Zeszyt do korespondencji.

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 95)
  • Autor
    Wpisy
  • #105473

    beamama

    Funkcjonuje u Was takowe coś?
    Ogólnie pomysł dobry, wymiana informacji między rodzicem a wychowawcą.
    Tylko mam jakieś takie „ale” (może zupełnie niepotrzebnie, naprostujcie mnie) do umieszczania w tym zeszycie WSZYSTKICH danych dziecka.
    Adres, data i miejsce urodzenia, nawet Pesel i telefony do rodziców:Niepewny:

    Dziecko to nosi co dzień do szkoły, zdarzyć się może, że zgubi, różnie można takie dane wykorzystać….
    Co myślicie? :Niepewny:

    #3795146

    wyki

    U nas funkcjonuje i jest wklejony do dzienniczka. Nie ma tam informacji bardzo osobistych – w dzienniczku była taka strona na dane osobowe ale okrojone i ona została przez wychowawczynię wycięta. Dla własnego spokoju iza ma wpisane numery telefonów do nas i to wszystko.



    #3795147

    frida

    nie bardzo rozumiem po co PESEL, adres, data i miejsce urodzenia…
    może zapytaj na zebraniu…

    telefony do rodziców są jak najbardziej ok (imo)
    my mamy je wpisane w dzienniczku
    a wymiana informacji z panią odbywa się drogą mailową…

    #3795148

    beamama

    Zamieszczone przez wyki
    na dane osobowe ale okrojone i ona została przez wychowawczynię wycięta.

    Ano właśnie…..
    Jakoś nikt się tego na zebraniu nie czepiał…..Ale ja się chyba czepnę 😉

    Telefony do nas Antek dawno zna na pamięć w razie „w” :Cwaniak:

    #3795149

    kas

    U nas jest. Jeszcze nie wpisałam tam danych, ale zamierzam tam umieścić nasze numery telefonów. Realnie nic więcej nie jest potrzebne.
    Dzienniczka nie ma

    #3795150

    pink

    u nas tez dzienniczka nie ma i jest takowy zeszyt i nie wiem jakie mają być w nim informacje zawarte bo zebrania jeszcze nie było a Pani nie mówiła dokładnie prosiła o zeszyt więc mamy taki mały wielkości dzienniczka, z naklejoną naklejką na okładce imie nazwisko klasa i tyle w środku nic nie pisałam, telefony do rodziców Pani zapisała w dzienniku



    #3795151

    lawinia

    u nas zeszyt korespondencji jest ale bez danych, na początku wypełnialiśmy karty z danymi także wychowawczyni ma namiary na rodziców
    Niko ma „wbity” do głowy mój numer telefonu w razie pilnej potrzeby.
    Zamiast zeszytu korespondencji wolałabym inną formę kontaktu. W przedszkolu był kontakt z nauczycielem pocztą e-mailową i przez GG a w szatni na stałe leżał zeszyt do różnego rodzaju wpisów rodzic- nauczyciel i na odwrót i rodzic-rodzic. Niestety teraz w szkole nie zawsze są możliwości.

    #3795152

    elza29

    u nas takze funkcjonuje taki zeszyt, na pierwszej stronie mialam wpisac imiona, nazwizka nr tel rodzicow. Date, miejsce urodzenia dziecka no i pesel. Male prawdopOdobiehnstwo ze zgubi ten zeszyt bo nie biega jeszcze po szkole, wszedzie jest przekazywana z rak do rak a jesli nawet by zaginal to co komu z jej pesela?:Hmmm…: Mysle ze to na wypadek jakiegos wypadku :Hmmm…: niestety z doswiadczenia wiem ze w takich sytuacjach gdy dziecie np zostanie potracoce przez samochodu to jest w takim szoku ze nie poda nikomu nazwiska nie mowiac o nr tel do rodzicow…

    #3795153

    corel

    U nas dokładnie taki zeszyt funkcjonuje od zeszłego roku, ale ze wzgledu na ochrone danych osobowych w tym roku nie zamieszczamy tak dokladnych danych jak rok temu – jedynie imie i nazwisko dziecka oraz wzór podpisu rodziców,
    dane osobiste na osobnym formularzu jedynie do wglądu wychowawczyni,
    pozdrawiam.

    #3795154

    Anonim

    Zamieszczone przez beamama
    Funkcjonuje u Was takowe coś?
    Ogólnie pomysł dobry, wymiana informacji między rodzicem a wychowawcą.
    Tylko mam jakieś takie „ale” (może zupełnie niepotrzebnie, naprostujcie mnie) do umieszczania w tym zeszycie WSZYSTKICH danych dziecka.
    Adres, data i miejsce urodzenia, nawet Pesel i telefony do rodziców:Niepewny:

    Dziecko to nosi co dzień do szkoły, zdarzyć się może, że zgubi, różnie można takie dane wykorzystać….
    Co myślicie? :Niepewny:

    Funkcjonuje.
    2 lata były nasze wszystkie dane – wszystko było zarabiście.
    W tym roku w związku na cholerną ochronę danych osobowych ktorą mam głeboko w dupsku w zeszycie nie ma zadnych moich danych……

    wczoraj:
    dziecko zostalo oddane przez wychowawczynię do pani od tancow, zle sie czul, poszedl do pielegniarki, otrzymal jakies (*&&^^%%$%$#$#$#%$) leki!!!! (mowil ze czerwona tabletke i rozowy syrop – oczywiscie nie zastanowila sie ze trzeba zadzwonic i spytac czy on ie jest uczulony) Siedzial 2 bite godziny na tancach choc moglam go odebrac i isc z nim do lekarza.
    Nie otrzymalam:
    – informacji ze dziecko źle sie czuje (nie bylo mojego telefonu w zeszycie)
    – informacji jakie leki zostaly podane mojemu dziecku (jw)
    – moje dziecko zostale wypuszczone SAMO ze szkoly, pomimo ze dziecka z goraczka nie wolno im samym wypuszczac ze szkoly
    – pielgniarka nie raczyla pofatygowac dupska do sekretariatu (drzwi obok) zeby pobrac dane dziecka w tym moj telefon i zadzwonic.

    W czwartek zebranie…….
    Się będzie dzialo…….

    Wychowawczyni o incydencie zawidomiona…juz do mnie dzwonila – pielegniarka juz byla dzis na dywaniku u dyrektorki.

    Jestem PRZECIW niewpisywaniu danych do zeszytu korespondencji.
    Podstawowe dane takie jak numery kontaktowe do rodzicow, imie i nazwisko rodzica dziecko powinno miec wpisane.



    #3795155

    Anonim

    Zamieszczone przez Elza27
    niestety z doswiadczenia wiem ze w takich sytuacjach gdy dziecie np zostanie potracoce przez samochodu to jest w takim szoku ze nie poda nikomu nazwiska nie mowiac o nr tel do rodzicow…

    Nie potrzebne potrącenie 🙁
    Moj wczoraj mial taka temperature, ze nie pamietal jak ma nazwisko….a co tu o telefonie do rodzica mowic 🙁

    #3795156

    lilavati

    Mamy dzienniczek (zeszyt A5) do bieżącego przekazywania informacji – dane szczegółowe zostały zebrane bezposrednio przez nauczycielkę – liczę na to, ze będzie miejsca z naszymi danymi lepiej strzegła niz 6-latek dzienniczka ucznia



    #3795157

    lea

    Zamieszczone przez beamama
    Funkcjonuje u Was takowe coś?
    Ogólnie pomysł dobry, wymiana informacji między rodzicem a wychowawcą.
    Tylko mam jakieś takie „ale” (może zupełnie niepotrzebnie, naprostujcie mnie) do umieszczania w tym zeszycie WSZYSTKICH danych dziecka.
    Adres, data i miejsce urodzenia, nawet Pesel i telefony do rodziców:Niepewny:

    Dziecko to nosi co dzień do szkoły, zdarzyć się może, że zgubi, różnie można takie dane wykorzystać….
    Co myślicie? :Niepewny:

    U nas jest identycznie.

    Dodam, że od tego roku numery PESEL są wymagane w dokumentacji i wpisujemy je nawet do dziennika lekcyjnego (nie wiem, po co, przecież mamy je w szkole w arkuszach ocen).

    #3795158

    lea

    Zamieszczone przez Mamrotka
    Funkcjonuje.
    2 lata były nasze wszystkie dane – wszystko było zarabiście.
    W tym roku w związku na cholerną ochronę danych osobowych ktorą mam głeboko w dupsku w zeszycie nie ma zadnych moich danych……

    wczoraj:
    dziecko zostalo oddane przez wychowawczynię do pani od tancow, zle sie czul, poszedl do pielegniarki, otrzymal jakies (*&&^^%%$%$#$#$#%$) leki!!!! (mowil ze czerwona tabletke i rozowy syrop – oczywiscie nie zastanowila sie ze trzeba zadzwonic i spytac czy on ie jest uczulony) Siedzial 2 bite godziny na tancach choc moglam go odebrac i isc z nim do lekarza.
    Nie otrzymalam:
    – informacji ze dziecko źle sie czuje (nie bylo mojego telefonu w zeszycie)
    – informacji jakie leki zostaly podane mojemu dziecku (jw)
    – moje dziecko zostale wypuszczone SAMO ze szkoly, pomimo ze dziecka z goraczka nie wolno im samym wypuszczac ze szkoly
    – pielgniarka nie raczyla pofatygowac dupska do sekretariatu (drzwi obok) zeby pobrac dane dziecka w tym moj telefon i zadzwonic.

    W czwartek zebranie…….
    Się będzie dzialo…….

    Wychowawczyni o incydencie zawidomiona…juz do mnie dzwonila – pielegniarka juz byla dzis na dywaniku u dyrektorki.

    Jestem PRZECIW niewpisywaniu danych do zeszytu korespondencji.
    Podstawowe dane takie jak numery kontaktowe do rodzicow, imie i nazwisko rodzica dziecko powinno miec wpisane.

    Przykra sprawa z ta pielęgniarką. Tak przykładam to do niemal dorosłej, bo gimnazjalnej miary, i u nas nie do pomyślenia jest samodzielne wypuszczenie do domu chorego dziecka…

    Co do ochrony danych osobowych.
    Ja nie bardzo w ogóle rozumiem logikę niektórych przepisów, chroni się te dane aż do bólu czasami, a potem przychodzi czas sprawdzianu w 6. klasie czy egzaminu gimnazjalnego i tam jest wymóg, by na drzwiach sal wywiesić dane ucznia (daty urodzenia, informacje o dysleksji…).

    #3795159

    elza29

    Zamieszczone przez ania_st
    Mamy dzienniczek (zeszyt A5) do bieżącego przekazywania informacji – dane szczegółowe zostały zebrane bezposrednio przez nauczycielkę – liczę na to, ze będzie miejsca z naszymi danymi lepiej strzegła niz 6-latek dzienniczka ucznia

    Napewno beda lepiej strzezone tylko po co :Hmmm…: dzieci bywaja pod opieka innych nauczycieli. Sa na zajeciach dodatkowych badz na swietlicy ciezko wszystkim rozdawac swoje dane kontaktowe, informacje o alergiach itd. Łatwiej gdy dziecko ma zawsze w tornistrze taki informator, jaki uzytek moze ktos zrobic z pesela dziecka??

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 95)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close