jak to się szybko zapomina…

Postów wyświetlanych: 14 - od 1 do 14 (wszystkich: 14)
  • Autor
    Wpisy
  • #53006

    biancia

    Słyszałam, że szybko się zapomina o trudnościach porodu – i to jest prawda. Pamiętam, że było ciężko, ale na drugie dziecko jestem zdecydowana już teraz.
    Mój synek jutro kończy 9 miesięcy. Byłam kilka dni temu u takiej biednej dziweczyny, której urodziło się dziecko. zawiozłam jej ciuszki, pieluszki, butelki… Kidy ona oglądała moje podarki dała mi 2-miesięczną Weroniczkę na ręce.A ja nie umiełam jej trzymać!!! Myślałam, że sama jej coś doradzę czy pokaże jeśli chodzi o opiekę nad dzieckiem a sama bałam się z małą na rękach poruszać!! To podtrzymywanie główki, to maleństwo, które nie jest jeszcze sztywne…. ależ byłam zdziwona. Oczywiście udawałam twardziela, ale nogi mi się trzęsły.
    Pozdrawiam

    bianka i Bartuś (05.12.2003)

    #679357

    lea

    Re: jak to się szybko zapomina…

    Pamietam swoje zaskoczenie kiedy moja pediatra stwierdzila ze ja na pewno sprawniej ubiore dziecko po badaniu… no jak to – ona, matka 2 dzieci (ale duze chlopy to juz sa…), badajaca dzieci na co dzien? Przeciez powinna miec doswiadczenie…
    a wlasnie ze nie… na pewno rzadko ubiera leczone przez siebie dzieci i tak naprawde wlasnie ona ma mniejsza wprawe niz mamy…

    Lea i Mateuszek



    #679358

    amber

    Re: jak to się szybko zapomina…

    Marta, może Bartek długo jedynakiem nie pobędzie
    Ja o trudach porodu powiedzieć niewiele mogę bo poszło szybko i lekko. Ale jeśli chodzi o takie maluszki…to fakt. Strach jest…ale to też dlatego, że to nie Twoje dziecko. W stosunku do swojego na pewno bedziesz bardziej odważna…i z pewnym doświadczeniem

    Beata i

    #679359

    Anonim

    Re: jak to się szybko zapomina…

    Ja tez niedawno trzymalam coreczke kolezanki – prawie 3 mies. i powiem Ci ze jak ja bralam to rece mi sie trzesly a potem dokladnie to samo – nie wiedzialam jak ja trzymac ani jak sie z nia ruszac ! Tez bylam w niezlym szoku….

    Monika, Mateusz & Nina 19.11.2003

    #679360

    krzemianka

    Re: jak to się szybko zapomina…

    Podziwiam Cię, że już chcesz mieć drugie dziecko…
    Ale ja nie o tym… Kiedy mojej kuzynce urodzila się corka i dostalam małą do potrzymania, nie wiedzialam jak się do tego zabrać i jak ją trzymać, żeby głowka nie leciala. Jakas taka bezwladna i gietka ta mala byla…. Bylam bardzo zdziwiona, że jak to?! Ja, taka doświadczona matka i boi się noworodka! Normalnie bałam się tej malej i bałam się, że będę tak samo nieporadna ze swoim dzieckiem. Co okazało się oczywiście nieprawdą. Kiedy dostalam Huberta, od razu wiedzialam , co i jak 🙂 O tym nie można zapomnieć :))) Prawda jest w powiedzeniu, że cudze noworodki są zawsze mniejsze 😉

    PS. Piszesz, ze jesteś zdecydowana na 2 dziecko… Robisz coś w tym kierunku?

    Igor(14 m.) i Hubert (17.8.04)

    #679361

    laminja

    Re: jak to się szybko zapomina…

    Ja od czasu do czasu przypominam sobie zdjęciami o tym, że Szymek był malutki. Porodu i cięcia nie zapomniałam, ale nie pamiętam już bólu i męczarni jakie przechodziłam po cc. Nie pamiętam też jak to jest być w ciąży i mieć duży brzuch :)) Zupełnie nie pamiętam… A synuś już jest taaaaaki duży, choć ma dopiero 9 miesięcy. Czas leci jak szalony.

    Moja przyjaciółka urodziła w niedzielę synka, ważył 2,5kg. Szymon nigdy nie był taki mały. Ważył 4kg i był tłuściutki 🙂 a tamten chłopiec jest jak mała pchełka 😉 drobniutki, chudziutki.

    Jednak nie chciałabym być teraz w ciąży, mieć kolejne dziecko. Muszę się jeszcze nacieszyć moim słonkiem. Naszymi “sam na sam” przytulankami rano :))

    Ale biologia jest fascynująca. Najpierw podziwiałam macicę 😉 hihihi, za jej zdolność do powiększenia się do tak wielkich rozmiarów – z wielkości pięści, a do tego potem wraca do tej wielkości. I jeszcze “opiekuje” się maluszkiem :)) a teraz nie mogę się nadziwić zupełnym brakiem pamięci w kwestii bólu porodowego… wow.

    pozdrawiam

    Szymon



    #679362

    anastazja

    Re: jak to się szybko zapomina…

    Heheheh bo ze swoimi to jest inaczej

    Jagodzia 01.08.03.

    #679363

    kokunia

    Re: jak to się szybko zapomina…

    To samo przeżyłam niedawno, jak koleżanka poprosiła mnie o potrzymanie jej synka- Boże jak ja się bałam!!!!!!!!

    Kokunia i Wiktorek (13.04.2003)

    #679364

    Anonim

    Re: jak to się szybko zapomina…

    Hej
    Ja myślę że zapomina sie kiedy trzyma sie cudze dziecko. U mnie jest dość liczna rodzina, więc po moim synku trzymałam dzieci u moich kuzynek i zawsze trzęsły mi sie ręce.
    Jednak kiedy przyszło mi sie zająć córeczką nie było problemów.
    Pozdrawiam Aga z szymkiem 5 lat i Julcia 3 mies(za tydzień)

    #679365

    kata

    Re: jak to się szybko zapomina…

    hihihi Dorianek ma 3,5 miesiąca i już mi się wydaje taki duży, zapomniałam już jak to jest z tym brzucholem

    tez miałam cc i komplikacje po, ale teraz to się wydaje jakimś dalekmi wspomnieniem , dobre nie?

    Kasia i Dorianek 23.05.04



    #679366

    biancia

    Re: jak to się szybko zapomina…

    nie,nie, nie – nie chcę mieć już teraz drugiego dziecka. Wiem, że będę je miećnapewno, ale nie teraz – muszę się wyspać:)) i choć trochę pochodzić w pozycji wyprostowanej:).
    Jednak są kobiety, które po pierwszym dziecku mówią, że już nigdy… Ja chcę, ale jak Bartek będzie miał około 5 lat.
    Pozdrawiam

    bianka i Bartuś (05.12.2003)

    #679367

    niki23

    Re: jak to się szybko zapomina…

    W stosunku do swojego dziecka człowiek jest zawsze ” odważniejszy”, bo to Twoje dziecko. Ja tez ostatnoi właśnie myślałam o tym,że gdybym tak znów została mamą to nie miałabym pojęcia co i jak sie robi z takim noworodkiem, a przecież 7 miesięcy temu wszystko robiłam przy Ninie :-).
    Na razie zapomniałam jak to jest,ale jak bedzie trzeba to wiem,że przypomnę sobie w trybie natychmiastowym ;-))).
    I u Ciebie też tak bedzie :-)))
    P.S Ja też chciałabym mieć drugie dziecko za ok 5 lat, może znajdziemy się razem na oczekujących 😉 😉
    Pozdrowionka

    Niki i Nineczka 21.01.2004.



    #679368

    klucha

    Re: jak to się szybko zapomina…

    hihi, nie to inaczej ze swoim jest inaczej :)))) z prawy nie wychodzisz tylko w stresie jesteś :))

    Izka i Zuzanka (12.V.2002)

    #679369

    Anonim

    Re: jak to się szybko zapomina…

    to moze wtedy i ja do Was dolacze 🙂

    Monika, Mateusz & Nina 19.11.2003

Postów wyświetlanych: 14 - od 1 do 14 (wszystkich: 14)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close