I co ja mam zrobić z tym moim chłopem???

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 16)
  • Autor
    Wpisy
  • #28339

    lena25

    Cześć dziewczyny, muszę się Wam wyżalić…. bo naprawdę nie mam komu o takich sprawach. Mój mąż jest naprawdę fantastyczny, kocha mnie, troszczy się o mnie, pomaga jak moze, ale… no właśnie. Nasze życie seksualne po ślubie rzeczywiście stało się dość monotonne, ale od czasu, kiedy mój gin zabranił nam się kochać ze względu na zagrożenie przedwczesnym porodem – namiętność całkowicie zniknęła! Nie ma dosłownie nic!!! A mnie tak strasznie tego brakuje…. rozmawiałam o tym z mężem tłumacząc mu, że potrzebuję jego czułości wyrażanej w łóżku, ale… jak grochem o ścianę… postanowiłam że więcej nie będę się prosić. On już od 3 tygodni mnie nie dotknął! A wczoraj na dodatek zapytał jakoś tak pomiędzy wierszami, czy po urodzeniu dziecka będę się starała wrócić do poprzedniej figury!!! Powstrzymywałam się siłą żeby się nie rozryczeć. Udało mi się, za to dziś od rana mam doła i rozryczałam się, jak tylko wyszedł do pracy… w tym chyba cały sęk: ja go po prostu nie podniecam z tymi dodatkowymi kilogramami i wystającym brzuszkiem… Nie wiem co mam robić. Przeszło mi przez myśl, że jeśli tak dalej będzie to się wkurzę i naprawdę zaczniemy się kochać dopiero jak wrócę do formy (czyli najwcześniej gdzieś za pół roku albo jeszcze dłużej !!!!!!!!!!!!!!). Poradźcie co w takiej sytuacji bo już załamuję ręce…..

    Lena i Maleństwo (26.01.2004)

    #375865

    jenny

    Re: I co ja mam zrobić z tym moim chłopem???

    Witam;
    mam podobny problem, przed slubem b.dobrze, po slubie bez rewelacji, a teraz w ciazy posucha.
    Ogolnie nie stanowi to ogromnego problemu, chociaz czasami brakuje mi seksu.
    W przypadku mojego meza wynika to raczej ze strachu i obawy o dziecko(chociaz nie ma zadnych przeciwskazan medycznych), a czasami mam wrecz wrazenie, ze maz uwaza sex w ciazy za niestosowny?
    Uwazam jednak, ze nie jest to dobre, ale z drugiej strony nie bardzo chce mi sie inicjowac „bara bara”
    pozdawiam;
    Jenny



    #375866

    gacka

    Re: I co ja mam zrobić z tym moim chłopem???

    Skąd ja to znam??? Mój mąż również jest bardzo kochany, dba i troszczy się o nas, ale w sprawach łóżkowych jest raczej tradycjonalistą (tak sobie go określam). Albo pełen sex, albo w ogóle. A ja potrzebuję tego by mnie objął, przytulił, pocałował, a nie koniecznie kochał się ze mną za każdym razem jak tylko go dotknę. Teraz w ciąży jest też trochę inaczej – na początku to ja raczej unikałam zbliżeń ze względu na obawę o dzidzię, a także zdrowotnych – przyplątała się mi grzybca. Teraz jest trochę lepiej, ale też bez szaleństw – albo na maksa, albo wcale. Też myślałam, że to kwestia tego, że stałam się grubsza i mniej atrakcyjna, ale już wyjaśniliśmy sobie to – mąż twierdzi, że podobam mu się nadal, a nawet byłam świadkiem jego rozmowy z kolegą, którego żona też była w ciąży i oboje stwierdzili, że kobieta w ciąży wygląda nawet bardzije pociągająco – w co jakoś ja osobiście nie mogę uwierzyć – hihihi.
    Ach – trudne jest życie z tymi chłopami, ale bez nich nie byłoby tej rozmowy – bo to w końcu są tatusiowie naszych dzieci.

    Duża buźka

    gacka i Kruszynka (19.03.04)

    #375867

    lena25

    Re: I co ja mam zrobić z tym moim chłopem???

    Witaj… tak, masz rację, kochamy tatusiów naszych maleństw, ja tego TATUSIA kocham najbardziej na świecie i dlatego jest mi czasem ciężko przez tę „posuchę łóżkową”. Widzisz, w naszym przypadku nawet nie ma mowy o pełnym seksie, bo mam założony szew na szyjkę macicy i po prostu dostaliśmy zakaz od gina, dlatego tym bardziej brakuje mi czułości i pieszczot…
    Tak na marginesie: wiesz, ja zawsze myślałam, ze to kobiety są bardziej tradycyjne w łóżku a mężczyźni lubią eksperymentować, a tu proszę! W naszym przypadku to ja mam zdecydowanie większy temperament i inwencję niż mój mąż… no cóż, to by było na tyle… mam nadzieję, że jeszcze będzie przepięknie. Pozdrawiam Was.

    Lena i Maleństwo (26.01.2004)

    #375868

    wizard111

    moge cos doradzic???

    Sprawdza sie! Sluchajcie-zlapcie tych „swoich miskow”,najlepiej kiedy razem lezycie w lozku-zrobcie cos do jedzenia i porozmawiajcie.Opowiedzcie im o swoich potrzbach prosto z mostu-ze chcecie byc prztulane i ze mizianie sie niekoniecznie musi prowadzic do sexu.Rozwiejcie ich obawy i leki o dziecko ( bo czesto tak jest ze oni sie po prostu boja „uszkodzic” dzidziusia)jesli nie mozecie sie kochac to przeciez jest mnostwo innych zabaw mniej „inwazyjnych” niz sex.Same sie przytulajcie do nich,troche ich trzeba czasem poczarowac zeby ten „lod” zniknal.Bedzie dobrze.Ach te chlopy jakie one sa niedomyslne!!!! Pozdrowienia.Ja bym mimo wszystko probowala i probowala :-))

    #375869

    wizard111

    do Leny

    Z ta figura to sie nie przejmuj-Twoj facet pewnie ma dume urazona i tak Ci z lekka docina-nie mozesz go poduszka rabnac???Kocha Cie i napewno nie chcial ale jak to sie mowi tam gdzie emocje tam goraco,i to sie moze wyrazac w sposob niekoniecznie mily jak wiesz.Mezczyzni inaczej odbieraja pewne sprawy.Nie doluj sie zatem tylko zbierz jeszcze sily i probuj.warto! ….skoro jest Twom wybrankiem.
    Pozdrowienia
    Ps na marginesie to ja swojego lapie i nie puszczam,jak chce to sie przytulam do niego a on nie ma nic do gadania ;-)))



    #375870

    lena25

    Re:dzięki Wizard

    …niby masz rację, chciałabym mieć takie beztroskie podejście jak Ty. Niestety nie zawsze potrafię… a faceci to naprawdę neandertalczycy! Rozmowy już były, bez skutku (chociaż za każdym razem przyznawał mi rację i się ze mną zgadzał), więc następnym razem chyba faktycznie posłużę się poduszką ;-))))))))
    Kocham tego swojego neandertalczyka….

    Lena i Maleństwo (26.01.2004)

    #375871

    agniesia22

    ACH…te chlopy

    Moje Kochane….tak czytam i w sumie sie ciesze, ze nie jestem osamotniona.Co prawda u mnie sex bywa…chociaz zadziej niz przed ciaza ale mam wrazenie, ze to ja bardziej tego chce.Ale tak naprawde to ja domagam sie czulosci, przytulania, calowania, glaskania i tak ciagle a moj maz nire bardzo to rozumie.Dla niego to chyba wiaze sie jedynie z sexem-takie teraz wysowam wnioski.Mimo, iz mowie mu ze chcez zeby mnie tulil kiedy tylko moze to on nie dokonca wie o co mi chodzi-niestety.No coz takie wlasnie sa chlopy…..ale w koncu kochaja sie z nami bo niby skad te fasolki:)

    Agniesia+fasolka(09.05)

    #375872

    asia80

    Re: I co ja mam zrobić z tym moim chłopem???

    My na poczatku ze wzgledu na zagrozenie uzgodnilismy ze poczekamy z seksem, ze najwazniesza jest nasza milosc. Moj maz uwaza ze kochanie w ciazy jest czyms malo stosownym, a ja po prostu boje sie o maluszka, jakies niepotrzebne skurcze itd. Najwazniejsze ze to nasza obopolna decyzja, ale czasem jest mi zle i zastanawiam sie czemu mojemu mezowi „mnie” nie brakuje. Wlasciwie nie pytalam, wiec jak radzi Wizard pogadam z nim;) Oczywiscie przy pierwszych uzgodnieniach trzeba bylo jasno Panu wytlumaczyc ze bez seksu nie oznacza bez czulosci, wiec przytula mnie co chwila, az czasem mnie denerwuje bo przeszkadza mi w dziwnych okolicznosciach (np. przy tak waznej czynnnosci jak robienie sobie herbatki;))) Mimo abstynencji jest mi bardziej bliski niz kiedykolwiek w zyciu.

    Asia i maluszek 😉 (24 tygodniowy)

    #375873

    lena25

    Re: I co ja mam zrobić z tym moim chłopem???

    Ano właśnie, ja też się tym niepokoję. Dlaczego mój mąż tak łatwo i po prostu zrezygnował z seksu?? Czy jemu mnie nie brakuje? Prawdę mówiąc wolałabym, żeby widać było że troszkę tęskni za tym… no ale cóż tu się użalać. Najważniejsze żeby nasze maleństwa urodziły się zdrowo, a potem już my tym naszym facetom pokażemy ;-))))))) !!!

    Lena i Maleństwo (26.01.2004)



    #375874

    asia80

    Re: I co ja mam zrobić z tym moim chłopem???

    Czasem sobie wyobrazam (tyle mojego) jak to bedzie po pologu fajnie. Taka 1 nocka i jakby 1 raz – znowu ;)))) Moze oni tez sobie o nas mysla? Musimy zapytac!!! Smiejemy sie ze znajomymi ze moze sobie sam radzi? (hi, hi) – mowi ze nie 😉

    Asia i maluszek 😉 (24 tygodniowy)

    #375875

    mala103

    A MOŻE TY ZACZNIJ !!! :-))

    Wiwm że to przykre słyszeć coś takiego sama się miała okazję o tym przekonać ale ja nie czekałam długo i od razu powiedziałam mężowi co myślę o jego stwierdzeniu a co do sex-u to jest tyle jego odmian i wcale nie musicie mieć stosunku i może być fajnie może ty zawstydz męża i zacznij sama a jak on nie będzie chętny to poprostu ma obawy ale nie przejmuj się tym mój mąż nie chciał się ze mną kochać od 7 miesiąca bo siębał że dziecko uszkodzi głowa do góry , nałóż fajną koszulkę nocną i do dzieła.Poprostu zaskocz męża

    Ania i Alicja(26.02.03)



    #375876

    oliwia

    Re: I co ja mam zrobić z tym moim chłopem???

    Witam!Jak sobie czytam o tych waszych facetach,to musze powiedziec ze mi jest bardzo przykro ,ze odsuneli sie od was jesli chodzi o sprawy lozkowe:(Ja takiego problemu nie mam,moj Misiu jest bardzo czuly i na kazdym kroku mi okazuje milosc i pieszczote.Jesli chodzi o sex to mogl by byc codziennie ale niestey checi sa ale jest tez zmeczenie.Niestey dosyc dlugo pracuje „dawca spermy”:))i nieraz jest zmeczony.Ale dziewczyny glowa do gory i zacznijcie uwodzic swoich mezow,napewno wiecie co podnieca wszych mezczyzn,no i wazna tez jest rozmowa z nimi,trzeba wylozyc kawe na lawe.Przeciez duze jest piekne:)Ja przed ciaza do szczuplych nie nalezalam,a teraz jestem w 27 tygodniu i wygladam jak”banka stanka”:)No i nadal sie podobam swojej milosci(chociaz jak sie poznawalismy to bylam szczuplejsza,rozmiar 40/42)A wiec dziewczyny zakasac reakwy i wziasc sie za tych waszych chopow!!!Pozdrawiam

    #375877

    tereniak

    Re: I co ja mam zrobić z tym moim chłopem???

    Witaj doskonale Cie rozumiem wsumie to ostatnio rozmawiałam z mężem bo u nas tez sie sporo zmieniło szczególnie w mojej psychice moj mąz raczej boi sie że maleństwu cos sie moze stac i teraz to juz bardzo rzadko idziemy na całośc a propos tych okrągłych kształtów to sama nieczuje sie zbyt seksownie mąz raczej tęż sugeruje że kiedys wygladałam lepiej ale to prawda mysle ze to my kobiety przesadzamy ciąza to nie figura modelki wyluzujmy sie a po ciazy bierzmy sie za sport i diete bo samopoczucie jest wazne a mężczyznie to prawda tak mysle że większosc reaguje na ciazowe kształty nie mowiąć o Nas ale brzusie mamy piekne i kochane w nich malenstwa a to dla na s teraz najwazniejsze bądzmy w kontakcie ok? Ja czasami mam doła jak sie niemam w co ubrac ufff ale to przeciez jeszcze 2miesiace i 10dni co to jest w porównaniu do tego co sie przeszło trzymaj sie cieplutko pozdrawiam paaaaaaaaaaaaaaaaa

    #375878

    biancia

    Pół roku – to malutko:)

    Kochana ja jestem w znacznie gorszej sytuacji. Ostatni raz kochałam się z mężem 30 marca!!! – kiedy to poczęło się nasze dziecko. Potem ginekolog zabroniła i tak jest do dziś. termin mam na grudzień i do tego czesu mam nadal nie uprawiać seksu a potem jeszcze trzeba poczekac „chwilkę” po porodzie. Tak gdzieś do sierpnia mój mąż wykazywał brak współżycia i jakoś starałam się mu to wynagradzać – bo, jak mówi moja lekarka jest wiele środków zastępczych zamiast samego stosunku. Jednak ja nie mogłam mieć z tego żadnej przyjemności, bo mój brzuch od razu się stawiał. Mąż stiewrdził, że w takim razie on połączy się ze mną w bólu…. W sierpniu wyskoczył mi brzuszek i mąż przestał mnie nawet przytulać. Boi się, że za mocno mnie ściśnie… narazie jakoś trwam, mam nadzieję, że po porodzie wróci wszystko do normy, bo bardzo za nim tęsknię..

    bianka i wigilijna dziewczynka

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 16)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close