alarm bombowy….

2 godziny temu do mojego marketu przyjechali policjanci za sekund pięć byli strażacy a za nimi pogotowie, trzeba było ewakuować sklep… koszmar… jakiś gówniarz zadzwonił na policję, że mamy bombę…. marzliśmy prze prawie 2 godziny na parkingu…. a miał być normalny piątkowy wieczór… szlag by to, zdenerwowałam się tylko….

Pozdrówki 🙂

7 odpowiedzi na pytanie: alarm bombowy….

gevalia20062011-05-06 21:12:09

to nie ciekawe zakończenie dnia ,,,

jak złapią gówniarza to nie będzie mu do śmiechu ! pokryje koszty przyjazdu wszystkich służb 🙂

superbasiek2011-05-06 21:13:57

mam nadzieję,… powinien ponieść również koszty zamknięcia marketu przed czasem…. no i w…dol mu się należy, tak proforma….

Pozdrówki 🙂

gevalia20062011-05-06 21:16:15

Zamieszczone przez SuperBasiek:mam nadzieję,… powinien ponieść również koszty zamknięcia marketu przed czasem…. no i w…dol mu się należy, tak proforma….

Pozdrówki 🙂

kwestia czasu i namierzą gówniarza !

jak nieletni to rodzice muszą pokryć koszty ….. współczuję im

superbasiek2011-05-06 21:18:04

a ja nie współczuję, … bo jakby dobrze wychowywali to nie przyszłoby mu do głowy takie numery odstawiać, a tak będą musieli ponieść konsekwencje niejako własnych czynów….

rea2011-05-06 21:28:04

Też przeżyłam coś takiego. Pracowałam w sklepie w centrum Wa-wy. Był alarm bombowy. Zamknęli całą galerię, metro Centrum i pół Marszałkowskiej.
Typek pewnie do końca życia się nie wypłaci za wszystkie służby wezwane do alarmu, w tym antyterrorystów.

vieshack2011-05-06 22:07:59

mój mąż pracował w dużej kawiarnii w galerii handlowej i też raz był alarm bombowy….
musieli w sekundę pochować lody żeby się nie roztopiły, spakować kasę i ewakuować się na parking, gdzie marzli kilka godzin (bo to zima była)

monikachorzow2011-05-07 10:36:33

Zamieszczone przez SuperBasiek:2 godziny temu do mojego marketu przyjechali policjanci za sekund pięć byli strażacy a za nimi pogotowie, trzeba było ewakuować sklep… koszmar… jakiś gówniarz zadzwonił na policję, że mamy bombę…. marzliśmy prze prawie 2 godziny na parkingu…. a miał być normalny piątkowy wieczór… szlag by to, zdenerwowałam się tylko….

Pozdrówki 🙂

też kiedys takie coś przezyłam jak pracowałam w wielkim centrum handlowym.chyba 7 godz na parkingu w koszulkach z krótkim rękawkiem bez dokumentów,kluczyków z samochodów,picia….nikt nie pozwolił wejśc nawet na chwilke po rzeczy.zanim przeszukali mega-wielkie centrum to dużo czasu minęło…
tez gówniarstwo zrobiło sobie żarcik z bombą……nie powiem bombowy dowcip :Hyhy::Hyhy::Hyhy:

Znasz odpowiedź na pytanie: alarm bombowy….?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wiek przedszkolny
niedługo do przedszkola a siku w majtki :-(
witam. problem jak w temacie, we wrzesniu Wojtek idzie do przedszkola (wlasnie zostalo to potwierdzone), ale ciagle robi siku w majtki gdy zaprowadzam go do kibelka bez problemu zrobi siku, nieraz
Czytaj dalej