dziecko mnie nie słucha

Mam na imie Karolina. Jestem mama 4letniego Franka. Mój synek w ogóle mnie nie słucha. Chyba w każdej sytuacji tak jest. Bardzo rzadko zrobi to o co go poprosze. A najgorsze są wyjścia do sklepu. Tu jak coś chce a ja odmawiam to jest taki krzyk i moje prośby o uspokojenie w ogóle nie działają jest tylko coraz gorzej. Czy jest jakaś szansa na poprawe.?

27 odpowiedzi na pytanie: dziecko mnie nie słucha

ilosia Dodane ponad rok temu,

Droga Karolino, ja również jestem mamą 4-latka i 6 latka. U nas również wystąpił ten problem. Histerie w sklepie podczas zakupów. Jest to bardzo trudna i delikatna sprawa. Dzieci poprzez takie zachowanie próbują zwrócić na siebie uwagę albo chcą Cię jeszcze bardziej zdenerwować. Po pierwsze i najważniejsze nie wdawaj się w dyskusje i przepychanki z dzieckiem w miejscu publicznym. Wychowywać trzeba w domu bez tzw. “dobrych cioć”, które będą mówiły jaką to jesteś złą matką bo nie chcesz kupić dziecku 10 takiej samej zabawki. Wróć do domu, nawet jeśli zakupy są nie skończone. I w domu zacznij z dzieckiem rozmawiać o sytuacji która miała miejsce w sklepie. Powiedz ,że jest Ci smutno że tak się zachował, że teraz nie możesz ugotować obiadu bo zakupy są nie skończone. Niech zobaczy,że jego zachowanie było nie właściwe i teraz wszyscy poniosą tego konsekwencje.

pajaczek Dodane ponad rok temu,

Wydaje się to takie proste jak o tym piszesz. Ale takie zabranie dziecka na sile tez wymaga nerw i czasu. To nie takie proste. A jak mu wytłumaczyć ze zrobił źle jak on w domu też mnie nie słucha. Ja sobie pogadam i to będzie tylko moje. Bo sorki ale szczerze wątpie ze mój Franek coś z tego zakodaje.

ilosia Dodane ponad rok temu,

To jest proste. Tylko wymaga bardzo dużo cierpliwości i wytrwałości z Twojej strony. Piszesz że Sobie pogadasz i to będzie tylko Twoje. Wcale tak nie musi być, po prostu nie rozgaduj się za bardzo. Powiedz tylko najważniejszą kwestie. W rozmowach z dzieckiem im mniej słów tym lepiej. Jeśli będziesz dużo mówić to dziecko po prostu przestanie słuchać i nie będzie żadnej reakcji z jego strony. Uważam, że powinnaś dać dziecku ostrzeżenie po takim zachowaniu. Jeżeli następnym razem tak zrobi i ostrzeżenie nie zadziała to będziesz musiała ukarać Franka. Jest pewna książka która moim zdaniem wyjaśni Ci na czym polega rozmowa i słuchanie dziecka. Ja po jej przeczytaniu całkowicie zmieniłam nastawienie i sposób rozmów z dziećmi. Naprawdę jest pomocna w takiej sytuacji.
Adele Faber “Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły”

pajaczek Dodane ponad rok temu,

Kary? Przyznaje ze tego sposobu rozwiązania problemu nie probowalam. Nie wiem czy będę umiała ukarać mojego synka. Teraz się tyle slyszy o bezstresowym wychowaniu. Staram sie nie stresowac dziecka. On jest taki maly jeszcze ma czas na stres.

lanka Dodane ponad rok temu,

Jeżeli dziecko urządza awanturę należy przeczekać. Jest to niewiarygodnie trudne, gdyż dziecko wszystkimi siłami będzie starało się zwrócić Pani uwagę. Dopiero jak dziecko się uspokoi w 2-3 zdaniach powiedzieć dlaczego to było złe. W tym wieku dzieci zrozumieją jeżeli powie Pani: Bardzo mnie zmartwiło Twoje zachowanie. Należy dać dziecku czas na przemyślenie całej sytuacji.
Przy wyjściach do sklepu warto żeby dziecko miało jaką zabawkę w plecaku, albo coś słodkiego. Przeważnie są to rzeczy o które dzieci proszą rodziców, lecz każde dziecko jest inne. Wtedy można zwrócić uwagę dziecka, że ma przy sobie daną rzecz.
Napisała Pani, że wyjścia do sklepu są najgorsze. Dziecko zachowuje się źle w innych sytuacjach?

nelida Dodane ponad rok temu,

Nikt nie mówi, żebyś zabierała dziecko siłą. Ty nie dokończysz zakupów a dziecko zrozumie tyle, że nie dostało zabawki. Bądź konsekwentna. Nie daj się wyprowadzić z równowagi. Rozmawiaj z dzieckiem od razu albo później. Dziecku spodobają się tysiące rzeczy, o których później zapomni. Zainteresuj dziecko sobą, zakupami, zainteresuj się dzieckiem. Zacznie rozumieć.

ilosia Dodane ponad rok temu,

Tak. Kara jest jak najbardziej dobrą metodą na rozwiązanie problemu z histeriami w sklepie. Moje dzieci teraz jak idziemy do sklepu razem wiedzą, że albo nie kupujemy nic ze słodyczy, albo wybierają sobie tylko jedną rzecz, którą im kupie. Nie ma z ich strony żadnego płaczu. Kiedyś wyglądało to zupełnie inaczej. Na szczęście ten problem mam za sobą.
Kary tak jak i nagrody są potrzebne w wychowaniu dzieci. Nasze dzieci będą musiały w przyszłości nauczyć się funkcjonować w społeczeństwie a takie zachowania nie prowadzą do odpowiednich relacji z ludźmi. 4 latek powinien już wiedzieć, że jego zachowanie jest nie odpowiednie. A jeśli nie wie, to Ty jako jego mama powinnaś nauczyć go odpowiedniego zachowania, nawet jeśli będą konieczne kary. Piszesz ,że nie chcesz stresować Franka, ale przez taką bierność jeszcze bardziej narażasz go na stres. przecież taka histeria to dużo większy stres niż kara.

pajaczek Dodane ponad rok temu,

Franek wpada w histerie np. kiedy mu czegoś zabraniam zrobić lub czegoś mu nie daje. Rzuca wtedy zabawkami i krzyczy. Zachowuje się nieznośnie, a ja mam tego dość. Jest naprawdę dużo takich sytuacji.

pajaczek Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ilosia:Tak. Kara jest jak najbardziej dobrą metodą na rozwiązanie problemu z histeriami w sklepie. Moje dzieci teraz jak idziemy do sklepu razem wiedzą, że albo nie kupujemy nic ze słodyczy, albo wybierają sobie tylko jedną rzecz, którą im kupie. Nie ma z ich strony żadnego płaczu. Kiedyś wyglądało to zupełnie inaczej. Na szczęście ten problem mam za sobą.
Kary tak jak i nagrody są potrzebne w wychowaniu dzieci. Nasze dzieci będą musiały w przyszłości nauczyć się funkcjonować w społeczeństwie a takie zachowania nie prowadzą do odpowiednich relacji z ludźmi. 4 latek powinien już wiedzieć, że jego zachowanie jest nie odpowiednie. A jeśli nie wie, to Ty jako jego mama powinnaś nauczyć go odpowiedniego zachowania, nawet jeśli będą konieczne kary. Piszesz ,że nie chcesz stresować Franka, ale przez taką bierność jeszcze bardziej narażasz go na stres. przecież taka histeria to dużo większy stres niż kara.

Jakoś nie jestem przekonana do tej metody wychowawczej. On jest taki malutki. Szkoda mi go będzie jak mu zastosuje karę.Nawet nie wiedziałabym jakie stosować kary, żeby były odpowiednie do wieku i jednocześnie skuteczne. Nie chce go karać za surowo.

lanka Dodane ponad rok temu,

Chłopiec jest w okresie buntu 4-latka, ale nie oznacza to, że należy mu pozwalać na takie zachowanie. Podsyłam link do artykułu na ten temat: h t t p z z s : / / p a r e n t i n g . p l / p o r t a l / b u n t – c z t e r o l a t k a .
Osobiście jestem przeciwna wychodzeniu ze sklepu. Idziecie na zakupy, więc czemu macie je kończyć, bo dziecku się nie podoba? Jeżeli będzie kończyć zakupy w momencie histerii synek pomyśli sobie: Aha to teraz jak będę chciał do domu, muszę wrzeszczeć. I za chwilę będzie inny problem.
Kara może skutkować, ale tylko kiedy jest zastosowana w danym momencie. Dzieci niestety mają problem z poczuciem czasu. I kara zastosowana za parę dni nie sprawi, że dziecko zacznie rozumieć, że w sklepie się nie krzyczy. Nie można dziecku mówić, w sobotę mieliśmy iść na lody, a teraz nie pójdziemy, wtedy kiedy jest dopiero niedziela. Nie powiąże tych dwóch faktów.
Jednak mimo wszystko uważam, ze dziecko jest jeszcze małe i ignorowanie zachowania jest najlepszą karą. Musi nauczyć się, że emocje są zarówno dobre i złe, że nie można wymagać niczego płaczem.
Przed wyjściem być może warto byłoby zrobić listę zakupów w formie obrazków. Zapytać co synek by chciał (jedną rzecz) i dodać do listy. W czasie zakupów można się wtedy odnieść do niej.

pajaczek Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez lanka:Chłopiec jest w okresie buntu 4-latka, ale nie oznacza to, że należy mu pozwalać na takie zachowanie. Podsyłam link do artykułu na ten temat
Osobiście jestem przeciwna wychodzeniu ze sklepu. Idziecie na zakupy, więc czemu macie je kończyć, bo dziecku się nie podoba? Jeżeli będzie kończyć zakupy w momencie histerii synek pomyśli sobie: Aha to teraz jak będę chciał do domu, muszę wrzeszczeć. I za chwilę będzie inny problem.
Kara może skutkować, ale tylko kiedy jest zastosowana w danym momencie. Dzieci niestety mają problem z poczuciem czasu. I kara zastosowana za parę dni nie sprawi, że dziecko zacznie rozumieć, że w sklepie się nie krzyczy. Nie można dziecku mówić, w sobotę mieliśmy iść na lody, a teraz nie pójdziemy, wtedy kiedy jest dopiero niedziela. Nie powiąże tych dwóch faktów.
Jednak mimo wszystko uważam, ze dziecko jest jeszcze małe i ignorowanie zachowania jest najlepszą karą. Musi nauczyć się, że emocje są zarówno dobre i złe, że nie można wymagać niczego płaczem.
Przed wyjściem być może warto byłoby zrobić listę zakupów w formie obrazków. Zapytać co synek by chciał (jedną rzecz) i dodać do listy. W czasie zakupów można się wtedy odnieść do niej.

Fajny pomysł z tą listą na zakupy. Napewno zastosuje 😉 ciekawe tylko czy nie będzie tak, że jak zobaczy coś nowego to będzie się upierał i wrzeszczał, że chce jedno i drugie. Czasami mam naprawde dość i najczęściej niestety wychodzę ze sklepu zostawiając zakupy. To bardzo utrudnia mi życie.

ilosia Dodane ponad rok temu,

Kara jest dobra metodą wychowawczą i jest potrzebna w wychowaniu. Przecież chcesz wychować syna na porządnego człowieka. Myślę, że książka Ireny Jundził “Nagrody i kary w wychowaniu” pomoże Ci to zrozumieć. Karanie jest trudne, szczególnie dla nas rodziców, ale nie możemy dzieciom na wszystko pozwalać. Cały ten proces wymaga bardzo dużo cierpliwości, ale przede wszystkim konsekwencji. Karanie zaczynamy od dawania ostrzeżenia. Pamiętaj, że ostrzegamy tylko raz, gdy dziecko nie posłucha przechodzimy do kary. Powinna być ona bardzo dotkliwa dla dziecka(nie mówię tu o przemocy fizycznej), żeby zrozumiało, że źle postąpiło. Taka karą może być posadzenie dziecka na krzesełku tyłem do domowników na 3 min. Jeśli Franek będzie płakał oznacza to,że kara go dotknęła i jest odpowiednia. Jeśli będziesz konsekwentna i dziecko zobaczy, że nie ma taryfy ulgowej to kary nie będą Ci potrzebne. Będzie tylko ostrzeżenie. Trzeba pamiętać, że nie można poddawać się po pierwszych niepowodzeniach.

lanka Dodane ponad rok temu,

Męczy się Pani i Pani synek. Każde dziecko jest inne i na każde inne sposoby trzeba znaleźć. Jednak trzeba próbować i pomalutku będzie lepiej.
Podejrzewam, że chłopiec na początku będzie próbował coś zmieniać i prosić o coś więcej kiedy wejdzie do sklepu. Gdy lista jest obrazkowa można powiedzieć, że chłopiec ma wyszukać wszystkie przedmioty z listy. Dzieci lubią takie zabawy, a czas upłynie szybciej i chłopiec nie będzie się nudził. Jeżeli mu się uda powiedzieć: Jestem z Ciebie dumna – w formie nagrody. U mojego bratanka się to sprawdziło za drugim lub trzecim razem, kiedy chłopiec zrozumiał zasady.
Trzeba być konsekwentnym, a na pewno się uda 🙂

ilosia Dodane ponad rok temu,

Zgadzam się z z Tobą “lanka” że dzieci powinny być karane w tym momencie kiedy nastąpiło złe zachowanie. Ale wyjście ze sklepu jest sposobem na zahamowanie takiej histerii. Uważam, że nie powinniśmy wychowywać dzieci w miejscu publicznym. Jest to bardzo duży stres dla rodzica. A zawsze się trafi starsza pani, która stwierdzi, że jesteś złą matką. Po co się jeszcze bardziej denerwować. Dziecko tak płaczące po pewnym czasie samo nie wie dlaczego płacze. Po prostu zapomina. A gdy wyjdziesz ze sklepu zobaczy kotka i zapomni o tej histerii.

lanka Dodane ponad rok temu,

Ilosia Szanuję Pani zdanie. Jednak starsze Panie zawsze się znajdą – może to być Pani w sklepie, ale także sąsiadka z piętra wyżej, która usłyszy histerię dziecka i przybiegnie sprawdzić co się stało – i dlatego wychowanie dzieci jest takie trudne. “Starsze panie” były wychowane na innych zasadach, kiedy za każde przewinienie karano i niedopuszczalne było, żeby dziecko krzyczało w sklepie, bo po prostu nie było w sklepie za czym krzyczeć.
Zgadzam się z tym, że brudów nie pierze się na ulicy, ale dziecko trzeba wychować. W domowym zaciszu dziecko odcięte jest od innych ludzi, więc nie czuje takiej presji na sobie, ale nie możemy przecież chować go w domu. Faktycznie dzieci często zapominają za czym płaczą, ale muszą się w końcu nauczyć, że człowiek jest istotą społeczną i że inni ludzie też pragną ciszy i spokoju.

ilosia Dodane ponad rok temu,

Jak najbardziej dziecko wychowujemy do funkcjonowania w społeczeństwie.I to jest nasz główny cel. Musimy pokazać dziecku, że takie zachowanie jest nie odpowiednie. Czterolatek jest już na tyle mądry, że zrozumie to co do niego mówimy. Należy pokazać mu na swoim przykładzie. “Synku jak mama jest z czegoś niezadowolona to nie kładzie się na podłodze i nie krzyczy” Myślę,że takie zachowania dzieci są spowodowane brakiem czasu ze strony rodziców. Dzieci przez płacz zwracają na siebie uwagę. Jeśli poświęcimy dziecku wystarczająco dużo uwagi to takich sytuacji nie będzie. Ja mam dwóch synków 6 latek i 4 latek. Jak idą ze mną do sklepu to pozwalam im wybrać po jednej rzeczy. Fakt jest, że przekładają różne rzeczy ale w ostateczności z jedną podchodzą do kasy. Zawsze ale to zawsze podkreślam im że biorą po jednej rzeczy zanim wejdziemy do sklepu.

qr-chuck Dodane ponad rok temu,

ja nie zabierałam dzieci na zakupy jak były małe.
Gwarantuję: rozwiązuje problem w 100% :Rogaty:

supermama-z-klasa Dodane ponad rok temu,

Dziewczyno, nie możesz dać się sterroryzować! To, że dziecko histeryzuje i urządza awantury znaczy, że doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że to jest skuteczne. Mam nadzieję, że wybaczysz mi tą szczerość, ale to tylko twoja zasługa… To wspaniałe, że kochasz swojego synka i chciałabyś aby miał beztroskie dzieciństwo, ale musisz sama sobie uświadomić, że są granice.
Zastanów się, jak byś się czuła, gdyby twój mąż, albo przyjaciółka wymuszał/a na tobie co chce histerią, płaczem, lub urządzaniem scen? Co byś sobie o nim/niej myślała? Podejrzewam, że na pewno przyszłoby ci do głowy: “nieopanowany egoista”. Chciałabyś, aby twoje dziecko wyrosło na samoluba? Jestem pewna, że nie, bo kochasz swoje dziecko i chcesz dla niego jak najlepiej. Dlatego w wychowywaniu jest potrzebna też konsekwencja. I to od najmłodszych lat! Nie chodzi o to, że masz dawać dziecku klapa w pupę. Są inne sposoby.
Przede wszystkim kiedy dziecko histeryzuje, musisz pokazać, że to na ciebie nie działa. Więc nie zwracaj uwagi! Jak jesteście w domu, powiedz dziecku, że jeśli chce płakać, to w swoim pokoju. Wtedy zaprowadź je tam i niech sobie płacze, ile chce, a ty nie przychodź, dopóki nie przestanie.
Z kolei jeśli dziecko jest nieposłuszne, możesz wyznaczyć miejsce w domu, gdzie będziesz stawiała synka do kąta. Wytłumacz mu, że tak będzie jeśli nie bedzie cię słuchać. I wtedy w sytuacji, gdy cię nie słucha, dajesz TYLKO JEDNO ostrzeżenie (“jeśli nie przestaniesz, idziesz do kąta”) i jeśli to nie podziała, stawiasz dziecko do kąta na tyle minut ile ma lat (to jest zasada, którą warto stosować, bo jest to czas, w którym dziecko jest świadome kary). Po upływie tego czasu, podchodzisz do dziecka, mówisz jeszcze raz, dlaczego sie tu znalazło i każesz się przeprosić. Wtedy przytulasz dziecko na znak, że wybaczasz i dajesz następną szansę. Jeśli dziecko ucieka z kąta- zaprowadzaj go z powrotem aż do skutku. W końcu zrozumie.
Dobrym sposobem jest też system nagród. Powieś na lodówce kartkę na plusy i minusy. Ustalcie, że jeśli w ciągu miesiąca dziecko uzbiera powiedzmy 30 plusów (które oczywiście redukują minusy), otrzyma określoną nagrodę. Będzie miał motywację do tego, aby być grzecznym. Tylko konsekwentnie się tego trzymaj.
Aha i jeszcze jedna ważna rzecz: kiedy się do niego zwracasz ma patrzeć ci w oczy. Jeśli tego nie robi, każ mu spojrzeć na siebie, dopiero potem mów. Zobaczysz, że to odniesie lepszy skutek.
Trzymaj się i powodzenia w działaniu!

dora-2 Dodane ponad rok temu,

To, że jest malutki, nie oznacza od razu, że nie zrozumie. Kara ma być adekwatna do jego wieku. Najważniejsze, żeby zastosowania kary nie odkładać na bliżej nieokreśloną przyszłość, bo dziecko może potem nie pamiętać sytuacji i nie zrozumie, za co zostało ukarane. Jednak karę należy zastosować wtedy, kiedy sama “ochłoniesz”, nie można karać w gniewie; bardziej szczegółowo o tym, jak karać mądrze, przeczytasz w książce Ireny Jundziłł “Nagroda i kara w wychowaniu”, tam jest wszystko przystępnie napisane. 🙂

godmother Dodane ponad rok temu,

Jest szansa na poprawę i to bardzo duża. Wszystko zależy jednak od Ciebie i Twojej dyscypliny. Dzieci zachowują się nieprzewidywalnie, bo mogą. Bo kto powiedział, że nie możaa? A jak już powiediał to dopieor po fakcie. Wszystko więc zależy od zasad jakie ustalisz w rodzinie i od konsekwentnego trzymania się tych zasad. Możesz np. wychodząc do sklepu dać malcowi 4 zł i powiedzieć “zobacz, idziemy razem na zakupy, ja zrobię zakupy na obiad a Ty jak będziesz grzeczny to za te pieniążki możesz sobie coś kupić. Ja ci będę podpowiadać na co te pieniążki wysrarczą. Zgadzasz się?”A jeli się zgodzi to dodajesz “Ale jeśli będziesz się brzydko zachowywał w sklepie i będziesz chciał kupować inne rzeczy, to będę musiała zabrać pieniążki spowrotem. Ale Ty przecież będziesz grzeczny, bo możesz sobie poszukać czegoś fajnego do kupienia, prawda?” W tej metodzie ważne jest, żeby dać faktycznie fizycznie dziecku monety przed wejściem do klepu, bo wtedy dziecko czuje że go nie oszukasz (ale zawsze możesz zabrać, ale to czy zabierzesz zależy tylko od dziecka). No i konsekwencja. Dziecko się awanturuje i nalega – zabierasz pieniążki i NIC nie kupijesz dla malucha. Będzie wieeeelka awantura, ale będzie to jedna i ostatnia. Następnym razem dziecko będzie pewne, że dotrzymasz słowa.

jagoda79 Dodane ponad rok temu,

mój robi to samo. powtarzam dwa razy po czym ostrzegam że się zdenerwuje i będzie kara. powtarzam jak zdarta płyta albo idę dalej. nie przejmuj się krzykiem nawet jak ludzie patrzą. dziecko widzi że reagujesz na krzyk i zapewne wie że w większości sytuacji osiągnie w ten sposób to co chce. niech zauważy że nie ulegniesz. sprawdza się tez skarbonka. mój zbiera drobne od nas i od dziadków czasem dostaje drobne za pozbieranie zabawek. W zeszłym roku dostał histeri ze on chce kupić hulajnogę. kosztowała sto złotych. powiedziałam że możemy sprawdzić ile uzbierał i jak starczy to może sobie kupić ale wtedy wyda wszystkie swoje pieniążki. wiedział ze długo zbierał ale chciał. teraz czasem pyta czy wystarczy albo ile dni musi zbierać i sprzatać i pomagać aby coś kupić. zaczyna rozumieć wartość pieniądza i robi się bardziej cierpliwy jak czegoś chce i sam dąży do celu.

lilijka90 Dodane ponad rok temu,

Moja corka tez ostatnio przechodzi jakis bunt. Nie raz juz plakalam przez jej zachowanie ale trzeba cierpliwie tlumaczyc

paulina123 Dodane ponad rok temu,

Pani Karolino dziecko, które nie słucha rodziców jest zagubione, nie czuje się bezpiecznie, a swoim zachowaniem manifestuje potrzebę autorytetu oraz nadawania ograniczeń. Może to brzmi paradoksalnie, ale tak właśnie jest. Dzieci potrzebują w życiu zasad, niezbędne jest więc określenie jasnych granic postępowania (oczywiście trzeba te zasady ustalić razem z dzieckiem). Dziecko będzie bardziej pewne i poczuje się bezpiecznie. Jeśli zaś chodzi o wychowanie bezstresowe to moim zdaniem jest to kompletna bzdura. Jeśli dziecko nie stosuje się do zasad, o których pisałam to powinno ponieść konsekwencje swojego złego zachowania. Tylko poniesienie konsekwencji swoich czynów może dziecko nauczyć jak powinno postępować, jakie zachowania są akceptowane, a jakie nie. Więcej o autorytecie rodzicielskim może Pani przeczytać w książce Thomasa Gordona “Wychowanie bez porażek”. Szczególnie polecam jej fragment “Czy dzieci nie chcą autorytetu i ograniczeń?”

tadko Dodane ponad rok temu,

może zastosuj jakieś nakazy i zakazy, oczywiście bez przemocy

asad Dodane ponad rok temu,

Musi Pani wiedzieć, ze dzieci na początku testują rodziców, nie posiadają żadnych barier ani ograniczeń, robią coś i sprawdzają jak rodzic zareaguje, czy da kare czy popuści. W wychowaniu bardzo ważna jest konsekwencja i dawanie dziecku ograniczeń. “Kocham Cię ale to jest zbyt dużo”. pisze pani, że najgorsze są zakupy w sklepie. Niech nie myśli pani tylko o dziecku ale również o sobie : ” idę na sklepu potrzebuje komfortu psychicznego i skupienia na zakupach, kupuje to co jest mi potrzebne”. Nie może pani wstydzić się swojego dziecka w sklepie. Przed każdym wyjściem ustalcie zasady.”Idziemy do sklepu po masło bułki i mąkę spisujemy listę zakupów inic więcej nie kupujemy”, uprzedź dziecko przed jego zachowaniem i powiedz co go czeka jeżeli tak postąpi ” jeśli będziesz brał słodycze, upierał się, bił, krzyczał, rzucał, kopał to jak wrócimy do domu dostaniesz karę, która będzie konsekwencją Twojego zachowania np nie będziesz mógł wyjść na rower po obiedzie” kara powinna być adekwatna do zachowania. Powinna pani wymyślić taką karę aby dziecko odczuło że to jest jego kara, np odebrać lub zabronić mu czegoś co najbardziej lubi. lubi jeździć na rowerze kara nie wyjdzie na rower, ma swoją ulubioną bajkę = nie będzie mógł jej obejrzeć. Jeżeli powie Pani, że nie może grać w gry planszowe, w które i tak nie specjalnie lubi grać, lub sięga po nie bardzo rzadko to nie będzie to dla niego karą. Ważną rzeczą jest by kara odbyła się w krótkim czasie od wystąpienia nieodpowiedniego zachowania, nie może być ” na następny dzień”. Również bardzo ważna jest konsekwencja i egzekwowanie tej kary. Na początku po zadaniu kary dziecko może bić, gryźć, płakać, ujadać, robić wszystko byłe by Pani zrezygnowała z kary. Kara to kara i nie ma taryfy ulgowej. Dziecku nic się nie stanie jak trochę popłacze, krzywda mu się nie dzieje. Jak Pani ustąpi, dziecko będzie wiedziało, że kolejnym razem też Pani ustąpi i swoim zachowaniem ( płaczem , krzykiem i robieniem scen) osiągnie to co chce. W sytuacji gdy pójdziecie do sklepu i oczywiście dziecko uprze się na lizaka, którego kategorycznie pani odmówiła, proszę przypomnieć warunki i zasady jakie ustaliliście przed wyjściem do sklepu ” Franku w domu rozmawialiśmy, że nie bierzemy nic innego niż to co jest na liście, na naszej liście nie ma lizaka” oczywiście dziecko będzie się upierać wtedy należy przypomnieć o karze ” mówię Ci że nie bierzemy lizaka, będziesz się przy nim upierał dostaniesz karę o której rozmawialiśmy, nie wyjdziesz po obiedzie na rower”. Dziecko pewnie nie odłoży lizaka, wiec odkłada go Pani robi zaplanowane zakupy i wychodzi ze sklepu nie zwracając uwagi na histerie dziecka. W domu oczywiście nie wychodzi na rower oczywiście musi Pani przypomnieć że to jest konsekwencja jego zachowania. W sklepie zapewne będzie cyrk ludzie będą patrzyć na Panią i dziecko jak na małpki w zoo i szeptać jaka to nie dobra matka. Proszę to sobie olać to jest Pani dziecko i Pani go wychowuje a nie ludzie. Jeżeli będzie Pani ulegać bo jest Pani wstyd i głupio przed ludźmi to niech pani pomyśli co to dziecko będzie wymuszać i jak będzie się zachowywać za 5 10 lat, i to Pani będzie się z tym borykać a nie ludzie gapiący się w sklepie. Jeżeli zastosuje Pani karę i ją wyegzekwuje to dziecko następnym razem pomyśli sobie, że jak raz już to Pani zrobiła to drugi raz też to Pani zrobi. Ważne jest aby przed każdą wizytą w sklepie ustalać reguły, aby dziecko było świadome co go może spotkać, może Pani również pozwolić dziecku wybrać jedną słodycz jaką kupi, wtedy będzie musiał dokonać poważnego wyboru. Proszę również pamiętać że konsekwencja, egzekwowanie wymagań, stawianie granic nie tylko mają prawo bytu w wycieczce do sklepu ale w wielu aspektach wychowywania dzieci. I Proszę nie myśleć że nie pozwalam to nie kocham, to mit który krąży teraz w naszym społeczeństwie, a powinno być odwrotnie kocham wiec wychowuje a za wychowaniem kryje się stawianie granic. na koniec polecam Pani książkę Thomas B. Brazelton, Joshua D. Sparrow, pt.” Dzieci pełne złości” w której dowie się Pani jak zachować się podczas ataku złości czy też agresji swojego dziecka. Autorzy podają kilka fajnych sposobów na zdyscyplinowanie dziecka co zrobić gdy dziecko wpada w histerie (bije, kopie, gryzie). Wszystkie przedstawione metody oraz sytuacje zachowań dzieci w jakich mogą znaleźć się rodzice oparte są na już wspomnianej przeze mnie konsekwencji i stawianiu granic. Na pewno porady zawarte w tejże książce pomogą Pani w wychowaniu dziecka.Bardzo gorąco polecam.

sylwia93 Dodane ponad rok temu,

Pani Karolino, dziecko powinno być świadome tego, że rodziców należy się słuchać, dlatego też dziecku należy to uświadamiać już od najmłodszych lat. Dziecko, które wpada w straszne histerie, rzucając swoimi zabawkami jeżeli mu Pani czegoś zabroni, bądź nie otrzyma rzeczy, którą akurat chciał, należy stanowczo ukarać. Skoro dziecko rzuca swoimi zabawkami oznacza to, że ich nie szanuje, a przecież ktoś musiał na nie zapracować, aby mu je kupić. Proponuję pozwolić dziecku, aby ze wszystkich swoich zabawek wybrało 10, które najbardziej lubi i te zabawki zostawić synowi – resztę zabrać. Przy każdej sytuacji nieposłuszeństwa lub histerii Pani syna, należy zabrać jedną z tych pozostawionych zabawek. Ważne jest też, aby przy każdej sytuacji karania, wyjaśnić dziecku za co jest ukarane i aby odzyskać zabraną zabawkę, musi zasłużyć na przykład będąc grzecznym i posłusznym. Jeśli chodzi o sytuacje w sklepie – jadąc na wspólne zakupy piszemy wspólnie listę rzeczy, które są nam potrzebne, a podczas zakupów na przykład może Pani pozwolić synowi skreślać z listy rzeczy, które zostały już włożone do koszyka (to może zaciekawić dziecko, dzięki czemu zapomni o swoich krzykach). Bierzemy tyle gotówki, aby starczyło wyłącznie na rzeczy z listy, informujemy o tym dziecko i nie dajemy się złamać krzykiem i płaczem, kiedy dziecko robi “pokaz swoich możliwości” trzeba przezwyciężyć wstyd, który może przy tym nam towarzyszyć. Przy każdym przyzwoleniu dziecku na takie sceny, sytuacja ta będzie się tylko pogarszała. Należy więc być stanowczym!
Polecam też Pani do przeczytania fragment książki “Nie musimy mieć wszystkiego. Trudne rozmowy z dzieckiem” autorstwa Beaty Chrzanowskiej, str. 28-32. Myślę, że się przyda. Powodzenia!

biedronka91 Dodane ponad rok temu,

Witam Pani Karolino,
Czterolatek to już nie malutkie dziecko. On doskonale rozumie wszystko, co dzieje się wokół i co się do niego mówi. Tłumaczenie sobie, że on i tak jest za mały, żeby coś zrozumieć i że “pogada sobie Pani tylko do siebie” to zamiatanie sprawy pod dywan. Dzieci czasem celowo udają, że “nie rozumieją”, bo nie wymaga się od nich, żeby wykonywały konkretne polecenia i słuchały tego, co mówimy. W wychowaniu najważniejsza jest konsekwencja i stanowczość. Jeśli prosimy o coś dziecko to wymagajmy od niego tego, żeby wykonało nasze polecenie. Muszę się też negatywnie odnieść do wypowiedzi o “wychowaniu dzieci w domu, a nie w miejscu publicznym, z towarzystwem “dobrych cioć” “. Wychowujemy do życia w społeczeństwie, nie tylko w domu! Dziecko konsekwencje swoich czynów musi ponieść od razu po wystąpieniu niestosownego zachowania. Odwlekanie tego do czasu dojścia do domu niczego nie załatwi, bo dziecko już zdąży zapomnieć za co zostanie ukarane. Nie przerywamy zakupów z powodu histerii dziecka, ponieważ zacznie ono zauważać tendencje do kończenia zakupów czy innych czynności, których nie lubi, po ataku płaczu i będzie to wykorzystywał przy kolejnych sytuacjach tego typu. Dobrze z dzieckiem przed wejściem do sklepu omówić krótko i konkretnie po co wchodzimy, jakiego zachowania sobie nie życzymy, a jakiego zachowania oczekujemy. Jeśli dziecko będzie przestrzegało ustalonych zasad powinna go spotkać nagroda – wedle jego upodobań, jeśli będą pojawiały się zachowania, które ustaliliśmy za negatywne – powinna wystąpić konsekwencja w postaci odebrania jakiegoś przywileju.

Pozdrawiam i życzę siły i stanowczości w wychowaniu

Znasz odpowiedź na pytanie: dziecko mnie nie słucha?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Oczekując na dziecko
plamienie
Hej dziewczyny, po raz pierwszy jestem w ciąży, staralismy się z ukochanym pół roku. Bardzo się cieszymy ale od początku ciąży boję się, że mogę stracić nasze maleństwo :( mieszkam
Czytaj dalej
Tematy, których nie znalazłam w forum
Tani nocleg Kraków lub okolice
Zna ktoś? Tani sam nocleg w Krakowie lub okolicach, albo trochę droższy, ale warty tych pieniędzy, może być z wyżywieniem.
Czytaj dalej