Czy Wasz facet sprząta w domu ???

Jak w tytule..

Czy Wasi partnerzy mają jakieś obowiązki w domu??
Czy wszystko na Waszej głowie???

223 odpowiedzi na pytanie: Czy Wasz facet sprząta w domu ???

werbla2010-10-23 12:43:00

mój ma obowiązki :Hyhy:

ma-ma2010-10-23 13:13:27

Zamieszczone przez evela:Jak w tytule..

Czy Wasi partnerzy mają jakieś obowiązki w domu??
Czy wszystko na Waszej głowie???

Pewnie, że ma obowiązki tak samo jak i ja 🙂
Sprzątanie, wyciąganie garów ze zmywarki, wynoszenie śmieci itd. w końcu obydwoje pracujemy zawodowo więc i dom prowadzimy obydwoje 😀 Jedynie nie gotuje 🙂

muzzy2010-10-23 13:14:16

Hm.. przed ciążą:
sprzątalismy zawsze razem, zakupy przeważnie razem (bo wtedy jeszcze nie miałam prawa jazdy), gotowanie zazwyczaj ja, ale on często zmywał i robił mniej skomplkowane posiłki typu kolacja, śniadanie do łóżka, potrafił i często nastawiał pralkę, swoje ciuchy prasował sam z własnej chęci.

w ciąży -w zasadzie jak wyżej

teraz (ja siedzę z małym w domu, a on pracuje 8h + 1,5h na dojazd w obie strony, często gęsto też w weekendy, a jak nie pracuje to ma szkołę).
Sprzątam tylko ja, gotuję tylko ja (chyba że go bardzo poproszę o naleśniki, które robi delicious), czasami pozmywa naczynia, pranie robię ja, prasuję ja (odkładam tylko jego sweterki i koszule, bo ponoć on to robi dokładniej).
Wstaję rano razem z nim o 6-7 i robię nam śniadanie, jemu kanapki do pracy, po jego wyjściu wszystkie inne czynności, jak wraca czeka na niego gorący obiadek (gotuje co drugi dzień – na dwa dni 😉 ) zmywam po nim, ale nie zawsze, czasami ma odruch serca i zmyje po sobie, natomiast prawie codziennie, jak już wróci do domu to proszę go żeby zajął się małym chociaż na godzinę, bo ja już mam dość.
Moi rodzice mieszkają daleko więc raz na m-c jadę do nich z małym na 4-5 dni. Wtedy T zostaje sam i też jakoś sobie radzi, ale z natury jest leniem, muszę go podejść miłymi słówkami albo czymś w zamian, żeby spełnił moją prośbę odnośnie pomocy w domowych obowiązkach. Jest kochanym małżem, ale strasznie rozpieszczony przez swoją mamę, która była na każde jego skinienie palcem i teraz chciałby tak z żoną, a ja walczę, bo jak teraz ulegnę to już tak zostanie.

bertolumia2010-10-23 13:51:30

u mnie chłopina gotuje bo ja nie znoszę siedzieć w garach:)
prasuje i czasem sprząta:)

yoko2010-10-23 15:51:30

obowiązkami dzielimy się wedle chęci, nastroju, weny:)
są jednak rzeczy, których ja nie robie (nie zmywam, nie wynoszę śmieci),
a mój mąż nie sprząta w łazience.
reszta jak pisałam:)

vieshack2010-10-23 17:46:58

my też się dzielimy bardzo różnie, jak u brunki
ale ja zdecydowanie nie dotykam kociej kuwety, a M. sporadycznie sprząta łazienkę.

nigdy nie było tak że tylko jedna osoba dbała o dom

morena2010-10-23 18:11:58

Zamieszczone przez just_ika: ja walczę, bo jak teraz ulegnę to już tak zostanie.
u mnie walka niewiele pomogła w obliczu rzeczywistości i pracy męża… nie ma po prostu kiedy pomagać, bo mało w sumie w domu bywa – i mimo, że ja też pracuję, to jednak pracuję mniej, dlatego większość spada na mnie.

Gotuję tylko ja (mąż umie tylko spaghetti zrobić, ale robi rzadko), zakupy – ja (czasem jeździmy rodzinnie), cotygodniowe ogranięcie mieszkania (kurze, odkurzanie) – ja, większe porządki – ja (czasem w konkretnych czynnościach mąż pomaga), pakowanie naczyń do zmywarki – ja, wyjmowanie i układanie ich na półkach – mąż, dbanie o samochód (zawieźć do warsztatu, do myjni) – zazwyczaj ja, rozwieszanie prania – zazwyczaj ja, prasowanie – ja ubrania swoje i dzieci, mąż swoje; mycie łazienki – tak pół na pół ;), podobnie zmiana pościeli u nas i u dzieci; śmieci wynosi ten, kto akurat z domu wychodzi.

Popołudniami mąż częściej (o ile jest) szaleje z dzieciakami, spacery z dziećmi zazwyczaj razem.

W sumie większość i tak robię ja :Hmmm…: Ale wynika to nie tylko z syndromu ogólnej niechęci mojego męża do obowiązków domowych, ale przede wszystkim z tego, że mało w domu bywa… Choć nie jestem pewna, czy gdyby bywał częściej, to więcej by pomagał…

ulaluki2010-10-23 18:21:49

Ja tam ciągle uważam, że mąż za mało robi:)

Mąż zawsze: robi zakupy, wynosi śmieci, myje naczynia, zajmuje się częsciowo dziećmi, dzieci ubiera i odprowadza do przedszkola
Mąż jak mu powiem: odkurza, sprząta zabawki, myje wanne, zlewy, sprząta całą kuchnie
Maż nigdy: prasuje, gotuje, myje ubikacje:)

ciapa2010-10-23 18:30:39

Ja sprzątam, on gotuje 😀
Reszta do podziału spontanicznie

kantalupa2010-10-23 18:52:42

moj sie troche rozleniwil, bo ja z tych, co “nikt tak dobrze jak ja nie zrobi”
ale generalnie ma glowie odkurzanie, gotuje mniej wiecej tyle, co ja (ale za to o niebo lepiej)
kapie i kladzie spac chlopaki
czasami zmywa

ja rutynowo piore, susze i roznosze szmaty do szaf i sprzatam lazienki

reszta do podzialu zdecydowanie

mamia2010-10-23 19:13:38

Mój mąż nie sprząta – wraca do domu na weekend /czasami nawet na weekend nie wraca/ wtedy ma tyle rzeczy do zrobienia, że nie wyobrażam sobie, żeby wtedy sprzątał.
:Hmmm…: …wtedy nawet ja nie sprzątam;-)

Kiedyś na moje prośbę, żeby pozmywał naczynia – kupił zmywarkę :Hyhy:

Zawsze na czas dla dziec na zabawę…

Kiedy jest w domu kąpie dzieci i kładzie spać – prawie zawsze. Po czym ja ogarniam cały sajgon jaki zostawiają po sobie.

monikachorzow2010-10-23 19:20:21

muszę przyznać ze mój sprząta więcej niż ja…. odkurzacz,mop,ścierka,gąbeczka do naczyń to częsciej jego atrybuty niż moje….
za to nigdy nie gotuje ,nie prasuje…
reszta obowiązków do podziału:)

elza292010-10-23 20:56:24

Moj tata nic w domu nie robil i mam z tego powodu skrzywienie. Jak czytam niektore wypowiedzi ze mezowie duzo pracuja wiec ich nie angazujecie to :Boje się: moj malz w domu czasem bywa bo na dwa etaty jedzie do tego ma sluzby 24h itd… ale mimo tego angazuje go :Nie nie: Mezczyzni szybko przyzwyczajaja sie do wygod, gdy sie od nich zacznie nagle wiecej wymagac bronia swojego wygodnictwa rekoma i nogamii wiec nie chce ryzykowac :Fiu fiu: Jak jest w domu to razem wszystko robimy. Juz tak jest ze to on wtedy odkurza, zmywa naczynia, robi zakupy, kapie Oskara. Ja gotuje, prasuje, sprzatam lazienke. Moja mama tak mojego tate przyzwyczaila ze nic robic nie musial bo nie pracowala przez pierwsze 12 lat malzenstwa wiec obiadki pod nos, dom wysprzatany a on po pracy w kapcie, pilot w lape i tyle go interesowalo. Jak poszla do pracy to sie nie zmienilo, lubial gotowac wiec czasem cos upichcil i to tyle co robil ale balagan po tym zostawil w kuchni ze apetyt mijal Wszelkie proby zmiany podzialu obowiazkow konczyly sie przegrana, nigdy nie widzialam go z odkurzaczem w rece, jak umyl po sobie talerz to to juz bylo duzo. Zaznacze ze nie byl jakims alkoholikem badz ina patologia. Tez moja babcia wczesniej go rozpiescila, mial 3 starsze siostry wiec od malego nic nie musial :Boje się:

kotus2010-10-23 21:23:32

Zamieszczone przez kantalupa:moj sie troche rozleniwil, bo ja z tych, co “nikt tak dobrze jak ja nie zrobi”
mój zrobił by wszystko o cokolwiek bym go poprosiła,ale niestety tak jak kanta napisała powyżej:roll: i w tym jest problem;)

2010-10-24 00:18:14

Zamieszczone przez Elza27:Mezczyzni szybko przyzwyczajaja sie do wygod, gdy sie od nich zacznie nagle wiecej wymagac bronia swojego wygodnictwa rekoma i nogami
Ja też szybko przyzwyczajam się do wygód i trudno mi z nich rezygnować, nie sądzę, żeby to była kwestia płci.

A w temacie… u nas jest podobnie jak u Bruni, są rzeczy, które robi tylko mąż, są rzeczy, które robię tylko ja, reszta w zależności od nastroju i chęci. Dodam jeszcze, że jestem maniaczką sprzątania /wg mojego męża;)/ i trudno mi w tym dogodzić… na szczęście tylko w tym 😉

beamama2010-10-24 07:20:50

Zamieszczone przez kotuś:mój zrobił by wszystko o cokolwiek bym go poprosiła,ale niestety tak jak kanta napisała powyżej:roll: i w tym jest problem;)

Kotusiu, jaka piękna Marynia :Wow!:

Ach!

tuya2010-10-24 08:14:31

mąż mi sporo pomaga w domu (jak jest;))

śmieci – głównie On, ale jak wychodze a są to zabieram
pranie – ja, ale mąż też potrafi i czasmi to robi
łazienka – zawsze ja, nigdy On
kibelek – głównie On
auto – On, lubi relaksować się na myjniach samoobsługowych
gotowanie – ja
prasowanie – tylko ja
sprzątanie/odkurzanie/podłogi – oboje w zbliżonym stopniu

biedroneczka2010-10-24 08:58:05

ja : piorę, prasuję, gotuję

mąż : wynosi śmieci, robi zakupy, sprząta łazienkę

wspólnie : odkurzamy, ścieramy kurze itp ..

ja : myje okna, on : wiesza firanki

ja : myje starszą córkę , on : młodszą

czytamy bajki na zmiany … młodszą usypia głównie on, karmimy na zmiany , on : rano ubiera i odwozi starszą do przedszkola, ja – odbieram .. ja przyszykowuję ciuszki dla dzieci, układam w szafkach

mycie, sprzątanie i tankowanie aut – pół na pół ..

podlewanie tarasu – tuje, kwiaty itd – ja , on kosi trawe

zuzel2010-10-24 10:13:55

Zamieszczone przez evela:Jak w tytule..

Czy Wasi partnerzy mają jakieś obowiązki w domu??
Czy wszystko na Waszej głowie???

TAK – mój facet sprząta i ma obowiązki w domu – w tej chwili zmywa 😀

Każde z nas ma domowe obowiązki, ponieważ każde z nas pracuje zawodowo. Aktualnie ja pracuję więcej i więcej czasu nie mam mnie w domu, więc mąż więcej rzeczy musi w domu robić, kiedy pracowaliśmy tyle samo, to też tyle samo robiliśmy w domu.

Na mojej głowie jest wszystko w sensie logistycznym – to ja układam nasz plan życia i działania tak, żeby wszystko było zrobione i żebyśmy wszędzie zdążyli na czas.

W domu tylko ja: myję okna, robię pranie ręczne, robię sprzątanie generalne (przed świętami czy jakimiś uroczystościami, bo uważam że mąż nie zrobi tego tak dobrze jak ja, chociaż się bardzo stara), piekę ciasta, płacę rachunki i pilnuję wszelkich terminów
W domu tylko mąż: prasuje (bo uważa że nikt nie robi tego lepiej od niego), naprawia auto, wynosi śmieci.
Tylko wspólnie: robimy zakupy.
Pozostałe rzeczy (pranie, sprzątanie, gotowanie, tankowanie auta) robimy wymiennie w zależności od tego, kto aktualnie ma czas.

Mój mąż, tak samo jak ja, potrafi zrobić w domu wszystko. To zasługa tego, że przez wiele lat każde z nas mieszkało samotnie i pędziło żywot starego kawalera i starej panny 🙂

Myślę, że gdyby jedno z nas nie pracowało zawodowo, to wykonywałoby większość prac domowych.

paszulka2010-10-24 10:30:34

Kto chce mieć posprzątane ten sprząta. 😉
Ale małż pedantyczny, więc sporo robi w domu. Nie narzekam!! 🙂

kasia2010-10-24 10:30:43

mój w zasadzie w domu robi mało
ugotuje i ogarnie po wierzchu jak ma wolne a ja jestem w pracy
poza tym raczej wszystko ja
on się zajmuje remontami, naprawami, samochodami i podwórkiem

taurus2010-10-24 16:56:40

sprząta. Może nie powiem żeby to uwielbiał, ale musi być zrobione i tyle. Dzielimy się pracą po równo, choć niekoniecznie to oznacza że ja pół kuchni a on drugie pół 😉 Każde robi to, co bardziej robić w domu lubi, staramy się żeby było sprawiedliwie i oboje mamy uczucie że tak jest.

kas2010-10-24 17:39:27

Zamieszczone przez vieshack:my też się dzielimy bardzo różnie, jak u brunki
ale ja zdecydowanie nie dotykam kociej kuwety, a M. sporadycznie sprząta łazienkę.

nigdy nie było tak że tylko jedna osoba dbała o dom
U nas podobnie.
Tylko jeden obowiązek mężowi odpada, bo nie mamy kota 🙂

kama282010-10-24 18:11:36

Zamieszczone przez evela:Jak w tytule..

Czy Wasi partnerzy mają jakieś obowiązki w domu??
Czy wszystko na Waszej głowie???

jak jest w domu to działamy razem, ale dużo go nie ma niestety.
ale prowadzanie domu to nie tylko sprzątanie, zakupy i koszenie trawy.
to przede wszystkim STRATEGIA i LOGISTYKA!
a od tego to już ja jezdem 😉

nusiak2010-10-25 10:04:18

sprząta – generalne sprzątania to on, ja przelatuje :Fiu fiu:
podwórko on
samochód on
gotowanie / posiłki on
pranie ja ( chyba, że mnie nie ma to on )
łazienki ja ( lubię :Wstyd:)
wszelkie naprawy itd on
zakupy kto ma czas

adrienne2010-10-25 11:00:30

kiedy go o to poproszę, kiedyś więcej sprzątał, ale ja go rozleniwiłam :Młotek:
teraz się bardziej stara, bo jestem w ciązy :Hyhy:
on jednak więcej pracuje, mniej jest w domu, więc nie wymagam od niego zbyt wiele 😉 chciaż od czasu do czasu, muszę mu przypomnieć, gdzie jest odkurzacz itd. 😉

karolakoj2010-10-25 15:16:26

taaaaa… sprząta… raz w tygodniu odkurzy, 2 razy w tygodniu zajmie się myciem naczyń i tyle Szanownego Małżonka przy sprzątania widzieli. Raz w miesiącu, kiedy mam zespół napięcia, robię karczemną o to awanturę – wtedy się trochę Chłopina ogarnia… 😡
ALe za to wspaniale zajmuje się Synami swoimi i załatwi wszystkie meskie (czy. techniczne) sprawy 🙂
W sumie marudzę, ale ostatnio doszłam do wniosku, że mi to pasuje i chyba sama stworzyłam przez te lata taki dom…. :Hmmm…:
Aaaa…. i zakupy robi 😀

vieta2010-10-25 15:43:53

Zamieszczone przez Elza27:Moj tata nic w domu nie robil i mam z tego powodu skrzywienie. Jak czytam niektore wypowiedzi ze mezowie duzo pracuja wiec ich nie angazujecie to :Boje się: moj malz w domu czasem bywa bo na dwa etaty jedzie do tego ma sluzby 24h itd… ale mimo tego angazuje go :Nie nie: Mezczyzni szybko przyzwyczajaja sie do wygod, gdy sie od nich zacznie nagle wiecej wymagac bronia swojego wygodnictwa rekoma i nogamii wiec nie chce ryzykowac :Fiu fiu: Jak jest w domu to razem wszystko robimy. Juz tak jest ze to on wtedy odkurza, zmywa naczynia, robi zakupy, kapie Oskara. Ja gotuje, prasuje, sprzatam lazienke. Moja mama tak mojego tate przyzwyczaila ze nic robic nie musial bo nie pracowala przez pierwsze 12 lat malzenstwa wiec obiadki pod nos, dom wysprzatany a on po pracy w kapcie, pilot w lape i tyle go interesowalo. Jak poszla do pracy to sie nie zmienilo, lubial gotowac wiec czasem cos upichcil i to tyle co robil ale balagan po tym zostawil w kuchni ze apetyt mijal Wszelkie proby zmiany podzialu obowiazkow konczyly sie przegrana, nigdy nie widzialam go z odkurzaczem w rece, jak umyl po sobie talerz to to juz bylo duzo. Zaznacze ze nie byl jakims alkoholikem badz ina patologia. Tez moja babcia wczesniej go rozpiescila, mial 3 starsze siostry wiec od malego nic nie musial :Boje się:

ale mi sie podoba Twoje podejscie!!! jestes dla mnie wzorem!

kotus2010-10-25 16:56:05

Zamieszczone przez beamama:Kotusiu, jaka piękna Marynia :Wow!:

Ach!


Dziękuję:):Buziaki:

banita2010-10-25 20:40:40

mój maż zawsze: wychodzi z psem, sprząta kuwetę, odprowadza rano dziecko do przedszkola, odkurza i zmywa podłogi, myje okna, wynosi śmieci
jak mu powiem: sprzątnie łazienkę i ubikację, ugotuje, zrobi zakupy
czasem sam z siebie: wytrze kurze, włoży/wyjmie ze zmywarki naczynia
ja zawsze: prasuję (choć w jego domu sam sobie prasował), piorę, sprzątam kuchnię – ale ja to zrobię lepiej 😉

aborka2010-10-26 09:20:53

Zamieszczone przez evela:Jak w tytule..

Czy Wasi partnerzy mają jakieś obowiązki w domu??
Czy wszystko na Waszej głowie???
nie ma obowiązków. poprostu sprząta jak jest brudno :). nie musze mu punktowac. to predzej on mnie. generanie praktyczne tylko on zmywa, odkurza i myje kible. robi zakupy jak nic nie ma.
ja za to zajmuje sie pralka i chuchami i chowaniem mu jego waznych rzeczy :Hyhy: i mniej waznych tez.

annn--892010-11-02 05:38:14

Musze pochwalić ze sprząta , zmywa klatkę schodową itp. to właśnie te atuty o których wspomniałam wcześniej
I nie wiedzieć czemu bardzo lubi sprzątać piwnice hmmm…

karola2010-11-02 08:10:35

Zamieszczone przez kantalupa:o ja z tych, co “nikt tak dobrze jak ja nie zrobi”

Też tak mam :Wstyd:

Nawet czasem małż mój szanowny krzywi się na mnie, że ja wszystko chcę sama…

A u nas tak:

Małżon: wynosi śmieci, odkurza i zmywa podłogi (mopem, więc co jakiś czas dobieram się do nich na kolankach, bo uważam, że mopem to się dokładnie nie zmyje….ale obiecałam, że nie będę za często tak robić…)

Ja: gotuję (bo siedzę w domku, ale mamy wolne, to często razem działamy w kuchni), piorę (małżowi nie pozwalam dotykać prania odkąd wygotował białe ręczniki z zielonymi, skutkiem czego wszystkie zrobiły się żółte), prasuję (bo lubię prasować małe ciuszki…), podlewam kwiatki.

Razem: robimy zakupy, zajmujemy się kurzami itd…

Ogólnie: jak poproszę, to małż zrobi wszystko. Ale zwykle wolę sama 😉

misia272010-11-02 12:12:45

U nas to różnie bywa-jak ma sezon w pracy- to wynosi śmieci i jakieś remonty. Jak ma więcej czasu to łazienkę sprząta, czasem odkurza, kuchnię posrząta, podłogi pomyje. Za to nie gotuje i nie prasuje.

justonka2010-11-02 14:54:03

pewnie – łazienka należy do małża no i jak gotuje to sprząta a że uwielbia gotować to i z kuchnią często walczy. teraz opierdzielił okna (bo umyciem to ciężko nazwać) prasuje dla siebie i Jaśka. Ogólnie oboje pracujemy to i oboje dzielimy się obowiązkami…

magda21092010-11-02 19:58:51

Zamieszczone przez bertolumia:u mnie chłopina gotuje bo ja nie znoszę siedzieć w garach:)
prasuje i czasem sprząta:)

i nawet prasuje:Fiu fiu: zazdroszczę
mój to woli chodzić w pogniecionym jak psu z gardła niż by miał cokolwiek sobie wyprasować

magda21092010-11-02 20:00:47

Co do pytania…..pffffffffff to się :Śmiech:
mój M ostatnio z łaski swojej zwinął kabel od odkurzacza:Śmiech:

wasyl2010-11-02 20:47:57

Mam męża pedanta…Czasami się zastanawiam, co lepsze…bałaganiarz, czy mój egzemplarz.
Potrafi tego samego dnia, wiedząc, że pościerałam kurze, wymyłam podłogi, itd. zrobić to jeszcze raz. Albo już jesteśmy wszyscy ubrani w kurtki, a ten paproszki dojrzy! Przegięcie.
Ciągle się z niego śmieję, że zacznę w ciapkach filcowych chodzić, jak w muzeum, hehe.

rena122010-11-03 06:04:49

Zamieszczone przez Wasyl:Mam męża pedanta…Czasami się zastanawiam, co lepsze…bałaganiarz, czy mój egzemplarz.
Potrafi tego samego dnia, wiedząc, że pościerałam kurze, wymyłam podłogi, itd. zrobić to jeszcze raz. Albo już jesteśmy wszyscy ubrani w kurtki, a ten paproszki dojrzy! Przegięcie.
Ciągle się z niego śmieję, że zacznę w ciapkach filcowych chodzić, jak w muzeum, hehe.

może folie na meble a w domciu w foliowych ciapkach – miałam prof na studiach, którego gabinet tak wyglądał::(( jak się chodziło to prosił o założenie czegoś takiego foliowego na buty::))

apropo tematu- sprząta? jesli odkurzenie raz na dwa tyg to sprzątanie to sprząta::)) rozpuscił mi się chłopina nie wiem normlanie kiedy i jak ale…:Wstyd::Wstyd::Wstyd:

kasiulkawpk2010-11-03 11:16:44

Zamieszczone przez banita:ja zawsze: prasuję (choć w jego domu sam sobie prasował), piorę, sprzątam kuchnię – ale ja to zrobię lepiej 😉
mamy taką samą chorobę:)

Zamieszczone przez aborka:nie ma obowiązków. poprostu sprząta jak jest brudno :). nie musze mu punktowac. to predzej on mnie. generanie praktyczne tylko on zmywa, odkurza i myje kible. robi zakupy jak nic nie ma.

będziesz chyba, Aborko musiała nam go wypożyczać:):Hyhy:

Zamieszczone przez Annn__89:I nie wiedzieć czemu bardzo lubi sprzątać piwnice hmmm…
a to faktycznie zastanawiające :Fiu fiu:

Zamieszczone przez KarolaS.:Też tak mam
Ogólnie: jak poproszę, to małż zrobi wszystko. Ale zwykle wolę sama 😉

czyli jednak epidemia:)

mój:odkurza (ale ja robię to lepiej), wynosi śmieci, sprząta powierzchownie….
kurze to według niego dobra wróża sprząta:)
nie zmywa( twierdzi, że nie umie-nie będę próbować mam wybrakowaną ilość zastawy), pralka-wróg nr1. ( jak byłam z dzieckiem w szpitalu zrobił pranie- swetry się pokurczyły:()
prasowanie-nie, woli pogniecione albo wyprasowane przez żonę
okna myje w aucie-w domu nie….

dobrze, że mamy mieszkanie- w domu bym musiał go przycisnąć nie wiem jakby to zniósł

Znasz odpowiedź na pytanie: Czy Wasz facet sprząta w domu ????

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Noworodek, niemowlę
zez zbiezny u niemowlaka, poradzcie plus okulista wroclaw
u polrocznego bruna stwierdzili zeza zbieznego. badanie dna oka ok, teraz mamy skierowanie do poradni zezowej we wroclawiu na glinianej .ktos ma podobne doswiadczenia jak to sie leczy i czy
Czytaj dalej