Co się z Nim dzieje?!

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 21)
  • Autor
    Wpisy
  • #80809

    gabrycha

    Dziewczyny,może jakoś mi pomożecie.Nie wiem co się dzieje z moim synkiem.Od kilku dni zachowuje się tragicznie.Nie wiemy już co robić i jak radzić sobie w takich sytuacjach.
    Mój synek jak tylko coś nie po jego myśli to wrzeszczy,piszczy tak,że nie da sie wytrzymać,staje np w miejscu i się trzęsie,zmusza się do tego żeby całe ciało mu drżało….Nic mi nie wolno zrobić.Obiad robiłam dzisiaj 3h!!!!Bo jak tylko poszłam do kuchni pewna,że mu przeszło i się zajął zabawą to ten za mną z potwornym wrzaskiem,piskiem i dzikim krzykiem.Nie słucha się wogóle można do niego mówić i jak grochem o ścianę-nic.Potrafi nam patrzeć prosto w oczy i śmić sie z naszych upomnień.Oczywiście słucha nas wybiórczo,co mu odpowiada to wysłucha i zrobi,ale jak coś jest nie po jego myśli….ach szkoda gadać.Nie można się do niego odezwać bo on zaaz wrzeszczy.Oczywiście są chwile kiedy jest uśmiechnięty i radosny,ale niestety coraz więcej jest krzyku.
    Nie wiem co robić jak z nim postępować.Spokojnie nie pomaga i mój krzyk(niestety parę razy już nie wytrzymałam) też nie pomaga.Jak postępować w chwilach kiedy np stoi płacze i cały się trzęsie?Przecież nie mogę całymi dniami nosić go na rękach?:(Jak tak się zachowuje to parę razy poprostu wychodziłam z pomiesczenia w,którym był,ale on leci za mną i wszysko kręci się wokoło.Dzisiaj wpadł w taki szał,że wrzeszczał i wyrzucał mojego męża z kuchni bo on chce być tylko ze mną.Normalnie był agresywny.Skąd to się bierze,przecież my w domu tak się nie zachowujemy.
    Naprawdę nie mam już sił.Co się z nim dzieje?Może Wasze dzieci też coś takiego przechodziły.Pomóżcie pliss!!!
    Z góry dziękuję za wszystkie rady.
    Dorota i Antoś(24.03.2005)

    #1118587

    ciapa

    Re: Co się z Nim dzieje?!

    Jedyne co moge poradzic to ignorowac ataki histerii, oczywiście trzymac ręke na pulsie czy młodemu czasem nic sie nie dzieje. I wzmacniać zachowania porządane czyli klasyczny behawioryzm 🙂

    Kaska i Mikołaj 18.09.2003



    #1118588

    klucha

    Re: Co się z Nim dzieje?!

    półtora roku :)) Słodki bobas zamienia się w potworka, zaczyna mieć własne zdanie:)
    zaczyna się dojrzewanie emocjonalne
    każda z nas przechodzi coś takego ze swoimi pociechami, jedne reagują silniej drugie mniej, wszystko zalezy od dziecka, jego temperamentu, charakteru.
    A co my możemy zrobić? Pokazać dziecku jakie jego zachowania akceptujemy a jakie nie, ale przede wszystkim pokazać jak powinien panować nad emocjami.
    Jak długo trwa? Wszystko zalezy od dziecka.

    Izka i Zuzia 4 latka

    #1118589

    anika2004

    Re: Co się z Nim dzieje?!

    Znam podobne zachowania – jak reaguję, żadnego noszenia na rękach, żadnego ustępowania (sytuacja z kuchnią i mężem – w moim przypadku właśnie na pewno mąż nie wyszedłby z kuchni – wyniosłabym wrzeszczącą i kopającą Alę). W takiej sytuacji biorę małą za futro, wynoszę do drugiego pokoju, kładę na łóżko i wychodzę zamykając drzwi. Już się nauczyła, że uspakaja się po paru minutach i przychodzi ze słowami „uspokoiłam się” – wtedy tłumaczę, mówię, że źle się zachowała i tak się nie robi. Jak jest w ataku szału, to nie ma co rozmawiać, bo i tak nie dociera.

    Ania, Ala i grudniowe maleństwo

    #1118590

    elik

    Re: Co się z Nim dzieje?!

    Na pocieszenie moge tylko powiedziec ze minie, naprawde 🙂 A na razie cierpliwosc i nie zwracanie uwagi w miare mozliwosci, i nie pozwalanie zeby takim zachowaniem cos konkretnego udalo mu sie uzyskac, bo to tylko je wzmocni. U nas dlugo bylo odpychanie taty, tata nie mogl podejsc, nie mogl sie przytulic do mamy 😉 nie mogl nic przy dziecku i z dzieckiem zrobic. A teraz jak najbardziej jest w laskach 🙂 a dziecko probuje nadal od czasu do czasu roznych rzeczy, trzeba to przetrwac 🙂

    Elik i Antek 2,5 latek

    #1118591

    kantalupa

    Re: Co się z Nim dzieje?!

    Bylo, a wlasciwie ciagle jest tak samo jak u Ciebie.
    Moj synek jest bardzo nespokojnym dzieckiem, dlugo nie moglismy sobie poradzic z atakami zlosci.
    U nas troche pomaga konsekwencja, jesli wymaga cos na nas krzykiem, po prostu tego nie dostaje, darcie sie, wycie, rzucanie na podloge nie wywoluje zadnej reakcji (udajemy, ze go nie widzimy, zaczynamy rozmowy w stylu… „Nie widziales Adasia?” „Nie, chyba poszedl do swojego pokoju.”). Za to natychmiast, kiedy przestaje wrzeszczec, „zauwazamy go” („O, tutaj jestes, brakowalo nam Ciebie.”) W skrajnych przypadkach wynosze go do wlasnego pokoju i zostawiam tam, az mu przejdzie.
    I mam wielka nadzieje, ze mu wreszcie przejdzie…

    Adas 20m-cy i Bejbi



    #1118592

    nucha

    Re: Co się z Nim dzieje?!

    Od dzisiaj próbuję Waszych sposobów „nie widziałeś Olusia”?
    Super, zobacze jaku mnie zadziała:)

    Ania i

    #1118593

    nucha

    Re: Co się z Nim dzieje?!

    Kochana, jestem dzisiaj po kilku atakach przeraźliwej histerii, darcia, pisków, itp. W tej chwili dochodzą do tego kapiace łzy, co niestety wywołało i u mnie dzisiaj wycie (moje wycie oczywiście) – zmiękłam, myślałam, że serce mi pęknie jak patrzyłam na ten atak, a wiedziałam, że nie mogę ustąpić, np. w kwestii krojenia pomidora nożem, naszym nożem oczywiście, nie żadnym plastikowym….picie lodowatego soku, prosto z kartonu z lodówki, to są takie sytuacje, które wywołują te bunty. Jest ich jeszcze mnóstwo…. Nie wywala nikgo z nas z pokoju, czy kuchni…ale rzuca się na podłogę, najpierw na kolana, potem plecy, z główką uniesioną do góry, coby sobie jej nie obtłuc
    Ja momentami wysiadam dosłownie, staram sie zachować spokój, ale coraz mniej mi tej cierpliwości zostaje. Potem mi jest strasznie żal, uważam się za matkę do bani, itp. Oluś jest ogólnie grzecznym dzieckiem, uśmiechnietym i wszystkim dookoła ciężko uwierzyć, że potrafi robić takie sceny. A jednak. Nie wiem już chwilami jak postepować, najchętniej dałabym sobie ze wszystkim spokój, a niech robi co chce, najchetniej bym ulegała, aby był tylko spokój, bo te wrzaski najbradziej mnie wykańczają psychicznie 🙁 A On potem uśmiechnięty, spokojny, a ja odchorowuję…:(

    Nie jesteś sama, nic Ci pewnie nie poradzę, w każdym bądź razie STARAM się nie zwracać uwagi, ale momentami sie nie da, jak w chwili tej złości czymś mi pierdyknie o podłogę, lub pójdzie do pokoju i wywali prawie całą zawartość z szafki 🙁 Chwilami łapy mi do podłogi opadają 🙁

    Ania i

    #1118594

    gabrycha

    Re: Co się z Nim dzieje?!

    Ja również wypróbuję Waszą metodę.Jak tylko zacznie histerię,zapytam,”nie widziałeś Antosia?”Zobaczymy co będzie.
    Dorota o Antoś(24.03.2005)

    #1118595

    gabrycha

    Re: Co się z Nim dzieje?!

    O u nas też nikt nie wierzy jak mówię,że Antek ma teraz taki etap…Ostatnio nawet powiedziałam mojej mamie ostro,że przecież nie po to jej się zwierzam,żeby usłyszeć”oj coś ty,jak unas był…,ja tego nie widzę”O matko jak się wkurzyłam.Powiedziałam jej,że przecież nie wymyślam takich historii o moim dziecku bo niby po co?!
    Tak to jest u innych aniołek,a przy rodzicach….
    Cholerka najgorsze,że jak jestem konsekwentna to i ja mam potem wyrzuty sumieni,że co ze mnie za matka,ale wiem,że gdybyśmy ulegały to wleźli by nam na głowy.
    Pozdrawiam serdecznie i cierpliwości życzę;)
    Dorota i Antoś(24.03.2005)



    #1118596

    nucha

    Re: Co się z Nim dzieje?!

    U nas jest indentycznie, mnie do szału doprowadzają takie komentarze np. „przy mnie taki nie jest”, albo jeszcze lepiej jak usłyszę, że narzekam…nie, że się żalę, zwierzam, tylko narzekam…ale do cholery przecież człowiek potrzebuje wygadania się…widocznie do nieodpowiednich osób to mówię:( I to jest najbardziej przykre.
    Tobie też życzę jak najwięcej cierpliwości, a jeszcze lepiej jeśli gdzies można byłoby ją kupić…np. na allegro:)

    Ania i

    #1118597

    gabrycha

    Re: Co się z Nim dzieje?!

    O tak i jeszcze za przyzwoitą cenę:)))
    Dorota i Antoś(24.03.2005)



    #1118598

    magdasz

    Re: Co się z Nim dzieje?!

    U nas to samo. Staram sie unikac sytuacji ktore naprawde go wkurzaja, ale ciagle sie nie da. U nas dochodzi jeszcze walenie glowa o podloge Zaczelo mi brakowac cierpliwosci, wiec napisalam sobie karke „POLICZ DO DZIESIECIU”. Jak Daniel wpada w szal, ja najpierw licze, a potem spokojnie wynosze go do innego pokoju. Jak przestaje to przynosze go z powrotem.

    Magda&Daniel

    #1118599

    ciapa

    Re: Co się z Nim dzieje?!

    Wiesz co u mnie na studiach, pani profesor mówiła, że dzieci buntuja sie przy tych osobach do których maja największe zaufanie 🙂 więc tylko się cieszyć że sie dziecko przy Tobie buntuje

    Kaska i Mikołaj 18.09.2003

    #1118600

    qulka

    Re: Co się z Nim dzieje?!

    MAM DOKLADNIE TO SAMO!!!!!!! Mój aniołek przechodzi jakies przeobrazenie!!!! Mam nadzieje ze moja cierpliwosc sie nigdy nie skonczy!!!

    A&M 04.03.2005

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 21)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close