jak odzwyczaić od smoka

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 26)
  • Autor
    Wpisy
  • #113877

    moni-ka

    jak w temacie: jak odzwyczaić dziecko od smoka?
    macie jakies wypróbowane sposoby? odzwyczajałyście stopniow tj przez ograniczenie smoka do drzemki i na noc? czy może radykalnie – nie ma i już?

    Marcyśka ma 19 mcy, ma za sobą okres kiedy sama się od smoka odstawiła, potem przy zębach do niego wróciła a teraz to jej najlepszy przyjaciel
    przypomni sobie o nim w ciagu dnia ni z gruchy ni z pietruchy no podczas zabawy i jest ryk

    nie wiem jak ją oduczyć? kupic sobie nerwosol i wyrzucic wszystkie smoki? czy może ograniczać po mału, stopniowo?

    jak Wy to zrobiłyście?

    ps.
    obcinanie końcówki nie pomogło
    tłumaczenia, ze smoka nie ma, ze kolega nie ma smoka, ze jest be, ze krzywe zabki też nie skutkują

    #5181359

    beamama

    Nic nie poradzę, bo moje dzieci bezsmokowe, ale oglądałam ostatnio super nianię, która zabrała dziecko do miłej pani stomatolog, która wyjaśniła, jak to bardzo krzywią się ząbki od smoczka i dała dziecku płytkę przedsionkową zamiast smoczka, ale dziecko było starsze więc bardziej kumate – 3latek.



    #5181360

    mufa

    U nas to było tak: w tamtą niedzielę wracałyśmy z kościoła i Karola rzucała smoczkiem na ziemię, więc jej powiedziałam, że w końcu nie zauważę jak wyrzuci i go nie znajdziemy potem. No ale nie posłuchała i wyrzuciła, ja oczywiście nie widziałam, ale sąsiadka zauważyła i mi go dała. Stwierdziłam, że skoro Karola nie zauważyła, że go biorę to wykorzystam na oduczenie.
    Pierwsza noc masakra, darła się tak jakby ją ze skóry obdzierali, aż w końcu zasnęła obok mnie na sofie.
    Następna też dramat wielki, ale udało się zasnąć – tym razem w foteliku rozkładanym na płasko, przed tv.
    Trzecia noc sukces, prawie bez płaczu i już w swoim łóżku:Hura!:
    Potem znowu kryzysy, ale płacze już coraz mniej. W sumie to tylko kilka razy ryknie i zasypia:Wow!: więc myślę, że niebawem już całkiem zapomni:Fiu fiu:

    #5181361

    bep

    Od kiedy skończyli rok smok był tylko do spania. W południe i wieczorem. Mimo, że butelkowi i smokowi bez problemu dali się odstawić. Bezboleśnie. Szy ok 18 m-cy eM blisko 2 lat. Po prostu nie daliśmy i już… Najlepiej jak noc poza domem – u Babci np. Jeden raz pójdzie to potem po kłopocie 😀
    Moja Siostra była mocno przyzwyczajona, jeszcze pół roku od zabraniu dyda budziła się po niego :Boje się:

    #5181362

    moni-ka

    dzięki bea 🙂 już nawet znalazłam gdzie kupić w necie

    #5181363

    bep

    Zamieszczone przez beamama
    Nic nie poradzę, bo moje dzieci bezsmokowe, ale oglądałam ostatnio super nianię, która zabrała dziecko do miłej pani stomatolog, która wyjaśniła, jak to bardzo krzywią się ząbki od smoczka i dała dziecku płytkę przedsionkową zamiast smoczka, ale dziecko było starsze więc bardziej kumate – 3latek.

    Bea! Ale wiesz, że z tym sie nie da spać…
    Byłam opornym dzieckiem ssącym kciuka :Boje się:, szkolniakiem, z przodozgryzem. Miałam chyba z 7 lat. Dali mi takie cudo. Ortodontka dała 😉 Z tego co pamiętam nigdy z tym nie zasnęłam :Fiu fiu:
    To jedno z najgorszych wspomnień z dzieciństwa :Boje się:



    #5181364

    moni-ka

    bea poczytałam, ale to chyba bardziej sprzęt ortodontyczny jest
    ale spytam swoja dentystke

    Zamieszczone przez mufa
    U nas to było tak: w tamtą niedzielę wracałyśmy z kościoła i Karola rzucała smoczkiem na ziemię, więc jej powiedziałam, że w końcu nie zauważę jak wyrzuci i go nie znajdziemy potem. No ale nie posłuchała i wyrzuciła, ja oczywiście nie widziałam, ale sąsiadka zauważyła i mi go dała. Stwierdziłam, że skoro Karola nie zauważyła, że go biorę to wykorzystam na oduczenie.
    Pierwsza noc masakra, darła się tak jakby ją ze skóry obdzierali, aż w końcu zasnęła obok mnie na sofie.
    Następna też dramat wielki, ale udało się zasnąć – tym razem w foteliku rozkładanym na płasko, przed tv.
    Trzecia noc sukces, prawie bez płaczu i już w swoim łóżku:Hura!:
    Potem znowu kryzysy, ale płacze już coraz mniej. W sumie to tylko kilka razy ryknie i zasypia:Wow!: więc myślę, że niebawem już całkiem zapomni:Fiu fiu:

    my wczoraj byliśmy na działce warzywka podlac, Marcysia nabierała wodę do konewki i smoczek wpadł jej do wielkiej beczki
    widziała i mimo to cała drogę wrzeszczała ze chce smoka, to było ok 8 minut drogi a ja myslałam ze osiwieje :Strach: nie wiem czy mi nerwosol wystarczy

    Zamieszczone przez Bep
    Moja Siostra była mocno przyzwyczajona, jeszcze pół roku od zabraniu dyda budziła się po niego :Boje się:

    :Boje się::Boje się:

    #5181365

    mufa

    Zamieszczone przez Bep
    Bea! Ale wiesz, że z tym sie nie da spać…
    Byłam opornym dzieckiem ssącym kciuka :Boje się:, szkolniakiem, z przodozgryzem. Miałam chyba z 7 lat. Dali mi takie cudo. Ortodontka dała 😉 Z tego co pamiętam nigdy z tym nie zasnęłam :Fiu fiu:
    To jedno z najgorszych wspomnień z dzieciństwa :Boje się:

    Też takie cudo miałam i bardzo go nie lubiłam :Fiu fiu:

    #5181366

    mufa

    Zamieszczone przez moni_ka
    my wczoraj byliśmy na działce warzywka podlac, Marcysia nabierała wodę do konewki i smoczek wpadł jej do wielkiej beczki
    widziała i mimo to cała drogę wrzeszczała ze chce smoka, to było ok 8 minut drogi a ja myslałam ze osiwieje :Strach: nie wiem czy mi nerwosol wystarczy
    :Boje się::Boje się:

    Powiem Ci, że ja też miałam chwile słabości, ale jak już postanowiłam to muszę wytrwać

    #5181367

    moni-ka

    Zamieszczone przez mufa
    Powiem Ci, że ja też miałam chwile słabości, ale jak już postanowiłam to muszę wytrwać

    ja jeszcze nie postanowiłam :Śmiech::Śmiech: ale bardzo bym chciała



    #5181368

    beamama

    Zamieszczone przez Bep
    Bea! Ale wiesz, że z tym sie nie da spać…
    Byłam opornym dzieckiem ssącym kciuka :Boje się:, szkolniakiem, z przodozgryzem. Miałam chyba z 7 lat. Dali mi takie cudo. Ortodontka dała 😉 Z tego co pamiętam nigdy z tym nie zasnęłam :Fiu fiu:
    To jedno z najgorszych wspomnień z dzieciństwa :Boje się:

    Ja się zupełnie nie znam 😉 Zawadzka zalecała to dziecku przy oglądaniu bajek i zasypianiu właśnie :Hmmm…:

    #5181369

    bep

    Zamieszczone przez beamama
    Ja się zupełnie nie znam 😉 Zawadzka zalecała to dziecku przy oglądaniu bajek i zasypianiu właśnie :Hmmm…:

    😉 Jak to superniania 😉
    Zdarza się Jej mieć pomysły z choinki 😉 :Fiu fiu:



    #5181370

    werbla

    ja mam podobny problem, z tym, że moja da sobie powiedziec, że smoczek be czy cos w tym stylu…spała już nie jeden raz bez, ale zastepuje go placem…więc dalej sie męczymy ze smoczkiem
    więc ja to dopiero mam problem :Foch:

    #5181371

    olusia

    Monika u nas ten sam problem. Mili w dzień ciągle by ze smokiem chodziła. Ale nie pozwalam. Chowam, żeby nie widziała. A jak pyta to zagaduję, zmieniam temat i spokój. Za to nie ma mowy żeby zasnęła w dzień czy w nocy bez smoka. Tylko w aucie uśnie. Na razie uczymy się sikać do nocnika, więc smoczek jeszcze trochę u nas pobędzie.
    Ale Patryka próbowałam odzwyczaić dwa razy. W okolicach 1,5 roku, ale po kilku nieprzespanych nocach dałam spokój i smoczek wrócił. Drugi raz jak Patryk miał 2 lata. Zasnął w dzień sam, bez smoka. Więc w nocy też nie dałam. Długo trwało usypianie, ale nie było tragedii. Kolejny noc też ok. Coraz rzadziej pytał o smoka, w końcu zapomniał.
    Z Milką też czekam do ok 2 urodzin.

    #5181372

    majeczka1

    u nas było tak, w ciągu niecałego tygodnie było spokój
    zacytuje ci post który dziewczynom pisałam 1 marca

    „jak ścieliliśmy łożeczko z Wojciem to mówię do Wojcia że smoczek bee i się zepsuł i trzeba wyrzucić do kosza ( Wojtek sam wyrzuca wszelkie śmieci i co jest bee do kosza). Popatrzył na mnie nie wziął smoczka , dalej w trakcie zabawy mówię: smoczek zepsuty trzeba go wyrzucić i nie będzie już z Tobą spał, dalej smoczek czeka na wyrzucenie do kosza. Gdy Wojciu poszedł się napić , nie myśląc długo obcięłam bardziej końcówkę, Wojciu przyszedł i wziął smoczek ja dalej gadke o koszu , bee smoczku itp, ten popatrzył wyhaczył obcięcie i poszedł do kuchni wyrzucić,. Tak wiec teraz czekam na drzemkę i noc bo z tym chyba będzie gorzej, mam nadzieję że tydzień i będzie po problemie.”

    zasypianie do drzemki trwało troszkę dłużej bo ok 20 minut a wieczorne zasypianie poszło bez problemu, któraś noc się obudził z pytaniem o smoczka to mu przypominałam że smoczek się zepsuł i sam go wyrzucił, poszło szybciej i gładko , myśłam że będzie gorzej , mimo że miał smoka tylko na noc i na drzemkę w ciągu dnia nie miał smoka w swoim zasięgu

    a to metoda koleżanki:
    jeśli wasze dziecko memla smoczek o danym kształcie, kupcie identyczny pod względem tarczy tylko w innym kształcie bądź jeśli zuje kauczukowy kupcie silikonowy czyli taki co nie będzie odpowiadał w żuciu dzieciakowi , u niej to podziałało , położyła smoka na widocznym miejscu, dziecko wzięło chciało rzuć ale coś było nie halo ( wcześniej miał kauczukowy kupiła identyczny tylko silikonowy), mama mówiła że to twój smoczek ale nic chciał dalej , więc wmawiała że się popsuł i nie można go rzuć i że jest be i tym sposobem dziecko odstawiło smoczka, zasnęło szybciej niż mój na drzemce i noc
    może i której z was ten sposób przejdzie, małe oszustwo ale w słusznej sprawie

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 26)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close