagatelizuje moich obaw. Ostatnie USG miałam miesiąc temu i ilość wód była ok, ale wtedy nie miałam takich objawów. Tak więc zobacze co powie i dam znać. wyczytałam gdzieś, ze można kupić testery do sprawdzania, czy to wydzielina „zwykła”, czy wody płodowe, ale ja poczekam na werdykt gina.
    A co do badania samego jako takiego, to ja od początku mam badanie dopochwowe i zewnetrzne. jedynie co do USG ustaliłysmy, ze robimy w rozsądnych odstępach czasu, żeby bobasa niepotrzebnie nie stresować. A posiew robiłam, bo na początku ciąży miałam spore upławy i trzeba było wykluczyć bakterie jako przyczynę.
    pozdrawiam

    #825507

    kra

    Re: u mnie podobnie

    Bardzo to dziwne… Mnie na każdej wizycie bada wewnętrznie. Do samego porodu (tak było w pierwszej ciąży).
    A teraz do założycielki wątku:
    Za bardzo nie pomogę, ale nasuwa mi się takie spostrzeżenie: wody płodowe są ciepłe… Nie wiem tylko czy przy powolnym wycieku rzeczywiście się to czuje. Mnie pęcherz płodowy przebijano i aż się zdziwiłam, jakie to gorące…

    Kra, Wiktorek (19.11.2003) i * (10.08.2005)

    #825508

    marchewkowa

    Re: u mnie podobnie

    też mam taką wodnistą wydzielinę, lekarz stwierdził że to z powodu infekcji pochwy, przepisał jakieś tabletki dopochwowe i kazał zrobić posiew moczu, bo ostatnio wyszły mi jakieś bakterie w moczu i chce sprawdzić czy to od pochwy czy układ moczowy jest zakażony.
    posiew to takie badanie z siuśków czy innych wydzielin że „rozsiewa” się materiał do badań na płytce z pozywką dla bakterii i hoduje to w ciepełku a potem liczy ile koloni bakteryjnych wyrosło (liczy sie kropki na płytce) a potem ze skomplikowanych obliczeń wylicza się ile masz bakteri w siuśkach (czy czymś tam innym), z tego co wiem to poniżej miliona w norma.
    a badanie dopochwowe miałam przez całą ciążę, dopiero miesiąc temu lekarz nie chciał już przeszkadzać maluszkowi i bada tylko przez brzuch.
    pozdrawiam
    marchewkowa

    #825509

    kate73

    Re: u mnie podobnie

    Nie wiem tego z autopsji, ale gdzieś czytałam, że wody płodowe wyciekają głównie w pozycji leżącej. W pozycji stojącej główka dziecka (lub dziecko wogóle?) działa jak korek i wtedy wody nie wyciekają.
    Ale też wydaje mi się, że problem należy bezwzględnie skonsultować z kompetentnym ginekologiem.

    POwodzenia i pomyślnego dotrwania do końca ciąży!



    #825510

    aruga

    Re: u mnie podobnie

    Ja chodzę do przychodni i mnie ginka za każdym razem bada dopochwowo – chodzi głównie o to żeby stwierdzić czy nie ma rozwarcia.
    Zgodzę się, że przy stanie zapalnym może być wodnista wydzielina i Ty pewnie dlatego ją masz, ale jak była sprawdzana czytość i nic nie wyszło, to trochę dziwne i lepiej to sprawdzić.

    #825511

    aruga

    Re: u mnie podobnie

    To Ty nie zrozumiałaś – chodziło mi o to, że Merveille miała sprawdzaną czystość więc dziwna jest ta wydzielina.
    A Ty piszesz, że masz stan zapalny, więc może ta wydzielina od tego. A ja wcale nie wykluczam, że coś jest nie tak i jak najbardziej lekarz powinien Cię zbadać dokładnie.
    Masz rację, zażądaj tego.

    #825512

    sisi27

    Re: wyciek wód płodowych – ratunku!

    Hej
    Moja położna jeszcze przed pierwszym porodem na moje pytanie jak rozpoznam, że np. sączą mi się wody odpowiedziała że mają one zapach „spermowy”. Może brzmi to dziwnie ale jest to prawda. Jak tylko zaczęły mi się w domu sączyć wody po zapachu rozpoznałam, że to właśnie to. Myślę więc, że u ciebie to jednak nie to ale najlepiej zrobisz jak podjedziesz do gina i tam położna sprawdzi. Będziesz przynajmniej spokojniejsza. Ostrzegam bo jeśli byłyby to jednak sączące się wody to jak najszybciej do szpitala !!!

    Sylwia+Mimi(23.10.2003) +?(11.2005)

    #825513

    edycia25

    Re: wyciek wód płodowych – ratunku!

    Ja również radze skorzystać z pomocy lekarza.
    W aptekach dostępne sa testy do sprawdzenia wycieku wód płodowych ( kosztuja chyba 30, 40 zł) w postaci takiej specjalnej podpaski, ktora zmienia kolor kiedy nastąpi wyciek .

    zycze zeby wszystko sie wyjasniło i pozdrawiam

    Edycia25 i Klaudia:



    #825514

    kra

    Re: ciepło

    Do czwartku już niedaleko, ale jeśli podejrzewasz, że to wody, to radziłabym pójść do szpitala już dzisiaj. Sprawdzą, a jeśli okaże się, że to nie to, to wypuszczą do domu. Jeśli przez długi czas po pęknięciu pęcherza (czyli odejściu wód) nie zaczyna się poród, to grozi to dziecku jakimiś zakażeniami, z tego co wiem, wiće lepiej to sprawdzić jak najszybciej.
    Swoją drogą możesz też kupić papierek lakmusowy i sobie sama „Zbadać” ten płyn. Po zetknięciu z wodami zabarwie się na niebiesko. Ale tu niestety mogą być zmyłki, bo jeśli to jakieś zakażenie, to też może być ten sam kolor.
    Może jednak pójdź do lekarza…
    A dlaczego masz gorące krocze, to ja na prawdę nie wiem. To z wodami chyba nie ma nic wspólnego… Może to jakieś zakażenie? Sama nie wiem.

    Kra, Wiktorek (19.11.2003) i * (10.08.2005)

    #825515

    merveille

    Re: wyciek wód płodowych – ratunku!

    wracam od gina zdecydowwanie uspokojona. położna „potraktowała” mnie jakimiś papierkami no i okazało się, że to nie są wody. UFF!!! Mam zrobić jeszcze raz posiew i zobaczymy, czy to hormony, czy bakterie. Dziękuje Wam za rady i wsparcie!
    Pozdrawiam
    merveille



    #825516

    sylwek1111

    Re: wyciek wód płodowych – ratunku!

    tak lezalam z dziewczynami w szpitalu i jedna miala wyciek w 29 tyg i objawy identyczne. pielegniarki sprawdzaly to paskami ph i jak pasek byl granatowy czyli zasadowy to to wody i wtedy sie lazy w szpitalu i nawet do toalety nie wolno wstac. Robily wszystko zeby podtrzymac jak najdluzej zeby dzidzie rosly. jak wody plyna to tez caly czas sprawdzali im czy nie ma zakazenia bo to dla matki grozne.

    #825517

    sylwek1111

    Re: wyciek wód płodowych – ratunku!

    tak lezalam z dziewczynami w szpitalu i jedna miala wyciek w 29 tyg i objawy identyczne. pielegniarki sprawdzaly to paskami ph i jak pasek byl granatowy czyli zasadowy to to wody i wtedy sie lazy w szpitalu i nawet do toalety nie wolno wstac. Robily wszystko zeby podtrzymac jak najdluzej zeby dzidzie rosly. jak wody plyna to tez caly czas sprawdzali im czy nie ma zakazenia bo to dla matki grozne.

    #825518

    uaiza

    Re: wyciek wód płodowych – ratunku!

    Ja, jakieś 2 tyg. temu, miałam też stracha, że mi wody popłynęły, bo obudziłam się o drugiej w nocy na bardzo mokrym prześcieradle. Złapaliśmy z mężem za książkę i przeczytaliśmy, że wody mają słodkawy zapach i tak też było z tą wydzieliną. Tym bardziej się bałam, bo wieczorem się trochę z mężem poprzytulaliśmy i mieliśmy stracha, że naruszyliśmy pęcherz. Już mieliśmy jechać na pogotowie, ale najpierw zadzwoniliśmy na ginekologię i lekarz dyżurny powiedział, że od piątego miesiąca mogą się takie rzeczy zdarzać (tym bardziej po seksie) i dopóki nie ma skurczy i nic nie boli, nie trzeba panikować. Wróciliśmy więc do łózia i tylko co jakiś czas kontrolowałam, czy nic nie płynie, ale do tej pory jest wszystko OK.

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 15)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close