Cyc jest dobry na wszystko – smoczek jest be!

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 23)
  • Autor
    Wpisy
  • #92626

    oliweczka

    Dziewczyny, wysiadam powoli.
    Mam cudowną dzidzię, ale czasami płaczę z bezsilności 🙁
    Mała nie chce smoczka – za nic w świecie. Będzie się darła do nieprzytomności, kiedy chce zasnąć (a bez piersi jakoś nie umie). Noszę ją, kołyszę, głaskam, mówię do niej – nie dociera, cała rozdygotana i aż sina od płaczu się robi. Nawet nie ma mowy o włożeniu jej wtedy smoka do buzi.
    Zawsze staram się wyłapać pierwsze sygnały zmęczenia i odłożyć ją do kołyski, ale tam zaczyna się awantura. Jak rozwyje się na dobre, to już nie ma zmiłuj, trzeba na ręce, ale i to nie zawsze pomaga.
    Najlepiej wtedy czuje się przy piersi, choć głodna nie jest. Pociągnie kilka razy i śpi. Po odłączeniu budzi się i maraton na nowo.
    To samo w nocy.
    Co robić? Już tyle smoków przetestowałam. Zamówiłam wczoraj na allegro Tommee Tippee, że może załapie, bo ponoć przypomina pierś kobiecą…
    Nie wiem już co z nią począć. Bardzo źle się czuję z tym wpychaniem jej cycka za każdym razem kiedy nie może się wyciszyć, zasnąć, czy chociażby chce się przytulić.
    Jak przekonać ją do smoczka? Bo psychicznie wysiadam, a z karmienia piersią nie chcę rezygnować – choć może miałoby to w tym przypadku sens.
    Pomóżcie jak możecie.

    #1767953

    anna-pl

    Mi się Weroniki nie udało przekonać, na wszelkiego rodzaju smoczki i butelki ma odruch wymiotny, a darła się identycznie jak Twoja i tylko cyc pomagał. Wieczory były najgorsze, od 20 do 1 w nocy z nią tak tańczyłam. Myślę, że krzywdy jej nie zrobisz podając jej tego cyca, ja tak czasem i godzinę siedziałam żeby młoda pospała. Na szczęście z tego wyrosła, jak miała ponad 4 miesiące moja mama nauczyła ją usypiać w wózku, ale do spania nocnego to tylko cyc, chociaż widzę, że czasem po cycu jak nie zaśnie to poleży trochę, pogada i zaśnie głaskana np. po pleckach.
    Koszmar z nią przeszłam, ale już jest ok. Wierzę, że będzie jeszcze lepiej bo dorośnie do innego sposobu usypiania.
    Pić się nauczyła z niekapka aventa a resztę je łyżeczką, żadnej gumy czy silikonu do ust nie weźmie.

    Więc życzę Ci cierpliwości do córci i uwierz przejdzie jej to i pod żadnym względem nie rezygnuj z karmienia, to nie jest wyjście. Dzieci bezsmoczkowe też są cudowne a jaki plus dla Ciebie, nie będziesz musiała oduczać 🙂 Ja po pierwszej córci smoczkowej nie wyobrażałam sobie jak to, dziecko bez smoczka? A teraz to nawet się cieszę.

    Pozdrawiam.



    #1767954

    chilli

    Zamieszczone przez oliweczka
    Zamówiłam wczoraj na allegro Tommee Tippee, że może załapie, bo ponoć przypomina pierś kobiecą…

    butelki tommee tippee i ich smoki – tak sa jak piers kobieca – smoki uspokajacze TT to pomylka – sa za dlugie i dzieci sie dlawia (przynajmniej moje i przyjaciolki).
    u nas sprawdzaly sie tylko u obu dzieci, szybko robia sie cieple i elastyczne w buzi – jak piers wlasnie, nie maja plastiku i nie dociskaja buzi – niema oporu ze tak powiem – jak przy piersi.

    #1767955

    oliweczka

    [quote=annapl;1513654]
    Pić się nauczyła z niekapka aventa a resztę je łyżeczką, żadnej gumy czy silikonu do ust nie weźmie.

    quote]
    Ale moja nawet pije z butelki. Dostałam taką mała buteleczkę NUK-a i z tego pije czasami herbatkę koperkową. Ładnie sobie radzi i w ogóle widać, że zadowolona.
    Wczoraj kupiłam uspokajacza NUK-a i wyglądało, że zassała. Ucieszyłam się, bo to już coś.
    W nocy jednak nie było mowy o smoku i tym oto sposobem mąż ją właśnie na rękach buja, bo mała cierpi z powodu brzuszka 🙁 Za dużo cyca w buzi było, straciłam rachubę z karmieniami nawet – jadła praktycznie co godzinę do 5 rano.
    Postanowiłam coś z tym zrobić, bo się dziecko męczy, a to nie jest zaden sposób na łatwiejszy sen 🙁

    #1767956

    oliweczka

    Zamieszczone przez szpilki
    butelki tommee tippee i ich smoki – tak sa jak piers kobieca – smoki uspokajacze TT to pomylka – sa za dlugie i dzieci sie dlawia (przynajmniej moje i przyjaciolki).
    u nas sprawdzaly sie tylko u obu dzieci, szybko robia sie cieple i elastyczne w buzi – jak piers wlasnie, nie maja plastiku i nie dociskaja buzi – niema oporu ze tak powiem – jak przy piersi.

    Dzieki szpilki. Przy okazji zakupię i Chicco. Zobaczymy jak pójdzie z TT.
    A jak nie pójdzie z tym i z tym? Masz jakiś pomysł? :/

    #1767957

    errol

    Zamieszczone przez oliweczka
    Dziewczyny, wysiadam powoli.
    Mam cudowną dzidzię, ale czasami płaczę z bezsilności 🙁
    Mała nie chce smoczka – za nic w świecie. Będzie się darła do nieprzytomności, kiedy chce zasnąć (a bez piersi jakoś nie umie). Noszę ją, kołyszę, głaskam, mówię do niej – nie dociera, cała rozdygotana i aż sina od płaczu się robi. Nawet nie ma mowy o włożeniu jej wtedy smoka do buzi.
    Zawsze staram się wyłapać pierwsze sygnały zmęczenia i odłożyć ją do kołyski, ale tam zaczyna się awantura. Jak rozwyje się na dobre, to już nie ma zmiłuj, trzeba na ręce, ale i to nie zawsze pomaga.
    Najlepiej wtedy czuje się przy piersi, choć głodna nie jest. Pociągnie kilka razy i śpi. Po odłączeniu budzi się i maraton na nowo.
    To samo w nocy.
    Co robić? Już tyle smoków przetestowałam. Zamówiłam wczoraj na allegro Tommee Tippee, że może załapie, bo ponoć przypomina pierś kobiecą…
    Nie wiem już co z nią począć. Bardzo źle się czuję z tym wpychaniem jej cycka za każdym razem kiedy nie może się wyciszyć, zasnąć, czy chociażby chce się przytulić.
    Jak przekonać ją do smoczka? Bo psychicznie wysiadam, a z karmienia piersią nie chcę rezygnować – choć może miałoby to w tym przypadku sens.
    Pomóżcie jak możecie.

    Maleńka jest jeszcze i ta ptrzeba cycka to również potrzeba bliskości i bezpieczeństwa, mój do tej pory zasypia przy cycku, ale w nocy potrafi zasnać sam po przebudzeniu, ale żeby się tego nauczyć potrzebował czasu, a do tej pory żadnego smoczka nie weźmie do buzi. Cierpliwości, chociaż wiem że łatwo sie mówi
    pozdrawiam
    R&R



    #1767958

    reno

    Oliweczko i jak tam? Z każdym dniem będzie lepiej ale to przecież wiesz.

    Nadia była smoczkowa, Tomek za nic nie chce gumy a już w drugim miesiącu w miarę się odcyckował ode mnie, robiłam tak, jak Ty, czatowałam kiedy jest zmęczony, próbowałam odkładać, ale nie na siłę, i teraz w dzień zasypia w łóżeczku – czasami trochę protestuje, czasami nie.
    Nadia za to jak miała 3 miesiące ni z tego ni z owego zaczęła protestować przy usypianiu na ręku (nawet nie próbowałam jej odkładać wcześniej) i zaczęła zasypiać sama w dzień.

    Będzie dobrze, zobaczysz. Ja trochę żałuję, że nie mam dość samozaparcia, żeby nauczyć samodzielnego zasypiania ale i tak nie narzekam.

    #1767959

    chilli

    Zamieszczone przez oliweczka
    Dzieki szpilki. Przy okazji zakupię i Chicco. Zobaczymy jak pójdzie z TT.
    A jak nie pójdzie z tym i z tym? Masz jakiś pomysł? :/

    przeczekac 🙁

    #1767960

    oliweczka

    Zamieszczone przez szpilki
    przeczekac 🙁

    Hmmmmm… :/
    Dzisiaj testowałam Chicco – nie podszedł 🙂 Ale nie panikuję, powoli chyba już się z tym zaczęłam godzić 😉

    #1767961

    chilli

    Zamieszczone przez oliweczka
    Hmmmmm… :/
    Dzisiaj testowałam Chicco – nie podszedł 🙂 Ale nie panikuję, powoli chyba już się z tym zaczęłam godzić 😉

    wetknij i przytrzymaj
    az zassie



    #1767962

    anna-pl

    Weronika po przytrzymaniu smoczka prawie zwymiotowała, więc nie polecam.
    Też miałam nadzieję, że w końcu zassie.

    #1767963

    chilli

    u jednego dziala u drugiego nie
    jak nie sprobujesz to nie wiesz 😉



    #1767964

    olenka-p

    jedyne pocieszenie jest takie, że nie będziesz musiałą odstawiać smoka, co najczęściej jest procesem trudnym i nieprzyjemnym.

    u nas było to samo. światełko w tunelu zobaczyłam kiedy adacho miał ok. 1,5-2 m-ce. do tego momentu po prostu wisiał na cycu niemal całą dobę, spał wyłącznie na mnie, każda próba odłożenia do łóżeczka kończyła się rykiem po 3-5 minutach. całe dnie spędzałam z małym na rękach, czasami chodząc po mieszkaniu i wyjąc razem z nim. ale zacisnęłam zęby, poddałam się temu i przetrwałam. widocznie potrzebował mojej bliskości.

    nie namawiam cię do poświęcenia wbrew tobie samej – jeśli znajdziesz smoka, który zastąpi cyca to super! chcę ci tylko powiedziedzieć, że jeśli będziesz bardzo chciała to da się to wytrzymać bez smoka i innych wspomagaczy. to po prostu przechodzi, jak wiele innych dziecięcych „głupawek”, a już na pewno nie warto rezygnować z tego powodu z karmienia piersią!

    powodzenia!

    #1767965

    lilavati

    Poczekaj jeszcze troszkę, Twoja mała to jeszcze maleństwo, na przełomie trzeciego, czwartego miesiąca powinno być troszkę lepiej

    #1767966

    anna-pl

    Zamieszczone przez olenka_p
    nie namawiam cię do poświęcenia wbrew tobie samej – jeśli znajdziesz smoka, który zastąpi cyca to super! chcę ci tylko powiedziedzieć, że jeśli będziesz bardzo chciała to da się to wytrzymać bez smoka i innych wspomagaczy. to po prostu przechodzi, jak wiele innych dziecięcych „głupawek”, a już na pewno nie warto rezygnować z tego powodu z karmienia piersią!

    powodzenia!

    Zgadzam się w 100%

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 23)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close