Jak jest u Was z prowadzeniem auta?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 63)
  • Autor
    Wpisy
  • #118983

    kamelia

    Mam prawko naście lat. Nie prowadzę auta od kilku lat. Zrezygnowałam jakiś czas temu, bo nigdy się nie czułam dobrze jako kierowca. Jak jest u Was?

    #5624381

    bratek

    ja się czuje doskonale za kierownicą ale nie wiem czy mogą to samo powiedzieć Forumki, które wiozłam na zlot :Śmiech:

    a na poważnie, jeżdzę bo muszę i lubię
    mieszkam na wsi, codziennie dojeżdzam do Poznania z chłopakami do szkoły, popołudniu ich przywożę
    nie straszne mi korki, kocham autostrady bo lubię prędkość
    i lubię zmieniać auta, nie lubie monotonii



    #5624382

    chilli

    Nie wyobrazam sobie zycia bez auta.

    #5624383

    kantalupa

    Jestem kierowca w rodzinie. Maz jezdzi duzo rzadziej niz ja. Nie czerpie jakiejs szczegolnej przyjemnosci z jazdy, ale jestem za to fatalnym pasazerem.

    #5624384

    agula31

    Ja prawo jazdy mam od 2 lat. Zrobiłam z przymusu, jestem sama z dwójką dzieci na wsi. Małż tylko w weekendy. Nie wyobrażam sobie juz dziś jak żyłam bez samochodu 🙂 ale kierowcą jestem raczej bardzo średnim. Jeżdzę duzo, daje radę, ale jakiejś dzikiej przyjemności z tego nie mam. Boję się tłoku miast więc np. Warszawa, Łódz, bo tu się najczęsciej znajduję, to tylko z małżem u boku, czuję się pewniej. Małż mówi, że się wyrobiłam i duzo lepiej mi idzie niz np. rok temu 🙂
    A co do Bratka to popieram, dobrze jeżdzi, miałam przyjemność jechać z nia na zlot 🙂

    #5624385

    zuzel

    Uwielbiam jeździć w trasy. To mnie odpręża. Wtedy czuję się wolna.
    Po mieście wczesnym rankiem czy po nocy też lubię.
    Za to w godzinach szczytu, w korkach, kiedy trzeba wymuszać, jeśli chce się zmienić pas, nie lubię. Nie boje się tego, ale to dla mnie średnia przyjemność.
    Dlatego najczęściej w trasy jeżdżę ja, a po mieście M.



    #5624386

    morzenadziei

    mam prawo jazdy od 10 lat, jezdze sporadycznie, najczesciej jak m nie moze (z wiadomego powodu :p ), w moim miescie samochod jest do niczego nie potrzebny, wole pojechac rowerem albo isc na piechote. Nienawidze prowadzic samochodu, czuje sie źle, niewygodnie.Chociaz jak trzeba to jestem wstanie pojechac kilkaset kilometrow.

    #5624387

    izabel-la1986

    Nie wyobrażam sobie życia bz auta ponieważ mieszkam na wsi rano jedzie jeden pocąg i jeden po południu dlatego chcąc załatwić jaką kolwiek pierdołe w mieście mósiała bym być cały dzień poza domem. Uielbiam jeździć.

    #5624388

    monikachorzow

    prawko mam naście lat( zrobiłam je bo założyłam się z kumpelą),jeździłam troszkę na początku a potem 10 lat wcale.zaczęłam znów 2-3 lata temu ale tylko dlatego że pracuje w tak fatalnym miejscu gdzie autem jadę 10 minut a komunikacją 45 minut…
    nie lubie jeździć,źle czuję sie za kierownicą,absolutnie nie wyjadę na autostrade…. moja trasa to dom-praca- okoliczne sklepy. mąż mówi że mój pantograf dalej nie sięga -i chyba ma racje… od maja nie jechałam autem bo jak tylko lato przychodzi to siadam na rower i juz jestem chora na mysl,że w październiku przyjdzie czas przesiadki z roweru na auto 🙁
    jako pasażer też nie jestem lepsza. boje sie szybkosci ,ruchu na drodze… mam lęki komunikacyjne np ze ciężarowka z pasa obok zjedzie na nas itp….chyba powinnam to leczyć….
    jeżdzę z mężem czasami na motocyklu jako pasażer… i tu tez przeżywam katusze…. boje się prędkości a zakręty pokonuje na bezdechu z zamkniętymi oczami…
    chyba jestem przypadkiem na kozetkę do psychoanalityka :Hmmm…:

    #5624389

    kevlar-girl

    Uwielbiam jeździć to mnie odpręża, nie wyobrażam sobie życia bez auta.
    rocznie robię po 40 tyś. km
    jestem zrosnięta z kierownicą, jeżdżę pewnie i szybko
    prawko mam od 19 lat i nigdy nie spowodowalam ani wypadku, ani stłuczki



    #5624390

    kamelia

    Zamieszczone przez MONIKACHORZÓW
    prawko mam naście lat( zrobiłam je bo założyłam się z kumpelą),jeździłam troszkę na początku a potem 10 lat wcale.zaczęłam znów 2-3 lata temu ale tylko dlatego że pracuje w tak fatalnym miejscu gdzie autem jadę 10 minut a komunikacją 45 minut…
    nie lubie jeździć,źle czuję sie za kierownicą,absolutnie nie wyjadę na autostrade…. moja trasa to dom-praca- okoliczne sklepy. mąż mówi że mój pantograf dalej nie sięga -i chyba ma racje… od maja nie jechałam autem bo jak tylko lato przychodzi to siadam na rower i juz jestem chora na mysl,że w październiku przyjdzie czas przesiadki z roweru na auto 🙁
    jako pasażer też nie jestem lepsza. boje sie szybkosci ,ruchu na drodze… mam lęki komunikacyjne np ze ciężarowka z pasa obok zjedzie na nas itp….chyba powinnam to leczyć….
    jeżdzę z mężem czasami na motocyklu jako pasażer… i tu tez przeżywam katusze…. boje się prędkości a zakręty pokonuje na bezdechu z zamkniętymi oczami…
    chyba jestem przypadkiem na kozetkę do psychoanalityka :Hmmm…:

    Monika, pokrewieństwo poczułam… 😉

    #5624391

    olesia

    Zamieszczone przez Kamelia
    Mam prawko naście lat. Nie prowadzę auta od kilku lat. Zrezygnowałam jakiś czas temu, bo nigdy się nie czułam dobrze jako kierowca. Jak jest u Was?

    Jezdzę, bo musze, ale to uwielbiam 🙂 Chyba dobrze prowadzę 🙂



    #5624392

    ztforka

    Uwielbiam, prawko zrobiłam jak tylko mogłam czyli w wieku 17 lat. Od tego czasu jeżdżę regularnie – uwielbiam zarówno miasta jak i trasę, chociaż odkąd mam dzieci to nie czuję potrzeby szybkiej jazdy. W domu to ja prowadzę, małza przyuczyłam jak zaczęliśmy razem mieszkać (parę miesiecy wcześniej dostałam auto w prezencie na koniec studiów – zjechanego punciaka, ale był wyłącznie mój ;)) Teraz jeździmy na zmianę, ale jestem koszmarnym pasażerem. Jak trzeba gdzieś w mieście szybko sie dostać, lub jechać w rózne miejsca podczas jednego wypadu, to tylko ja prowadzę. Nie mam najmniejszych problemów z żadnymi manewrami różnej wielkości autami. Jeździłam różnymi modelami – od tico do busa.

    Nie szaleję (już :Wstyd:), nie wymuszam, ale też nie daję sobie w kaszę dmuchać.

    Niestety nie przepadam za jazdą nocną z powodu problemów z widzeniem zmierzchowym.

    A prawko zdane za drugim razem, za pierwszym oblałam za prędkość na placu 😉 No bo kto jeździ na półsprzęgle?

    #5624393

    monikachorzow

    Zamieszczone przez Kamelia
    Monika, pokrewieństwo poczułam… 😉

    przynajmniej nie jestem sama :Hyhy::Hyhy::Hyhy:

    #5624394

    gobin

    prawko mam od 3 lat chyba jakoś, lubię jeździć, nie boję się jeździć, mogę zmieniać samochody, czasami dziennie robię po 200 km

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 63)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close