cudze dzieci wychowuje się najlepiej?

Wiecie co? Chyba na zasadzie, że w ogole na razie moje dzialania wstrzymane, ale ostatnio jak gdzieś jestem, to tylko widzę mamusie lub inne opiekunki czy opiekunów z dziećmi i ich stosunek do tychże dzieciaczków.
Chyba też na zasadzie,że cudze dzieci się najlepiej wychowuje (dopóki nie masz swojego własnego, co ci da w kość:-) , ale widzę jak ci rodzice są :
zniecierpliwieni,
znudzeni własnym dzieckiem,
źli na nie,
szarpią się z nim,
straszą , że uderzą, jak nie przestanie …itd itp…
Nie wiem, oczywiście na razie wydaje mi się, że ja taka nie będę, naprawdę mam nadzieję, bo ostatnio jestem w takiej fazie, że mam ochotę podejść do takiej nabzdyczonej mamuni i to ją właśnie potrząsnąć i wykrzyczeć jej w tę jej buzię, że “KObieto, na kolana i dziękować Bogu, że Twoje dziecko:
a. jest w ogóle,
b. zdrowe chodzi i śmieje się, biega (co właśnie drażni),

He he, możę zacznę popijać meliskę zamiast kawki, co Wy na to?

Buziaczki !Miłego dzionka i weekendu!

Marysia zwana riibą

31 odpowiedzi na pytanie: cudze dzieci wychowuje się najlepiej?

betsi2003-05-30 08:04:17

Re: cudze dzieci wychowuje się najlepiej?

Meliska bardzo dobrze zrobi, ale Ja mam taką samą reakcję na takie babska.

Betsi

wodnik2003-05-30 08:37:22

Re: cudze dzieci wychowuje się najlepiej?

Tak to niestety jest, że jak coś za łatwo przychodzi, to się tego nie ceni. Wielu ludzi zresztą zachowuje się jak “warzywa”, tzn. nie zastanawiają się nad tym, co się dzieje w ich życiu tylko po prostu je “przeżuwają” – m.in. takie mamuśki, ale na szczęście jest coraz więcej ludzi, którzy do swego rodzicielstwa podchodzą bardzo świadomie, potrafią się nim cieszyć i je cenić. Mam nadzieję, że do nich dołączymy :-)))

Kasia
[Zobacz stronę]

aniamp2003-05-30 08:51:53

Re: cudze dzieci wychowuje się najlepiej?

To jest straszne, ile nienawisci moga okazywac rodzice w stosunku do swoich dzieci…

AniaMP
[Zobacz stronę]

kama-z2003-05-30 09:22:48

Re: cudze dzieci wychowuje się najlepiej?

To jest dokładnie to co najbardziej widać, na każdym kroku, nawet na podwórku, na którym dzieci powinny być beztroskie, swobodne i nie przejmować się, że pobrudzą sukienkę itp..
NIe wiem czy to tylko moje spostrzeżenie, ale wydaje mi sie że zjawisko nasilone jest szczególnie w naszym pieknym kraju. Nie wiem jak jest w Niemczech, Stanach itp. ale dosyc dużo czasu spędzałam w Skandynawii i jestem pod wielkim wpływem ich stosunku do dzieci.

Oczywście czasmi ich bezstresowy sposób wychowywania przechodzi w skrajnośc, ale generalnie ich stosunek do swoich pociech jest SUPER!! Płaczące dziecko jest tam naprawde rzadkością. A najbardziej uderzyło mnie to,że w trakcie całodziennego pobytu w wesołym miesteczku nie wiedziała ani jednego dziecka płaczącego, które byłoby szarpane przez matke (co u nas często się zdarza). Nieważne,że jest usmarowane jak nieboskie stworzenie, albo że akurat się dąsa – przejdzie mu. I wszyscy się świetnie bawią.
Zawsze powtarzam sobie, że jak będe miała własne dziecko, to właśnie tak bedę z nim postepować -zobaczymy co z tego wyjdzie ;))) (mam nadzieje że już niedlugo)

[Zobacz stronę]

asiucha2003-05-30 09:46:15

Re: cudze dzieci wychowuje się najlepiej?

Powiem jakie jest moje odczucie.
Wydaje mi sie że my tyle przechodzimy i tak bardzo musimy walczyć o nasze maleństwa, ze jeśli tylko uda nam sie je mieć to nigdy w życiu nie zrobimy czegoś co mogłoby być dla nie złe, mogłoby je w jakikolwiek sposób skrzywdzić czy choćby zasmucić.
One będą dla nas najważniejsze i zrobimy wszystko co możliwe żeby były szcześliwe.

Asia
[Zobacz stronę]

pzb2003-05-30 11:05:08

Re: cudze dzieci wychowuje się najlepiej?

Oczywiście nie jestem za szarpaniem i krzykami, ale poziom “bezstresowości” w wychowaniu dzieci czasem mnie po prostu dobija – rodzice już nie zauważają, że dziecko swoim zachowaniem przeszkadza innym… wydaje mi się, że wszystko zależy od podejścia do dziecka od samiutkiego początku… (czytałyście o tym, ile znaczy podejście do bobaska jak jeszcze jest w brzuszku?) nie da się “zacząć wychowywać” dziecka jak ma trzy czy cztery latka, ono już wtedy jest wychowane! Łatwo mówić, dopóki się nie ma własnego “skarbu”: och, jak on ślicznie płacze, nie uważa pani? ile ma siły! :-)))

baby2003-05-30 11:21:19

Re: cudze dzieci wychowuje się najlepiej?

Ja tez tak mam :)))) normalnie bym tak nagadała babsku że aż mnie język czasem swędzi :)))))))

Gosia z Leszna

kama-z2003-05-30 11:38:02

Re: cudze dzieci wychowuje się najlepiej?

Dokładnie tak. Wiesz u nas bezstresowe wychowanie kojarzy si e jednoznacznie z rozwydrzonym bachorem, który wchodzi rodzicom na głowę. A małe “wikingi” nikomu tak naprawde nie uprzykrzaja zycia i zupełnie nie wykorzystuja swojej sytuacji. Wiedzą na ile można sobie pozwolic i tyle (przynajmniej większośc, ale wszedzie są wyjątki).
Sprawdza sie stare powiedzenie że łatwo wpaść ze skrajności w skrajnośc, ale najlepiej chyba znaleźć złoty środek :))))

[Zobacz stronę]

melanie2003-05-30 15:48:04

Re: cudze dzieci wychowuje się najlepiej?

Pozwolcie ze i ja doloze slowko od siebie. Jak juz wiecie jestem mama 2 -letniego chlopaczka i zapewne wiekszosci z Was nie spodoba sie to co napisze, ale przyjdzie czas ze bedziecie mialy swoje wlasne pociechy i wtedy zrozumiecie co naprawde jest przyczyna takiego a nie innego zachowania rodzica w stosunku do dziecka. Nie jestem za przemoca – bron Boze ! Ale sama wiem z wlasnego doswiadczenia ze niekiedy dzieci potrafia pozadnie nadszarpnac nerwy. Ja bedac na etapie starania sie o dzidziusia myslalam identyczie jak wy – chcialam rozszarpac baby ktore chocby podniosly glos na swoje dziecko. Teraz jestem bardziej wyrozumiala dla obu stron choc nadal nie jestem zwolenniczka szarpania czy bicia dzieci. Owszem moj synek dostal kilka razy klapsa w pupke ale bylo to w sytuacjach gdy niemal wazylo sie jego zycie a sytuacja sie powtorzyla. Niekiedy tlumaczenie nie odnosi zbyt wielkiego skutku, ale trzeba miec tez umiar i rozeznanie kiedy mozna a kiedy nie dac klapsa. Jesli kaze sie dziecko za byle przewinienie – pozniej jest mu ciezko odroznic co zlego naprawde zrobil.
Mam nadzieje ze nie wpiszecie mnie na czarna liste za opinie jaka wyrazilam – nie zrozumcie mnie zle – nie popieram przemocy w stosunku do dzieci ale niestety tak wyglada prawda. Nie znam matki czy ojca ktorzy choc raz nie dali klapsa czy krzykneli na dziecko.
buziaki

Melanie

[Zobacz stronę]

reniferek2003-05-30 16:43:25

Re: cudze dzieci wychowuje się najlepiej?

Dobry tytuł, Riiba.
Nie mając doświadczenia macierzyńskiego nieraz obserwuję rózne zachowania rodziców i dziadków i zastanawiam się jak tak naprawdę powinno się postępować. Jak zachować umiar, duzo spokoju i cierpliwosci, zeby nie bić i nie szarpać marudzacego dziecka. Jak być konsekwentmym i nie pozwolic sobie na kaprysy typu – dzisiaj swietnie sie bawię jak maleństwo sciąga wszystkie książki z półek, a jutro karam za takie zachowanie – powodując kompletne zamieszanie w malutkiej główce (dziecko się gubi czy to co robi jest dobre czy nie).
Nie ma co pochopnie oceniać rodziców – widzimy wszak tylko jakiś fragment wyrwany z kontestu.
Jedno jest pewne nie dobrze jest jak rodzice podchodzą do sprawy – ja mogę wszystko bo jestem mamą/tatą – wyznaczam reguły lub ich brak.

Pozdrawiam,
Renata

[Zobacz stronę]

riiba2003-05-30 17:29:08

Re: cudze dzieci wychowuje się najlepiej?

Sama dostałam od Mamy, kiedy wyszła na chwilkę z pokoju i po powrocie zastała mnie niemal wiszącą po drugiej stronie okna. Mieszkałyśmy na 10 piętrze. Jak już do mnie “przyfrunęła” (bała się narobić hałasu, cobym się nie przestraszyła i nie fiknęła za okno) to mnie złapała i dała klapa w pupę. Nigdy już więcej nie zbliżyłam się do okna. Wiem, co ktoś może powiedzieć, że powinna być przy mnie, myślę, że jednak każda matka musi czasem iść do toalety itd, a ona ze mną była sama, więc…Ja nie to chcialam nawet powiedzieć, tylko to,że czasem widzę po prostu zniecierpliwienie tkie typu “o rety, znowu ten dzieciak czegoś chce”, byłam świadkiem , jak ludzie na długim weekendzie chyba po raz pierwszy od bardzo dawna z własnymi dziećmi byli na wakacjach i nie mogli spokojnie poplotkować ze znajomymi, więc się dzieciakom najwięcej wtedy obrywało. Takie sytuacje miałam na myśli…Poza tym sama się czasem zastanawiam, jaka ja będę, bo na razie moją główną wadą jest niecierpliwość, więc muszę z tym walczyć.
Pozdrawiam!

Marysia zwana riibą

elka2003-05-30 18:16:45

Re: cudze dzieci wychowuje się najlepiej?

Masz1000% racji,sama mam czasem ochotę nawtykać takim mamą,a nawet kiedyś mi się zdarzyło powiedzieć parę przykrych słów .Tylko że takie kobiety nie wiedzą jakie mają szczęście.
Miłego weekendu i pozdrawiam cieplutko

ciku2003-05-30 21:50:52

Re: cudze dzieci wychowuje się najlepiej?

Wiesz odkad poczulam instynkt macierzynski to gdy widze taka sytuacje mam ochote normalnie przylozyc takiej babie. tez chyba przydalaby mi sie meliska papa :)))

Ciku
wykresik

melanie2003-05-31 05:33:14

Re: cudze dzieci wychowuje się najlepiej?

Powiem wam ze niekiedy ciezko jest wprowadzic jakies regoly w wychowanie dziecka bo zazwyczaj znjada sie wokol nas ludzie ktorzy w niespelna kilka godzin zniszcza lub powaznie nadszarpna to nad czym tak ciezko pracowalismy. Ja mam wlasnie taka sytuacje z dziadkami mojego synka a konkretnie z babcia. W domu wprowadzilam pewne zasady – jedna z nich jest ta ze mojemu maluszkowi nie wolno otwierac zadnych szuflad poniewaz czesto moga tam byc niebezpieczne dla niego przedmioty, co sie dzieje gdy moj synek jest u dziadkow ? Proste – na moje prosby “nie pozwol mu otwierac szuflad bo tam moze byc noz czy inny ostry przedmiot” dostaje odpowiedz – ” to jest jego szuflada moze ja sobie otwierac” – rzeczywistosc natomiast wyglada tak – moj synek zawsze znajdzie cos co moze okazac sie niebezpieczne jak np. patyk na szaszlyki, widelec do grilla, ostatnio maly nozyk ktory ot tak przypadkiem trafil do szufladki w ktorej nie powinno go byc… Przykladow moglabym podac znacznie wiecej. Dam wam taka mala rade na przyszlosc nigdy ale to przenigdy nie obdarzajcie dziecka (malego dziecka) zbyt wielkim zaufaniem. Moj maluch przez takie zaufanie ze strony babci juz niemal 2 razy trafil do szpitala, raz poniewaz zlapal benzyne i o maly wlos sie jej nie napil, drugi raz poniewaz wlozyl sobie dezodorant do oka, babcia pozwolila mu samemu przebywac w lazience no bo coz on moze sobie tam zrobic ? Dzieci maja wyjatkowo bujna wyobraznie i to co wydaje nam sie ze powinny wiedziec ze jest niebezpieczne na ogol staje sie ich obiektem do zabawy.
Riibko kochana dobrze ze poruszylas ten temat. Masz racje ze niektorzy rodzice sa wyjatkowo niecierpliwi w stosunku do swoich dzieci a inni jak ktos wyzej wspomnial naduzywaja wladzy rodzicielskiej i to jest razaca sytuacja. Niekiedy jednak tak jak sama opisalas swoja sytuacje klaps moze uratowac na przyszlosc zdrowie lub nawet zycie dziecka. Mnie osobiscie bardzo ostatnio zrazila sytuacja jakiej bylam swiadkiem na placu zabaw. Matka wogole nie przejeta dziecmi (dwojka chlopaczek okolo 3 latek i dziewczynka do 2 lat nie wiecej) pierniczyla na tel kom. z kumpelka poruszajac tematy jej szczescia gdy w miedzyczasie jej coreczka wyrwala do wody (mala rzeczka przy placu zabaw) po ktorej plywaly kaczki. Gdyby nie refleks mlodego chlopaka mogloby dojsc do nieszczescia. Zapytacie co na to matka ? Nic dalej gadala przez tel. nie majac zielonego pojecia od jakiego nieszczescia uratowal jej corke ten mlody czlowiek.
Przepraszam ze sie tak rozpisalam – tym ktorzy dobrneli do konca dziekuje za cierpliwosc.
napewno bedziecie dobrymi mamami – nie watpie w to – choc wiem ze przyjda i takie chwile gdy wasze nerwy beda wystawione na probe…
buziaki dla was

Melanie

[Zobacz stronę]

pzb2003-05-31 07:48:24

Re: cudze dzieci wychowuje się najlepiej?

Myślę, że wiele spośród niegrzecznych dzieci to tzw. dzieci weekendowe, wychowywane w tygodniu przez opiekunkę, z którymi rodzice po prostu nie potrafią sobie poradzić – bo tak naprawdę ich prawie nie znają. Jakie to smutne, ale jednak prawdziwe – usłyszałam kiedyś takie radosne zdanie od jednego tatusia: “nasza córka słucha się tylko opiekunki, nam wchodzi na głowę” (dziecko miało 2 latka).
P.

2003-05-31 08:05:14

Re: cudze dzieci wychowuje się najlepiej?

Ja mam troche inne podejscie. Tak sie stalo, ze praktycznie wszyscy moi znajomi maja juz dzieci, bylam tez przy mojej siostrze ktora ma 2 i powiem Wam szczerze, latwo jest sie zarzekac teraz kiedy dopiero sie staramy.
Dzieci potrafia narobic zametu, wyprowadzic z rownowagi i Bog wie co jeszcze, czasami rozmowa guzik pomoze i wtedy klaps sie nalezy.
Wedlug mnie tym mamusiiom, ktore pozwalaja dzieciom na terroryzowanie samych siebie i innych nalezy sie kubel zimnej wody. Nie wierze w wychowanie bezstresowe, ale wierze w dzieci “spod ciemnej gwiazdy” (bo takich mam w rodzinie) gdzie tylko dziekowanie Bogu za nich i tolerowanie rozbrykania moze prowadzic do wyjazdu do Tworek.

Pozdrawiam

smoki2003-05-31 12:15:18

Kontrowersyjne

hihi melisa dobra rzecz 🙂

A tak swoja droga to faktycznie cudze dzieci wychowuje sie najlepiej.
Co bys powiedziala na taki obrazek: pol godziny po osiedlu jezdzi wozkiem matka z wrzeszczacym, wrecz wyjacym histerycznie 4-miesieczniakiem w wozku. Jezdzi i WCALE sie nie przejmuje…….
Wyrodna matka?
A to smoki z Dawidem we wlasnej osobie.
Dawid NIETOLEROWAŁ spacerow w wozku, chcial byc tylko na rekach. W domu na rekach, na spacerze na rekach, usypianie na rekach, spanie na rekach…. Wybaczcie ale moj kregoslup nie dawal rady.
Po 2 tygodniach Dawid zrozumial ze na spacerze w wozku zasypiamy a po spaniu mama weznie na rece i poogladamy swiat. W domu tez od razu bylo lepiej 🙂

Ale nie bylo dnia zebym nieslyszala komentarza rzuconego w moja strone. “Wziełaby go na ręce” “Nie widzi ze dziecko płacze?” “Takim to tylko ….. w głowie a dzieckiem to sie nie ma kto zająć”
Czułam sie podle ale nie poddałam się.

Wbrew pozorom to nie tylko moje dziecko tak sie zachowywało ale wiekszosc mam ulagało presji otoczenia i nosiło dziecko na rekach, pozniej spiace delikatnie odkladalo do wozka… pozniej wrzask i to samo….
Efekt?
Noszą do dzisiaj na rekach tylko ze 9 miesieczne “kruszyniki” ważą juz po 9-10 kg…..

Nie jestem idealna matką ale dla mnie najgorsza rzecz pod słoncem to robić coś wbrew swojemu przekonaniu ulegając presji otoczenia.

Uffff…
Długie 🙂

PS> Na moje dziecko nigdy nie krzyczałam i nie zamierzam go bic ale szantazowac sie nie dam

Pozdrowienia
smoki i Dawidek
(prawie 9 miesiecy)

ciku2003-05-31 15:57:06

Re: Kontrowersyjne

Smoki bardzo mi sie podoba Twoje podejscie. Dziecko musi miec narzucone pewne zasady od poczatku i musi zrozumiec ze tak po prostu jest i koniec. Musi miec ustalony schemat dnia. Takie wychowanie na pewno zaprocentuje. Praca wlozona w wychowanie to chleb w 100% oddany.

Ciku
wykresik

riiba2003-05-31 15:59:57

Re: Kontrowersyjne

Tak to właśnie któraś dziewczyna napisała, że dziecko się wychowuje od brzusia, a nie od na przykład drugiego roku życia…

Marysia zwana riibą

ciku2003-05-31 16:05:07

Re: Kontrowersyjne

Napoleon powiedzial, ze wychowanie dziecka zaczyna sie 20 lat przed jego urodzeniem. I to w pewnym sensie jest prawda bo dzieci wpatrzone w nas ucza sie byc takimi ludzmi jakich maja wokol.

Ciku
wykresik

smoki2003-05-31 20:03:02

Re: Kontrowersyjne

Mam nadzieje…
Juz niedlugo przede mna rzucanie sie na podlogę i wrzaski o nastepna zabawkę, batonik itp w hipermarketach…..

Jak to rozwiazac?
To dopiero jest zagadka:)

Pozdrowienia
smoki i Dawidek
(prawie 9 miesiecy!)

smoki2003-05-31 20:05:35

Re: Kontrowersyjne

U Dawida to zaprocentowało

Nie jest lekliwy, zaczepia ludzi, usmiecha sie do nich.
Moze zostac z rehabilitantka na moment i nie robi z tego powodu problemu, smieje sie do lekarzy, nie placze na szczepieniach (no prawie hihi)

A zycia nie ma latwiego bo najpierw 23 dni w szpitalu a pozniej dzien w dzien bolesna rehabilitacja 🙁

Pozdrowienia
smoki i Dawidek
(prawie 9 miesiecy!)

melanie2003-05-31 20:09:01

Re: cudze dzieci wychowuje się najlepiej?

Bondi masz 100% racji… Sa dzieci do ktorych nie docieraja zadne tlumaczenia a ktore za wszleka cene probuja wejsc rodzicowi na glowe. Ja mialam taki okres z moim maluchem ktory niejednokrotnie trwa do dzisiaj. Niestety albo stety mieszkam w kraju w ktorym ludzie wrecz wlaza z buciorami w zycie gdy widza matke dajaca dziecku klapsa. Czy to jest dobre nie wiem – moze w stosunku do rodzicow ktorzy faktycznie naduzywaja wladzy rodzicielskiej. Dzieci potrafia wykorzystac doskonale sytuacje i wiedza kiedy im wolno a kiedy nie pokazywac swoje fochy. Od malego wprowadzalam zasade ze jesli cos jest dla niego niebezpieczne badz jest na cos za maly to nawet nie bede mu tego pokazywac. Niestety tak jak juz wczesniej napisalam znalazly sie wokol osoby ktore jakby na przekor wbrew mojej czy mojego meza woli dawali mu to czy tamto z tekstem ze on powinien wiedziec ze mu nie wolno. Jak takie dziecko ma wiedziec ze mu nie wolno jesli ktos wciska mu to w reke ??? Moj synek mial wtedy zaledwie roczek. Dla przykladu gdy moj maluszek mial 3 m-ce zostal uraczony czekoladka – dziadkowie mieli frajde bo calego dziubka mial umorusanego czekolada – nie wazne bylo ze jego organizm nie byl przygotowany na tego typu produkt i pozniej swoje odchorowal. Tego typu i innych przykladow moglabym wyliczac w nieskonczonosc wlacznie z podaniem mojemu maluchowi nozyczek z ostrym czubkiem – bo przeciez powinien wiedziec ze to jest niebezpieczne…. Szkoda gadac – trzesie mnie na samo wspomnienie tych sytuacji. Nie wiem czemu to pisze moze przyszedl czas bym to wreszcie z siebie wyrzucila. Moja mama gdy do nas przyjechala zanim podala cokolwiek mojemu dziecku pytala czy moze mu to dac, nie wazne czy bylo to cos co normalnie jadal i za to ja cenie.
Dzieki za cierpliwosc i przepraszam za te smety ktre nawet nie byly na temat…
pozdrawiam was goraco…
PS. Smoki wielki honor dla ciebie – nie daj sie zwariowac wscipskim ludziom… Buziaczki dla twojej kruszynki 🙂

Melanie

[Zobacz stronę]

riiba2003-05-31 21:31:07

Re: cudze dzieci wychowuje się najlepiej?

Melanie, od razu się domyśliłam, żew ci dziadkowie, którzy kwestionowali Twoje zdanie w kwestii wychowani to są teściowie, mam rację?? he he, skąd wiem?? Bo już się na zaps martwię o siebie, będę być może miała podobną sytuację . Na złośc mnie mogą pozwolić dziecku odmrozić sobie uszy, że tak sparafrazuję powiedzonko…Ech…

PS. a gdzie mieszkasz?

Marysia zwana riibą

ciku2003-05-31 21:57:48

Re: Kontrowersyjne

Jest bardzo dobra ksiazka pt. “Rady dla rodzicow” stare wydanie autor ks. Gaston Courtois. Ja mam Warminskie Wydawnictwo Diecezjalne ul. Rakowa 11, 10-185 Olsztyn wyd. 1990 rok. Moze uda sie wam gdzies zdobyc. Ksiazka jest po prostu swietna. Zaznaczam jednak ze napisana w duchu katolickim (pisze to bo zauwazylam ze niektorym osobom to nie odpowiada)

Ciku
wykresik

komkoma2003-05-31 23:41:08

Re: cudze dzieci wychowuje się najlepiej?

Opiekowalam sie kiedys przez 3 m-ce moim 2-letnim wtedy siostrzencem. Dzieciak wchodzil mi prawie na glowe. Upatrzyl sobie zabawe w kuchennych szafkach. Prosilam, tlumaczylam, blagalam. Nic. Jak dostal klapsa, to popatrzyl zdziwiony i dopiero posluchal.

[Zobacz stronę]

2003-06-01 07:47:01

Re: cudze dzieci wychowuje się najlepiej?

Tak sobie myślę, że to moje wyczekane dziecko, będzie miało za dobrze. Trochę się tego boję. Nie ma nic gorszego niż ropuszczony malec wchodzący wszystkim na głowę. Pewne zasady dziecko musi mieć narzucone, dopóki nie będzie w stanie samo ocenić prawidłowo sytuacji. Dochodzę do tego, że klaps (nie uderzenie) jeszcze nikomu nie zaszkodził. Wydaje mi się, że czasem małemu dziecku trudno jest zrozumieć wywody rodziców. W sytuacji kiedy będę widziała, że moje wielokrotne prośby nie skutkują, a ‘zabawa’ przybiera niebezpieczny dla zrowia dziecka kierunek, dostanie się komuś w pupala 😉
A przemoc fizyczna i psychiczna w stosunku do bezbronnych i niewinnych dzieci powinna być surowo karana. Co takie dziecko jest winne? Rodzice go nie wychowują, a potem się dziwią, denerwują i leją. Lać, ale rodziców.

agapa
[Zobacz stronę]

smoki2003-06-01 07:55:44

Re: Kontrowersyjne

dzieki!!
Poszukam po aukcjach…

Ja NAPRAWDE nie wiem co z takin 2-3 latkiem zrobic 🙂

Podobno najlepsza jest metoda, ze jak dziecko rzuca sie na podloge z wyciem, to stanowczo wziasc szarpiaca sie i wyjaca bestię pod pachę, wyjsc ze sklepu i na uboczu wytlumaczyc (rodzic nie daje sie szantazowac ale tlumaczy dlaczego). teoria jest dobra ale co wtedy zrobic z koszykiem pelnym zakupow na caly tydzien????

Pozdrowienia
smoki i Dawidek
(prawie 9 miesiecy!)

smoki2003-06-01 07:57:01

Re: cudze dzieci wychowuje się najlepiej?

🙂

Pozdrowienia
smoki i Dawidek
(prawie 9 miesiecy!)

melanie2003-06-01 09:36:15

Re: cudze dzieci wychowuje się najlepiej?

Ribko powiem Ci jedno – badz stanowcza i nie pozwol by ktos decydowal o twoim dzieciatku. Ja chyba bylam za miekka ale i zmusily mnie do tego inne okolicznosci. Pozniej gdy tego typu zachowania przebraly przyslowiowa miarke moja stanowczosc byla odbierana jako niewdziecznosc a ja tylko chronilam moje dziecko. Do dzis dnia drze gdy moj maluch zostaje u dziadkow na noc czy dwie. Niekiedy nie spie po nocach w obawie ze cos sie stanie. Na kazdy dzwonek telefonu jestem gotowa wyrywac do samochodu i tak jak stoje jechac do tesciow (nie mieszkaja blisko bo jakies poltorej godz. od nas) … Nie wiem moze jestem przewrazliwiona matka, ale gdy kiedys stalo sie cos zlego bo inna osoba nie wykazala sie wystarczajaca odpowiedzialnoscia to lek przybiera kolosalne rozmiary.
Odpowiadajac na pytanie mieszkam w US w stanie Michigan…
Pozdrawiam was goraco… Ribciu pamietaj choc latwo to powiedziec ty jestes mamusia i to ty nikt inny zna swoje dziecie najlepiej 🙂 Jak to mowia madry polak po szkodzie – jesli Bog da i kruszynka pojawi sie w moim brzusiu to tym razem nie pozwole na zadnego rodzaju experymenty bez wzgledu na to komu bede musiala stawic czolo….
buziaczki – bojowniczo nastawiona melanie hihihi

Melanie

[Zobacz stronę]

gosik2003-06-02 10:09:44

Re: cudze dzieci wychowuje się najlepiej?

Dopiero przeczytalam twojego posta i postanowiłam dołączyć się do rozmowy.
Wlaśnie….Łatwo nam mówić i myśleć że będziemy inaczej postępować, że inni czasem robią źle i naprawde nie mają podejścia do dzieci….Ja jednak zmieniam ostatnio moje podejście. DO WSZYSTKIEGO.
Wiele bowiem jest rzeczy, które zrobiłam lub robię dziś, a gdyby ktoś powiedział mi to dwa lata temu…puknęłabym się w czoło.
Ja? NIGDY.
A jednak….
Generalnie żyję według hasła: ,,Pozwólmy ludziom żyć według ich własnego uznania”. Tego się trzymam a przynajmniej bardzo się staram. Ale czasem naprawdę mam ochotę jak to nazwałaś ,,podejść i potrząsnąć”. Przykład: Mam nad sobą sąsiadów. Mlode małżeństwo z 4letnią córcią. Córcia wyje non stop. Schodzi po schodach – wyje, wraca do domu – wyje. Bawi sie na balkonie – wyje. Drą się na to dziecko strasznie. Oboje. A ono wyje jeszcze głośniej. Punkt przełomowy nastąpił w momencie, kiedy podczas kąpieli (trwało to półtorej godziny – jak zawsze w moim wykonaniu) to dziecię nade mną kąpało się również….wiesz jak jest człek chce się zrelaksować a tu przez całe półtorej godziny facet drze się na to dziecko, żeby wyszło z wanny bo się przeziębi. Dziecię wyje w niebogłosy. Słyszę wiązki, że mi uszy więdną, pan słownictwo ma bardzo bogate, dziecię wyje jeszcze głośniej…..po półtorej godziny gdy już z wanny wyszłam, facet nadal się darł, a dziecię w tej (pewnie b. zimnej) wodzie wyło jeszcze głośniej. Wtedy miałam ochotę zastukać do nich i zapytać, czy nie byloby prościej tego dzieciaka wyjąć samemu bo naprawde się przeziębi….
Historia jak jedna z wielu, ale też je obserwuję. nie staram się jednak oceniać tych ludzi….Łatwo nam wytykać błędy innych. To chyba naprawdę nie ma sensu….szczególnie że można usłyszeć zdanie ,,zobaczymy jak ty będziesz miala swoje”. To boli. I pewnie uwagi kierowane do naszych bliskich ,,w dobrej wierze” równiez są bolesne.
Nie wiem jak to będzie ze mną. Mam nadzieję, że będę trzymać się zasad jakie uznaję za sluszne ale kto naprawde wie jak to będzie w przyszłości?

Z kawy nie rezygnuj 🙂 za dobra :))

Pozdrawiam

Gosia

Znasz odpowiedź na pytanie: cudze dzieci wychowuje się najlepiej??

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wszystko o porodzie
Pomocy - czy to skurcze
Drogie Panie widzę, że jest tu sporo zarówno przyszłych jak i już doświadczonych mam, więc liczę na Waszą pomoc. Mam pewien problem... jak rozpoznac skurcze? Od kilku dni czuję wieczorami
Czytaj dalej
Noworodek, niemowlę
Ostatni dzień z dzidziusiem w domu i taki prezent
W poniedziałek idę już do pracy a tu dzisiaj zaglądam do buziaczka mego syneczka i co widzę..... malutki ząbek, ale się ucieszyłam. Zaczęłam się śmiać a moje szczęście razem ze
Czytaj dalej