Gorzko

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 17)
  • Autor
    Wpisy
  • #79672

    ahimsa

    Mam 27 lat. Oboje jesteśmy po studiach, oboje pracujemy. Dużo. Nasi znajomi, to single, albo bezdzietne pary z kasą. Ewentualnie jedno dziecko. Posiadanie dziecka traktowane jest, jak fanaberia a dwoje – jako masochizm, ewentualnie glupota!
    Nikt tego glośno nie powie, są zbyt taktowni, ale te spojrzenia, kiedy mówię o drugim! Konsternacja i lekkie niedowierzanie, że na serio chcę popelnić TAKĄ Glupotę!
    Ciężko tak…gdy pojawil się mateo, „wypadlam z obiegu”, hihi…wkurza mnie coś takiego, bo nie wiedzą, ile tracą!

    Moje pokolenie jest dziwne…czuję, że mocno odstaję od tego, co obecnie jest preferowne ( zresztą nie tylko ja – wystarczy popatrzeć na forum!;)))))))))))))))))
    I zastanawiam się, czy pragnąć drugiego dziecka, wbrew wszystkiemu, jestem idiotką? masochistką? Chodzi mi o klimat…bo oczywiście na tę decyzję nie będzie mial wplywu pan X i pani y, ktorzy wlaśnie wrócili ze stypendium w Indoznezji, czy pan z, który mieszka z psem i wiedzie wesoly żywot tzw.wolnego strzelca. Mam ochotę zwolić tempo, poddać się tylko czekaniu na kolejnego czlowieka w naszej rodzinie. Dla otoczenia nie jest normalne.Dla ludzi w kolo mnie, to jest glupota. Wiem, czym jest mcierzyństwo, nie wyobrażam sobie bobaska rodem z reklam! Wiem, ile to trudu.
    Czuję się zmęczona i sfrustrowana presją otoczenia.Presją na NIE POSIADANIE dzieci!


    14.10.2004 Mati

    #1089291

    dorotka1

    Re: Gorzko

    mysle ze powinnas sie kierowac sercem – a to rozumiem kocha dzieci i tylko te glupie docinki albo spojrzenia kluja
    zobaczysz ze za kilka lat (zupelnie niedlugo) single zechca miec i rodziny i dzieci i czest moze juz byc dla nich zapozno i to im bedzie gorzko – tak jest w moim srodowisku – jestesmy wyksztalceni, pracujemy dobrze nam sie powodzi – i ci ktorzy o czasie nie zwiazali sie z kims innym, nie zalozyli rodziny nie mieli dzieci teraz patrza na tych co to zrobili z zalem do siebie samych ze przespali cos czego czasem nie da sie juz nadrobic
    tak wiec glowa go gory i rob to uwazasz TY za sluszne

    Szymon 10.02.03 i Michał 20.06.06



    #1089292

    kateczka

    Re: Gorzko

    nie przejmuj sie komentarzami innych:)i rob co uwaszasz:)ja tez chce drugie dziecko ale za jakis czas,kilka lat:)pozdrawiam

    #1089293

    emalka

    Re: Gorzko

    tak?
    a ja widze zasmucone spojzenia ludzi, ktorzy staraja sie o dziecko, na razie nie moga sobie na nie „pozwolic”… bo chyba wszystko zalezy zalezy od towarzystwa w jakim sie obracamy… i mimo, ze to „moje” to ludzie nastawieni na kariere, slawe, maxymalna kase, lekkoduchy i wieczni imprezowicze, to na kazdym kroku slysze, jak to fajnie, ze NAM sie udaje zyc normalnie… i moja druga ciaza wyzwala tylko takie emocje. ZE wlasnie to jest normalne i fajne.

    #1089294

    lea

    Re: Gorzko

    Mialam podobnie napisac. W moim srodowisku nie widze presji na nieposiadanie dzieci… wiec to zalezy od towarzystwa… ktore sami wybralismy zazwyczaj, prawda? Ci natomiast, ktorzy dzieci nie chca miec (mam taka kolezanke – tragedia, bo maz by chcial bardzo, a ona nie) nigdy nie komentuja w nieprzychylny sposob.

    Ci, ktorzy by chcieli, a nie moga, zazwyczaj milcza… zaczynam ich rozumiec.

    -18

    #1089295

    kotus

    Re: Gorzko

    Wierzę,że człowiek żyjący dla innych jest szczęśliwszy,a człowiek zyjący dla samego siebie jest pozornie szczęśliwy.Uważam,ze Ty jesteś normalna i bogatsza o macierzyńskie uczucia,a oni są z nich okradzeni.W przyszłości mogą baaaardzo tego żałować,ale może być już na dzieci za pózno.Nie przejmuj się i rób to co podpowiada Ci serce,a ludziom nigdy nie dogodzisz.To jest ich decyzja,ze nie chcą mieć dzieci,a Tobie tego nie mogą narzucać



    #1089296

    cat

    Re: Gorzko

    Ja też się spotykałam czasem z niedowierzaniem czy złośliwościami. A nawet docinkami, że to pewnie wpadka, no bo kto w dzisiejszych czasach decyduje się na dwójkę? Ale taki opinie chyba nigdy mnie nie wyprowadziły z równowagi, bo nie wybrałam sobie takiego modelu życia kierując się jakimiś powinnościami ani czyimikolwiek ocenami. Każdy sam dokonuje wyboru. A ja dziękuję losowi, że tak łatwo mogłam zostać mamą.

    K.

    Łukasz (3,5 r.) Karolina (16m-cy)

    #1089297

    gabrycha

    Re: Gorzko

    Ja również nie żyję w środowisku ludzi którzy się dziwią,ale dla których jest to normalne.Jedni maja już dwójkę drudzy planują.Ja też chciałabym mieć drugie dziecko,ale jeszcze trocę niech ten nasz łobuziak podrośnie.
    Nie wyobrażam sobie abyśmy mieli jedno dziecko ,a Antoś żeby nie miał rodzeństwa.
    Powodzenia w popełnianiu”głupoty”:)))
    Dorota i Antoś(24.03.2005)

    #1089298

    annika

    Re: Gorzko

    Wiesz – poczekaj do 30-tki 🙂
    na moje około – około 80% kobiet, które jeszcze wtedy nie mają dzieci – nagle uświadamia sobie, ze uczucia macierzyńskie mają i chowają je głęboko i że zegar tyka… zostaje oczywiście te 20% które nie chcą mieć dzieci i mają do tego święte prawo.
    Takie mamy czasy, ze ludzie późno dojrzewają – co śmieszne wcześnie robią „kariery” i pieniądze. Nie wiem, czy to dobrze, czy źle – tak po prostu jest.

    W moim otoczeniu (ale ja mam prawie 37 lat :))) nie ma presji na nieposiadanie dzieci, ale fakt – dwójka to już absolutne maksimum. Myślę, że gdyby udało mi się zajść w trzecią ciążę, byłoby to traktowane jak ewidentna wpadka i nic fajnego. Jak mówi się o dzieciach – to głównie ile „to” kosztuje i jak pogodzić z pracą zawodową. Nastawienie na pracę w domu (nie znoszę określenia „siedzenie w domu”…) odbierane jest jak rezygnacja z uciech zycia…. No – ja mam wręcz odwrotnie :))

    Ania, Bartek(08.06.95) i Michał(16.04.04)

    #1089299

    agat79

    Re: Gorzko

    Ach!! Kazdy ma prawo wyboru i zycia wedlug swojego uznania. Tak jak tamci ludzie nie rozumieja nas, ludzi, stawiajacych rodzine na pierwszym miejscu, tak my nie rozumiemy ich, ludzi stawiajacych na pierwszym miejscu pieniedzy i dobr materialnych!! Ja tez jestem w domu 3 lata, i pewnie nastepne trzy tez posiedze, bo druga dzidzia w drodze, praca na mnie czeka, ale moze sobie poczekac!! Wiem, ze gdybym poszla do pracy, od razu zmienila by sie sytuacja finansowa, ale… narazie, najwazniejsze, ze jest za co zyc!! A zadne pienadze nie zwroca czasu, jaki sie spedza z dzieckiem, i widzi, jak rosnie i rozwija sie!! Kazdy musi wiedziec, co dla niego w zyciu wazne!!! Pozdrawiam, i nie patrz, co mowia inni!! Agata i Olivia 27.07.04 i…



    #1089300

    dinna

    Re: Gorzko

    hehe presja srodowiska …. byla jest i bedzie, domyslam ze cie do bija, ba widac to z twojego postu

    I niestety wiele zalezy od srodowiska w jakim sie obracamy,
    bo sfrustrowania to tez sa ludzie ktorzy w danym momencie nei chca miec dziecka, a sa bombardowani pytaniami kiedy dziecko
    a i tacy ktorzy swiadomie decyduja sie na jedno dziecko, a slysza ze wychowaja egoiste

    zawsze moze znalez sie ktos kto bedzie mial inne spojrzenie na zycie niz ty

    boli cie ze tak na ciebie patrza ale czy ty patrzysz przychylnie na
    te „ingle, albo bezdzietne pary z kasą” albo z na tych z „jednym dzieckiem” albo na tych co „wlaśnie wrócili ze stypendium w Indoznezji”

    Mam nadzieje ze to twoj chwilowy dolek a nie zapatrywanie my ktorzy chcemy miec dwojke jestesmy cacy a reszta to egoisci
    Kurcze ale mnei dzisiaj na moralizowanie naszlo, wybacz jakis taki dzisiaj mam nastroj

    Na pocieszenie powiem ze ja mam dwojeczke i nie odczuwalam tej presji na nie posiadanie lub na posiadanie jednego

    pozdrawiam
    Hanka
    P.S Milego poddawania sie na czekanie na nowego czlowieka w rodzienie, co tam czekac, trza brac sie do roboty ;)))


    Piotruś 08.11.2005

    #1089301

    aga30

    Re: Gorzko

    Nigdy czegoś takiego nie doświadczyłam, wręcz przeciwnie pierwsze 3 lata po ślubie musiałam ciągle odpowiadać na pytania kiedy będzie dzidziuś po śmierci mojego synka na szczęście taktownie nikt już nie dopytywał ale kiedy urodziłam Natalkę znowu posypały się pytania kiedy kolejne dziecko i zdziwienie, kiedy mówię, że chyba nie będzie, usłyszałam nawet coś w rodzaju: że dzieci trzeba mieć przynajmniej dwoje bo dziecko jest jak szklanka” nie pamiętam dokładnie ale coś w tym stylu czyli co mam sobie fundnąć dziecko na wszelki wypadek gdyby coś się Natalce stało bo ja tak to interpretuję tak więc u mnie jest presja na posiadanie dzieci przynajmniej 2

    Aga + aniołek(2003) i Natalka 30.01.2006



    #1089302

    smoki

    🙂

    A co powiesz o trojce dzieci?
    Wlasnie planujemy trzecie

    #1089303

    Anonim

    Re:

    Wszystko zalezy od towarzystwa. To w którym my sie obracamy to na szczęście nie ludzie zorientowani na tylko na kasę, karierę i prace bez opamiętania. Nie mamy co prawda wielu znajomych z dziećmi ale toraczej z powodu tego że mamy dziecko dośc wcześnie jak na obecne standardy a nasi znajomi to głównie studenci i ludzie tuz po studiach. Oboje nie mamy jeszcze 25 lat.
    Myslę jednak że kiedy za kilka lat zdecydujemy się na drugie to nikt sie nie będzie dziwił ani traktował nas jak szaleńców.

    Monika i
    Nina 2 lata i 8 m-cy

    #1089304

    ahimsa

    możeten post nie bedzie pusty?;)

    Po pierwszr GRATULACJE!!!! Nie wiedzialam, że jesteś w ciąży:)
    ja też nie wiem, czy możemy sobie”pozwolić” na drugie i chyba nie;) Jeszcze nie tak dawno postulowalam tylko jedno;) (rozum), ale wygralo pragnienie…
    jestem w trakcie starań. I są duże szanse, że się udalo.

    Edited by ahimsa on 2006/07/24 20:51.

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 17)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close