za chiny nie moge urodzic!

Postów wyświetlanych: 8 - od 1 do 8 (wszystkich: 8)
  • Autor
    Wpisy
  • #38604

    asdfg

    Jestem zalamana.Moj termin dawno minal i jutro mam sie stawic w szpitalu.Wstepnie na ogledzinach a pozniej wywolywaniu porodu. Wczoraj wyprobowalam juz wszystkie domowe sposoby – rano dlugi spacer, mocna kawa, lyzka oleju rycynowego, sex z mezulkiem, zimna kapiel, kieliszek wina i herbatka malinowa. Owszem zaczal bolec mnie brzuch i bolal pol nocy ale nie wiem czy to byly jakies skurcze czy tylko reakcja mojego zoladka na ten olejek albo skret kiszek. Nie czulam ze jakis skurcz przychodzi czy odchodzi tylko czulam takie bole w dole brzucha (nawet jak przy okresie) ale bolalo non stop. Nie moglam w tym znalezc jakiejs powtarzalnosci.Skonczylo sie na tym ze usnelam a gdy sie obudzilam dzis rano to nic mi nie jest. Dziewczyny prosze napiszcie co mam zrobic bo czuje ze niedlugo oszaleje. Nie chce miec tej kroplowki z oksytocyny na wywolanie bo sie naczylalam ze po niej to juz jest jazda bez trzymanki. Zawsze mialam nadzieje ze urodze sama z siebie, normalnie, ze zacznie sie domu, ze bedziemy z mezem poczatki przezywac przytuleni w domowych pieleszach a tu czar minal. Jutro szpital, ciezka atmosfera i wszystko takie jakies na sile. Moze dac mojej corce spokoj i jeszcze jutro tam nie jechac.Przeciez kiedys sie wkoncu urodzi.Dlaczego chca ja wyciagac na sile (uzasadnienie lekarza jest takie ze jest juz dojrzala, wszystko z nia jest wporzadku i nie wiadomo dlaczego jeszcze tam siedzi).A moze znacie jeszcze inne sposoby wywolywania? Albo ktoras z Was byla w podobnej sytuacji i moze mi cos podpowiedziec. dzieki za pomoc.Pozdrawiam

    #504264

    anet

    Re: za chiny nie moge urodzic!

    a dlaczego boisz sie oksytocyny???
    wiesz ja dostalam kroplowke z oksytocyny przy I porodzie i uwazam ze to super sprawa – na mnie podzialala super tj za 2 godz urodzilam Agniesie — moze u Ciebie tez tak bedzie, oczywiscie zycze porodu samego z siebie

    Aneta + Agniesia (7.07.02) + Adrianek(3.01.04)



    #504265

    alak

    Re: za chiny nie moge urodzic!

    Kiedy mijał już trzeci dzień po terminie, ja już nie mogłam wytrzymać!Chciałam jak najszybciej, no i tradycyjnie zabrałam się za mycie okien i wieszanie firanek. Wieczorem poleciały wody, szybko do szpitala. Skórczy nie było, dostałam trzy zastrzyki wit. B1 na wywołanie – bolące, ale to nic w porównaiu z następstwami.
    No Urodziłam, dnia następnego w moje urodziny – tak to sobie wykombinowałam 🙂
    Trzymam kciuki

    Alicja,Maja (09.09.03)

    #504266

    oliweczka

    Re: za chiny nie moge urodzic!

    Ja Ci proponuje nie jedna, a dwie lyzki oleju rycynowego U mnie zadzialal zaskakujaco. Wypilam te dwie nieszczesne lyzki o godz. 15. i czekalam. Skurcze zaczely sie dopiero okolo 18.30 – nieregularne i malo bolesne. Tak dotrwalam do 21, kiedy to momentalnie nasilily sie co 3 min. Urodzilam w ciagu 1,5 godz.
    A moze te skurcze i ten bol, ktory czulas, to jakis znaki, ze dzisiaj cos sie zacznie?…
    Powodzenia i daj znac jak poszlo!

    Ania i Natunia (12.01.04)

    #504267

    anial

    Re: za chiny nie moge urodzic!

    W moim przypadku kroplówka nic nie pomogła i miałam cc.
    Może zwróć uwagę na to czy twoje dziecko przypadkiem nie jest duże (badanie USG). W moim przypadku mimo że biodra miam w standardowych wymiarach okazało się że dzidziuś jest za duży i nie może osadzić się w kanale rodnym. I żadna wit. B1 ani oksytocyna nie pomogła.

    Powodzenia

    #504268

    ali21

    Re: za chiny nie moge urodzic!

    czuje niesamowita bliskosc z Toba poniewaz jutro tez mam sie zglosic do szpita gdyz termin mi minal 25 stycznia, a lekarz kazal mi sie zglosic tydzien po terminie! w niedziele nie chcialam isc, wiec idziemy jutro! probowalam wszystkiego biegania po schodach, mycia podlog, sex byl 3 razy, posprzatalam lazienke lacznie z szorowaniem kafelek i wanny i nic…… i dzis ostatecznosc mowie wypije dwie lyzki oleju rycynowego, wszyscy mi mowili ze to na 100 % podziala to byla moja ostatnia deska ratunku! wypilam dwie lychy o 11.30 rano! o 17 mnie przeczyscilo rowno! i koniec juz po 22.30 a tu zadnych skurczow nie ma! jestem zalamana! A oksytocyny nie chce! naprawde! studiuje medycyne i jestem przeciwniczka! chociaz jak bedzie to ostatecznosc to trudno! zawsze mi sie marzyl porod naturalny! ze wody mi odejda w domku! a tu nic! powodzenia!!!!!!! trzymam kciuki! jak widzisz nie moge spac! daj znac jak cos sie ruszy! ucalowania!



    #504269

    bib

    Re: za chiny nie moge urodzic!

    Witam. Zycze duzo cierpliwosci. Ja urodzilam 16 dni po terminie powiedzmy ze mialam wywolywany porod ale nie kroplowka czy zastrzykami tylko lekarzzrobil mi odwracanie biegunu. Nie wiem dokladnie co to jest ale mozesz zapytac swojego lekarza, u mnie odnioslo skutek.Po okolo 6 godzinach dostalam pierwszych skurczy a i porod odbyl sie bez zbednego przyspieszenia. Caluje goraco 🙂

    Bib i Adam 18.09.2003r.

    #504270

    dorota27

    Re: za chiny nie moge urodzic!

    zacznij masowac sutki..u mnie podzialalo…
    i troche sexu tez nie zaszkodzi///..

    claudia.. 8 miechow;)))

Postów wyświetlanych: 8 - od 1 do 8 (wszystkich: 8)


Forum ‘Wszystko o porodzie’ jest zamknięte dla nowych tematów i odpowiedzi.

Close