apetyt

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 15)
  • Autor
    Wpisy
  • #93284

    nadii

    Dziewczyny, zawsze przed @ czyściłam lodówkę i wszystkie szafki. A teraz mam tak przez cały cykl. Apetyt nie zatrzymał mi się jak dostałam @ :(. Dziś jest 14 dc a ja wpierdzielam wszystko co mozna zjeść. I tak od kilku dni. Mam ciągle apetyt. I jem wszystko – lody, chipsy, kiełbasę, warzywa – na wszystko mam ochotę. Czy to wina hormonów? Jezu, niedługo będę gigantyczna!!!! 😮 A może to wiosna? (co ma piernik do wiatraka hihihih :D)

    #1816304

    Anonim

    ja odkad odstawilam pigulki to wlasnie ta tragedia znowu wrocila:(
    wogole po weekendzie majowym musze isc do gin. i boje sie co mi powie:(
    a wogole to mam dola
    wogole to wszystko jest …..
    Trzym sie;(



    #1816305

    paszulka

    Chyba wszystko na raz. Najpierw się zrobiło cieplo a potem znowu ochłodzilo i apetyt skacze.
    Jak brałam przez pół roku bromergon i duphaston to mi skoczył apetyt bardzo i jeszcze wodę w organizmie zatrzymywały. Koszmar. Teraz próbuję schudnąć.
    A może brakuje Ci jakiegoś składnika odżywczego i w ten sposób organizm się domaga? Spróbuj z tymi soczkami, świeżo wyciskanymi z buraka, marchwii i jabłka. Ja już tak funkcjonuje do 2 tygodni i widzę ogólna poprawę zdrowia. Skóra ładniejsza się robi, apetyt maleje.. itp.

    #1816306

    Anonim

    Zamieszczone przez paszula
    Chyba wszystko na raz. Najpierw się zrobiło cieplo a potem znowu ochłodzilo i apetyt skacze.
    Jak brałam przez pół roku bromergon i duphaston to mi skoczył apetyt bardzo i jeszcze wodę w organizmie zatrzymywały. Koszmar. Teraz próbuję schudnąć.
    A może brakuje Ci jakiegoś składnika odżywczego i w ten sposób organizm się domaga? Spróbuj z tymi soczkami, świeżo wyciskanymi z buraka, marchwii i jabłka. Ja już tak funkcjonuje do 2 tygodni i widzę ogólna poprawę zdrowia. Skóra ładniejsza się robi, apetyt maleje.. itp.

    co to za soczki?

    #1816307

    paszulka

    Zamieszczone przez nelly21
    co to za soczki?

    Po prostu wrzucasz do skowirówki np: buraka, 2 marchewki i jabłko. Jak wersja z burakiem obrzydnie to można przerzucić się na inne warzywo np seler…

    Takie soczki robione na świeżo bardzo dobrze się wchłaniają. Takie kupowane nawet jednodniowe niby świeże to nie to, bo część witamin w ciągu doby się rozkada i taki sok nie jest już aż tak zdrowy.

    Ważne, żeby je pic na czczo, jakies pół godziny przed śniadaniem…. albo chociaż 15 minut.

    #1816308

    Anonim

    Zamieszczone przez paszula
    Po prostu wrzucasz do skowirówki np: buraka, 2 marchewki i jabłko. Jak wersja z burakiem obrzydnie to można przerzucić się na inne warzywo np seler…

    Takie soczki robione na świeżo bardzo dobrze się wchłaniają. Takie kupowane nawet jednodniowe niby świeże to nie to, bo część witamin w ciągu doby się rozkada i taki sok nie jest już aż tak zdrowy.

    Ważne, żeby je pic na czczo, jakies pół godziny przed śniadaniem…. albo chociaż 15 minut.

    zwykly burak??taki czerwony???



    #1816309

    paszulka

    Zamieszczone przez nelly21
    zwykly burak??taki czerwony???

    tak i surowy! 😀 Przez dwa tygodnie wchodził mi jak woda. Teraz mam przesyt i przerzucam się na inne warzywka, ale koło @ wrócę do buraka, bo to jedyna metoda, aby nie wpaść w anemię przy moich krwotocznych @-ach.

    #1816310

    nadii

    Jeszcze żeby mi się chciało te soczki robić. Więcej z tym zachodu niż przyjemności picia. Ale chyba będę musiała się zmotywować. I zacząć w końcu biegać skoro pogoda robi się ładna.

    #1816311

    paszulka

    Zamieszczone przez nadii
    Jeszcze żeby mi się chciało te soczki robić. Więcej z tym zachodu niż przyjemności picia. Ale chyba będę musiała się zmotywować. I zacząć w końcu biegać skoro pogoda robi się ładna.

    Mnie soczki robi maż!! 😀 A śniadanie Tata!! 😀
    No a biegać muszę sama…. ale też jeszcze nie zaczęłam. Może dzisiaj w końcu zaczniemy??!! 🙂

    #1816312

    nadii

    Zamieszczone przez paszula
    Może dzisiaj w końcu zaczniemy??!! 🙂

    Ja zacznę biegać od poniedziałku. Przynajmniej taki mam plan. Niestety teraz nie mam czasu – praca na studia, egzaminy i nieszczęsny zjazd. Ale po weekendzie, trampki włóż i w drogę :D. To co Paszula jesteśmy wstępnie umówione na jogging :D?

    Kilka m-cy temu robiłam sobie soczki. Nawet kupiłam na tę okazję sokowirówkę. Niestety wkurza mnie mycie jej po każdym użyciu. To jest chyba najgorsze w tym wszystkim. Ale obiecuję, że zmobilizuję się i zacznę robić soczki.



    #1816313

    paszulka

    Zamieszczone przez nadii
    To co Paszula jesteśmy wstępnie umówione na jogging :D?

    Jesteśmy jak najbardziej umówione!!!! 😀

    #1816314

    nadii

    Paszula Koleżanko i jak jogging? Biegałaś dziś, czy zapomniałaś? Ja właśnie wróciłam z parku. W jeździł na rowerze, a ja uprawiałam marszo-bieg 😀 (kondycja słaba). A teraz piwkujemy sobie 😀 – nie mogłam się powstrzymać :D.



    #1816315

    magdamal

    ja też ostatnio pożeram wszystko co widzę.. ale to „ostatnio” trwa u mnie już rok:D Niestety ciuchy zaczęły się robić przyciasne:o i wczoraj uroczyście z mężem postanowiliśmy codziennie tańczyć całą godzinę przy szybkich utworkach i nie jeść kolacji. A ja już jestem taka głodna … i wcale nie chce mi się tańczyć:o

    #1816316

    nadii

    Oj Magda nie marudź tylko bierz męża pod ramię i wirować mi tu szybko na dywanie w salonie :D.
    A tak poważnie, mnie też nie chciało się iść biegać, ale W wyjął rower i już nie miałam wyboru. Zdołowała mnie moja kondycja i już widzę po sobie, że wkurza mnie to, że nie mogę pobiec tak daleko jak bym chciała :mad:. Ale z czasem pobiegnę, wiem o tym :D.
    A druga załamka – założyłam spodnie do biegania i były takie obcisłe w udach, że szok :eek:. Ło matko, człowiek tak na codzień nie zauważa zbędnych kilogramów, aż nie dostanie po łbie tak jak ja dziś :(.

    #1816317

    paszulka

    Zamieszczone przez nadii
    Paszula Koleżanko i jak jogging? Biegałaś dziś, czy zapomniałaś? Ja właśnie wróciłam z parku. W jeździł na rowerze, a ja uprawiałam marszo-bieg 😀 (kondycja słaba). A teraz piwkujemy sobie 😀 – nie mogłam się powstrzymać :D.

    Nie biegałam, ale byłam już na rowerze i spacerach. Ja to najwyżej mogę się zmusić do biegania koło 22giej w ramach spaceru z psem. Wcześniej cały mój wolny czas poświęcam Basi i obowiązkom. A z pracy wracam między 18-19tą, więc najpierw Basia a potem reszta.
    No a koło 22giej ostatnio wygrywa winko czerwone, które popijam w ramach poprawy płodności – wyluzowanie i łatwiejsze zagnieżdżenie się fasolki, bo krew łatwiej krąży! 😀
    Teraz weekend majowy, więc będzie dużo ruchu!! Biegać będę też! 😀

    Madzia Ty jesteś chudzinką, więc jak troszkę Ci przybędzie to się nic nie stanie. U mnie to gorzej, bo kurdupel ze mnie i od razu widać każdy kg poza tym drobinką nie jestem. Podejrzewam, że pogoda plus hormonki stąd apetyt. A może siły Twój organizm zbiera, bo coś się tam zalęgło. A jak się zalęgło to nie zmuszaj się do tańców, bo może nie wskazane akurat…… 😀

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 15)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close