dwu tygodniowy Kubuś i problemy

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 20)
  • Autor
    Wpisy
  • #18890

    kasikw

    Cześć dziewczyny, dopiero teraz mam chwilkę żeby się przywitać na tym forum choć Kubuś skończył już 2 tyg.
    Ogrom obowiązków przerósł moje oczekiwania.
    Mam do was w związku z tym parę pytań:

    1. Czy zawsze na początku jest tak strasznie ?, czy tylko ja mam dziecko które godzinami je albo płacze( czasem też śpi )
    2. No własnie , czy to normalne żeby dziecko jadło np. przez 3 godziny ?, od razu mówię że smoczka nie udaje mi się mu włożyć – w ciągu tygodnia od wyjścia ze szpitala przytył pół kilograma.
    3. Czym smarować pupę – jak pękła skóra tuż przy odbycie – i zrobiła się taka mała ranka – ja już zgłupiałam każdy lekarz każe smarowac czym innym – dziecko przy wycieraniu pupy drze się jak opętane a robi kupę chyba z 10 razy dziennie – nic dziwnego skoro tyle je.
    4. czy to normalne , że dziecko tak strasznie krzyczy przy kąpieli ? i kiedy to minie
    5 . czy też na poczatku cięgle dopatrywałyście się w swoim dziecki jakiś chorób ?

    Błagam pocieszcie mnie jakoś , bo chyba niedługo zwariuję.
    Czuję się jak więzień i jakbym całe życie tylko kdawała cyca , przewijała i nosiła na rękach.

    Aha i jeszcze mam problem z tym żeby Kubusiowi się odbiło po jedzeniu – zdarza się to niezmiernie rzadko mimo , że noszę go aż do osłabnięcia rąk a jak położe to się ulewa i ciąglę mam wizję , że się zachłyśnie.

    Pozdrawiam
    umęczona matka

    #265469

    cat

    Re: dwu tygodniowy Kubuś i problemy

    Przede wszystkim: oczywiście, to mija, będzie lepiej i to całkiem niedługo.



    #265470

    agus-25

    Re: dwu tygodniowy Kubuś i problemy

    Odpowiedzi;)
    1-zawsze na początku jest tak strasznie, mnie też to troszkę zaskoczyło, chcoiaż muszę przyznać, że mój synek był i tak bardzo grzeczny i mało płakał.
    2-jadł też bardzo długo, ale do 3-ech godzin nigdy nie dochodziło, podejrzewam, że on poprostu tak sobie „wisi na cycku” i w zasadzie połowę czasu sobie tylko ciumka. Jak zauważysz, że zasypia to postaraj sie go troszkę rozbudzić, przez próbę wsunięcia piersi, lub połaskotanie w stupkę, brudkę albo policzek.
    3-takie pęknięcie najlepiej smarować czymś co zawiera pantenol. Polecam Ci bephanten ten co poleca się do smarowania popękanych brodawek. On jest też stosowany do pupci.
    4-mój od samego początku uwielbiał kąpiele, więc na to nie odpowiem:)
    5-a chorób dopatruję się do tej pory i chyba zawsze tak zostanie 🙂
    A niekoniecznie musi się dziecku odbijać po posiłku, to świadczy o tym, że nie łyka powietrza przy jedzonku. Mój natomiast beka jak stary chłop ale też łyka mleko jakby nie jadł przez tydzień, po za tym leci mi tak z piersi, że mu się nie dziwię 😉 A ulewać może, skoro dużo je na raz. Obracaj mu glówkę wtedy na boki.

    Najgorszy jest pierwszy miesiąc, później będzie duuuużżo lepiej 🙂 POZDRAWIAM!!!

    Agus i Kamilek (24.03.2003)

    #265471

    zielony

    Re: dwu tygodniowy Kubuś i problemy

    1. na początku też mieliśmy sajgon, człowiek nie wiedział za co się złapać a wcale nie mieliśmy „ciężkiego” bobasa
    2. gratulacje przyrostu wagi ! 🙂
    3. my stosowaliśmy od samego początku maść Tormentiol, pomagało na dosyć przyzwoite odpażenia
    4. Dawidek akurat wogóle nie płakał – teraz ma istną radochę z kąpieli 🙂
    5. lęk był, nie o chorobę ale np: o to, że się zakrztusi w nocy ulanym pokarmem … po ostatnio opisanych przeżyciach niektórych mam na forum jesteśmy bardziej wrażliwi na wszelkie symptomy …

    Z każdym dniem będzie lepiej dlatego nie załamuj się !
    Co do odbijania dobrą pozycją dla Dawida jest leżenie na brzuchu ale dla Twojego Kubusia to raczej za wcześnie. Spróbuj go podczas odbijania lekko poklepać lub pomasować po pleckach – pomaga.

    powodzenia !

    serdecznie pozdrawiam
    Krzysiek
    mąż Agnieszki
    tatuś Dawidka (17-03-2003)

    #265472

    redford

    Re: dwu tygodniowy Kubuś i problemy

    Witaj umeczona matko 🙂
    Pewnie nie tylko ty masz placzliwe dziecko, ale czasami nie dostajemy tego, czego pragniemy – spokojnego, spiacego godzinami malenstwa, ktore budzi sie tylko na jedzenie i przewiniecie i spi dalej. Mnie sie na szczescie tak zdarzylo, ale wszystko przypisuje przelezeniu w domu prawie calej ciazy.
    Co do 3-godzinnego karmienia, to niestety tego tez nie doswiadczam, bo moj synek ssal na poczatku cyca tylko przez jakies 20 do 30 min. i potem 3 godz. slodko spal az do nastepnego karmienia. Nigdy, teraz takze, nie wisial przy cycu dluzej niz 30 min. Gdy zasypial to odpadal od piersi i spal, a nie przysypial jak niektore dzieci i gdy chce sie je odstawic to sie budza i ciamkaja dalej.
    Zauwazylam jedna zaleznosc. Zabrzmi to jak reklama, ale moze to pomoze. Sprobowac warto, na pewno nie zaszkodzi. Od poczatku karmienia uzywam nakladek sylikonowych i ostatnio robie eksperymenty z przystawianiem malego bez nich. Je, ssie normalnie, nie ma zepsutego odruchu ssania, ale zauwazylam, ze dluzej mi wisi przy cycu, przysypia, budzi sie, ssie dalej, przysypia, budzi sie, ssie – tak jak wlasnie te dzieci co jedza po kilka godzin. Myslalam, ze moze mi sie wydaje, ze bliskosc cyca go rozleniwia i probowalam oderwac go i zalozyc nakladke. Gdy czul lepiej „sutek” (sa one w jego ksztalcie tyle, ze dluzsze i lepiej draznia podniebienie i wywoluja odruch ssania) od razu sie uaktywnial, ssal energiczniej jak dawniej, najadal sie, odpadal od piersi i spal lub mial czas aktywnosci, ale nie wolal jesc. Sprobuj, moze te nakladki ci pomoga. Moze sie myle, ze one wyregulowaly normalne jedzenie u mojego synka, ale tak mi sie wydaje z obserwacji.
    3. Moj synek tez robil kupe po kazdym jedzeniu, wychodzilo tego wlasnie z 8-10 razy dziennie i nie pekala mu pupka. Raczej nie jest to wina czestego wyprozniania sie tylko czego innego, ale czego, to juz powinien ci powiedziec lekarz.
    4. Mialam ten sam problem z kapiela u mojego synka. Nawet tez pytalam dziewczyn tutaj czy tez tak mialy i czy to mu przejdzie i nie zostanie, nie daj Boze, na zawsze. Wtedy mial wlasnie jakies 2,3 tyg. i nie dawalam sobie rady z tym wrzaskiem. PRZESZLO!!! Tak jak radzily dziewczyny robilam cieplejsza wode, grzalam recznik na kaloryferze, cieplej w pokoju (to byl poczatek zimnego maja) i sie uspokoil. Teraz juz temp. sama sie reguluje, recznika nie podgrzewam, robimy tylko cieplejsza wode – jakies 40 st. zamiast zalecanych 37. i jest cisza i blogi wyraz twarzy 🙂
    5. Nie tylko na poczatku, ale teraz takze i to ze zwiekszona sila, ktora wyplywa z czytania tego forum i tego, co sie ostatnio dzialo z dzieciatkami Bruni i Dagi. Niby zadne objawy – ulewanie czy dluzsze niz zazwyczaj spanie, a okazuje sie, ze ledwie jedno dzieciatko odratowali a drugie tez w powaznej chorobie. Boje sie tego, ze nie zauwaze jakichs wczesniejszych objawow i nie pojade tak jak one na czas do szpitala. Ciagle patrze na malego i przygladam mu sie ze zdwojona uwaga i ciagle mi sie wydaje, ze cos jest z nim nie tak. Na szczescie mąż wykazuje rozsadek, mierzy temp. i pokazuje mi termometr, przypomina, ze chore dziecko nie chce jesc, chudnie, a nasz rosnie w tempie 300 gram na tydzien, wiec jak tu moze mu cos byc.
    A co do odbijania, to powinnas sie cieszyc, ze mu sie nie odbija, bo to znaczy, ze nie łyka powietrza podczas jedzenia. A na ulewanie moge poradzic ci to, co doradzila mi pani pediatra. Klasc po jedzeniu na brzuchu, a to co ma sie ulac, wlasnie w takiej pozycji najlepiej wyplywa. Nie dochodzi wtedy do zalania i zapalenia trąbki Eustachiusza w uchu srodkowym, co potem moze malego bolec i nie bedzie chcial ssac i jesc. Mojemu tez sie sporo leje z dzioba i tak wlasnie go klade. Wszystko ladnie wyplywa, zmieniam tylko pieluche pod buzią i jest dobrze. Gorzej jest w nocy, gdy nie spi na brzuchu tylko na pleckach, ale mam na caly regulator wlaczona elektroniczna nianie i spie w miare spokojnie. A poza tym wydaje mi sie, ze w nocy tak mu nie leci jak w dzien, gdy sie bardziej rusza, napina i wtedy mleko wyplywa z powrotem.
    Ale sie rozpisalam, mam nadzieje, ze cos z tego wykorzystasz. Pozdrawiam i zycze duzo cierpliwosci i sił 🙂


    Kasia i Maciek 25.04.03

    #265473

    muka

    Re: dwu tygodniowy Kubuś i problemy

    Kasieńko, może nie uwieżusz ale na początku my wszystkie czułyśmy takie zagubienie, strach i niepewność. Ja przez pierwsze 3 tygodnie miałam taką deprechę, że myślałam, że zwarjuję. Tylko płakałam a właściwie ryczałam. Miałam też olbrzymie problemy z karmieniem i skapitulowałam i przeszłam na butlę. Odpowiadając na część Twoich pytań:
    1.na początku był horror ale minął
    3 ja bym spróbowała posmarować pupcię Linomagiem
    4. Ada okropnie się darła przy kąpieli, teraz uwielbia się kąpać – czyli to też Kubusiowi minie (na 99%)
    5. na początku nawet mały pryszczyk na pupce Ady wydawał mi się początkiem jakiejś strasznej choroby

    Nie martw się nie jesteś wyjątkiem! Wszystkie przez to przechodziłyśmy i daję słowo honoru, że to minie!
    Trzymaj się!

    Kasia i Ada (15.01.2003)



    #265474

    stenia72

    Re: dwu tygodniowy Kubuś i problemy

    1. Niestety początek to zazwyczaj czas na poznawania dziecka i próba dostosowania się do nowej sytuacji. ja na początku czułam się jakby mi ktoś przewrócił świat do góry nogami.
    2. Co do jedzenia to nie wiem, bo mój maluszek jadł godzinkę i spał przeważnie 2-3 godzinki.
    3. tu akurat nic ci nie polecę, ale może zastosuj się do rady Agus 25.
    4. Przy kąpieli płacz …to niestety możliwe…Przemcio do 2 miesiąca płakał (czyt.krzyczał) przy kąpieli i po….a głosik ma donośny.
    5. Nie zawsze Przemkowi się odbijało, więc kładłam go zawsze na lekkim podwyższeniu ( pod prześcieradło włożyłam poduszkę) i oczywiście na boku (raz na jednym raz na drugim).

    Nie martw się będzie lepiej.
    Kiedyś słyszałam taką teorię „najtrudniejsze są pierwsze 3 dni,3 tygodnie i 3 miesiące”, u mnie się to sprawdziło.

    Marzena i Przemcio (18.11.2002)

    #265475

    kasikw

    Re: dwu tygodniowy Kubuś i problemy

    Dziękuję wam bardzo, naprawdę wzruszyło mnie tyle ciepłych odpowiedzi. Siedzę to jeszcze na forum bo mały śpi wiec poczytałam sobie trochę i jakoś tak się wyluzowałam.
    Najważniejsze , że nie czuję się już tak strasznie sama i samotna ze swoimi problemami. Co do pomocy – to mąż ostatnio stwierdził, że odsunęłam się od niego po porodzie i nie poświęxcam mu za dużo uwagi ( śmieszne co ? ) a pies jest smutny i zazdrosny (choć tu jest już znaczna poprawa ).
    Także wszyscy chcą być przytulani a kto przytuli mnie ?
    Pozdrawiam was wszystkich i pędzę dać cyca.
    kasia i Kubuś

    #265476

    czarna1

    Re: dwu tygodniowy Kubuś i problemy

    -u mnie tez na poczatku bylo strasznie, za to teraz jest cudownie i Ciebie tez bedzie- cierpliwosci
    -Pawelek jadl 40 min do 100 min., ale polozna powiedziala ze zaspokaja glod w pierwszych 20 min, potem to juz jest zabawa….
    -noworodki robia tak czesto kupki, praktycznie po kazdym posilku- polecam sudokrem do smarowania
    – placz przy kapieli minie , u nas ok. byl ok. 2 – 3 tyg. i to nie zawsze, a oczywiscie i teraz sie zdarza
    – wiadomym jest, ze strasznie sie boisz o te malą istotke i dopatrujesz sie jakis nieprawidlowosci, ale na 100% jest wszystko ok, trzymaj sie i badz cierpliwa…

    Magda i Pawełek ur. 29.11.2002

    #265477

    lea

    Re: dwu tygodniowy Kubuś i problemy

    Nie przeczytałam odpowiedzi innych, zeby się nie sugerowac, więc powiem, jak czuję sama…
    wg mnie są dzici spokojniejsze i płaczliwsze, ale na poczatku dziecko głownie je, płacze i spi, nawet mój aniołek nie robił nic innego i on z kolei około miesiąca dopiero pokazał różki, ale w szpitaklu widziałam, że są dzieci płaczące nawet przy cycku
    na początku jest gorzej niż potem… nawet jeśłi dziecko jest w miare spokojne.. trudno akceptować samo dawanie, a nie dostajesz w zamian nawet usmiechu, tylko kupki 😉 choć dziecko jest słodkie i kochane, wszystko jest męczace i to zrozumiałe…
    u mnie w szpitalu każda pielegniarka sugerowała inny specyfik na odparzenia – paranoja.. ale chyba kazde dziecko tez co innego woli… u mnie rewelacyjnie działa cieniutka wartswa puderku (na takie pękniecia) nie martw sie, wrazliwosc skory szybko powinna minąć odparzenia takie są głownie na początku wg mnie
    tzn. kiedy my mówimy „szybko” nie znaczy ze jutro… ale po miesiącu – dwóch… dla Ciebie to szmat czasu, wiem…
    nie wierzylam ze dziecko bedzie lubiło kąpiel… a lubi! i krzyczy bo tęskni do niej.. ale Twoje musi przyzwyczaic sie, zadbaj zeby było to w cielym pomieszcznieu, z mała roznica tempeartur… my wczesną wiosną mielismy z tym problem… po jakims miesiącu – dwóch maleństwo się powinno uspokoic po kąpieli… chyba ze nie bedzie chcial oz wanny wychodzic 😉
    chorób sie raczej nie dopatrywałam, ale ja zawsze mam wrazenie, ze własnie za malo sie dopatruje.. i wtedy zaczynam sie dopatrywac… 😉
    smoczka dałam po skonczeniu miesiaca z kawalkiem, predzej nie probowałam…. predzej dziecko karmilam i karmilam… dobrze, ze tyje… po miesiacu wszystko sie ureguluje a kto wie, moze polubi smoka
    niestety co do odbijania nie poradze chyba… nos tak, zeby lekko uciskiem ramienia czy włąsnej piersi masowac mu brzuszek… ja nie musialam nosic i nie ulewał… ale potem troche i czasami… kłądź go zawsze na boku, pod plecki podkladaj zwinięty kocyk lub poduszke, tak mały bobas nie zmieni sam pozycji i zachłysniecie niegroźne…

    trzymaj sie, bedzie coraz lepiej!

    Lea i Mateuszek (14.03.03)



    #265478

    kiuik

    Re: dwu tygodniowy Kubuś i problemy

    nie zawsze az tak strasznie ale przewaznie na poczatku jest trudno…u nas jas byl raczej nieklopotliwym dzieckiem ale przechodzilismy przez 2 tyg kolek – koszmar…bylo minelo i teraz jest super – cierpliwosci 🙂
    2 na poczatku normalne…minie…zastanawiam sie czy tylko czy nie placze np przez za duza ilosc jedzenia (to cholerna praca tak ssac a potem trawic i wydalac 😉 moze ma silny odruch ssania a nie jest az tak glodne i smoczek by jednak pomogl…jesli wypada to przytrzymaj az zassie – takie maluchy ssa smoczek jak piers i dlatego wypada…ale to tylko moje gdybanie
    3 nie pomoge bo jas mial moze pare razy lekko zaczerwieniona pupe (oprocz bepanthenu, linomagu, sudokremu najskuteczniej pomagala maka ziemniaczana)
    4 moze krzyczy z glodu? sprobuj nakarmic z godzinke przed kapiela… a moze temperatura – zimno?
    5 oj taaaaak 🙂 czasem i dzis jeszcze tak jest 🙂

    trzymaj sie dzielnie umeczona matko 🙂

    kiuiczycaZjasiemUboku (21.02)
    http://foto.onet.pl/albumy/album.html?id=7702&q=yahoo&k=2

    #265479

    annah

    Re: dwu tygodniowy Kubuś i problemy

    1.Poczatek musi byc trudny ,w koncu zaczynamy wczuwac sie w nowa role i wspolgrac z naszym bobase,i pewnie kazda z nas ma ten ciezki etap za soba.Najgorsze wg mnie sa pierwsze 2-3 miesiace.Pozniej dziecko staje sie bardziej kontaktowe i jest juz o wiele lepiej.Naprawde czas przy dziecku szybko ucieka.

    2.Mysle ze najlepiej(ja tak robilam Max byl wielkim spiochem przy cycu-a karmilam b. krotko), jak zasypial odkladalam ,a jak sie budzil znow przykladalam.Moja polozna mowila mi ze nie mam sensu zeby wilial tak dlugo na piersi bo jedynie brodawki moga odczuc to a maluszek traktuje piers jak smoczek.

    3-tu nie doradze , bo kazdy ma jakis swoj sposob(musisz poprostu probowac co najbardziej pasuje twojej dzidzi), ja na zaczerwienienia stosuje make ziemniaczana-sudokrem nam nie pomaga.

    4.Moj nie plakal przy kapieli, a moze wkladaj go do wanienki najpierw nozkami niech popatrzy na wode ,moze nie bedzie sie bal(pupa jest najbardziej wrazliwa)-wyproboj,, albo zanurzaj go zawinietego w pieluszke – jak nie podziala musisz przeczekac.A moze wykap sie z malym w wannie przytuli sie do ciebie i bedzie fajnie-niech ci maz pomoze .

    5.A to to ja ciagle widze jakies nieprawidlowosci , ale nalezy pofolgowac troche, naprawde bo mozna zglupiec.Ja juz mialam obsesje , jakas krostka a ja od razu do lekarza…no ale to chyba tez kazda na poczatku przerabia.

    a po 6. zobaczysz juz niedlugo ze to wszystko to nic jak twoj synio usmiechnie sie cudnie do ciebie, za pare miesiecy to bedziesz sie smiala z tego , zobaczysz bedziesz expertem od dzieci.
    POZDRAWIAM

    Anna i Maximilianek 12.01.03



    #265480

    justyna76

    Re: dwu tygodniowy Kubuś i problemy

    Kasiku Kochany!
    Na początek – będzie lepiej!:) przynajmniej u mnie było:)))
    i postaram się odpowiedzieć po kolei na wszystkie pytania, żeby nie było za długo:
    ad 1. nie tylko Ty:))) moje dziecko albo płakało albo jadło i spało tylko 9 godzin na dobę (liczyłam!)
    ad.2. No nad tym to byś mogła popracować, skoro je tak długo to albo nie ssie intensywnie i zasypia – budź d owtedy zawsze! – przy piersi ma jeść:))) wyciągnij mu delikatnie brodawke i poczekaj aż się obudzi, włóż spowrotem i zobacz czy ssie. Mnie udało się przyzwyczaić malucha do smoczka – nie czułam się jak więzień, a to ważne – Ty czujesz się lepiej – dzidzia też:))) Moze woli inny kształt? są takie okrągłe, córka bratowej tylko taki tolerowała
    ad.3. ja moge ci polecić z czystym sercem sudocrem, jest naprawde bardzo dobry. Moj syn ma 4 latka, za niedługo będzie drugie a ja cały czas – jak się coś dzieje używam tylko tego.
    ad.4. moj smyk też wrzeszczał, minęło, nie pamiętam już kiedy ale minęło!:))))
    ad.5. To jest normalna reakcja każdej mamy!:) ja też oglądałam ciągle maleństwo, sprawdzałam czy reaguje prawidłowo.. Mamy tak mają!:))) a w moim wypadku troskliwe przyglądanie się opłaciło się – zauważyłam małą plamkę na jednej źrenicy i okazało się ze synek ma zaćmę punktową, nic grożnego ale już pod kontrolą:)))
    ad.6. mojemu też się często nie chciało odbijać ale u mnie konczyło się kolką:(((

    No i tak w ogóle to znam te uczucie przywiązania i wrażenie, że już nigdy nie będziesz robić nic innego… czułam podobnie, jakbym przestała istnieć osobno… Takie lęki też miną, uwierz. Z czasem się to wszystko zorganizuje, a na razie postaraj się znależć choć chwilę dla siebie:)))
    Pozdrawiam ciepło i trzymam kciuki!:)
    gdybyś potrzebowała jakieś rady pytaj:)))

    Justyna i Maleństwo 11.09

    #265481

    ani-ani

    Re: dwu tygodniowy Kubuś i problemy

    No cóż. Trudne początki. U nas było tak samo.
    Tylko cierpliwość, cierpliwość i jeszcze raz cierpliwość!!!!!!!!!!!!!!
    Powolutku wszytsko znormalnieje i ułoży się :)))))))))))

    Co do wrzasków przy kąpieli – i u nas to był koszmar. Przeszło chyba po ok. 1,5 miesiąca.

    Teraz z perspektywy 9 miesięcy widzę ile taki maluszek potrzebuje czasu. Ale na prawdę, to z czasem się normuje. Coć może to my się przyzwyczajamy. (na pewno przestanie wisieć przyssany do cycka całymi dniami 🙂

    POWODZENIA i nie załamuj się.

    Ani_ani i Izunia-Kropunia (9 miesęcy)

    #265482

    smoki

    Re: dwu tygodniowy Kubuś i problemy

    Przejdzie

    A jaki fajny szkrab Z Kubusia wyrosnie…. 🙂

    Pozdrowienia
    smoki i Dawidek
    (9 miesiecy i 1/4!)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 20)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close